ada_1994 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 W Konstantynowie jest dobrze wyposażona lecznica ze szpitalem itp. Jeżdżę tam z moim psem i kwoty też nie są jakieś wielkie. Nie wiem czy mogliby przetrzymać kotkę tydzień, ale można się dowiedzieć. A to jest strona tej kliniki http://www.klinikabm.pl/weterynarz.php?p=ONA Quote
t_kasiek Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 na sterylke jakos bysmy uzbierali....tylko co zrobic z kicia po zabiegu :( Quote
modliszka84 Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 jutro sie zapytam w lecznicy ja bym wolała zeby ona po sterylce juz do domu poszla... jak ja ją wypuszcze na zimno po kilku dniach spędzonych w ciepłej lecznicy :-(? Quote
kasia14 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 w takim razie kto da kici domek? ona nawet nie wie co to jest... :( Quote
aneta_zyleta Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 kto kto kto? Blagam daj kici dom...on gdzies jest tylko musi sie znalezc... Quote
mulinka Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 kto może dać kici dom tymczasowy ? prosimy ... Quote
t_kasiek Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 czy domek dla takiej malenkiej kici to tak wiele ????? :( Quote
mulinka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 kasia86 napisała na miau: A mówili że zima przyjdzie jeszcze! Niedobrze,ale sterylka bardzo już potrzebna Jeszcze nikogo nie chwyciła za serduszko Quote
t_kasiek Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 mnie chwylila i to mocno, ale niestety nie moge jej wziac :( mam kotke w domu i boje sie ze by sie nie dogadaly :( Quote
modliszka84 Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 t_kasiek jesli chodzi o dogadywanie sie kotow... moj TZ gdy brał Zuze (druga kotka) w domu byl juz kocur - wredny, złosliwy, gryzący. Pierwsze 1,5 m-ca walka była non stop, krew sie nie lata, ale futro leciało. Jak nikogo nie bylo w domu trzeba je było izolowac, kocur na nią polował, bił, było prychanie, syczenie itd. Teraz po 4 m-cach nadal sie nie lubią, ale jedzą z jednej miski ;) ...ale ja nie namawiam wcale, Ty musisz podjac decyzje Quote
t_kasiek Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 no wlasnie moja kicia tez jest dosc wredna :( potrafi mi skoczyc na noge lub reke i poprostu sie powiesic zebami !!!! na lewej łydce mam normalnie dziury w noce po tym jak mnie kiedys ugryzla !!!!! oboje z mezem pracujemy i kicie musialyby zostawac same przez min 8 godz dziennie :( bałabym sie, ze zrobia sobie krzywde.....i ze to malutka bedzie pokrzywdzona :( a po sterylce dobrze by bylo jakby nie miala koniecznosci uciekania i chowania sie po katach :( Quote
modliszka84 Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 kocur jest dokładnie taki sam, gryzie, chwile się go głaszcze i za monent gryzie do krwi... :p u nas Zuza chyba ze 3 tygodnie siedziała w kanapie, bała się wychodzić, też była w sumie półdzika, bała się ludzi. Do tej pory gdy usłyszy dźwięk klamki w drzwiach to ucieka za kanapę. Do nikogo obcego nie wyjdzie, będzie siedzieć nawet kilka godzin za kanapą ale nie wyjdzie. Tutaj była przynajmniej możliwośc ich oddzielenia, bo TZa nie ma co najmniej 10 godzin dzienne więc na początku to by się chyba pozabijały, więc siedziały w osobnych pokojach. ale to temat Tusi - szukamy domku! Quote
t_kasiek Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Klara umie otwierac sobie drzwi - skacze na klamke i otwiera....wiec to by nic nie dalo :( tak bardzo ta kici mi siedzi w głowie bo jest do mojej Klary bardzo podobna z umaszczenia !!!!! Quote
mulinka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 kasia86 napisała na miau: Tak dużo jest domków, a tak mało w nich zwierzątek Tylko jeden, jedyny domek jest potrzebny dla Tusieńki Czy to tak wiele Quote
mulinka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 annskr napisała na miau: niewysterylizowana ... a śpiewające kocury już słychać .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.