Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bokser-samiec, około 7-letni,brązowy z białym krawatem (chyba), przyjazny wobec innych psów i wobec ludzi, nie tolerujący kotów. Ma czas do Nowego Roku. Po tym czasie jego Pan ma nakaz sądowy stawienia się w szpitalu, gdzie spędzi wiele miesięcy.
Psem nie ma się kto zająć, dziś schronisko odesłało tego Pana z kwitkiem, nie omieszkawszy go ze mną skontaktować.
Jedyne, co mogłam zrobić, to obiecać,że "rozpuszczę wici", ale przykazałam mu, żeby przede wszystkim dał ogłoszenia w gazetach, sklepach itp.
Stwierdził, że jeśli nie uda się znaleźć dla psa domu, to po prostu przywiąże go pod schroniskiem, skoro legalnie nie można go tam zostawić.
Z jednej strony mam możliwość sprawienia, że pies do schronu zostanie przyjęty, ale z drugiej, widząc, co się dzieje - faktyczne przepełnienie i stan psów, które ostatnio schronisko opuszczają, a także zimno i bardzo małą odporność bokserów na tego typu sytuacje....PROSZĘ - pomóżcie....

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

la_pegaza napisał(a):
potrzebne są fotki. będą ?



Niestety ten Pan nie ma internetu, może uda mi się uprosić go, żeby przysłał zdjęcia pocztą... Bokser jest brązowy ("żółty") z bialym krawatem...

Posted

la_pegaza napisał(a):
nakaz ?? nie rozumiem :hmmmm:

z fotkami byłoby dużo łatwiej :modla:


Ja też nie rozumiem i nawet nie próbuję rozumieć, z jakiego powodu ten nakaz itd. Nie będę też w to wnikać, zresztą nie znam tego pana osobiście zadzwonił dziś do mnie. Mam cichą nadzieję, że da ogłoszenia tak, jak obiecał i że może coś z nich wyniknie.

Posted

Hala napisał(a):
rzeczywiscie cieżka sytuacja. Coś więcej o boksiu? ja się na nich zupełnie ie znam. :shake:



Nic więcej nie wiem. Boksiu podobno zdrowy, ładny, lubi ludzi, wychowywał się z dziećmi, Nie lubi tylko kotów.

Posted

Kluska4 napisał(a):
I jak sprawy boksia?



Niestety na razie nie wiem, bo nie miałam dziś kontaktu z jego właścicielem. Będę próbowała potem dzwonić, żeby chociaż pocztą wysłał mi jakieś jego zdjęcia.

Posted

Właśnie miałam pisać. Poważnie wątpię w tę szansę. Nie mam z tym Panem żadnego kontaktu, nie odpowiada na SMSy ani telefony.
Nie widziałam też w gazecie ogłoszenia o psie, mimo, że obiecał je dać.
Jeśli sam właściciel nie poczuwa się do zrobienia czegokolwiek, by pies znalazł dom, to ja chyba też nie powinnam czuć się zobowiązana...

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...