Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted













Amstaff roboczo nazywany Brodawką (ze względu na brodawki na kufie) wrócił w ostatnich tygodniach (grudzień- styczeń 07/08r.) do schroniska po nieudanej adopcji.
Pierwszy raz, zrzekł się go właściciel, następnie został zaadoptowany, wywrócił kobietę na śniegu i ponownie wrócił.
Nadaje się wyłącznie do doświadczonej osoby, która popracuje nad jego zachowaniem i potrenuje z nim posłuszeństwo.
Do ludzi jest przesympatyczny, jest wielkim łasuchem, uwielbia kiedy przychodzimy i dajemy mu psie przysmaki i ciasteczka.

Mam nadzieję, że i mu coś znajdziemy i zamieszka wśród odpowiedzialnych ludzi. Nie jestem za ogłaszaniem psa na portalach internetowych, mnóstwo się wtedy zgłasza "młodych narwańców" niezdających sobie sprawy z trudu wychowania takiego psa. Może po prostu wspólnymi siłami, pocztą pantflową, znajdziemy kogoś, kto się psem zaopiekuje, choćby tymczasowo, nauczy i odda do DS.

Bardzo proszę wszystkich o pomoc.
Ten pies naprawdę dużo nacierpiał.

22.03.08r.


Brodawki nie ma, a ja siedzę i ryczę jak głupia.
Z taką opinią w schronisku on by stamtąd nie wyszedł.. Nikt normalny by go nie zaadoptował.. Same złe myśli krążą po mojej głowie.. Może teraz MÓJ Brodawka jest wystawiany do walk? Może wziął go jakiś dresiarz? :placz:

On był mi taki bliski, jak moje psy,które ze mną mieszkają, które przebywają ze mną 24 godziny na dobę. Tak bardzo się z nim zżyłam.. A spytajcie dziewczyn, jak on reagował na mnie.. Jak się cieszył gdy przychodziłam.. Jak merdał ogonkiem, gdy dawałam mu kości, zabawki, przysmaki..

Jak patrzył mi w oczy..
Jak wtulał głowę w moją rękę..

Ubolewam nad każdym psem, który "znika" i nie wiem co się z nim dzieje, ale Brodawka to zupełnie coś innego..

To był MÓJ pies..
Cały dzień się martwię.. Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, że znalazł dobry dom..

Pokochałam go jak swojego..

I oczywiście w schronisku niczego się nie dowiem, bo po co informować głupią Rybcię gdzie pies poszedł, kiedy i do kogo..

...

Strasznie się obwiniam...
Gdybym znalazła mu dom..
Gdybym go zabrała..
Info z dnia 23 czerwca:
PIES PO RAZ 3 TRAFIŁ DO SCHRONISKA- ODDALI GO WŁAŚCICIELE, LECZ POWODU NIE PODALI ! JESTEM WŚCIEKŁA, A ZARAZEM OGARNIA MNIE SMUTEK I ŻAL, TEN PIES BARDZO PRZEŻYWA, JEGO STAN PSYCHICZNY ULEGŁ ZNACZNEJ ZMIANIE! JEST BARDZO SMUTNY I CICHO POPISKUJE.. ZUPEŁNIE JAKGDYBY SIĘ ŻALIŁ.. JEGO GHENNA SCHRONISKOWA WRAZ Z KRÓTKIMI OKRESAMI W RÓŻNYCH DOMACH TRWA PRAWIE ROK! LUDZIE POMÓŻMY MU!

TO PIES Z KTÓRYM WYJĄTKOWO SIĘ ZŻYŁAM. NIKT NIE MOŻE WYOBRAZIĆ SOBIE TEGO, JAK RYCZAŁAM, GDY DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY! JUŻ WTEDY MIAŁAM ZŁE PRZECZUCIA..!

PROSZĘ O PILNE DT LUB DS.. ! DOWIOZĘ GO CHOĆBY NA KONIEC ŚWIATA..

Posted

ruda76 napisał(a):
Nie słyszałam głupszego powodu oddania psa " ciagnie na smyczy" Pani powinna miec najwidoczniej chomika:angryy:

Wiesz, Lalusia poślizgnęła się na śniegu i ubrudziła swój piękny płaszcz! :angryy:

Posted

Myslelismy by zabrać amstaffka do nas ale opłata adopcyjna i koszty paliwa na dzień dzisiejszy nas przerastają i ciągle trafia się coś bliżej potrzebującego pomocy.

Posted

BlackSheWolf napisał(a):
jej... no tak płaszczyk się ubrudził...
czy ktoś zrobił mu allegro ? albo inne ogłoszenia ?


W pierwszym poście Ryc!a napisała:
Nie jestem za ogłaszaniem psa na portalach internetowych, mnóstwo się wtedy zgłasza "młodych narwańców" niezdających sobie sprawy z trudu wychowania takiego psa. Może po prostu wspólnymi siłami, pocztą pantflową, znajdziemy kogoś, kto się psem zaopiekuje, choćby tymczasowo, nauczy i odda do DS.


Ja zrozumiałam więc, że nie chce by ogłaszać.

Posted

BlackSheWolf napisał(a):
aha....... no kazdy ma swoje zdanie...
ale nie lepiej zrobic ogloszenia ? dzieki takim ogloszeniom ode mnie ze schronu ostatnio 3 psy znalazły IDEALNY dom ;)

No tak, 70 psów które znalazły dom od początku mojej działalności też przez ogłoszenia i Dogo.
Ale pamiętam, co było z amstaffkami. Nie mogłam się odpędzić od telefonów, przysięgam. Na dodatek jedna suka była ze szczeniakiem. Ludzie skojarzyli, że daje ładne szczeniaki i dzwonili non stop. A nie oszukujmy się- po Brodawce też byłyby ładne szcznięta.

Może wystarczy dodanie go na stronę adopcyjną amstaffów?
Doddy, założyłabyś mu wątek na niebieskim forum?

Bardzo zależy mi na tym psie. Od niedawna kocham bullowate.
A Brodawka jest naprawdę wspaniały, a to że ciągnie na smyczy, chyba da się jakoś naprawić. Może on po prostu ma niespożytą energię. Może brak mu spacerów i stąd jego narwane zachowanie?

Posted

doddy napisał(a):
On ma watek i Max tez.
Czemu Maxa nie odebrali wlasciciele?
Jak Brodawka ma na imie? Bo chyba imie wlasciciel podal oddajac go do schroniska?

Maksa już nie ma i prawdopodobnie przyjechał z interwencji.
Został tylko Brodawka. Nie wiem jak się nazywa. Widziałam jakąś kartę amstaffa, ale nie jestem pewna którego była. Może Maksa. I tam było wpisane, że imię to Heros..

  • 2 months later...
Posted

Brodawki już nie ma w schronisku.
KWL masz 2 wątki z aktualnymi psami.
Ogólny o bullowatych
Ogólny fundacji AST, gdzie w pierwszym poście masz aktualne psy.

  • 2 months later...
Posted

Był w mieszkaniu.
Powodu oddania nie ma, wydaje mi się, że wakacje.. :(

Vitka widziała go kiedyś na ulicy z kobietą, wyglądał bardzo ładnie i nawet nie ciągnął tak bardzo na smyczy.. :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...