Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wiadomości z miau z piątku:

modliszka napisała:
Ok, no to jutro w takim razie o 15 czy 16 ? kasia86, pasuje Wam?

ul. Szpitalną do samego konca, droga dziurawa bardzo więc uważać
na zawieszenie - aż skonczy się drogi tzn ona zakręci w prawo - i to tam jest. Będe zielonym oplem. Zreszta tłumów sie nie spodziewam, więc na pewno sie znajdziemy

kasia86 napisała:
Rano dam znać dokładnie,ale myślę że na 15 godzinę możemy się wstępnie umówić

  • Replies 291
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiadomości z miau z soboty:

kasia86 napisała:
Słuchajcie, Tusieńka jest prześliczna
Pusiata,krótkie nóżki,i śliczny pysio!!!
Niby przychodzi na jedzenie, wejdzie do pomieszczenia,
ale kiedy była przeniesiona do drugiej altanki i wypuszczona, dostała szału
Skakała po oknach jak szalona
Trzeba było ją szybko wypuścić na dwór bo mogła się zabić
Uderzyła sie w nosek, krewka leciała ale jak została wypuszczona
to szybciutko poleciała się schować za altankę

Ale wszystko jest dobrze Pózniej przyszła do nas, i się chciała łasić,
ale z dystansem
Zaniepokoiło mnie to, że inne koty ją atakują a ona jest malutka jeszcze,
może ma z pół roczku,nie więcej

Sprawa wygląda tak;zostaje na dworze, bo nie chcemy jej narażać
na niebezpieczeństwo, w poniedziałek Modliszka pojedzie tam, i ją zapakuje
do transporterka i prosto do Lodzi na zabieg.
No chyba,że sobie nie poradzi sama, wtedy ma dzwonić do mnie,
i znowu na akcję, ale teraz to musi być szybciutko załatwione,

Domek tymczasowy musi być cierpliwy, jej nie wolno łapać na siłę
Niby jest łagodna, a jak czuje się zagrożona to szaleje strasznie

Naprawdę jest śliczniusia, i zasługuje na swoją szansę

anastasia napisała:
Domek tymczasowy ma doświadczenie z takim typem:) ma na stanie dzikusa
Karotko oczywiście zapraszam na oglądanie Tusi w domku.
Trzymam kciuki za powodzenie akcji.

Posted

musiała być przerażona :(

może mogłybyście pożyczyć klatkę-łapkę ?
bo nie wiadomo czy będzie chciała wejść do transporterka :roll:

po sterylizacji będzie spokojniejsza więc powinno być łatwiej

anastasia - bardzo Ci dziękuję za dom dla Tusi :1luvu:

Posted

ze złapaniem jej nie było takiego problemu... no lekkie zadrapania na rękach nam pozostały ;) Do transporterka została włożona i siedziała tam grzecznie...zaczęło się dopiero po wyjęciu jej z transporterka, biegała na oślep, rzucała się na okna altanki, trzeba było ją natychmiast złapać i wypuścić na dwór.

Będę teraz próbować w poniedziałek rano (chociaż nie wiem czy mi się samemu uda, nie mam doświadczenia ani z kotami, a tym bardziej w ich łapaniu...). No i wtedy od razu musiałabym ją zawieźć do lecznicy. Tylko ja się boję, że ona mi ucieknie z tego transporterka albo koszyka... Bo już pokazała też, że kratka zabezpieczająca wejście nie jest dla niej problemem :roll:

Posted

To może lepiej ją do torby włożyć! Ja mam taką specjalną torbę do transportu kotów, zapinaną na zamek błyskawiczny, z siatką po bokach. Na pewno ktoś ze znajomych kociarzy taką torbę ma, bo jest bardzo popularna i o wiele wygodniejsza od plastikowego transporterka.

Posted

Karotka napisała:
Biedna Tusia :( Nie sądziłam, że tak sie zestresuje :(

Ja też polecam krople wlerianowe...
Byłam kedyś świadkiem jak dziewczyny łapały kotke w siatke,
bo nie było mowy o ręcznym łapaniu.
Kota była tak przerazona że darła sie wniebogłosy i własnie krople pomogły.
Z czasem okazło sie że to nie zaden dziku ale fajna, miła koteczka
i teraz jest juz szczesliwa we własnym domku :D

kasia86 napisała:
Ciekawe, czy sobie poradzisz Modliszko.
Tusieńka naprawdę jest śliczna
Widziałam już dużo kotów, ale takiej nie
Malutka, pusiata kuleczka,pyszczek okrąglutki, króciutkie łapki,
i króciutki ogonek
Pewno po jakiś rasowcach albo pseudo rasowcach, bynajmniej ja tak myślę.
Dobrze by było, żeby znalazła stały domek, bo by była wielką pociechą
dla Dużych jest przemiła

Posted

Kicia złapana z pomocą koleżanki ;)

Kicia jest mądrzejsza niż nam się zdaje, niestety po ostatniej akcji przestała ufać człowiekowi, dzisiaj musiałyśmy sie nieźle natrudzić, żeby ją zwabić do altany i tam ją dopiero łapałyśmy...

W drodze do lecznicy nie darła się, tylko na początku trochę.

Teraz ważne:
Muszę ją odebrać w piątek - więc koniecznie na piątek lub ewentualnie sobotę musimy mieć transport do Poznania!

Kicia będzie miała zabieg dzisiaj w nocy, bo niestety rano zjadła saszetkę (inaczej się nie dało ją zwabić).
Jedzonko dla kici mam od Kasia86 z miau, a pigwę dzisiaj kupiłam.

Posted

Wreszcie dodzwoniłam się do lecznicy, próbuje od 17 :p

Kicia ma się dobrze, wszytsko jest ok. Zabieg się udał. Pani wet powiedziała, że jest grzeczna.

Tusia ma świerzba w uszach, i pozwala sobie grzecznie czyścić uszy ;)

Transportu szukamy...HELP!

Posted

modliszka napisała na miau:

Fajna ta kicia
Łasi się, ociera, mruuuczy

Ma takie ubranko z gazy założone. Tylko jedno mnie zastanawia, czemu ma założony opatrunek z gazy pod tym? Moja kotka nie miała niczego takiego po sterylce...

Transport sie troche opóźnia ale będzie. Za ponad godzinę Tusia wyjeżdża.

---------------------
kasia86 napisała:
Naprawdę fajna kiciuńka
Miałam okazję poznać Tusię, pogadałyśmy sobie troszkę w samochodzie
Musiała się komuś wyżalić Bidulka

Posted

Cytuje Karotkę z miau:

Tusia dosłownie 15 minut temu do mnie dotarła. To cudo! Jeste taka malutka! Wymiziałam ja. Tak niesmiało nastawiała głowke...poplakałam sie jak dzieciak...taki skarb tyle czasu marzł na dworze...
Nie wiem Anastasia czy Ci ja jutro oddam...zakochałam sie w jednej chwili!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...