Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a teraz posty z miau :)

Happy napisała:
Wielkie ufff Wygladaja na odpowiedzialnych i dobrych ludzi

W "czestochowskim" imieniu pozwole sobie podziekowac Isabel
Kawal dobrej roboty
Dla wibryski i wszystkich zaangazowanych w sprawe Aksamita i Ptysi
- dzieki Strasznie sie ciesze

Aksamicie, piekny kocie, wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia

Aia napisała:
ojej jakie wieści
ja po sesji, w tyle z życiem (i z czytaniem miau )
weszłam pare dni temu na wątek Aksamitka i sie strasznie zmartwiłam ze taki śliczny wspaniały kotek jeszcze nie znalazł domu

już miałam pisać zażalenie

a tu proszę

brawo dziewczyny
życzę powodzenia przystojnemu brunetowi w nowym domku



amyszka napisała:
Aksamitku wszystkiego dobrego w nowym domku :ok: :D

Mimisia napisała:
Ale dobre wieści :P :dance2: :dance:

varulv napisała:



przez chwile nie obserwowalam watku i tu nagle taka niespodzianka!
:D :D :D

z podanych informacji wnioskuje, ze ludzie bardzo sensowni, z dobrym sercem i spora szansa, ze dobry domek stworza dla Aksamitka...
niecierpliwie czekam na ZDJECIA!

Posted

Happy napisała na miau:

:bigcool::bigcool::bigcool:
Cudownie :D :D :D

Wibrysko, prosze podziekuj bardzo ode mnie Isabel,
ja nie moge sie zalogowac na dogomanii :roll:

Posted

Ja byłam tylko jednym z ogniw całego łańcucha :oops:
To, że Aksamitek i Ptysia wiodą teraz szczęśliwe życie, to zasługa wszystkich, którzy brali udział w akcji ratowania kociaków i poszukiwania im domów.
Dla wszystkich gorące podziękowania:buzi:

  • 1 year later...
Posted

9 sierpnia DS Ptysi-Jadzi napisał na miau:

W Nowy Rok 2008 Ptysia czyli Jadzia przyszło do nas i bardzo wszyscy się zżyliśmy.
W zeszłym tygodniu Jadzia się rozchorowała...
Przestała jeść, a później pić.
W piątek 7 sierpnia 2009 poszliśmy do doktora chociaż trudno nawet tak nazwać tę Panią - wybaczcie - mam na nią złość. Podała antybiotyk i środki przeciwgorączkowe oraz nawodniła naszą Jadzię. Niestety nawet jej nie osłuchała.
Jadzia bardzo ciężko oddychała. Dzisiaj jej stan na tyle się pogorszył, że odwiozłem ją na Sanocką. Jadzia właśnie walczy o życie w klatce tlenowej, ma płuca pełne wody, dostała leki odwadniające. Najbliższe godziny zadecydują o wszystkim. Mam nadzieję, że da rade i wróci do nas.
Trzymajcie za nas!

Nieczęsto zaglądam na miau, więc informację tę (kierowaną do mnie, bo Pan zgubił mój nr telefonu) odczytałam dopiero po miesiącu. Kontaktowałam się z DS i wiem, że Jadzia odeszła :placz: Pomimo intensywnego leczenia, świetnej opieki weterynaryjnej - pokonał ją FIP :placz:
Śpij spokojnie maleńka




  • I wróć do nas...w innym futerku...


  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...