Rybc!a Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Amstaff roboczo nazywany Brodawką (ze względu na brodawki na kufie) wrócił w ostatnich tygodniach (grudzień- styczeń 07/08r.) do schroniska po nieudanej adopcji. Pierwszy raz, zrzekł się go właściciel, następnie został zaadoptowany, wywrócił kobietę na śniegu i ponownie wrócił. Nadaje się wyłącznie do doświadczonej osoby, która popracuje nad jego zachowaniem i potrenuje z nim posłuszeństwo. Do ludzi jest przesympatyczny, jest wielkim łasuchem, uwielbia kiedy przychodzimy i dajemy mu psie przysmaki i ciasteczka. Mam nadzieję, że i mu coś znajdziemy i zamieszka wśród odpowiedzialnych ludzi. Nie jestem za ogłaszaniem psa na portalach internetowych, mnóstwo się wtedy zgłasza "młodych narwańców" niezdających sobie sprawy z trudu wychowania takiego psa. Może po prostu wspólnymi siłami, pocztą pantflową, znajdziemy kogoś, kto się psem zaopiekuje, choćby tymczasowo, nauczy i odda do DS. Bardzo proszę wszystkich o pomoc. Ten pies naprawdę dużo nacierpiał. 22.03.08r. Brodawki nie ma, a ja siedzę i ryczę jak głupia. Z taką opinią w schronisku on by stamtąd nie wyszedł.. Nikt normalny by go nie zaadoptował.. Same złe myśli krążą po mojej głowie.. Może teraz MÓJ Brodawka jest wystawiany do walk? Może wziął go jakiś dresiarz? :placz: On był mi taki bliski, jak moje psy,które ze mną mieszkają, które przebywają ze mną 24 godziny na dobę. Tak bardzo się z nim zżyłam.. A spytajcie dziewczyn, jak on reagował na mnie.. Jak się cieszył gdy przychodziłam.. Jak merdał ogonkiem, gdy dawałam mu kości, zabawki, przysmaki.. Jak patrzył mi w oczy.. Jak wtulał głowę w moją rękę.. Ubolewam nad każdym psem, który "znika" i nie wiem co się z nim dzieje, ale Brodawka to zupełnie coś innego.. To był MÓJ pies.. Cały dzień się martwię.. Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, że znalazł dobry dom.. Pokochałam go jak swojego.. I oczywiście w schronisku niczego się nie dowiem, bo po co informować głupią Rybcię gdzie pies poszedł, kiedy i do kogo.. ... Strasznie się obwiniam... Gdybym znalazła mu dom.. Gdybym go zabrała.. Info z dnia 23 czerwca: PIES PO RAZ 3 TRAFIŁ DO SCHRONISKA- ODDALI GO WŁAŚCICIELE, LECZ POWODU NIE PODALI ! JESTEM WŚCIEKŁA, A ZARAZEM OGARNIA MNIE SMUTEK I ŻAL, TEN PIES BARDZO PRZEŻYWA, JEGO STAN PSYCHICZNY ULEGŁ ZNACZNEJ ZMIANIE! JEST BARDZO SMUTNY I CICHO POPISKUJE.. ZUPEŁNIE JAKGDYBY SIĘ ŻALIŁ.. JEGO GHENNA SCHRONISKOWA WRAZ Z KRÓTKIMI OKRESAMI W RÓŻNYCH DOMACH TRWA PRAWIE ROK! LUDZIE POMÓŻMY MU! TO PIES Z KTÓRYM WYJĄTKOWO SIĘ ZŻYŁAM. NIKT NIE MOŻE WYOBRAZIĆ SOBIE TEGO, JAK RYCZAŁAM, GDY DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY! JUŻ WTEDY MIAŁAM ZŁE PRZECZUCIA..! PROSZĘ O PILNE DT LUB DS.. ! DOWIOZĘ GO CHOĆBY NA KONIEC ŚWIATA.. Quote
BlackSheWolf Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 podnosze psiaka, bo jest taki slodki... może napisz do ludzi, ktorzy zajmują sie tu adopcjami ASTow na forum Quote
Rybc!a Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Brodawki na kufie: Zajadamy smakołyki: Quote
Tengusia Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 sliczne psisko szkoda ze za kratkami :( Quote
ruda76 Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Nie słyszałam głupszego powodu oddania psa " ciagnie na smyczy" Pani powinna miec najwidoczniej chomika:angryy: Quote
Rybc!a Posted January 20, 2008 Author Posted January 20, 2008 ruda76 napisał(a):Nie słyszałam głupszego powodu oddania psa " ciagnie na smyczy" Pani powinna miec najwidoczniej chomika:angryy: Wiesz, Lalusia poślizgnęła się na śniegu i ubrudziła swój piękny płaszcz! :angryy: Quote
doddy Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Myslelismy by zabrać amstaffka do nas ale opłata adopcyjna i koszty paliwa na dzień dzisiejszy nas przerastają i ciągle trafia się coś bliżej potrzebującego pomocy. Quote
Valeur248 Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Jaki biedny Brodawka(?). A jaki ładny. Ale jak się chodzi na obcasach to i bez psa można się przewrócić! Quote
BlackSheWolf Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 jej... no tak płaszczyk się ubrudził... czy ktoś zrobił mu allegro ? albo inne ogłoszenia ? Quote
doddy Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 BlackSheWolf napisał(a):jej... no tak płaszczyk się ubrudził... czy ktoś zrobił mu allegro ? albo inne ogłoszenia ? W pierwszym poście Ryc!a napisała: Nie jestem za ogłaszaniem psa na portalach internetowych, mnóstwo się wtedy zgłasza "młodych narwańców" niezdających sobie sprawy z trudu wychowania takiego psa. Może po prostu wspólnymi siłami, pocztą pantflową, znajdziemy kogoś, kto się psem zaopiekuje, choćby tymczasowo, nauczy i odda do DS. Ja zrozumiałam więc, że nie chce by ogłaszać. Quote
BlackSheWolf Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 aha....... no kazdy ma swoje zdanie... ale nie lepiej zrobic ogloszenia ? dzieki takim ogloszeniom ode mnie ze schronu ostatnio 3 psy znalazły IDEALNY dom ;) Quote
Rybc!a Posted January 20, 2008 Author Posted January 20, 2008 BlackSheWolf napisał(a):aha....... no kazdy ma swoje zdanie... ale nie lepiej zrobic ogloszenia ? dzieki takim ogloszeniom ode mnie ze schronu ostatnio 3 psy znalazły IDEALNY dom ;) No tak, 70 psów które znalazły dom od początku mojej działalności też przez ogłoszenia i Dogo. Ale pamiętam, co było z amstaffkami. Nie mogłam się odpędzić od telefonów, przysięgam. Na dodatek jedna suka była ze szczeniakiem. Ludzie skojarzyli, że daje ładne szczeniaki i dzwonili non stop. A nie oszukujmy się- po Brodawce też byłyby ładne szcznięta. Może wystarczy dodanie go na stronę adopcyjną amstaffów? Doddy, założyłabyś mu wątek na niebieskim forum? Bardzo zależy mi na tym psie. Od niedawna kocham bullowate. A Brodawka jest naprawdę wspaniały, a to że ciągnie na smyczy, chyba da się jakoś naprawić. Może on po prostu ma niespożytą energię. Może brak mu spacerów i stąd jego narwane zachowanie? Quote
doddy Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 On ma watek i Max tez. Czemu Maxa nie odebrali wlasciciele? Jak Brodawka ma na imie? Bo chyba imie wlasciciel podal oddajac go do schroniska? Quote
Rybc!a Posted January 20, 2008 Author Posted January 20, 2008 doddy napisał(a):On ma watek i Max tez. Czemu Maxa nie odebrali wlasciciele? Jak Brodawka ma na imie? Bo chyba imie wlasciciel podal oddajac go do schroniska? Maksa już nie ma i prawdopodobnie przyjechał z interwencji. Został tylko Brodawka. Nie wiem jak się nazywa. Widziałam jakąś kartę amstaffa, ale nie jestem pewna którego była. Może Maksa. I tam było wpisane, że imię to Heros.. Quote
Pogódka Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Napiszcie, gdzie jest ten amstaff, jaki on jest, agresywny czy nie bardzo??/ Nie możliwe, że ktoś nie chce takiego psa, on w schronie??/gdzie??:-( Quote
Rybc!a Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Pies jest w Elblągu. Nie jest agresywny wobec ludzi, ani trochę. Quote
Diana S Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Brodawka nie ma szczęścia do normalnych ludzi... Ludzie coraz głupsze powody wymyslają by pozbyć się psa...:mad: :mad: Quote
Rybc!a Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Właśnie. Dobrze chociaż, że oddali go do schroniska, a nie wyrzucili w lesie, albo oddali na wieś. Quote
Rybc!a Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 HEJ HO, HEJ HO- do domu by się szło! Quote
KWL Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Rozumiem że nie jest to pies z problemem tylko do dopracowania ? Quote
doddy Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Brodawki już nie ma w schronisku. KWL masz 2 wątki z aktualnymi psami. Ogólny o bullowatych Ogólny fundacji AST, gdzie w pierwszym poście masz aktualne psy. Quote
Rybc!a Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
doddy Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 A czemu go oddali znowu do schroniska? Wiadomo jak sie zachowywał w domu? Czy był na dworze? Quote
Rybc!a Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 Był w mieszkaniu. Powodu oddania nie ma, wydaje mi się, że wakacje.. :( Vitka widziała go kiedyś na ulicy z kobietą, wyglądał bardzo ładnie i nawet nie ciągnął tak bardzo na smyczy.. :( Quote
Rybc!a Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 Nawet sobie nie wyobrażacie, co poczułam jak zobaczyłam go w boksie.. :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.