majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 GameBoy wybacz, ja będę w stanie coś pomóc ale z końcem miesiąca. :-( Najpierw zadysponowałam kasę na Suzi u Oktawii i Librę u Dorothy. Zaraz potem u malucha pod Twoją opieką wyszła choroba. Niech to szlag. Uważam, co do tej Pani, że skoro taka deklaracja padła to sama do niej zadzwoń i od razu na ewentualną wątpliwość odpowiem - nie, nie jest to niehonorowe. Ja bym tak zrobiła. Trudno, żebyś wykazała się dobrym sercem, została zapewniona o pomocy i została z długiem i podziękowaniem. Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 przepraszam, ale ja tego nie zrobie Waldek jest pierwszym psem na którego zbieram pieniadze normalnie takie wydatki pokrywam sama powiem brzydko, 2 dni wczesniej wplacilam pieniadze na sunie u basi0607 - nie zaluje ale.....nie ma co marudzic nad rozlanym mlekiem, tamta sunia czuje sie coraz lepiej a Waldek w swoim domu - moze jakos sie uzbiera poprostu w tym m-cu to jakas porazka a jeszcze ida swieta :shake: Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 GameBoy napisał(a):przepraszam, ale ja tego nie zrobie Waldek jest pierwszym psem na którego zbieram pieniadze normalnie takie wydatki pokrywam sama(...) Doskonale Cię rozumiem, nawet bardziej niż myślisz ale akurat w tych okolicznościach, o jakich wspomniałaś jest to przysłowiowy nóż na gardle. Może tamtej pani umknęło zadzwonienie do Ciebie, nie spodziewała, że tak szybko potoczy się sprawa z wydatkami na chorobę. Nie została wtajemniczona, siłą rzeczy nie wie, że potrzebna jest jej pomoc. Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 wczoraj ta Pani byla 1sza osoba, ktora wiedziala, ze Waldi ma babeszje w dodatku rozmawiajac z nia powiedzialam jej, ze koszt leczenia na pierwszy dzien to 150 zlotych (dostalam rabat 60 zlotych pozniej) - tak jak i o tym, ze nie mam takiej kasy....powiedzialam jej, ze pozycze, miala do mnie zazadzwonic rano :roll: Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 :-o :-o :-o to zmienia postać rzeczy, na miejscu tej pani, do Ciebie jako Dobroczyńcy wydzwaniałabym non stop i pytała jak pomóc. Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 aj niewazne juz skonczy sie pewnie jak zwykle, wiem, ze jeszcze jedna osoba wyslala pieniadze za co bardzo dziekuje - zobaczmy z reszta moze jakos sobie poradze Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Podaj mi proszę na PW swoje dane do wpłaty. Jak tylko coś mi wpadnie, bo wypłatę mam w 2 turach (póki co czekam) to zaraz coś wpłacę. Quote
Nicol Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Gameboy jestes wielka :loveu::loveu::loveu: akcja normalnie błyskawica, a Walduś juz w domeczku :multi::multi: jakby co to ja jeszcze postaram sie cos wyskrobac i przelac Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 poprosilas o nr konta na jakis adres mailowy i tam poszlo moge wyslac na PW Quote
Camara Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Gameboy - daj nr konta, prześlę ci 50 zł. Sama walczę z babeszją u mojego tymczasa, więc wiem jakie to koszty :cool1: cieszę się, że małemu tak szybko się polepszyło, ale uczul tą panią, żeby nie zaniedbała dalszego leczenia... Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Camara napisał(a):Gameboy - daj nr konta, prześlę ci 50 zł. Sama walczę z babeszją u mojego tymczasa, więc wiem jakie to koszty :cool1: cieszę się, że małemu tak szybko się polepszyło, ale uczul tą panią, żeby nie zaniedbała dalszego leczenia... dziekuje bardzo :Rose: ona ma rozpisane na kartce co i jak ma robic jutro bede sie z nia widziala takze wszystko sprawdze Quote
Camara Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Przelew poszedł, jutro powinno być na koncie. Trzymaj kciuki za mojego wielkiego Oskara! Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Trzymam i bardzo wszystkim dziękuję również tym którzy pomagają podnosząc wątek, trzymając kciuki i podnosząc na duchu to dla Was :Rose::Rose::Rose: Quote
mela123 Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 wczoraj ta Pani byla 1sza osoba, ktora wiedziala, ze Waldi ma babeszje w dodatku rozmawiajac z nia powiedzialam jej, ze koszt leczenia na pierwszy dzien to 150 zlotych (dostalam rabat 60 zlotych pozniej) - tak jak i o tym, ze nie mam takiej kasy....powiedzialam jej, ze pozycze, miala do mnie zazadzwonic rano :roll: :-o :-o :-o to zmienia postać rzeczy, na miejscu tej pani, do Ciebie jako Dobroczyńcy wydzwaniałabym non stop i pytała jak pomóc. Wydaje mi się, ze chodzi tu o Anię, u której pies mieszkał zanim trafił do GameBoy. Z tego co wiem, to wczoraj musiała nagle wyjechać z W-wy (jakieś sprawy rodzinne) dostępu do komputera tam nie ma na pewno, a i siecią telefoniczną nie jest najlepiej, bo próbowałam się do niej dzisiaj wieczorem dodzwonić i chyba jest poza zasięgiem. Kilka osób deklarowało wpłaty, to może poczekajmy do jutra ile się uzbiera. Quote
GameBoy Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 ja jutro po poludniu lece służbowo do Londynu i nie będę odbierała telefonów mela to nie chodzi o to ile tu sie uzbiera ale o zasady - dogomaniacy maja na jaki cel przeznaczac pieniadze - nie wyobrazam sobie sytuacji gdy zostawiam komus psa a pozniej cos nagle jest wazniejsze, tym bardziej w takiej g******* sytuacji jakiej ja bylam i jestem teraz nie ma co gadać - jak dla mnie EOT Quote
GameBoy Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 doszło 50 złotych od p. Małgorzaty W. przyznawać się kto to :evil_lol: serdecznie dziękuję :Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
Camara Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 GameBoy napisał(a):doszło 50 złotych od p. Małgorzaty W. przyznawać się kto to :evil_lol: serdecznie dziękuję :Rose::Rose::Rose::Rose: a to chyba ja ;) Quote
GameBoy Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 dziekuję Ci bardzo, tak myślałam ale nie byłam pewna :Rose: jak Twój tymczas? lepiej? Quote
Camara Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 GameBoy napisał(a):dziekuję Ci bardzo, tak myślałam ale nie byłam pewna :Rose: jak Twój tymczas? lepiej? tydzień bujał się na granicy życia :cool1:, ale od wczoraj jest dużo lepiej i już mam nadzieje, że wyjdzie z tego. Podhalany to bestie nie do zdarcia :cool3: Quote
GameBoy Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Mały miał dziś powtórzony antybiotyk, czuje się świetnie podobno strasznie płakał w nocy i nie dawał spac teraz za 2 tyg będzie miał powtórzone badanie krwi i dostanie jeszcze raz leki wieczorem wrzucę fotki Quote
GameBoy Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Camara napisał(a):tydzień bujał się na granicy życia :cool1:, ale od wczoraj jest dużo lepiej i już mam nadzieje, że wyjdzie z tego. Podhalany to bestie nie do zdarcia :cool3: kciuki bede trzymala nadal:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.