Jump to content
Dogomania

Przepiękny kociak Hetre... Już od dawna w cudownym domku!!! :)


Recommended Posts

Posted

Zmysł napisał(a):
Hehe, nigdy już nie będzie tak samo. z tego się raczej nie wychodzi


Dokładnie wszelkie uzależnienia to taki pikuś - potem się nie ma urlopu, łazienkę notorycznie zajętą przez jakąś bidę, rezerwową smycz + smakołyki w samochodzie - na wypadek łapanki. Stary ręczniki czy koc urasta do rangi rzeczy świętej..........itp, itp...
Znajomi odbierając telefon od razu mówią - żadnych psów i kotów.!!!!
Tiaa.....

A poważnie -"witaj w klubie":-)

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem......:diabloti:
Stęskniliście się??? :cool3:

Odwiedziłam Justysię w niedzielę no i powiem Wam, że Mały to już nie taki mały, bo nieźle urósł :)
Towarzystwo za miziankami nie przepada, choć i tak łatwiej o to u Hetrusia niż Teodorka...

Neigh Kochana, nie odstraszaj mi Brysiulki....:lol:

Brysia, czy u Ciebie też jakaś awaria dzisiaj???
Z kranu leci arktycznie zimna woda, a kaloryfery lodowate....:cool1:
Kablówki i netu nie ma, ale w tym przypadku dowiedziałam się, że koparka kabel przecięła i walczą z tym...:roll:

Posted

Neigh napisał(a):
Dokładnie wszelkie uzależnienia to taki pikuś - potem się nie ma urlopu, łazienkę notorycznie zajętą przez jakąś bidę, rezerwową smycz + smakołyki w samochodzie - na wypadek łapanki. Stary ręczniki czy koc urasta do rangi rzeczy świętej..........itp, itp...
Znajomi odbierając telefon od razu mówią - żadnych psów i kotów.!!!!
Tiaa.....

A poważnie -"witaj w klubie":-)

To chyba "zachęciliśmy". Ale jedno jest ważne - w zamian masz w duszy uczucie, które trudno opisać i którego nie chciałabyś się później nigdy wyzbywać.

Posted

Neigh napisał(a):
Dokładnie wszelkie uzależnienia to taki pikuś - potem się nie ma urlopu, łazienkę notorycznie zajętą przez jakąś bidę, rezerwową smycz + smakołyki w samochodzie - na wypadek łapanki. Stary ręczniki czy koc urasta do rangi rzeczy świętej..........itp, itp...
Znajomi odbierając telefon od razu mówią - żadnych psów i kotów.!!!!
Tiaa.....

A poważnie -"witaj w klubie":-)



Dzięki, dzięki!

Neigh, masz racje - wszystko wciąga niesamowicie - już jeżdżę z jedzeniem dla kotów (na razie :) w samochodzie - tak w razie czego....:razz:


Babcie ( na to trzeba wziąć poprawkę :) już mnie od Villasowej wyzywają....Trzeba im to wybaczyć.

Co złego w tym, ze się pomaga??....No właśnie - NIC, a uczucie jakie wspaniałe :angel:

Troche mnie wzniosłe uczucia miałam, jak zawitałam wczoraj do domu i zwiątpiłam....śnieg spadł.....
Od razu - gdzie jest Mały :diabloti: !!!!
Z największą zapewne rozkoszą ściągnął papier toaletowy i go w strzępy porwał, roznosząc po całej chacie.....
Reakcja: 1) :zly7:, 2) mizianko :lol:
(zero dydaktyki -jak tak będę swoje przyszłe dzieci wychowywać to cienko to widzę, hehe)

Posted

Brysieńko, a dzwoniłaś do Dorotki??? :cool3:
Mam nadzieję, że dziś zastaniesz mieszkanko w najlepszym porządku.....;)

Tja, ja mam bagażnik załadowany kartonem w razie W dla kotków, kilka kartoników jedzenia dla kotków, kilka kocyków i poduszek, w schowku torebeczka z suchym dla psiaków, a w torebce właśnie przyuważyłam, że posiadam "niezbędną" smycz i obrożę...........:roll:

Tylko, że chwilowo auta nie posiadam..............:placz:

Posted

tak, miałam kontakt mailowy z Dorotką - mam dwie opcje, albo ciachamy Małego teraz i później szczepienie, albo odwrotnie - za kilka dni szczepienie i po 2 tygodniach kastracja. W sumie to wolałabym teraz, nie ukrywam że zależy to od kosztów....(bo pensja dopiero 10:placz:, a ostatnia nie wiem kiedy się ulotniła)

Posted

Brysiu, no to akurat tak przypadnie, że gdzieś w granicach 10 pewnie by była kastracja......;)
Będę dziś u Dorotki to ją zapytam, kiedy możemy zrobić szczepienie i ile po tym kastracja.

A jak w domku? Nic nie fruwało wczoraj? :cool3:

Posted

Hakita napisał(a):
Brysiu, no to akurat tak przypadnie, że gdzieś w granicach 10 pewnie by była kastracja......;)
Będę dziś u Dorotki to ją zapytam, kiedy możemy zrobić szczepienie i ile po tym kastracja.

A jak w domku? Nic nie fruwało wczoraj? :cool3:



Oczywiście, ze fruwało :diabloti:. Nauczona doświadczeniem, schowałam "toaletny", ale nie ręczniczki z kuchni....działo sie, działo.....
zaczynam się przyzwyczajać....ehhhh

Jak będziesz u Dorotki, to zapytaj ile to będzie kosztować, dobrze?

Posted

Brysia napisał(a):
Oczywiście, ze fruwało :diabloti:. Nauczona doświadczeniem, schowałam "toaletny", ale nie ręczniczki z kuchni....działo sie, działo.....
zaczynam się przyzwyczajać....ehhhh

Jak będziesz u Dorotki, to zapytaj ile to będzie kosztować, dobrze?



Jeszcze troszkę i się Diabełek uspokoi, teraz drzemią w nim dzicięce figle....:evil_lol:

Zapytam, zapytam Kochana ;)

Posted

Brysia napisał(a):
Hakitko,

mam pytanie , czy to schronisko gdzie mamy jechać, w Obornikach, to schronisko AZOREK, na ul. Piłsudskiego??


Brysiulko to jest schronisko Azorek, ale na Łopatyńskiego.
Na Piłsudskiego jest urząd ;)

Byłam u Dorotki i piszę, co mi powiedziała...
Szczepić możemy od razu po lekach (chyba 2 dni Ci zostały, jak dobrze pamiętam?), a po 2 tygodniach ciachamy. Koszt kastracji to 80 zł.

A jak Towarzystwo??? :cool3:

Posted

Witam, witam, dawno mnie tu nie było. Cieszę się, że chociaż u Was dobre wieści. Co do krotona, to radziłabym postawić w miejscu niedostępnym dla kotów - silna trucizna, nawet w małej ilości !!!!!!

Posted

No i wreszcie Evunia zawitała...:loveu:

Spokojnie Kochana, Hetruś już dawno odizolowany od krotona, a kroton od Hetrusia :p Wyjścia nie było...:lol:

A ja zajrzałam na chwil pare dziś do Malca i to już naprawdę nie taki Malec...:-o No i długo na moich rączkach nie chciał być, chwilkę pomruczał i smyk...
No nic, już o mnie zapomniał...:-(

Posted

tak, teraz Kotecek jest już odseparowany od krotona, ale i tak zdążył go sporo "zjeść" - porozgryzać liście. Mam nadzieje, ze mu nic nie będzie.
chociaż to już jakiś czas temu było, a Mały ma się świetnie:) :diabloti:

Posted

A ja taką jedną relację mam w domu......Jest u mnie już drugi tydzien, nie wygląda juz jak żywy kręgosłup, ale nadal walczę z problemami trawiennymi......

Nie będę i tu wylewać tego co myślę na temat "bandy z Krzyczek"

Posted

Neigh, a jak się czuje Psinka???
Wylewaj, wylewaj, w końcu wszędzie możemy pogadać...;)

Czasem tak zaglądam na wątek Krzyczek i widzę, że w pewnym momencie zaczęto pisać również o zmianie Ustawy, o czym ja pisałam już bardzo dawno temu...
Potrzebna jest siła i wola walki wielu ludzi, to nie jest niemożliwe...
Nie ma rzeczy niemożliwych....:)

Byłyśmy wczoraj z Dorotką u Hetrusia i Malec został zaszczepiony :)
Ku wielkiemu zdziwieniu Dorotki podczas szczepienia zaczął warczeć i syczeć. Nauki Zulusowe nie poszły jednak w las.....:diabloti:
I Hetruś w niczym już nie przypomina zastraszonego Kociątka, które siedziało sobie cichutko w łazieneczce....;)

Posted

Wszyscy się zmieniają.....:-)

Mój Tygrysowaty z niby depresją - dziś mnie przewrócił:-) skacze na człowieków......muszę się wziąć za wychowanie łobuza.......chociaż z drugiej strony......ma jechać do nowego domu wkrótce, to ja sobie mogę porozpieszczać:-)

Posted

Hakita napisał(a):


Byłyśmy wczoraj z Dorotką u Hetrusia i Malec został zaszczepiony :)
Ku wielkiemu zdziwieniu Dorotki podczas szczepienia zaczął warczeć i syczeć. Nauki Zulusowe nie poszły jednak w las.....:diabloti:
I Hetruś w niczym już nie przypomina zastraszonego Kociątka, które siedziało sobie cichutko w łazieneczce....;)



No właśnie, nie jest w żadnym razie wystraszonym Biedakiem, ale walczącym Tygrysem - DOSŁOWNIE!! wiesz Hakitko, że od szczepienia prawie nie pozwala siebie dotknąć??!! Chcę mu oczy zakroplić (zawsze luz), - teraz syczy, z pazurami na mnie - niestety raz mnie zdążył dziabnąć, zawsze spał ze mną "pyszczek w pyszczek", teraz nic....
Dobrze że teraz jest weekend , to pogadam z nim na spokojnie :loveu:

Posted

No popatrz, popatrz...taki niegrzeczny Chłopczyk??? :shake:

Przecie to Ciotki go trzymały i kłuły, a nie Mamusia, więc nie ładnie się zachowuje....oj nie ładnie.....

Posted

Czekamy na Towarzyskie relacje...:)
Choć wspólne wczorajsze w tzw. TRIO się wpisały, ale aparat nie zadziałał..........:oops:
Tymczasem Zulusowe impresje..................:loveu:





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...