Szczurosława Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 jak jej się morda śmieje:loveu: żeberka wciąż sterczą,ale w porównaniu do zdjęć ze schroniska jest o niebo lepiej:lol: Quote
magdyska25 Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 aha i mogłabyś sprawdzić Dorotko ile wpłynęło dla Hiry pieniędzy aby już być z finansami "na czysto". Quote
justynaz87 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Tak się cieszę że Hircia, zasmakowała nowego domowego życia. Mam nadzieję że jakoś to się wszytsko poukłada. I pieski się polubią, albo przynajmnie nie będą wobec siebie nie miłe. Quote
magdyska25 Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Niestety Dorota nie ma dostępu do internetu (korzysta z poczty elektronicznej w pracy). To są nowe wieści na temat Hiry i od razu zmieniam temat wątku:multi: kopiuję i mam nadzieję że się na mnie Dorotka nie obrazi:cool3:: sunia jest coraz fajniejsza. zaprzyjaźniła się z moim psem. nawet nie "pobili" sie o miski z jedzeniem. HIRA to straszna kokietka i zalotnica. niejedna kobietka mogłaby ją podpatrzeć. :) doszło do tego, że mój gałagan znosi jej różne zabawki i przedmioty tzw. "aporciki" i układa przed nią. potem tańczy i zaprasza do zabawy. wczoraj wleźli razem do jej klatki, czyli prowizorycznej budy i żadne absolutnie nie chciało wyjść. oboje układali się i mościli. no niestety, ta niby "buda" nie jest podwójna, więc po jakimś czasie musieli wyjść. :) zabawnie było. hira goni mi jeszcze kota. za nic nie chce mu odpuścić. :( a kot z kolei wychowany przez psy, jak załapie że Hira jest w klatce i nic mu nie może zrobić to też pogrywa sobie wobec niej. przechadza się tak, aby go widziała i przed nosem przeciąga, siada i "myśli" albo nie wiadomo co, ale coś "łapie" albo bawi się jakimkolwiek papierkiem lub kwiatkiem... :) wszystko na jej oczach... :) HIRA jest bardzo fajna i zostaje u mnie na zawsze. nie oddam jej nikomu. Jak dobrze czytać takie maile:):):):):) Aż chce się żyć;) Quote
justynaz87 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Strasznie się cieszę. :laola::laola:. Wreszcie sunia znalazła swoje miejsce na ziemi, kochającą Panią i kolegę, do kota na pewno się przyzwyczai, choć może to potrwać. Dzięki Madzia za założenie wątku. Życzę szczęścia Hirze i jej nowej rodzince. Jak miło czyta się takie wątki, z nową energią jedziemy w niedzielę do schronu. :multi: Hura Hira ma dom!!!:multi: Quote
magdyska25 Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 ups i zapomniałam o najważniejszym:oops: ehhh ta moja skleroza... Bardzo mocno dziękuję Pani Ewie ze Szczecina za wkład finansowy dla Hiruni oraz za zaangażowanie i przejęcie się losem suni. Wpłata wyniosła 300 zł.:p Serdecznie dziękujemy również wszystkim którzy zaglądali na wątek Hiry i przejmowali się Jej losem również trzymając mocno kciuki aby się udało. Powinnam również podziękować opiekunom ze schroniska którzy "wcisnęli" Hirę do Miśka (również ma dom:multi:) bo przecież tak to nadal siedziała by w schronisku.... No i Justynie która wzięła Ją "pod swoje skrzydła" i wyprowadzała na spacerki. Jesteście boscy!!!!!!!!!!:p Quote
magdyska25 Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 no właśnie....dziewczynka już szczęśliwa i z radością usuwam z podpisu. Hira bądź grzeczna żeby ciotki nie musiały się wstydzić;). Dziękuję Dorotko że dałaś Jej szansę i że się nie "wycofałaś" jak się nie dogadywały z pieskiem. Teraz widzę że mogą zostać przyjaciółmi:cool3: ale mogłabyś Hirko już odpuścić kotkowi :p Quote
Szczurosława Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 świetne wieści:multi: z kotem muszą się dotrzeć, za jakiś czas powinien być spokój;) Quote
magdyska25 Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 No oczywiście że będzie dobrze. Musi być. Najnowsze wieści i również kopiuję: Sterylka owszem, ale nie teraz. Ona ma 11 kg niedowagi. To same kości obciągnięte skórą.:-( Hira jest bardzo żywą i energiczna sunią. Zasuwa jak mały samochodzik. Czasem udaje głuchotę, jak chce gdzieś iść a ja jej nie pozwalam. Po prostu leci w tamtym kierunku i udaje, że nie słyszy jak wołam. :) NIE MA HAMULCA CO DO JEDZENIA. Zje wszystko i w każdej ilości. Bardzo trzeba uważać - nawet z wodą, bo także wypije wszystko. Strach, aby nie dostała skrętu żołądka. Moja mama codziennie do niej zagląda i wyprowadza ją. Także wychodzi na spacer mniej więcej co 4 godziny. Systematycznie pakuje się na kanapę w pokoju gościnnym i trudno ją wygonić - udaje, ze nie wie o co chodzi?! Każą zejść... ale JEJ ? nieee. Przecież to nie do niej mówią... no i udaje głupią. Ostatnio zajęło mi zganianie jej ponad 5 minut. Kukałam na różne sposoby. W końcu wzięłam trochę karmy i zlazła na hasło "jedzenie". Musiałam ułożyć krzesła, bo sprawa była nie do przeskoczenia. :) Quote
Izis Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 A to spryciara ;-) Kochana sunieczka i szcześliwa w swoim domku :-) Oby wszystkie smutne psie historie tak dobrze się kończyły... Quote
magdyska25 Posted February 25, 2008 Author Posted February 25, 2008 no i kolejna wiadomość.....psiaki już nawet piją z jednej miski!!!!:lol: ale Hira nadal nie odpuszcza kotowi.... Quote
magdyska25 Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 Proszę bardzo a to nowe wieści z domku Hiry: Dziewczyna przybrała już na wadzę:multi: 3 kg.-> waży teraz 28,75kg.:cool3: a oto kochana sunia: Wszystkiego naj!!!!!!!!!!!!! Quote
Szczurosława Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Masa zabójcza;) Ale zdjęcia nie widać... Quote
Szczurosława Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Piękna morda;) Dalej żeberka na na wierzchu,ale już o niebo lepiej niż w schronie:multi: Quote
magdyska25 Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Na szczęście ma wielki apetyt i nadrabia stracone miesiące w schronisku:p Quote
magdyska25 Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 Zapomniałam napisać (ah ta moja skleroza:oops:). Dostałam maila od Doroty oczywiście kopiuję::p hira jest w coraz lepszej formie. znów przytyła - nie wiem jednak ile, bo jej nie ważyłam. w każdym razie nie daję już rady wziąć jej na ręce i włożyć do samochodu... po jej przyjściu ze schroniska nie miałam z tym najmniejszego problemu... ważyła 25,7 kg. hira jest bardzo fajną suczką, bardzo grzeczną, czystą - sama dba o to aby NIC nie nabrudzić... :) nie może tylko odpuścić kotu... ale widocznie tak już ma i tak jej zostanie... :) trudno. w niedzielę rano ściągnęła mi ze stołu kapankę... :))) to tak w ramach swojej grzeczności... ! :)))) najpierw próbowała złapać kubek z gorącą kawą, ale zauważyła, że jest to ciepłe i twarde, więc nie do zjedzenia... obok stały kanapki na talerzu, więc zgarnęła pyszczydłem jedną z nich... oczywiście uprzednio wlazłwszy na fotel... :))) ostatnio wygania stamtąd Vutz'a... zabiera mu zabawaki i chowa w "swojej budzie"... a on biedny musi kombinować jak je stamtąd wyciągnąć... :) hira w przeszłości musiała być BARDZO BITA... musiała dużo przejść... bardzo płakała i sporo się zsiusiała jak nakrzyczałam na nią za te ściągnięte kanapki... próbowała "wpłaszczyć się" w podłogę, aby tylko jej wybaczyć... biedna bardzo musiała kiedyś być... z przyjemniejszych tematów... :) uczę ją jazdy samochodem... pracuję nad skojarzeniem "jazda samochodem = przyjemność". coraz lepiej SAMA wsiada do auta, choć nadal bardzo się boi. mam jednak nadzieję, nauczyć ją że to wyłącznie przyjemność i wiążą się z tym tylko dobre rzeczy. w weekend byliśmy na dwóch wycieczkach - na działce u mojego brata w sierakowie oraz na działce w popowie. wydawała się być bardzo zadowolona z wyjazdów, była zmęczona, wybiegana i nawet... bawiła się moim bratem butelką. hira jest znakomitą aporterką. jest też małą despotką... jak Vutz w/g niej zbyt szybko biegał po terenie to ustawiała go... nie pozwalała mu za szybko biegać... zabawnie to wyglądało. i foteczki: to jest śliczne:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Szczurosława Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Takie wieści,ach, gdyby każdy zwierzak miał taki dom.... Kochana Hira, zasłużyła na to:loveu: A może Dorotka napisałaby na forum więcej? Znów nie widze zdjęć:shake: W adresie maja poczte interii, może na innym serwerze będą widoczne? Quote
magdyska25 Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 hmmm nie wiem ja widzę fotki......Dorota nie ma dostępu już do internetu (jedynie chyba to od czasu do czasu w pracy i to tylko tak żeby wysłać mi maila).... Quote
justynaz87 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Czyli kochanej Hirze się poszczęściło. Ma dom, jedzenie ze stołu i zabawki kolegi. Super. Szkoda tylko że kota męczy... Ja też fotek nie widzę. :roll: Quote
magdyska25 Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 W takim razie wklejam tym razem przez fotosik....mam nadzieję że teraz będą widoczne: nawet uszko postawione:) Quote
Szczurosława Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Różnica diametralna! Przytyła i usmiech zagościł;) Quote
magdyska25 Posted March 18, 2008 Author Posted March 18, 2008 oj rzeczywiście suni się poszczęściło:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.