justynaz87 Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 :loveu::loveu::loveu: ale słodka... Bardzo się cieszę, że przynajmniej jej się poszczęściło. Quote
Vutz Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 witam serdecznie wszystkie ciotki, którym los Hiry nie był i nie jest obojętny. piszę rzadko, bo rzadko mam dostęp do netu. udało mi się załatwić do 19-20.04. potem pewnie raz w tygodniu... od brata, jak się z nim dogadam jakoś :) Hira to bardzo grzeczna dziewczynka, wesoła. Przybrała dość szybko na wadze. Nawet mogłaby być nieco szczuplejsza ze względu na stawy. Czasem lubi sobie pobiegać. Smiesznie wygląda jak irytują ją psy, które szybko się poruszają... :) ona wtedy usiłuje je zmusić do poruszania się w tempie "zwolnionym" jak na filmie... gania je, rządzi. Ma też kompletnego fioła na punkcie piłki. Lubi ZWIAĆ i zabrać chłopakom lub komukolwiek innemu piłkę. Raz chciała grać w kosza. Chłopaki bardzo prosili, abym ją zabrala, bo nie wiedzieli że mi zwiała i to była jej samowolka... :))) Ma sporo psich znajomych. Strasznie boi się, że jej miejsce i posłanko oddam mojemu psu, a ona zostanie z niczym... strasznie tego pilnuje. Pozbierała wszystkie zabawki w domu i śpi z nimi lub na nich. W schronisku musiała być nieźle pogryziona - do tej pory znajduję strupy na grzbiecie. Ma ślady wbitych kłów. Musiał dorwać ją duży pies, który rozwartą szczęką jest w stanie objąć kręgosłup i okolice jej kręgosłupa na wysokości łopatek... tam nie jest łatwo złapać, bo ciało jest dość płaskie... a ona ma ślady bo wbiciu dwóch kłów. Poza tym wszystko OK. Jest grzeczna, posłuszna, lubi sypiać na fotelu - na mojej najlepszej poduszce ozdobnej z frędzlami. Oczywiście pilnuje, abym jej nie zobaczyła... i udaje, że jej tam wcale nie było. :) Zjada wszystko grzecznie, nie grymasi. Nie ma już bezgranicznego pragnienia - nie wypija wody za wszelką cenę. Można zostawić jej miskę z wodą, a ona wypije tyle ile potrzeba. Nie pije już na zapas. Lubi bawić się w chowanego. Lubi przytulanki i "nasze" poklepywanki. Śmieje się wtedy. czasem ją odkurzam - ma wtedy masaż... żebyście widziały jej zdziwioną minę jak kończę. Mało jej, chciałaby jeszcze... Kryguje się wtedy niesamowicie. Rozczula mnie także tym, ze jak wychodzę do pracy to ona zbiera wszystkie swoje ukochane piłki na progu mieszkania, tam gdzie ją zostawiam wychodząc i czeka na mnie 9 godzin razem z nimi. Potem zanosi z powrotem na swoje posłanie. Jest niesamowita. Quote
magdyska25 Posted March 29, 2008 Author Posted March 29, 2008 Wspaniałe wieści:multi::multi::multi: Dziękuję bardzo Dorotko po raz setny za danie Hirze szansy i przede wszystkim za nie zrażenie się gdy psiaki nie pałały do siebie sympatią, za cierpliwość. Widać było już na spacerach schroniskowych że Hira to pojętna sunia:) Cieszę się że wszystko jest dobrze. Co do pogryzienia to była w boksie z "moim" Miśkiem....On jest strasznym dominantem......nawet źle zachowywał się w stosunku do suń...nie mówiąc już o psach. Ale nie wiem czy mógłby zrobić coś takiego....jak widziałam to jedynie warczał nieraz na "następczynię" Hiry-> Sofię ale nie gryzł Jej, kładł głowę na Niej. Może Hira nie pozwalała na zbyt wiele....nie mam zielonego pojęcia....poza tym wiem jak opiekunowie potrafią "bardzo umiejętnie" wrzucić psa do boksu...."ale się pogryzą ale będzie spokój"....:shake: Quote
magdyska25 Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 i kolejne wieści od Hiry:) Kopiuję. Niestety Dorota nie ma znowu dostępu do internetu... hej! w załączeniu przesyłam ci zdjęcia wczorajsze Hiry... :) sunia ma się bardzo dobrze. wczoraj niestety znalazłam na szyi dalsze "strupki" od pogryzienia... biedna musiała być w tym schronie. w każdym razie - u mnie juz przytyła. bardzo lubi jeździc samochodem, mimo że jeszcze nie opanowała balansu ciałem i trochę się w nim przewraca podczas jazdy. uwielbia moją leśną działkę i działkę mojego brata, na której wczuwa się w rolę psa stróżującego. mocno goni i obszczekuje sukę sąsiadów. :))) rewelacyjnie bawi się z Vutz'em. ten mój mały wariatek przepięknie przed Hirą tańczy - widok jest niesamowity. dziś byli razem na porannym spacerku (zazwyczaj wychodzą oddzielnie) - obydwa psy były bardzo dumne ze idą razem, zadowolone. hira nie mogła w to uwierzyć. taki wspólny spacer to całkiem niezły wynalazek z mojej strony. mogą być 2 razy dłużej na dworzu przed wyjsciem do pracy... :) bardzo to zwierzakom pasowało. :) hira kilka dni temu skończyła cieczke. przechodziła ją dość długo, bo ponad miesiąc. była jednak przy tym bardzo spokojna - nie uciekała. dosłownie tylko kilka dni musiała chodzić na smyczy, a tak cieszyła się wolnością. :) hira lubi też chodzić do sklepu. zawsze potem w nagrodę dostaje kawałek indyka - ostatnio wyrwała mi z ręki razem z torebką i musiałam się nieźle natrudzić, aby jej to zabrać i dac samo mieso. :)) potem była w sklepie zoologicznym, w którym sama sobie kupiła wędzoną tchawice... :) a mnie wystawiła rachunek :)) zabawne to było :) Quote
Szczurosława Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Napisze tylko,że to boskie foto:loveu: http://images30.fotosik.pl/201/23449667f049e69f.jpg Quote
magdyska25 Posted April 23, 2008 Author Posted April 23, 2008 Teraz wielka miłość a na samym początku jak to panna pokazywała pazurki:cool3:;) Quote
magdyska25 Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 Kolejne wieści. w weekend byliśmy na dwóch wycieczkach: - w grodzisku maz. - cały dzień - w sierakowie - jak zwykle. w gordziku dziewczynka była przeszczęśliwa. cały dzień w ogrodzie, miała budę - gdyby chciała się schować. był też vutz, z którym bawili się razem, ciagali się piłką i wałkiem do treningów, ganiali za aportami. hira znalazła sobie w domu psi kosz wiklinowy wyłożony kołdrą, w którym spała jak niemowlę. bardzo jej pasował. hira i vutz oglądali przez płot kaczki, gęsi, kury... trochę i ptasie towarzystwo dziwiło. do domu przyjechaliśmy ok 23.00. oczywiście sunia nie mogła odpuścić sobie kota... :) w niedzielę jak próbował przytulić się do niej, wycałować, byczki dawać i pyszczydło wymyć to złapała go za głowę... :( na szczęście nic nie zrobiła. kot sie zdziwił i tyle było z jego miłości. wieczorem z kolei nie mogł go zdzierżyć w jego władnym wiklinowym koszu do spania... i poleciała tam i wsadziła ryjek do niego i usiłowała ugryźć... :( znów na szczęście nic mu nie zrobiła. także hira znosi kota z ciężkim sercem, ale musi być pod ścisłym nadzorem... a poza tym wszystko jest OK i jakoś sie kręci. no i gdzie się podział ten chuderlak?? Quote
Vutz Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Hira w 90% odpuściła kotu !!! :) Ten, zamiast wskoczyć na moje kolana lub szafkę (co mógł uczynić bez trudu) wszedł po prostu na moje kolana po nosie Hiry, a na szafkę - wchodząc tylną nogą stanął sobie na jej czole... a Niunia zastrzygła tylko uszami i zmianiła ich położenie... łypiąc przy tym na mnie okiem. :) dziś rano kot ją "wyściskał" a ona chyba jak matką wyczyściła mu tyłeczek... Quote
magdyska25 Posted May 12, 2008 Author Posted May 12, 2008 [quote name='Vutz']Hira w 90% odpuściła kotu !!! :) Ten, zamiast wskoczyć na moje kolana lub szafkę (co mógł uczynić bez trudu) wszedł po prostu na moje kolana po nosie Hiry, a na szafkę - wchodząc tylną nogą stanął sobie na jej czole... a Niunia zastrzygła tylko uszami i zmianiła ich położenie... łypiąc przy tym na mnie okiem. :) dziś rano kot ją "wyściskał" a ona chyba jak matką wyczyściła mu tyłeczek... Bardzo się cieszę.:multi::multi::multi:. Oby tak dalej!!!!:multi::multi::multi: Quote
justynaz87 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 :multi: Bardzo się cieszę, że Hira akceptuje już kota (swoją drogą dość odważna ta kicia skoro psia głowę traktuje jak schody do kolan). Quote
magdyska25 Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 i kolejne wieści. Wczoraj dostałam smska że Hira została z Vutzem i kotkiem sama w domu. Nic się złego nie stało, czyli dziewczyna już akceptuje kotka:cool3:. No i wybrzydza przy jedzeniu:evil_lol: Quote
ewa36 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Niech ci się darzy Hiruniu dużo szczęścia w nowym domku :lol: Quote
Vutz Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 cześć ciotki!!! no i TA Hirachi co kota nie znosiła, a teraz to jego "mama"... ...nie wiem jak wstawić fotkę Hirki i kota...:shake::oops: :oops::oops: aha, no i mam jeszcze prośbę ...:oops: pomóżcie ciotki następnemu ON-kowi, poradźcie coś chociaż... link na miau.pl http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=130174 na dogo http://www.dogomania.pl/threads/210702- ... 5%82agam... Quote
Vutz Posted May 19, 2013 Posted May 19, 2013 Z przykrością informuję, iż moja KOCHANA sunieczka Hira odeszła za TM w dniu 10.05.2013r. Nie dała rady. :( W ZKwP ustaliłam po nr tatuażu, iż urodzona była 07.06.1999r. Hira (HIRACHI ze Spręcowa) +07.06.1999 - 10.05.2013+ :( :( :( Miała bez jednego miesiąca 14 lat. Dostała ode mnie 5 lat i 3 m-ce spokojnego życia i mam nadzieję szczęśliwego. https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/p480x480/578223_500646409996004_16425600_n.jpg Quote
magdyska25 Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 bardzo mi przykro...Miała u Ciebie bardzo dobrze. Gdybyś nie dała jej domu, w schronisku szybko pożegnałaby się z tym światem. Ponad 5 lat wolności, miłości, swojego miejsca. To bardzo dużo! Ściskam! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.