doddy Posted September 22, 2009 Author Posted September 22, 2009 Tworzymy kalendarz bullkowy Fundacji AST, który pomoże ratować kolejne bidy! Zapraszamy do wspólnego tworzenia a później do zakupu :multi: Fundacja AST - tworzymy kalendarz pomagający psom typu bull Quote
pędzelopka Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Powrót jak zza grobu :lol: No więc u Sonii wszystko pod kontrolą. Po akcji z raczydłem wpadłyśmy w niezłe bagno. Suka non stop się drapała, darła futro do żywego mięsa, obgryzała łapy do krwi, masakrowała uszy. Wyniki badań nic nie wniosły. Zaleczałam to co zdążyła wygryźć, rozlizać, zmasakrować a ona znowu się kaleczyła. I tak w kółko.Wet załamywał ręce.Jeden , drugi, trzeci. Najpierw kombinowałam ze skarpetkami, potem bardzo długo siedziała w kloszu pod moją nieobecność.Niestety nauczyła się niektórych pozycji jogi i masakrowała się w kloszu. Więc klosz poszedł w odstawkę.W chwilach czarnej rozpaczy postanowiłam skrócić jej męki. Ale oczywiście nie dałam rady. Więc kolejne pielgrzymki do weta. Wet sugerował psychotropki ponieważ suka wpadała w ciągi lizawkowo - gryzieniowe. Kombinowałam z karmą. I nic. Pewnego dnia wróciłam z pracy i zastałam zakrwawioną podłogę. Wtedy raz drugi postanowiłam to skończyć. Oczywiście nie mogłam jak przyszło co do czego. Więc dalej jazda po wetach. Ostatnio mamy dobry okres. Udało się znaleźć dobrą karmę, która w sumie pomaga od wewnątrz od strony alergicznej. Do tego ludzki Diphergan na alergię(ale tylko w bardzo suche i gorące dni) wycieramy łapy ko każdym spacerze, moczymy w Manusanie, uszy pod stałą kontrolą no i jakoś ciągniemy na razie ten rozklekotany wózek. Miło ciocia , że o nas pamiętasz. W sumie to już rok jak zniknełyśmy.:calus: Quote
pędzelopka Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Wrzucam parę fotek. Słonia jest nie do poznania. Ciężka praca - a w jej przypadku orka na ugorze - przyniosła rezultaty. Słonia ma nawet koleżankę (o zgrozo! szał ) Quote
pędzelopka Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 No właśnie skóra jej się poprawiła o sierści nie wspomnę na TOTWie. Praktycznie zero drapania i ładnie błyszczy. Tu z najlepszym przyjacielem Tu z mamą - ale to stara fota już Jak zwykle przygłup nie chce pozować. więc albo odwraca głowę albo odwraca się dupką Quote
jonQuilla Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [FONT=Georgia]o kurcze kogo ja tutaj widzę :crazyeye: piękna Sonia :) wygłaskaj ją mocno i przekaż że dużo zdrówka jej życzę :kciuki:[/FONT] Quote
pędzelopka Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]o kurcze kogo ja tutaj widzę :crazyeye: piękna Sonia :) wygłaskaj ją mocno i przekaż że dużo zdrówka jej życzę :kciuki:[/FONT] No żyjemy, żyjemy :evil_lol: Dziękuję na pewno przekażę i wygłaskam. Robimy małą reaktywację i wracamy do życia, ale cały czas byłyśmy na dogo i zaglądałyśmy do psiaków. Do Ozzulca i Rudej też :eviltong: A teraz szał ciał i szok termiczny w oczy Sonia z koleżanką na początku znajomości i obecnie. Widać różnicę po dystansie jaki trzyma wobec Aliss(sunia rodziców) widzimy się z Aliss rzadko bo tylko na święta i urlopy. Fotka z czerwca ( urlopu numer jeden) No to zaszalałam. Chyba nadrobiłam zaległości. Niedługo urlop letni numer dwa więc będą nowe fotki. Dzięki Ciotki za pamięć o nas. Soczyste buziaki :calus: Quote
jonQuilla Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [FONT=Georgia]Faktycznie szok termiczny...zdążyłam wymazać z pamięci śnieg a Ty tak brutalnie go tu wcisnęłaś :evil_lol: zdecydowanie wolę te czerwcowe ;) i Ty też taka szczesliwa na nich :cool3: Aliss cudowna....zresztą jak to bernańczyk :loveu:[/FONT] Quote
Alicja Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 aż mi okulary zamroziło od sniegu :lol: wpadam w podziw że dziś tu tyle fotek :multi: i cieszymy się że do nas zaglądałaś :loveu: buziaczek :) http://i53.tinypic.com/14y0yx.jpg Quote
fioneczka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='pędzelopka']Suka non stop się drapała, darła futro do żywego mięsa, obgryzała łapy do krwi, masakrowała uszy. Wyniki badań nic nie wniosły. Zaleczałam to co zdążyła wygryźć, rozlizać, zmasakrować a ona znowu się kaleczyła. I tak w kółko.Wet załamywał ręce.Jeden , drugi, trzeci. Najpierw kombinowałam ze skarpetkami, potem bardzo długo siedziała w kloszu pod moją nieobecność.Niestety nauczyła się niektórych pozycji jogi i masakrowała się w kloszu. Więc klosz poszedł w odstawkę.W chwilach czarnej rozpaczy postanowiłam skrócić jej męki. Ale oczywiście nie dałam rady. Więc kolejne pielgrzymki do weta. Wet sugerował psychotropki ponieważ suka wpadała w ciągi lizawkowo - gryzieniowe. Kombinowałam z karmą. I nic. Pewnego dnia wróciłam z pracy i zastałam zakrwawioną podłogę. Wtedy raz drugi postanowiłam to skończyć. Oczywiście nie mogłam jak przyszło co do czego. Więc dalej jazda po wetach.[/QUOTE] :( ... skąd ja to znam [quote name='pędzelopka']Ostatnio mamy dobry okres. Udało się znaleźć dobrą karmę, która w sumie pomaga od wewnątrz od strony alergicznej. Do tego ludzki Diphergan na alergię(ale tylko w bardzo suche i gorące dni) wycieramy łapy ko każdym spacerze, moczymy w Manusanie, uszy pod stałą kontrolą no i jakoś ciągniemy na razie ten rozklekotany wózek. [/QUOTE] cieszy to że jest lepiej trzymam kciuki żeby tak było zawsze Quote
fioneczka Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 dostałam dziś wiadomość od Iwonki ... Sonia odeszła :( śpij spokojnie malutka Quote
doddy Posted July 28, 2011 Author Posted July 28, 2011 Iwonko, strasznie mi przykro. Sonia miała dobry dom u Ciebie. Trzymaj się. [*] Quote
Alicja Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 [FONT=Arial]Co za parszywy tydzień ... :-( Sońka ...... [/FONT][FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Iwonko ....trzymaj się jakoś :-( :glaszcze:[/FONT] Quote
jonQuilla Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 bardzo mi przykro.. trzymaj się Soniu biegaj szczęśliwie za TM. Quote
fioneczka Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 cholera to wszystko takie niesprawiedliwe ... jeszcze kilkanaście dni temu cieszyliśmy się wszyscy że dziewczyny wróciły na forum ... że u Soni wszystko dobrze ... a dziś wiadomość od Iwonki ... czytałam kilka razy ... nie mogłam uwierzyć ... eh ... parszywy świat Quote
pędzelopka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Za dwa dni miną dwa miesiące od kiedy jej nie ma. Nie celebrujemy tego dnia , nie pamiętamy o złych chwilach. Zostały tylko dobre wspomnienia. Soniu czekaj tam na nas i pomagaj ile możesz małej drobince , która tak jak ty kiedyś, potrzebuje pomocy. Całus dla Ciebie prosto w wielki , ośliniony i uzbrojony w starte od miziania kamieni zębiszcza ryjek. Quote
Alicja Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 te całusy pamięta się na zawsze .... :glaszcze: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.