gallegro Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 W ostatnich dniach Kama była u weta w celu pobrania zeskrobiny, potrzebnej do wyhodowania autoszczepionki. Pobrany materiał, za pośrednictwem warszawskiego laboratorium, miał trafić do Niemiec, gdzie przygotowuje się podobne specyfiki. Miał, ponieważ skóra Kamy była w tak dobrym stanie, ze nie znaleźliśmy nawet jednego miejsca, z którego dałoby się pobrać wiarygodną próbkę. W związku z tym, musimy czekać, aż objawy się nasilą, ew. szczepionka okaże się niepotrzebna :roll: Pani wet zaproponował, żeby podawać Kamie preparat na poprawę stanu skóry i sierści. Sunia została też odrobaczona. Ogólnie Kama wygląda jeszcze lepiej niż kilka tygodni temu. Dopisuje jej apetyt. Zaokrągliła się nawet tam, gdzie jeszcze niedawno można było wyczuć pojedyncze kosteczki. Myślę, że jest blisko swojej docelowej wagi. Mam nadzieję, bo ledwo dałem sobie radę, żeby ją "wrzucić" do kombi. Mimo, że nie chce wchodzić, to sama jazda nie jest dla niej problemem. Kama jest bardzo grzeczną sunią. Uwielbia poranne harce z pozostałymi psiakami. Najbardziej jednak lubi wylegiwać się w domu na swoim posłaniu. Zauważyliśmy, że ostatnio jakby mniej się drapała. Mam nadzieję, że ogólna, lepsza jej kondycja, będzie mieć wpływ na szybsze pozbycie się gronkowca. Quote
gallegro Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Przepraszam za off'a, ale... Przed chwilą zdjąłem ze słupka ogrodzeniowego, małego kotka. Bidulek/bidulka (nie wiem) przerażony, schował się tam przed moimi psiakami. Biedak musiał przesiedzieć tam całą noc. Rano przeraźliwie "krzyczał". Póki co zamknąłem go w letniej kuchni, bo Kama, takie maleństwa wprost uwielbia... konsumować :shake: RATUNKU !!! Może macie chętnego wśród znajomych? Kociak jest łaciaty, biało czarny. Pózniej zrobię mu kilka fotek. Teraz jadę po mleko dla malucha. Ma już pojemnik z piaskiem i świeżą wodę. Co jeszcze powinienem zrobić? Nigdy przedtem nie opiekowałem się kotami :oops: Quote
demi Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 ja bym poleciła może tak z mlekiem nie szaleć... mam bardzo złe doświadczenia:shake: a sunia gdzie jest poogłaszana? Quote
gallegro Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 demi napisał(a):ja bym poleciła może tak z mlekiem nie szaleć... mam bardzo złe doświadczenia:shake: a sunia gdzie jest poogłaszana? Jeśli chodzi o kotka, to mleko dostał w niewielkich ilościach i do tego rozcieńczone. Dopiero pózniej mogłem nabyć odpowiednią karmę dla malucha. Jeśli chodzi o Kamę, od dłuższego czasu ma Allegro i trochę ogłoszeń w portalach ogłoszeniowych. Jej stan nie pozwala na adopcję "zwykłemu śmiertelnikowi". Albo najpierw zostanie całkowicie wyleczona, albo musi znaleźć taki domek, gdzie żmudne i kosztowne leczenie będzie prowadzone aż do szczęśliwego finału. Niestety, takie domki nie trafiają się nader często... Quote
gallegro Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Poniżej fotki Kamy, na potwierdzenie, że zaokrągliła się tu i ówdzie :razz: Na trzeciej fotce widać charakterystyczną czarną plamkę na języku ;-) Na ostatnim zdjęciu całuje Dorkę, co nie zdarza się zbyt często... Quote
demi Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 to sunieczka jest u ciebie? A jaka szczęśliwa :loveu: Quote
red Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Kotka trzeba szybko zabrać z takiej rebiaty psiaków. Z tego co wiem, ma już tymczas? Kama wygląda b. dobrze, wystarczy porównać z banerkiem..... Quote
gallegro Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Kotek-dziewczynka jedzie jutro na tymczas do stolicy ;) Cały czas była odizolowana od reszty towarzystwa. Quote
KWL Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Koteczka jutro wieczorem będzie już u nas. Obfocimy, założymy wątek i bedziemy prośić o pomoc w ogłoszeniach. Quote
gallegro Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 KWL napisał(a):Koteczka jutro wieczorem będzie już u nas. Obfocimy, założymy wątek i bedziemy prośić o pomoc w ogłoszeniach. Allegro macie jak w banku ;) Jak znam życie, Ania wrzuci ją na kilka portali ogłoszeniowych. Czekam tylko na lepsze fotki, bo te które udało mi się zrobić, nie są niestety rewelacyjne :razz: Quote
Kamila_s Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Dodaje Kame na profil Naszej klasy..moze tam ktos ja dostrzeze??? Quote
KWL Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Kocinka już u nas. Mama Pryjaciel Koni dopieściła ją na chwilowym tymczasie i zaopatrzyła w zapasy. Kocinka jest mruniająca i miziasta. I bardzo ładna. Jutro pojadę z nią na szczepienia i przegląd. Quote
gallegro Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 KWL napisał(a):Kocinka już u nas. Mama Pryjaciel Koni dopieściła ją na chwilowym tymczasie i zaopatrzyła w zapasy. Kocinka jest mruniająca i miziasta. I bardzo ładna. Jutro pojadę z nią na szczepienia i przegląd. Wielkie dzięki dla Przyjaciel Koni, jej mamy i przede wszystkim Ciebie Krzysiu ;) Kamień z serca, tym bardziej, że i Bisio został w nowym domu... Quote
gallegro Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Dziś doszło do poważnej awantury, między Dorką i Kamą. Najwięcej ucierpiałem ja (krwiak na łydce) i Kama (zadrapanie na pysku) Stało się to przy okazji gonitw Kamuli z Bonusem, który nieco odżył, po wydaniu dominującego Biśka. Zabawie przyglądała się Dorka i w pewnym momencie, zaczęła okazywać swoje niezadowolenie. Stanąłem nad nią w rozkroku, przytrzymując nogami, żeby nie mogła "interweniować". Robiłem to wielokrotnie, ale widocznie tym razem mało delikatnie, ponieważ Dorka głośno zapiszczała. Na ten "sygnał", Kama rzuciła się na nią bez pardonu. . Właśnie wtedy, prawdopodobnie Kama użarła mnie w łydkę. Jak to dobrze, że zęby ma "w odwrocie", bo tylko dzięki temu, nie musimy jechać do szpitala na ostry dyżur :cool3: W przyszłości musimy przedsięwziąć bardziej radykalne środki ostrożności. Myślimy o tym, żeby na czas spacerów Kamy (nie tak znowu częstych i długich), całkowicie izolować Dorkę. Dziewczyny mogą chodzić obok siebie cały dzień, ale wystarczy jeden impuls i może dojść do awantury... Z innej beczki... >KWL, czy koteczka ma swój wątek? Chciałbym co nieco zaczerpnąć do Allegro. Quote
red Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Życzę Kamie rychłego domku, dobrego i kochającego - wtedy już byłoby łatwiej. Quote
KWL Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Leira, kocinka w poniedziałek do nas dojechała, we wtorek została zaszczepiona i załozyliśmy książeczkę, dziś pojechała już do swojego domku. Express, dzięki Apsie :-) Quote
red Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 KWL, skąd tak szybko domek dla kici, mam śliczne dwa tygryski, maleńkie 1,5 m-ca i szukam im domków. Do Warszawy mogłyby pojechać w niedzielę. Quote
gallegro Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 KWL napisał(a):Leira, kocinka w poniedziałek do nas dojechała, we wtorek została zaszczepiona i załozyliśmy książeczkę, dziś pojechała już do swojego domku. Express, dzięki Apsie :-) Wszystkim, którzy pomagali w transporcie, przechowaniu, DT i expresowej adopcji kociczki, serdecznie dziękuję :Rose: Quote
gallegro Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 red napisał(a):KWL, skąd tak szybko domek dla kici, mam śliczne dwa tygryski, maleńkie 1,5 m-ca i szukam im domków. Do Warszawy mogłyby pojechać w niedzielę. Aniu, podeślij zdjęcia. Dzwoniła do mnie Pani, której wcześniej wysłałem fotki mojej kotki (rymnęło mi się ;) ). Nic nie obiecuję, bo Twoje koteczki mogą być inaczej umaszczone, ale może akurat... Quote
red Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Przepraszam, że tu je wcisnę, ale wyglądają tak: Mają cudne niebieskie oczy, choć pewnie im się zmienią w trakcie dorastania jak u niemowlaków. mają 1,5-2 mies. Są super. Jest jeszcze jeden czarnuszek, ale nie mogę mu zrobić zdjęcia, bo się chowa. Te są srebrzysto-bure tygryski. Quote
gallegro Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Od wczoraj Kama rozpoczęła kurację przeciwgrzybiczną. Jak się okazało, to właśnie odmiana grzybicy o nazwie drożdżyca, jest odpowiedzialna za problemy skórne Kamy. Mimo, że w ostatnim czasie Kama i tak jest w dużo lepszej kondycji niż jeszcze niedawno, ale żeby pozbyć się tego draństwa, musimy działać radykalnie. Dwa razy dziennie otrzymuje po 300 mg Ketokonazolu, oraz leki osłonowe (na wątrobę) Hepatil i Essential. W tym miejscu pragnę podziękować Zwierzuś za fachową pomoc i wyrazić zdumienie, że do tej pory nie straciła jeszcze cierpliwości, przy okazji kontaktów z takim upierdliwcem, jakim bez wątpienia jest... gallegro ;-) Miejmy nadzieję, że niedługo opanujemy sytuację, choć wiemy, że kuracja może potrwać kilka tygodni. Kama jest bardzo wesoła. Jeszcze kilka tygodni wstecz, przez większość czasu leżała na swoim posłaniu i siłą trzeba było ją wyganiać na posesję. Teraz sama chętnie spaceruje. Ze względów bezpieczeństwa, na ten czas Dorka jest zamykana w domu. Kama jest zupełnie inną sunią, niż wcześniej. Jest kontaktowa i pełna życia. Aż miło popatrzeć, jak sadzi susy w pogoni za Bonusem. Jeśli tylko uda nam się opanować problem grzybicy, sunia będzie gotowa do adopcji do "zwykłego" domu, a nie tylko takiego, który musiałby o nią szczególnie dbać i leczyć. Już teraz praktycznie nie widać po niej choroby, a jedyną rzeczą, która jej doskwiera, jest świąd. Drapie się mniej niż przedtem, ale jednak... Quote
gallegro Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Wklejam aktualne fotki Kamy... Myślę też o nakręceniu filmiku z Kamą, ale nie wiem czy to jeszcze kogoś zainteresuje. Czekam zatem na potwierdzenie zamówienia ;) Przynajmniej okaże się, ile osób śledzi jeszcze wątek :razz: Quote
Akse1 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 emilia2280 napisał(a):Gallegro kocham Cié :loveu: I ja też!!!:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.