Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Poryczałam się...:placz:jestem wariatką...:lol::lol::lol: Obwąchały się z wielką pasją, po czym Zulek sprawdza wszystkie kąty Hetre, a Hetre chodzi za Zulkiem jak za mamusią...:loveu: Zero agresji, przyjacielskie nastawienie Zulka, jedynie momentami Mały trochę się boi jego gabarytów...:evil_lol: Zulek nawet nie jest zestresowany!!! :crazyeye: Jest zaciekawiony!!! Były już pierwsze próby kocich zaczepek :lol: Qrcze no!!! Nie mam aparatu, został u rodzicieli...:placz: Jutro postaram się to nadrobić...;) Quote
Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 A o proporcjach to szkoda gadać...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Już Dorotka wspomniała, że to Flip i Flap...:diabloti: Hetre to 1/3 Zulka, skłonna jestem twierdzić, że 1/4...:evil_lol: Quote
Eva Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 No widzisz :loveu:, doczekałaś się i wszystko zaczyna się fajnie układać. I nawet jak będą między kociastymi jakieś małe nieporozumienia, to i tak jest już ok. Dogadaja się :lol:. Macie cudowny dzień, cieszcie się nim wspólnie :lol:. A ja jestem myślami z Wami. Quote
Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Dziekuję Kochana...:loveu: Nawet nie wiesz, jak się cieszę...:loveu: Koty wzajemnie obwą****ą swoje miejsca, momentami próbują się bawić (mam idealny podgląd z kuchni :lol:) ale gdy Zulek za bardzo się zbliży do Hetre i wystawi swoją psią łapę :evil_lol:, to Hetruś syczy...:lol: Ale mam wieczór!!! :loveu: 29.12.2007 r. na zawsze będzie w mojej pamięci...:loveu: Quote
Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Hetre pod choinką, a Zulusek przy choince śpiewa i zachęca do zabawy...:lol: Quote
Neigh Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 No:-) To jednym słowem happy end. Ewa doniosłam o poszukiwaniach, ale byłam bez telefonu i dopiero dotarłam do domu, jutro będę coś wiedzieć.. Quote
Eva Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Dzięki Neigh. Bo szkoda przepuścić takiej okazji, żey jakaś nasza bieda znalazła dobry domek. Ma to być towarzysz do zabawy dla smutnego ( samotnego) kotka starszego. Quote
eta Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Ciesze się Hakita,że tak się poukładało.Wiedziałam to.Tak jak wiem,że Hetre zostanie z Wami.Jak przyszłaś z nim do mnie pierwszy raz wiedziałam,że wchodzi ZAKOCHANA PARA!Buziaki.Będzie dobrze. Quote
Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 ETA!!! :loveu::loveu::loveu: Ja w takim biegu, że zapomniałam wysłać Ci link do wątku...:oops: Wybacz Złociutka...:oops: Dziękuję Ci za wszystko Kochana...:loveu::loveu::loveu: Kochani, mamy MOJĄ jak dotąd ;), wkrótce NASZĄ myślę ;), ukochaną Panią Doktor na łączach...:loveu::loveu::loveu: A tak poza tym, to Hetre boi się Zulusowych łapecek...:evil_lol: i fuka :lol: A Zulusowe łapki się garną do miłości...:crazyeye::loveu::crazyeye::loveu: Quote
Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 No i poszły po bandzie...:roll: Spięły się, ale krótko i dość łagodnie... Mały po prostu boi się Zuluska, a Zulusek się do niego garnie ponad wszystko...:crazyeye: Zulusek = Mamusia Hetre...:loveu: :cool3: Quote
Eva Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Nie martw się. One same poukładają swoje stosunki ;). Quote
Hakita Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Z pewnością dla Zuluskowych korzyści...:roll::roll::roll: Quote
Hakita Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 :???: Hetre próbuje ustawiać Zulka!!! :-x :stormy-sad: :agrue: No, nie można!!! :nono: A Zulek??? Ja chyba śnię, ale próbuje być najcudowniejszym Tatusiem...:loveu: w każdej chwili :chaos: Quote
Neigh Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Moim zdaniem to jasne, Zulek ponad wszystko pragnął towarzystwa...........sorki Hakita:-).........ale kociego. Ja już wiem, że Kawę mogę oddać tylko do zakoconego domu........najlepiej razem z Melką w charakterze bonusa:-) Quote
Hakita Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Jesteśmy :) Nocka minęła spokojnie, nie wiem gdzie spał Mały, ale Zuluska czułam koło siebie ;) Rano nakarmiłam Towarzystwo i wróciłam w pielesze :oops: Przysnęłam, po czym obudziła mnie przejmująca cisza, żadnych fruwających zabawek, żadnych dziwnych odgłosów...:roll: Wchodzę do łazienki, gdzie stał jeszcze transporterek i drapaczek i co widzę :-o Zulek w transporteku :lol: (cały był nim wypełniony :eviltong:) a Hetre na drapaczku wpatrzony w Zulka: to moje łóżeczko...:evil_lol: Mały się rozbrykał i to chyba taki drugi Karolek jak Evuni...:roll: Hetre jeszcze cały czas boi się Zulka, jego wielkich łapecek i często na niego fuka, jeży się i ucieka, a Zulusek z kolei zaczepia go do zabawy i czasem jest mi aż go żal, kiedy Hetre na niego syknie...:oops: Bo wtedy patrzy na mnie pytająco, no co ja takiego złego zrobiłem...? :shake: A Mały chyba najlepiej czuje się z artylerią zabawek, które posiadamy i nic mu więcej nie jest potrzebne...:evil_lol: Choinka na razie cała - tfu, tfu jeszcze bez specjalnego zainteresowania, oby tak pozostało...;) Quote
Eva Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 To cud, że choinka jeszcze stoi :lol:. Karolek dzisiaj nie bryka.........:-(. Miał ponad 40 stopni temp; byliśmy u wetki, bo nie mogłam patrzeć jak Mały się męczy. Dostał lek na obniżenie temp. i drugą dawkę do domu na noc lub na jutro. Z trzech kotów szczepionych wczoraj tylko Karolek tak źle to znosi. Podobno ta reakcja jest na tę część szczepionki, która działa na chlamydia. Pozdrawiam Was i cieszę się z Waszej radości. A teraz lecę zajrzec do Karolka. Quote
Hakita Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 A ja jestem zmartwiona...:niewiem: Przede wszystkim Mały próbuje ustawić mojego, wielkiego Synusia Zuluska...:nono: Poza tym była dziwna sytuacja...:shake: Przyjechała do mnie moja cudowna Kiuzin i po dłuższej, sporo dłuższej chwili wzięłam Małego na ręce, miziankom i mruczankom końca nie było... Leżał u mnie na kolanach, po czym wzięła go Kasia i ewidentnie się za mną oglądał - kolejna Kociara i to sugeruje :roll:, po czym zabrałam Malucha na ręce - mizianki, mruczanki, aż nagle warczenie, wbijał się we mnie pazurami, nie pazurkami i był dość agresywny...:-( Czuję ślady...:roll: Puściłam go , po czym po jakimś czasie znów Aniołek... Czy to jakieś wspomnienia - trauma, którą przeżył??? Qrcze, dziwne to było i mnie bardzo zmartwiło...:placz: Cały czas się poznajemy... Quote
Neigh Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Hmm.........ja Ci powiem tak : Melania - kiedy przyjechała do domu, miałam rozbity nos, od "baranków" - a to jest kawał kota.........teraz doprosić się u niej o mizianki??? Patrzy na mnie.......nie widzisz kobieto, że zarobiona jestem, nie mam czasu. Jak będę miała to JA przyjdę.....nie dzwoń do nas my zadzwonimy do ciebie - ten styl Kawa - to jest w ogóle sowizdrzał na maksa, chyba ze ja najdzie........uuu czytać nie dam rrrrrrrrrrrrrrrrr, pisać na kompie nie dam rrrrrrrrrrrrrrrr spać dam, ale ze mną na twarzy rrrrrrrrrrrrrrrrrrr Andzia - o tej to by można książkę. Kot zagadka, ale ona jest specyficznie ubarwiona - a ponoć wszystkie tricolorowe szylkrety tak mają.... Także nie martw się Słońce, to jest KOT. I ma swoje kocie podejście do sprawy.:-) Quote
Eva Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 :loveu: Hakitko, Nic dodać, nic ująć. Neigh z właściwą sobie lekkością pióra napisała samą prawdę. Mój Filemonek - miziak jakich mało ( SAMA WIDZIAŁAŚ), jak jest zły to też potrafi warknąć i co.............. nic. Za chwilę przychodzi i jest ok. My, ludzie też potrafimy na kogoś warknąć jak mamy zły dzień. I nikt Kochana szat nad tym nie rozdziera. Ja wiem, że Ty jesteś bardzo wrażliwą i delikatną Osóbką, ale nie szukaj sobie problemów gdzie ich nie ma ;). A Mały po kastracji też nie będzie dominował nad Zuluskiem. Quote
Neigh Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 No a poza tym jak jest szansa, żeby kogoś ustawić, no to jak jej nie wykorzystać:diabloti: Wiecie to tak jak z facetami........niech no któryś spróbuje mną rządzić hihihi no niech próbuje:-)powodzednia..... Ale z drugiej strony......to ja chcę mieć faceta! czyli takiego co siłą rzeczy sobą rządzić też nie da. Czyli my chcemy mieć tak, ale zupełnie inaczej........ Jak koty:-) Quote
Hakita Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Ja wiem Kochane moje, wszystko wiem, ale jakoś tak Małego mi się żal zrobiło...:-( Bo ta reakcja nie była złośliwa, tak jakby nagle coś strasznego mu się przypomniało... Tak sobie pomyślałam, co w tej małej główce siedzi, jakie smutki mu się przypominają...:-( A dziś jakoś tak jest mi wogóle smutno...:oops: Siedzimy sami z kociakami w domu w Sylwestra, ot sobie życie poukładałam...:roll: No ale nic, szampan w lodówce, nawet jakiś słoiczek kawioru posiadam, który w prezencie otrzymałam, więc nie jest najgorzej...:evil_lol: Zrobimy sobie iście królewską ucztę z Synusiami...:diabloti: Quote
Hakita Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 W nadchodzącym, nowym roku, życzę wszystkim ZDROWIA - zdrowia, które jest niezbędne by być... RADOŚCI - radości rozświetlającej każdy nowy dzień... MIŁOŚCI - miłości sprawiającej, że chce się żyć... oraz MARZEŃ - marzeń, bez których żyć nie można, spełnienia tych najskrytszych i tych, w których spełnienie straciliście już wiarę... Wszystkiego najlepszego!!! życzy Ania z Nerusiem, Zuluskiem i Hetre Quote
Eva Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Kochane Moje i ja też Nowy Rok przywitałam łzawo.........:-(. A na dokładkę przeczytałam wątek Korabiewic..........:-(. Miejmy nadzieję, że dalsza część roku przyniesie nam więcej radości i słońca, a naszym biedakom - nowe, kochające DOMKI. A Wam Wszystkim życzę zdrowia, nadziei, wytrwałości i samych udanych adopcji. Quote
Neigh Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 No żeby Wam nie było smutno............to ja też w domu. Bromba - moja suńka - w marcu ze schronu wzięta śpi pod stołem jak niemowlę. Sedalin:-). Ona się panicznie strzałow boi. ..............doszłam do wniosku, że czas na Nowy Rok, kiedy nie będzie umierać na serce. No i się zdarzył.........widać, że pies na haju i piękne ma sny:-0) Quote
Hakita Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 Hetre odkrył co to łóżko :lol: I w dzisiejszy Nowy Rok obudziłam się mając po prawicy Zuluska, a po lewicy Hetre...:evil_lol: Jeszcze raz wszystkiego dobrego na Nowy rok...:loveu: A jak Cioteczki i Wujkowie, gdzie się podziali??? :cool3: Czy odsypiają Sylwestrowe szaleństwa??? :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.