Hakita Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 No to mam…:lol: Długo się zdecydować na żadnego Tymczasowicza nie mogłam, ponieważ mój tygrys Zulus nie akceptuje większości zwierząt, przede wszystkim psów (mam już w tej materii doświadczenie ze szczeniaczkami dzikuskami z lasu…:roll:), ale pomyślałam…może kotek? Długo myślałam, bo tu pewne doświadczenie również mam i w różnych sytuacjach bywało różnie…:roll: Ale… Kiedy wspaniała kobieta, cudowna Eva :loveu:wspomniała mi o małym kotku po amputacji łapki, długo się nie zastanawiałam i powiedziałam, że niezależnie od tego, jak będzie chcę, koteckowi pomóc… Eva zabrała Małą ze schroniska i kilka ostatnich dni spędziła u niej nie pokazując się światu na oczy, jedynie dając oznaki życia zjadając jedzonko i zapełniając kuwetkę… Szczęśliwie się złożyło, że dziś został zorganizowany kombinowany transport dla Beja, również dla naszego schroniskowego Białka i mojej maleńkiej Kici… [SIZE=2]Wszystkim serdecznie dziękuję za pełne profesjonalizmu zorganizowanie całego transportu :Rose::Rose::Rose: C.D.N.... Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 No i dotarła…:loveu::loveu::loveu: Niesamowicie przestraszona…:-( Jak tylko ją przejęłam od Mrówci pojechałam do lecznicy do mojej cudownej Wetki. Kotecek sam powolutku wyszedł z transporterka i skulił się…:-( Po niedługiej chwili, kiedy poczuł, że nikt mu krzywdy nie zrobi zaczął się niesamowicie łasić… Co on wyprawiał…:-o Obłęd!!! :crazyeye:Ale tylko delikatne ruchy powodowały jego wielką miziastość, każdy szybszy ruch powodował, że się chował, a momentami syczał…:placz: No i co się po chwili okazało…? :-o Kotecka to kotecek!!! W całej swojej okazałości…:lol: Zatem zabraliśmy się za całościowy przegląd i tak… Kroplimy oczęta, jest szansa, że jedno matowe oczko wróci do normy, ale regularnie muszę oczęta przemywać i zakraplać. Rana po amputacji zagojona, a rana na ogonku, którego w części nie ma również zaczyna się goić, dlatego na razie nic robić nie będziemy. Niestety jest podejrzenie białaczki, pierwszy test wypadł pozytywnie, kolejne dwa negatywnie, ale musimy to jeszcze potwierdzić najwcześniej za 1,5 tygodnia kolejnymi badaniami. Do tej pory izolacja od Zulka, bo w przeciwieństwie do ludzi, u zwierząt białaczka jest wirusem i nie szczepione zwierzęta mogą się zarazić…:-( Pomimo tego, że kotek jest maleńki, według mojej Wetki nie jest taki młodziutki, tzn. może mieć już kilka miesięcy, może nawet koło roku, uzębienie jest pełne, a i ma osad na ząbkach. To nie przesądza, ale u kotów pełne uzębienie pojawia się około 6-7 miesięcy. Poza tym widać, że kociak przeżył piekło…:placz: Zostaliśmy odrobaczeni i odpchleni – biegało tego trochę…no i jedziemy... Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Dotarliśmy… Zulusek przywitał mnie jak zwykle w drzwiach, ale tym razem bez fikołka, wyczuł coś nosem…:roll: Szybko zaniosłam transporterek z kociakiem do łazienki, gdzie na razie będzie odizolowany, by Zulek nie miał możliwości podłapania od kociaka wirusa. Zulek nawet nie zauważył…:lol: Dopiero szelesty dochodzące z łazienki wzbudziły jego ciekawość, co tam jest? :-o Kociak – od dziś Hetre :) (z francuskiego szczęście :) ) dostał jedzonko, które już zjadł, ale poleguje sobie w wiklinowym transporterku. Kiedy przychodzę do niego, zaczyna się niesamowicie miziać i mruczeć jak...prawdziwy motor!!! :-o A Zulek? :razz: Zulek nie odstępuje drzwi łazienkowych, a pod nimi śpiewa, a w sumie wyśpiewuje serenady…:evil_lol: Bardzo żałuję, wręcz jestem załamana, że nie mogę ich przedstawić sobie, bo myślę, że to towarzystwo ma szansę na przyjaźń…:loveu: Zulek jest raczej zatroskany niż agresywny…:-( Nie wiem, jak wytrzymamy 1,5 tygodnia, będzie nam ciężko…:shake: Poza tym Hetre jest przepiękny, co sami zobaczycie niedługo na zdjęciach… Kochani, chcę znaleźć mu najlepszy z możliwych domek…to kociak, który zasługuje na najlepsze… Oczywiście będzie u mnie tak długo, aż najlepszych cudowności dla niego nie znajdziemy… No chyba, że się zasiedzi…ale tymczasy są potrzebne...:oops: Za chwilkę fotorelacja...:loveu: Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Jak juz poczujemy, co to mizianko, to koniec świata...:loveu: :loveu::loveu::loveu: ...mówię Wam...:loveu::loveu::loveu: Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Wszystkie zdjęcia są jeszcze z kliniki, na fotkach moja cudowna Przyjaciółka i Wetka w jednej osobie (oczywiście wklejam za zgodą ;)) Hetre przy każdym dotyku zaczyna się kulić, często nawet syczy, ale kiedy poczuje, że ten dotyk nie zrobi mu krzywdy oddaje się całym sobą...:loveu: Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Wiadomości z ostatniej chwili... Hetre ma biegunkę, mam nadzieję, że jest to związane z ogólnym stresem... Oby do jutra minęła, inaczej jedziemy do lecznicy. Poza tym pałaszuje jedzonko i zabawia się piłeczką...:loveu::loveu::loveu: A ja teraz biegnę na wątek Zenusia wkleić fotencje :) Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Hakitko, przekłamanie co do płci to pomyłka w dogadywaniu miedzy mną, a moją kolezanką. Ponieważ, jak wiesz, równocześnie z Twoim SZCZĘŚCIEM szukałyśmy domku dla kici zabranej z....... I ja pytając o płeć myślałam o trzyłapku, a koleżanka mowiła do mnie o Burasce. I tak wyszło nieporozumienie :oops:. Dopiero kilkanaście minut temu dowiedziałam się, że to kotek - FACET :evil_lol:. Przepraszam za to.......:oops:. Cieszę się, że kocio taki miziasty. u nas dopiero wczoraj wieczorem dał się pogłaskać. Pewnie już zrozumiał, że ludzie to nie tylko ci źli.....że są również tacy, którzy kochają i pomagają. Oby już tylko takich spotykał na swojej drodze. Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Bardzo się cieszę, że Zulusek zachowuje się jak na prawdziwego dżentelmana przystało :evil_lol:....... oby tak dalej. Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Evuniu dla mnie to żaden problem, czy kotka, czy kotek... To mojej decyzji by nie zmieniło...:shake: Byłam u Hetre przed chwilką, wzięłam na kolanka i to, co on potrafi robić z miłości, kiedy poczuje się bezpieczny, przechodzi ludzkie pojęcie...:-o Nie znałam jeszcze takiego koteczka...:oops: Jest niesamowity, przecudowny...:loveu::loveu::loveu: A Zulek nadal płacze pod drzwiami, do tego Hetre zaczyna delikatnie płakać...:-( Jak my wytrzymamy 1,5 tygodnia bez kontaktu? :placz: Kochani, ten kociak przeżył istne piekło... Kiedy widzi zbliżającą się rękę, nie wie co z sobą zrobić, a jego oczy są większe od Zulusowych :-o, dopiero po chwili, kiedy wie, że nic złego ta ręka nie zrobi, zaczyna się miziać... Evuniu, dziękuję za wszystko z całego serca...:Rose::Rose::Rose: Jesteś przecudowną Kobietką...:loveu::loveu::loveu: Halinko wiem, jest cudowny...:loveu: Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Hakitko, cudownie, że koteczek tak dobrze się u Ciebie poczuł. Wiadomo, wyczuł DOBREGO CZŁOWIEKA. Martwi mnie ta brzydka qoo, ale to może być tylko wynikiem stresu. U nas bylo z tymi rzeczami ok. Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Wiem, wiem, też się martwię tą kupką, ale poczekajmy do jutra. Mam nadzieję, że to tylko stres...bo poza tym, to aż brak mi słów...:loveu::loveu::loveu: Zaraz wkleję fotki miziankowe...:loveu: Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Fotki są piękne, kociak słodki, a Twoja Pani wetka bardzo sympatyczna. Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Chyba będę musiała Donvitowowi odkupić transporterek, bo Maleńki go uwielbia...:evil_lol: Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Miziankom końca nie ma...:loveu::loveu::loveu: Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 A to mój synuś Zulusek, dziś rano w łazience. Zawsze jak się szykuję do pracy, przychodzi na półeczkę i sobie obserwuje...:loveu::loveu::loveu: Teraz będzie musiał poczekać... Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Prawie jestem zazdrosna, że u nas tak długo się chował za szfą, a u Ciebie tak szybko się zaprzyjaźnił.........:evil_lol:. Ale się cieszę :lol:, że tak dobrze trafił. Teraz tylko czekamy na wyniki testu. 1,5 tygodnia to tak ok. 28 grudnia. Dobrze będzie. Całe moje kociarstwo i psiarstwo trzyma zaciśnięte łapki za dobre wyniki testu. Tak sobie myślę jak by wyglądało spotkanie trzyłapków, Twojego Szczęścia - rza i mojego Karolka......:evil_lol: Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Jakby obydwa tak zaczęły rozrabiać, jak Karolek, to domu byśmy nie poznały.....:diabloti: Quote
Hakita Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Badania zrobimy 29 grudnia, wtedy wraca moja Wetka ze świątecznego urlopu, już jesteśmy umówione :) A Maleńki już mi co nie co pozrzucał z szafek, pewnie to kwestia czasu, jak się rozbryka, oby nie jak Karolek...:evil_lol: OK, my zmykamy spać, jeszcze słodkie mizianka i życzymy wszystkim słodkich snów...:loveu: Evuniu, jeszcze raz za wszystko dziękuję...:loveu::loveu::loveu: Quote
Eva Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 :loveu:Hakitko, masz za wąską półeczkę w Lazience - Twój Zulusek spada, biedaczyna chudzieńka.....:evil_lol:. My też idziemy luli, bo dzisiaj tylko dwie godziny w nocy spałam. Oczywiście z przejęcia, aby wszystko się udało. Skoro jest tak dobrze, to bądź łaskawa spojrzeć na rozkład super szybkich pociągów do stolicy....... cobyśmy wiedzieli o której mamy wyjechać na dworzec, bo tu juz szykuje się silna grupa na spotkanie z Tobą.......;). Dobranoc. Śpijcie dobrze :multi:. Quote
Zmysł Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Nareszcie kocio jest szczęśliwy. Hakitko - :Rose: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Zmysł, a Ty masz w tym swój udział, bo założyłeś wątek Burasce, a mały załapał się przy okazji. Dziękuję :smilecol: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Zmysł, a te ":Rose:" dla Hakitki masz szanse wręczyć osobiście, bo :loveu: Pani Szczęściarza ma odwiedzić nas w najbliższych dniach. Co Ty na propozycje spotkania? Udział swój zadeklarowała również Neigh - następna Cudowna Istota :lol: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Hakitko, jak tam Twój słodziak po pierwszej wspólnej nocy ? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.