maggiejan Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Czy Peter Beny nie jest z Będzina...?:roll: Quote
maciaszek Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Nie Peter jest z Siewierza. Poza tym nie ma go teraz chyba w Polsce. Quote
israel Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Jutro chyba nie dam rady ale w niedzielę mógłbym podjechać jeśli nikt się nie znajdzie... tylko nie wiem gdzie... Quote
maciaszek Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 israel napisał(a):Jutro chyba nie dam rady ale w niedzielę mógłbym podjechać jeśli nikt się nie znajdzie... tylko nie wiem gdzie...Podam Ci wtedy na priv numer telefonu do właścicieli. Mówiłam pani, że ktoś podjedzie obfocić psa. Quote
ladyyork Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Czytałam że ktoś z was pisałą do hodowcy tzn. że nie zareagował na los psa?? Dosłownie poszłam bym do związku że rozmnaża prawnie psy a nie bierze za to odpowiedzialności , bo tak patrząc prawdzie w oczy hodowca też powinien jakomś odpowiedzialność ponosić wkońcu , do jakiego domu oddaje zwierzęta i jaki byt im zapewnia , ale czy jego to obchodzi?? Napisać mu żeby przynajmniej pomógł finansowo lub psa na szkolenie wysłał by mógł iść do adopcji do innych ludzi, wkońcu pies z jego hodowli i powinien być nim zainteresowany by nie skończył za tenczowym mostem Quote
Ulaa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 ladyyork, hodowca ma prawo do pierwokupu, gdyby właściciel chciał odsprzedac/oddac psa, jednak nie ma obowiązku, by to zrobic. Chyba, ze w umowie zostanie uzgodnione inaczej - ale pies przechodzi na wlasnosc innego czlowieka z chwila zaplacenia i przekazania jego dokumentow. Wszystko zalezy od tego, czy przy kupnie podpisywana byla jakas umowa. Biorac pod uwage balagan w hodowlach ONkow, malo prawdopodobne. (z jakiej on jest hodowli?) Quote
Rybka_39 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 maciaszek napisał(a):Z tego, co mówiła ta kobita wynikało, że pies rzuca się na wszystkie psy, niezależnie od płci... Aggie, no jakoś nie namierzyli którędy ucieka. Być może przeskakuje przez płot, bo dziur w ogrodzeniu podobno nie ma. Rybka39, i jak? Twoja znajoma pojedzie zrobić mu fotki? Bo jeśli nie to szukamy kogoś innego, kto mógłby obfocić psa w Będzinie. Tak nie ma sprawy, fotki może zrobic;) Quote
Rybka_39 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 maciaszek napisał(a):Z tego, co mówiła ta kobita wynikało, że pies rzuca się na wszystkie psy, niezależnie od płci... Aggie, no jakoś nie namierzyli którędy ucieka. Być może przeskakuje przez płot, bo dziur w ogrodzeniu podobno nie ma. Rybka39, i jak? Twoja znajoma pojedzie zrobić mu fotki? Bo jeśli nie to szukamy kogoś innego, kto mógłby obfocić psa w Będzinie. Tak nie ma sprawy, fotki może zrobic;) Tylko prosze o kontakt. Quote
maciaszek Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Nikt nie pisał do hodowli, bo nie wiemy z jakiej on jest hodowli (babka nie ma jego papierów. Psa wzięli jak miał rok, bez papierów. Ale ma tatuaż w uchu.). Przesłałam Rybce_39 numer tel. do pani. Koleżanka Rybki skontaktuje się z panią i porobi psiakowi zdjęcia. Rybko, poproś koleżankę, żeby odczytała z ucha psa numer tatuażu. Namierzymy hodowlę. Quote
ASICA Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 chyba ze to tatuaż schroniskowy. co do hodowcy to przeciez jesli niemógłby pomoc to niech chociaz oglosi go na swojej stronie.to nic nie kosztuje! rozpusci wiesci o nim wsród milosników tej rasy... moze ktos szuka takiego psa,ale nie ma za dużo pieniędzy na kupno... Quote
maciaszek Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Nie, właścicielka mówiła, że pies jest rodowodowy i to tatuaż z rodowodem związany. Quote
ladyyork Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 DAŁĄM TO OGŁOSZENIE NA INNYM FORUM. Prosiłabym o kontakt do tego pieska nr telefonu , e-mail czy gg Z góry dziękuje Quote
maciaszek Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 Podam Ci numer telefonu do właścicieli, jak wrócę do domu, bo nie pamiętam, a kartkę z zapisanym numerem zostawiłam w chałupie. Quote
martaa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 cześć. mam na imię marta i ja byłam u tych panstwa porobić psu zdjęcia. popisze w kliku postach zebym mogła wstawic zdjęcia ( o ile to wystarczy) Quote
martaa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Troszkę wypytałam o psa więc wkleje to teraz ;) Quote
martaa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Psiak ma na imię Elton. Ma 3 lata. Wszystkie szczepienia, ostatnio pojawiły się pchły, ale właściciele już się ich pozbyli.Zadbany. Przez 1 rok życie (może więcej) pies stróżował na koksowni czy złomie ( w czymś podobnym). facet chciał się go pozbyć i uśpić, ale Ci państwo się zlitowali nad psiakiem i wzieli go do siebie. Pierwsze pogryzienie było po 2 miesiącach, zapłacili właścicielom pogryzionego psiaka z leczenie i sprawa przycichła. Niedawno wydostał się i pogryzł innego psa, ale ci właściciele już nie odpuścili i pies ma zniknąć z ulicy. Straż miejska też już ingerowała na polecenie sąsiadów. W sumie zdarzyło się, że pogryzł 2 psy. Spytałam właścicielki czy rzuca się tylko na samce czy na suki też, pani nie była pewna ale wydaje jej się, że i na suki i na samce. Pies nie był szkolony, chodzi na kolczatce, komend raczej nie zna chyba że na zasadzie przytrzymania za kolczatkę i naciśnięcia na zad, żeby usiadł. Jednym słowem nie umie ;) Na smyczy też nie umie chodzić, chyba że trzyma się ją krótko. Ogólnie piesek bardzo fajny. Najpierw mnie obwąchał. Wzięłam dla niego smaczki, na początku nie chciał ode mnie brać, ale jak już się troszkę pokręciłam na jego terenie to przestał mieć opory. Na wesoły głos przylatuje szybciutko, bierze smaczka, przed pieszczotami nie ucieka. Na pewno jest nie wybiegany, bo teraz głownie siedzi przy budzie na łańcuchu - jest spuszczany ale wtedy któreś z właścicieli jest z nim na placu, żeby mieć go na oku. Do domu był wpuszczany w zimne dni lub noce, sypiał też wtedy w domu. Państwo wzięli go, żeby pełnił funkcje stróża - niestety teraz on bardziej go pilnują niż on ich. Jak patrzyłam na tego chodzącego w te i nazad psiaka to nie chciałoby się uwierzyć, że ma jakieś problemy. Właściciele mówili też, że psiak dzieci lubi, mają wnuczkę i nie ma problemu, do innych dzieci też. Niestety nie widziałam, jak sie zachowuje do innych psów, a to jego główny problem. Pies u tych państwa nie był bity, wcześniej nie wiedzą. Pytałam też czy może mają jakieś podejrzenia czemu psisko rzuca się na psy, ale nie wiedzą ani nie mają pomysłu, podejrzewają, że pogryzienie mogło się zdarzyć już u 1 właściciela i dlatego psa chciał uśpić. Państwo bardzo sympatyczni, pani prosiła, żeby zrobić wszystko co możliwe, żeby znaleźć mu nowy dom. Jest jeszcze możliwość, że weźmie go leśniczy ale to nic pewnego. Jeśli by się jednak zdecydował to ta pani zadzwoni do osoby do której dostała nr w schronisku. Powiedziałam im, żeby nie usypiali psiaka, że jeżeli do piątku nie znajdziemy mu domu (bo to mało czasu) niech go lepiej odda do schroniska bo wtedy będziemy mieć troszkę więcej czasu. Sprawił na mnie wrażenie psiaka, który chętniej wybierze powrót do właściciela niż rzucanie się na psy z zębami, oczywiście jeśli znajdzie się właściciel który poświęci mu czas na naukę i pokaże że są lepsze rzeczy do robienia. Oczywiście to tylko moje suche spostrzeżenie bo jak już wcześniej pisałam nie wiem jakby się zachowywał przy psach. Quote
martaa Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 dobra nie umiem wstawic obrazkow :) komu moge ma maila wyslac i to zrobi :) Quote
israel Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Witaj, możesz mi podesłać [email protected] to wstawię pozdrawiam Quote
Peter Beny Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Widać że zdjęcia są , tylko ich jeszcze nie ma tutaj , pora żeby zacząć działać , nie dajmy go uśpić , sam podjadę i zobaczę co to za psina , proszę o kontakt ...... Quote
Rybka_39 Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Martus dzieki wielkie!:loveu: Na gg dałam Ci maila przeslij mi fotki i je wstawie tutaj;) Quote
desdemona Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 w tym wypadku zawinili wlasciciele:( wzieli sobie psa a jak pojawily sie problemy, pozbyli sie. Quote
maciaszek Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Czy tylko ja nie widzę zdjęć??? Martaa, witaj na dogo :). Dzięki za wyprawę do Eltona, zebranie informacji, zrobienie zdjęć. Wiemy już dość dużo. Można zacząć robić ogłoszenia (tylko te zdjęcia...). Kto pomoże??? Niestety trafienie Eltona do schronu nie jest wyjściem... Tam będą go musieli umieścić w przepełnionym boksie (bo wszystkie są takie), a skoro Elton nie lubi psów... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.