Dea Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Cezarek szuka domu!!! [URL]http://www.super-nowa.pl/art.php?i=8253[/URL] niestety nie można było napisać dokładnie, że ma być uśpiony i właściciel się go pozbywa, bo...sami wiecie, nie tylko my czytamy gazety. Dobre i to! Quote
alekso Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 a czy ktoś ma jakiś inny kontakt z calineczka793 niż przez forum? Quote
Weronia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 podnoszę pieska... i przy okazji zapytam, dlaczego od razu pies ma być uśpiony? przeciez w takich sytuacjach do schronu dają... :( i gdzie piesek przebywa teraz?? (jak czegoś nie doczytałam to z góry przepraszam) Quote
Tosia2 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Uważasz Weroniu, że dla tego psa schronisko byłoby lepsze?! :-o Jaki procent szans Twoim zdaniem miałby na wyjście z niego? ...pomijając szok jaki przeżyłby pozostawiony w tak głośnym miejscu - Pan odchodzi, pracownik ciągnie go do boksu, psy ujadają, a on nawet nie widzi gdzie dokładnie jest, tymbardziej że to pies który przypuszczalnie swojej posesji nie miał okazji opuszczać..... Do tego inne psy, które nie lubią ułomności i wyczuwając słabość drugiego osobnika znęcają sie nad nim... Nie wiem... Może za dobrze znam realia polskich schronisk... Quote
Neczka Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Weronia']przy okazji zapytam, dlaczego od razu pies ma być uśpiony? przeciez w takich sytuacjach do schronu dają... :([/quote] no właśnie, dlaczego ? :shake: Quote
Weronia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Tosia2']Uważasz Weroniu, że dla tego psa schronisko byłoby lepsze?! :-o Jaki procent szans Twoim zdaniem miałby na wyjście z niego? ..[/quote] ale z tego, co wyczytałam, ma czas do końca kwietnia (o ile się nie mylę) jeśli nie uda się znalezc psu choćby DT do konca kwietnia, to zostanie uśpiony... może szukanie potrwa dłużej... Więc może nie należałoby się tak spieszyć z usypianiem.. o to mi chodzi. Quote
Weronia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Tosia2']...pracownik ciągnie go do boksu, psy ujadają, a on nawet nie widzi gdzie dokładnie jest, tymbardziej że to pies który przypuszczalnie swojej posesji nie miał okazji opuszczać..... Do tego inne psy, które nie lubią ułomności i wyczuwając słabość drugiego osobnika znęcają sie nad nim... Nie wiem... Może za dobrze znam realia polskich schronisk...[/quote] no właśnie wszystko zależy od schroniska, do którego by trafił.. Quote
Dea Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Właściciel chciał go oddać do schronu i stąd o nim wiem. Odmówiono mu. Schron nie przyjmuje psów ze zgłoszeń prywatnych, chyba, że ktoś zapłaci za oddanie, tak jak płacą gminy. Podali mu mój telefon. Poza tym Cezarek nie da sobie rady w schronie - on nigdy nie wychodził poza swoje podwórko, nie miał kontaktu z psami, inne psy raczej budzą w nim strach. Wyobrażacie sobie tego miśka w kojcu z 3-6 psami? Quote
Tosia2 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Widzisz Weroniu... Teoria teorią, ale realia są takie że od 14 lat nie znalazłam schroniska w którym słabsze psy nie byłyby rozszarpywane, w których po nocy nie wynoszonoby trupów... Tak jak pisze Dea... Dla niego schronisko byłoby tragedią... Quote
Dea Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 [quote name='Tosia2']Widzisz... Teoria teorią, ale realia są takie że od 14 lat nie znalazłam schroniska w którym słabsze psy nie byłyby rozszarpywane, w których po nocy nie wynoszonoby trupów...[/quote] niestety...prawo dżungli:-( Quote
Weronia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Tosia2']Widzisz Weroniu... Teoria teorią, ale realia są takie że od 14 lat nie znalazłam schroniska, w którym słabsze psy nie byłyby rozszarpywane, w których po nocy nie wynoszonoby trupów... quote] no Tosia2, chyba żartujesz... przez 14 lat nie widziałaś schroniska, w którym "słabsze psy nie byłyby rozszarpywane, w których po nocy nie wynoszonoby tropów..."????????? pewnie- zdarzają się takie schroniska, ale to nie jest reguła W normalnych schroniskach psy po przyjściu przechodzą prawdziwą kwarantannę, są izolowane w razie potrzeby. i potem dobierane do odpowiednego boksu.. (jesli się nie nadają to trzymane w pomieszczeniu) Tylko mi nie pisz, Tosiu2, że nie istnieją takie schroniska.. po co od razu psa usypiać nie dając mu szansy?:( Quote
Dea Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Weronia na naszym terenie jest jeden schron, nie ma izolatek, wszędzie pełno. Kwarantanna odbywa się w normalnych boksach, gdzie jest kilka psów, nie da rady oddzielić, nie ma gdzie. Własciciel zdecydował, ze lepiej uśpic:-( Quote
Weronia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Dea']Weronia na naszym terenie jest jeden schron, nie ma izolatek, wszędzie pełno. Kwarantanna odbywa się w normalnych boksach, gdzie jest kilka psów, nie da rady oddzielić, nie ma gdzie. Własciciel zdecydował, ze lepiej uśpic:-([/quote] Dea, a może by psa do jakiegoś innego schronu oddać, na czas szukania dt....?? poza Wasz teren?? nawet za pieniądze, powiedzmy... zrzutę zrobic.. co?? :( Quote
Dea Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 W Bielsku jest schron, ale to by faktycznie trzeba za kasę, bo oni z naszego regionu nie przyjmują. Ale nie wiem czy nie lepiej w tym wypadku hotelik? No bo do Bielska miałabym daleko żeby go częściej odwiedzać... Quote
Tosia2 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Weronia']no Tosia2, chyba żartujesz... przez 14 lat nie widziałaś schroniska, w którym "słabsze psy nie byłyby rozszarpywane, w których po nocy nie wynoszonoby tropów..."????????? pewnie- zdarzają się takie schroniska, ale to nie jest reguła [B] W normalnych schroniskach psy po przyjściu przechodzą prawdziwą kwarantannę, są izolowane w razie potrzeby. i potem dobierane do odpowiednego boksu.. ([/B]jesli się nie nadają to trzymane w pomieszczeniu) Tylko mi nie pisz, Tosiu2, że nie istnieją takie schroniska.. po co od razu psa usypiać nie dając mu szansy?:([/quote] Owszem istnieją, ale ile takich normalnych wyliczysz?! Poza tym WE WSZYSTKICH DOCHODZI DO ZAGRYZIEN ! Nie mówimy tu o prywatnych przytuliskach a o tytpowych schroniskach. Jaką szansę ma ten pies na znalezienie domu ze schroniska? Spójrz na to obiektywnie czy warto narażać go na ten horror w którym albo będzi latami siedział, albo rozszarpią go psy, alebo w końcu zostanie uśpiony?! Wypromować go tak jak to robią dziewczyny to jest jedyna sansa na jaką może liczyć ten pies, bo w schronisku zniknie pośród setek nieszczęść... Nie muszę Ci chyba pisać, jakie psy ze schroniska ludzie zabierają... On nie jest osobnikiem który będzie się garnął do rąk, patrzył prosto w oczy i błagał o dom.... Z pełną stanowczością mogę stwierdzić, że dla tego psa schronisko będzie gorsze niż śmierć..... Quote
tylko psy Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Czy jest możliwość skontaktowania się z Calineczką793 (bo może udałojej się cos załatwic z tym DT)? A jak sie nie uda, to pomysł z hotelikiem chyba nie będzie taki zły... Quote
Goldenka 02 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Właśnie, dobry pomysl, umieścić go w hoteliku (jak fundusze się znajdą). Tam są zazwyczaj dobre warunki, a piesek zyska [B]czas... [/B] Quote
basia Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [QUOTE]Z pełną stanowczością mogę stwierdzić, że dla tego psa schronisko będzie gorsze niż śmierć.....[/QUOTE] Uważaj! Tutaj takie stanowisko nie jest popularne. Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Murka ma przyjazny psom hotelik, chyba nie bierze drogo. Trzeba by jednak zarezerwować dla małego miejsce, bo tam ludzie chętnie wysyłaja biedy, więc na ostatnią chwilę może być komplet... Quote
Tosia2 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 No u Murki na pewno byłby bezpieczny.... To wspaniałe rozwiązani o ile będzie miała miejsce... :roll: Wiesz Basiu... Ja po prostu piszę realnie. Znam schroniska zbyt dobrze by czarować, że on tam poczeka trochę, znajdzie dobry i kochający domek... Przede wszystkim ma swój wiek, takich jak on jest w schroniskach mnóstwo, do tego niedowidzi, nie miał bliskiego kontaktu z człowiekiem, więc przypuszczalnie zamknie się na świat i ludzi, bo stres jaki tam by go spotkał byłby dla niego prawdziwa traumą... Ja wierzę że są ludzie którzy zlitowaliby się nad nim, sama ostatnio dosłownie na salony oddałam 15 letniego kundelka jego gabarytów który nigdy nie miał domu...ale tak się może zdarzyc jedynie wtedy, gdy tak jak to robią dziewczyny-będzie się osobno go ogłaszało, szukało, apelowało.... To może trwac długo, a w schronisku może tego nie doczekać..... Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 To zarezerwujcie wstępnie miejsce u Murki i zacznijcie zbierać kasę. Quote
Psiutka380 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Dodam bannerek do podpisu. Piesku będzie dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.