Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PaulinaT napisał(a):
Oj i ja też...
Ale mi się smutno zrobiło... :shake:



Paulino, w tym wypadku chyba nie mogło być inaczej - jego Pan sam wymagał pomocy, dobrze,że jadąc do szpitala nie zostawił psa w pustym mieszkaniu, bo i takie przypadki pamiętam :-(.

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chłopak bezpieczny,w dobrych rękach:loveu:

Zakochał się na dzień dobry,ale nie we mnie...zwariował na punkcie Tigry,nie chce jeść ani pić,mysli tylko o jednym (fuj,co chłop to chłop)Nie jest w stanie wypocząć...No Tigra się w końcu wkurzyła,może da jej spokój.
A teraz do rzeczy

Nero (tak ma ponoć na imię) jest bardzo wysoki,trochę za chudy,ogólnie wygląda bardzo dobrze,jest sliczniutki.No i słuchajcie ma niesamowity charakter jest tak łagodny,przymilny,ciekawy świata i bardzo,bardzo grzeczny.Nie wolno,chodź,łapa,siad,leżeć wszystko rozumie...
W kąpieli spokój,szczęśliwy nie był,ale stał grzecznie.

U weta luzik,wszystko dał sobie zrobić,miał czyszczone uszy (wszystko w tych uszach pewnie ma,wyglądały jakby nikt do nich nie zaglądał),badanie jąder i odbytu.

I tak powiększenie prostaty,dysproporcje w wielkości jąder (lewe większe),początek uchyłku jelita prostego.

Sugestia lekarza:kastracja.Na udzie ma taką zmianę prawdopodobnie po jakimś zranieniu,takie guzowate wet sugerował,żeby to usunąć przy okazji kastacji.

No to na razie tyle,później wkleję zdjęcia.

Posted

Właśnie się dowiedziałam, że w schronie jest chyba jeszcze jeden bokser, ale szczegóły będą na początku tygodnia.

Boksery w Potrzebie, wyrazy uznania dla Was od Pani M. ;-).

Posted

Nero przespał całą noc z moją córką w łóżku,ani myślał ,gdzie indziej,widać,że bardzo zmęczony,może nie zmrużył oka tę noc w schronisku?

Niestety nadal nie je,od wczoraj nie zjadł dosłownie nic,pił tylko wodę,no i oczywiście ma biegunkę.Dzwoniłam do weta chciałam jechać,ale wstrzymał mnie do jutra rana,dziś mam podac mu 2x nospe.Chudzielec straszny i jeszcze nie je i leci z niego,ale nic jak mu dziś nie przejdzie,na pewno jutro mu wet pomoże.

Kastracja może odbyć się około tygodnia po szczepieniu,teraz jeśli biegunka może się opóźnić...

Posted

AgaZ napisał(a):
Nero przespał całą noc z moją córką w łóżku,ani myślał ,gdzie indziej,widać,że bardzo zmęczony,może nie zmrużył oka tę noc w schronisku?

Niestety nadal nie je,od wczoraj nie zjadł dosłownie nic,pił tylko wodę,no i oczywiście ma biegunkę.Dzwoniłam do weta chciałam jechać,ale wstrzymał mnie do jutra rana,dziś mam podac mu 2x nospe.Chudzielec straszny i jeszcze nie je i leci z niego,ale nic jak mu dziś nie przejdzie,na pewno jutro mu wet pomoże.

Kastracja może odbyć się około tygodnia po szczepieniu,teraz jeśli biegunka może się opóźnić...

Aguś on może troszkę tęsknić, oby pił dużo.

Posted

MonikaP napisał(a):
Właśnie się dowiedziałam, że w schronie jest chyba jeszcze jeden bokser, ale szczegóły będą na początku tygodnia.

Boksery w Potrzebie, wyrazy uznania dla Was od Pani M. ;-).


To ja dziękuję tym co pomogli;) wszystkim wspólnie się skontaktować...

Posted

GoniaP napisał(a):
Super, że chłopak już bezpieczny :)
A czy odpuścił już Tigrze?


Jak nie śpi - nie odpuszcza;),na szczęście sen sobie też ceni,najgorsze,że Tigra no hmm ladaco...

Posted

PaulinaT napisał(a):
Ale ma pusio śliczne, i oczkami przewraca - piękny.
Ale doopeczka faktycznie chudziutka... :shake:
Dobrze, że tak szybko wyszedł ze schronu!


No chudzinka z niego,dziś to widzę bardziej kręgosłup mu sterczy,waży tyle co o połowę niższa od niego Tigra 30kg.

Prawdopodobnie miał swoją panią (jestem pewna,że był dobrze traktowany,nie jadł może górnej półki,ale żył w spokoju)wyobrażam sobie,że jego pani była starszą osobą i dlatego on jest taki ułożony,spokojny,na spacerze wczoraj walczyłam z zapalniczką,która nie chciała gazu puścić - on się zatrzymywał,patrzył czy już i szedł...jak się znowu zatrzymałam on też.Nie to co szajbus Tigra już nie wiem ile paznokci od ręki mi wyłamała.

No i po śmierci pani trafił na kogoś (z rodziny?sąsiada?) no i resztę już znacie,żal mi go bardzo ,bo nieźle ma wymieszane teraz w głowie...I dlatego zamierzam go zostawić u siebie ,tak długo dopóki nie znajdzie się dla niego super domek.
Na razie po leku nie było koopy,oby tak dalej i zjadł troszeczkę Royala.

Posted

AgaZ napisał(a):
Hrabia:loveu: tylko puszki jada,nic poza tym...Kupa niezła,wszystko się stabilizuje,no i czeka nas "ciach ciach" jajeczek...


No, no, to ci dopiero hrabia... :evil_lol:.
Aga, tak, jak pisałam, FCEF pokryje połowę kosztów kastracji - Boksery, czy może tak być ? ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...