Jump to content
Dogomania

Przepiękny kociak Hetre... Już od dawna w cudownym domku!!! :)


Recommended Posts

Posted

Poryczałam się...:placz:jestem wariatką...:lol::lol::lol:

Obwąchały się z wielką pasją, po czym Zulek sprawdza wszystkie kąty Hetre, a Hetre chodzi za Zulkiem jak za mamusią...:loveu:

Zero agresji, przyjacielskie nastawienie Zulka, jedynie momentami Mały trochę się boi jego gabarytów...:evil_lol:

Zulek nawet nie jest zestresowany!!! :crazyeye:
Jest zaciekawiony!!!
Były już pierwsze próby kocich zaczepek :lol:

Qrcze no!!! Nie mam aparatu, został u rodzicieli...:placz:
Jutro postaram się to nadrobić...;)

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A o proporcjach to szkoda gadać...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Już Dorotka wspomniała, że to Flip i Flap...:diabloti:

Hetre to 1/3 Zulka, skłonna jestem twierdzić, że 1/4...:evil_lol:

Posted

No widzisz :loveu:, doczekałaś się i wszystko zaczyna się fajnie układać. I nawet jak będą między kociastymi jakieś małe nieporozumienia, to i tak jest już ok. Dogadaja się :lol:. Macie cudowny dzień, cieszcie się nim wspólnie :lol:. A ja jestem myślami z Wami.

Posted

Dziekuję Kochana...:loveu:

Nawet nie wiesz, jak się cieszę...:loveu:
Koty wzajemnie obwą****ą swoje miejsca, momentami próbują się bawić (mam idealny podgląd z kuchni :lol:) ale gdy Zulek za bardzo się zbliży do Hetre i wystawi swoją psią łapę :evil_lol:, to Hetruś syczy...:lol:

Ale mam wieczór!!! :loveu:

29.12.2007 r. na zawsze będzie w mojej pamięci...:loveu:

Posted

Dzięki Neigh. Bo szkoda przepuścić takiej okazji, żey jakaś nasza bieda znalazła dobry domek. Ma to być towarzysz do zabawy dla smutnego ( samotnego) kotka starszego.

Posted

Ciesze się Hakita,że tak się poukładało.Wiedziałam to.Tak jak wiem,że Hetre zostanie z Wami.Jak przyszłaś z nim do mnie pierwszy raz wiedziałam,że wchodzi ZAKOCHANA PARA!Buziaki.Będzie dobrze.

Posted

ETA!!! :loveu::loveu::loveu:

Ja w takim biegu, że zapomniałam wysłać Ci link do wątku...:oops: Wybacz Złociutka...:oops:

Dziękuję Ci za wszystko Kochana...:loveu::loveu::loveu:

Kochani, mamy MOJĄ jak dotąd ;), wkrótce NASZĄ myślę ;), ukochaną Panią Doktor na łączach...:loveu::loveu::loveu:

A tak poza tym, to Hetre boi się Zulusowych łapecek...:evil_lol: i fuka :lol: A Zulusowe łapki się garną do miłości...:crazyeye::loveu::crazyeye::loveu:

Posted

No i poszły po bandzie...:roll:

Spięły się, ale krótko i dość łagodnie...
Mały po prostu boi się Zuluska, a Zulusek się do niego garnie ponad wszystko...:crazyeye:
Zulusek = Mamusia Hetre...:loveu: :cool3:

Posted

:???: Hetre próbuje ustawiać Zulka!!! :-x :stormy-sad: :agrue:
No, nie można!!! :nono:

A Zulek??? Ja chyba śnię, ale próbuje być najcudowniejszym Tatusiem...:loveu: w każdej chwili :chaos:

Posted

Moim zdaniem to jasne, Zulek ponad wszystko pragnął towarzystwa...........sorki Hakita:-).........ale kociego.
Ja już wiem, że Kawę mogę oddać tylko do zakoconego domu........najlepiej razem z Melką w charakterze bonusa:-)

Posted

Jesteśmy :)

Nocka minęła spokojnie, nie wiem gdzie spał Mały, ale Zuluska czułam koło siebie ;)
Rano nakarmiłam Towarzystwo i wróciłam w pielesze :oops:
Przysnęłam, po czym obudziła mnie przejmująca cisza, żadnych fruwających zabawek, żadnych dziwnych odgłosów...:roll:
Wchodzę do łazienki, gdzie stał jeszcze transporterek i drapaczek i co widzę :-o
Zulek w transporteku :lol: (cały był nim wypełniony :eviltong:) a Hetre na drapaczku wpatrzony w Zulka: to moje łóżeczko...:evil_lol:

Mały się rozbrykał i to chyba taki drugi Karolek jak Evuni...:roll:
Hetre jeszcze cały czas boi się Zulka, jego wielkich łapecek i często na niego fuka, jeży się i ucieka, a Zulusek z kolei zaczepia go do zabawy i czasem jest mi aż go żal, kiedy Hetre na niego syknie...:oops: Bo wtedy patrzy na mnie pytająco, no co ja takiego złego zrobiłem...? :shake:
A Mały chyba najlepiej czuje się z artylerią zabawek, które posiadamy i nic mu więcej nie jest potrzebne...:evil_lol:
Choinka na razie cała - tfu, tfu jeszcze bez specjalnego zainteresowania, oby tak pozostało...;)

Posted

To cud, że choinka jeszcze stoi :lol:. Karolek dzisiaj nie bryka.........:-(. Miał ponad 40 stopni temp; byliśmy u wetki, bo nie mogłam patrzeć jak Mały się męczy. Dostał lek na obniżenie temp. i drugą dawkę do domu na noc lub na jutro. Z trzech kotów szczepionych wczoraj tylko Karolek tak źle to znosi. Podobno ta reakcja jest na tę część szczepionki, która działa na chlamydia.
Pozdrawiam Was i cieszę się z Waszej radości. A teraz lecę zajrzec do Karolka.

Posted

A ja jestem zmartwiona...:niewiem:

Przede wszystkim Mały próbuje ustawić mojego, wielkiego Synusia Zuluska...:nono:
Poza tym była dziwna sytuacja...:shake:
Przyjechała do mnie moja cudowna Kiuzin i po dłuższej, sporo dłuższej chwili wzięłam Małego na ręce, miziankom i mruczankom końca nie było...
Leżał u mnie na kolanach, po czym wzięła go Kasia i ewidentnie się za mną oglądał - kolejna Kociara i to sugeruje :roll:, po czym zabrałam Malucha na ręce - mizianki, mruczanki, aż nagle warczenie, wbijał się we mnie pazurami, nie pazurkami i był dość agresywny...:-( Czuję ślady...:roll:
Puściłam go , po czym po jakimś czasie znów Aniołek...

Czy to jakieś wspomnienia - trauma, którą przeżył???
Qrcze, dziwne to było i mnie bardzo zmartwiło...:placz:
Cały czas się poznajemy...

Posted

Hmm.........ja Ci powiem tak :

Melania - kiedy przyjechała do domu, miałam rozbity nos, od "baranków" - a to jest kawał kota.........teraz doprosić się u niej o mizianki??? Patrzy na mnie.......nie widzisz kobieto, że zarobiona jestem, nie mam czasu. Jak będę miała to JA przyjdę.....nie dzwoń do nas my zadzwonimy do ciebie - ten styl

Kawa - to jest w ogóle sowizdrzał na maksa, chyba ze ja najdzie........uuu czytać nie dam rrrrrrrrrrrrrrrrr, pisać na kompie nie dam rrrrrrrrrrrrrrrr spać dam, ale ze mną na twarzy rrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Andzia - o tej to by można książkę. Kot zagadka, ale ona jest specyficznie ubarwiona - a ponoć wszystkie tricolorowe szylkrety tak mają....

Także nie martw się Słońce, to jest KOT. I ma swoje kocie podejście do sprawy.:-)

Posted

:loveu: Hakitko, Nic dodać, nic ująć. Neigh z właściwą sobie lekkością pióra napisała samą prawdę. Mój Filemonek - miziak jakich mało ( SAMA WIDZIAŁAŚ), jak jest zły to też potrafi warknąć i co.............. nic. Za chwilę przychodzi i jest ok. My, ludzie też potrafimy na kogoś warknąć jak mamy zły dzień. I nikt Kochana szat nad tym nie rozdziera. Ja wiem, że Ty jesteś bardzo wrażliwą i delikatną Osóbką, ale nie szukaj sobie problemów gdzie ich nie ma ;). A Mały po kastracji też nie będzie dominował nad Zuluskiem.

Posted

No a poza tym jak jest szansa, żeby kogoś ustawić, no to jak jej nie wykorzystać:diabloti:

Wiecie to tak jak z facetami........niech no któryś spróbuje mną rządzić hihihi no niech próbuje:-)powodzednia.....
Ale z drugiej strony......to ja chcę mieć faceta! czyli takiego co siłą rzeczy sobą rządzić też nie da.
Czyli my chcemy mieć tak, ale zupełnie inaczej........

Jak koty:-)

Posted

Ja wiem Kochane moje, wszystko wiem, ale jakoś tak Małego mi się żal zrobiło...:-( Bo ta reakcja nie była złośliwa, tak jakby nagle coś strasznego mu się przypomniało...
Tak sobie pomyślałam, co w tej małej główce siedzi, jakie smutki mu się przypominają...:-(

A dziś jakoś tak jest mi wogóle smutno...:oops:
Siedzimy sami z kociakami w domu w Sylwestra, ot sobie życie poukładałam...:roll:

No ale nic, szampan w lodówce, nawet jakiś słoiczek kawioru posiadam, który w prezencie otrzymałam, więc nie jest najgorzej...:evil_lol:
Zrobimy sobie iście królewską ucztę z Synusiami...:diabloti:

Posted

W nadchodzącym, nowym roku, życzę wszystkim
ZDROWIA - zdrowia, które jest niezbędne by być...

RADOŚCI - radości rozświetlającej każdy nowy dzień...
MIŁOŚCI - miłości sprawiającej, że chce się żyć...
oraz
MARZEŃ - marzeń, bez których żyć nie można, spełnienia tych najskrytszych i tych, w których spełnienie straciliście już wiarę...

Wszystkiego najlepszego!!!

życzy
Ania z Nerusiem, Zuluskiem i Hetre

Posted

Kochane Moje i ja też Nowy Rok przywitałam łzawo.........:-(. A na dokładkę przeczytałam wątek Korabiewic..........:-(.
Miejmy nadzieję, że dalsza część roku przyniesie nam więcej radości i słońca, a naszym biedakom - nowe, kochające DOMKI.
A Wam Wszystkim życzę zdrowia, nadziei, wytrwałości i samych udanych adopcji.

Posted

No żeby Wam nie było smutno............to ja też w domu.
Bromba - moja suńka - w marcu ze schronu wzięta śpi pod stołem jak niemowlę. Sedalin:-). Ona się panicznie strzałow boi. ..............doszłam do wniosku, że czas na Nowy Rok, kiedy nie będzie umierać na serce.

No i się zdarzył.........widać, że pies na haju i piękne ma sny:-0)

Posted

Hetre odkrył co to łóżko :lol:

I w dzisiejszy Nowy Rok obudziłam się mając po prawicy Zuluska, a po lewicy Hetre...:evil_lol:

Jeszcze raz wszystkiego dobrego na Nowy rok...:loveu:

A jak Cioteczki i Wujkowie, gdzie się podziali??? :cool3:
Czy odsypiają Sylwestrowe szaleństwa??? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...