Jump to content
Dogomania

Poznań - Pinia - malutka jak orzeszek, we wspanialym domu!!!


Recommended Posts

Posted

Podczas rutynowej wizyty w podpoznańskim schronisku zauważyłam małe rude, bardzo zagubione i zastraszone cudo…
Cudo to natychmiast znalazło schronienie w bezpiecznych ramionach „mojej” wolontariuszki, i tak spędziło kolejne godziny „chodząc” od boksu do boksu, robiąc zdjęcia, cierpliwie znosząc „ataki” spragnionych czułości psów. Od osoby która prowadzi owo schronisko, dowiedziałam się, że mała nie domaga zdrowotnie i psychicznie… Że odkąd została znaleziona przy ruchliwej drodze podczas Świąt Bożego Narodzenia, jej stan ogólny się pogarsza…

Nie mogłyśmy jej zostawić…

Odtąd już PINIA, mała jak orzeszek, pojechała z nami po nowe życie do Poznania. Obecnie poznaje uroki miejskiego życia otoczona opieką i miłością w domu tymczasowym… Czeka nas wizyta u weterynarza, nauka czystości, socjalizacja…
Pinia jest malutka, młodziutka (około roku) uwielbia ludzi, bardzo potrzebuje obecności człowieka, poddańcza wobec innych psów, bardzo wdzięczna i kochana…
Taki mały, słodki, kieszonkowy rudzielec…
Szukamy dla Pinii domu – najlepszego z najlepszych ;)

  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam nadzieję, że takie śliczności szybko znają wymarzony domek :lol:
A czy wiadomo co dokładnie dolega temu "orzeszkowi"? :roll: Na czym polegają te niedomagania psychiczne, bo o fizycznych to pewnie już wkrótce wypowie się wet?

Posted

[quote name='Justynak']Mam nadzieję, że takie śliczności szybko znają wymarzony domek :lol:
A czy wiadomo co dokładnie dolega temu "orzeszkowi"? :roll: Na czym polegają te niedomagania psychiczne, bo o fizycznych to pewnie już wkrótce wypowie się wet?Psychiczne niedomagania.... horda psów wokół... brak własnego człowieka...schronikowa rzeczywistość... potrzeba walki o byt....
Obecnie, odseparowana od zagrożenia i stresu, Pinia rozkwita:loveu:

Posted

Pinia na zdjęciach wygląda na zadbaną dziewczynkę, więc może poprostu się komuś zawieruszyła? Sama mam sunię bardzo podobną do niej (swoją drogą też znajdę) i wiem jakie w takim małym ciałku mogą tkwić możliwości ;). Nasza suczyca, w czasach "młodzieńczego buntu" była straszną powsinogą i podczas gigantów potrafiła pokonywać ogromne odległości. Gdyby nie adresówka i szereg szczęśliwych zbiegów okoliczności, nie mieli byśmy żadnych szans żeby ją odnaleść. Może więc i ten Orzeszek ma gdzieś swój tęskniący dom, który po prostu nie za bardzo wie gdzie może jej szukać? Może warto by spróbować dać ogłoszenie ze zdjęciem w lokalnej prasie o znalezieniu Pini? :roll:
Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie tej historii!

Posted

Justynak napisał(a):
Może więc i ten Orzeszek ma gdzieś swój tęskniący dom, który po prostu nie za bardzo wie gdzie może jej szukać?
Justyna, gdyby ona miała kiedys kochający dom, byłaby nauczona zachowania czystości w domu, czyż nie?
Wygląda na zadbaną, bo od ponad 3 tyg była w przytulisku.... została odkarmiona itp. A wczoraj dt ją wykapał i wyszczotkował...

Posted

Pinia jest słodziakiem nad słodziakami :)
Oprócz tego, że jeszcze nie jest nauczona czystości, w domu jest zupełnie niekłopotliwa. Uwielbia dzieci, psy i dorosłych ludzi. To taki ufny mały przytulaśny piesio :loveu:




Posted

Ależ ona śliczna Gosiu...:loveu::loveu::loveu:
Przyjaciółka Tinusi, obie niestety szukają cudownych domecków...

Gosiu, ja ostatnio mam totalną pustkę w głowie, jeżeli chodzi o teksty do ogłoszeń, a kilka muszę wystawić i totalny brak czasu, ale jak ktoś coś naskrobie, to powrzucam na różne portale...;)

Posted

ja zrobię allegro, potrzebuję max informacji: jak reaguje na psy i koty ? (boi sie, chce bawić?) Czy bywa agresywna, warczy? Czy jest sterylizowana? Jak z siusianiem w domu? Robi postępy? Czy może zostawać sama w domu na dłużej, czy raczej nie: płacze i robi remont w mieszkaniu ?? :D

Posted

Pinia nie ma chyba jeszcze roku. Jak na tak młodego psiaka, jest niesamowicie zrównoważona i spokojna. Uwielbia ludzi, kocha dzieci (na spacerach rozdaje im buziaki). Spotkała się z kilkoma różnymi psami, ani nie warczy, ani nie szczeka, tylko zaprasza do zabawy, albo zachowuje dystans jeśli czuje się niepewnie. W domu nie niszczy, a nauka siusiania postępuje do przodu.
W zasadzie Pinia nadaje sie dla każdego, kto zechce jej poświęcić trochę czasu i obdaruje miłością.
P.S. Z kotem sie nie spotkała, ale gabarytowo jest trochę większa od mruczka :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...