Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 7 months later...
  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 months later...
  • 11 months later...
Posted

Powrót jak zza grobu :lol:
No więc u Sonii wszystko pod kontrolą. Po akcji z raczydłem wpadłyśmy w niezłe bagno. Suka non stop się drapała, darła futro do żywego mięsa, obgryzała łapy do krwi, masakrowała uszy. Wyniki badań nic nie wniosły. Zaleczałam to co zdążyła wygryźć, rozlizać, zmasakrować a ona znowu się kaleczyła. I tak w kółko.Wet załamywał ręce.Jeden , drugi, trzeci. Najpierw kombinowałam ze skarpetkami, potem bardzo długo siedziała w kloszu pod moją nieobecność.Niestety nauczyła się niektórych pozycji jogi i masakrowała się w kloszu. Więc klosz poszedł w odstawkę.W chwilach czarnej rozpaczy postanowiłam skrócić jej męki. Ale oczywiście nie dałam rady. Więc kolejne pielgrzymki do weta. Wet sugerował psychotropki ponieważ suka wpadała w ciągi lizawkowo - gryzieniowe. Kombinowałam z karmą. I nic.
Pewnego dnia wróciłam z pracy i zastałam zakrwawioną podłogę. Wtedy raz drugi postanowiłam to skończyć. Oczywiście nie mogłam jak przyszło co do czego. Więc dalej jazda po wetach.
Ostatnio mamy dobry okres. Udało się znaleźć dobrą karmę, która w sumie pomaga od wewnątrz od strony alergicznej. Do tego ludzki Diphergan na alergię(ale tylko w bardzo suche i gorące dni) wycieramy łapy ko każdym spacerze, moczymy w Manusanie, uszy pod stałą kontrolą no i jakoś ciągniemy na razie ten rozklekotany wózek.

Miło ciocia , że o nas pamiętasz. W sumie to już rok jak zniknełyśmy.:calus:

Posted

No właśnie skóra jej się poprawiła o sierści nie wspomnę na TOTWie. Praktycznie zero drapania i ładnie błyszczy.

Tu z najlepszym przyjacielem





Tu z mamą - ale to stara fota już


Jak zwykle przygłup nie chce pozować.


więc albo odwraca głowę albo odwraca się dupką

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]o kurcze kogo ja tutaj widzę :crazyeye:
piękna Sonia :) wygłaskaj ją mocno i przekaż że dużo zdrówka jej życzę :kciuki:
[/FONT]

No żyjemy, żyjemy :evil_lol:
Dziękuję na pewno przekażę i wygłaskam. Robimy małą reaktywację i wracamy do życia, ale cały czas byłyśmy na dogo i zaglądałyśmy do psiaków. Do Ozzulca i Rudej też :eviltong:

A teraz szał ciał i szok termiczny w oczy
Sonia z koleżanką na początku znajomości i obecnie. Widać różnicę po dystansie jaki trzyma wobec Aliss(sunia rodziców) widzimy się z Aliss rzadko bo tylko na święta i urlopy.







Fotka z czerwca ( urlopu numer jeden)




No to zaszalałam. Chyba nadrobiłam zaległości. Niedługo urlop letni numer dwa więc będą nowe fotki.
Dzięki Ciotki za pamięć o nas. Soczyste buziaki :calus:

Posted

[FONT=Georgia]Faktycznie szok termiczny...zdążyłam wymazać z pamięci śnieg a Ty tak brutalnie go tu wcisnęłaś :evil_lol:

zdecydowanie wolę te czerwcowe ;) i Ty też taka szczesliwa na nich :cool3:
Aliss cudowna....zresztą jak to bernańczyk :loveu:
[/FONT]

Posted

[quote name='pędzelopka']Suka non stop się drapała, darła futro do żywego mięsa, obgryzała łapy do krwi, masakrowała uszy. Wyniki badań nic nie wniosły. Zaleczałam to co zdążyła wygryźć, rozlizać, zmasakrować a ona znowu się kaleczyła. I tak w kółko.Wet załamywał ręce.Jeden , drugi, trzeci. Najpierw kombinowałam ze skarpetkami, potem bardzo długo siedziała w kloszu pod moją nieobecność.Niestety nauczyła się niektórych pozycji jogi i masakrowała się w kloszu. Więc klosz poszedł w odstawkę.W chwilach czarnej rozpaczy postanowiłam skrócić jej męki. Ale oczywiście nie dałam rady. Więc kolejne pielgrzymki do weta. Wet sugerował psychotropki ponieważ suka wpadała w ciągi lizawkowo - gryzieniowe. Kombinowałam z karmą. I nic.
Pewnego dnia wróciłam z pracy i zastałam zakrwawioną podłogę. Wtedy raz drugi postanowiłam to skończyć. Oczywiście nie mogłam jak przyszło co do czego. Więc dalej jazda po wetach.[/QUOTE]

:( ... skąd ja to znam

[quote name='pędzelopka']Ostatnio mamy dobry okres. Udało się znaleźć dobrą karmę, która w sumie pomaga od wewnątrz od strony alergicznej. Do tego ludzki Diphergan na alergię(ale tylko w bardzo suche i gorące dni) wycieramy łapy ko każdym spacerze, moczymy w Manusanie, uszy pod stałą kontrolą no i jakoś ciągniemy na razie ten rozklekotany wózek.
[/QUOTE]

cieszy to że jest lepiej
trzymam kciuki żeby tak było zawsze

  • 4 weeks later...
Posted

cholera to wszystko takie niesprawiedliwe ... jeszcze kilkanaście dni temu cieszyliśmy się wszyscy że dziewczyny wróciły na forum ... że u Soni wszystko dobrze ... a dziś wiadomość od Iwonki ... czytałam kilka razy ... nie mogłam uwierzyć ... eh ... parszywy świat

  • 1 month later...
Posted

Za dwa dni miną dwa miesiące od kiedy jej nie ma. Nie celebrujemy tego dnia , nie pamiętamy o złych chwilach. Zostały tylko dobre wspomnienia. Soniu czekaj tam na nas i pomagaj ile możesz małej drobince , która tak jak ty kiedyś, potrzebuje pomocy. Całus dla Ciebie prosto w wielki , ośliniony i uzbrojony w starte od miziania kamieni zębiszcza ryjek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...