MonikaP Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Bokser-samiec, około 7-letni,brązowy z białym krawatem (chyba), przyjazny wobec innych psów i wobec ludzi, nie tolerujący kotów. Ma czas do Nowego Roku. Po tym czasie jego Pan ma nakaz sądowy stawienia się w szpitalu, gdzie spędzi wiele miesięcy. Psem nie ma się kto zająć, dziś schronisko odesłało tego Pana z kwitkiem, nie omieszkawszy go ze mną skontaktować. Jedyne, co mogłam zrobić, to obiecać,że "rozpuszczę wici", ale przykazałam mu, żeby przede wszystkim dał ogłoszenia w gazetach, sklepach itp. Stwierdził, że jeśli nie uda się znaleźć dla psa domu, to po prostu przywiąże go pod schroniskiem, skoro legalnie nie można go tam zostawić. Z jednej strony mam możliwość sprawienia, że pies do schronu zostanie przyjęty, ale z drugiej, widząc, co się dzieje - faktyczne przepełnienie i stan psów, które ostatnio schronisko opuszczają, a także zimno i bardzo małą odporność bokserów na tego typu sytuacje....PROSZĘ - pomóżcie.... Quote
MonikaP Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 la_pegaza napisał(a):potrzebne są fotki. będą ? Niestety ten Pan nie ma internetu, może uda mi się uprosić go, żeby przysłał zdjęcia pocztą... Bokser jest brązowy ("żółty") z bialym krawatem... Quote
la_pegaza Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 może ktoś by mógł podjechać i go ofocić? :roll: :modla: Quote
MonikaP Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 la_pegaza napisał(a):może ktoś by mógł podjechać i go ofocić? :roll: :modla: Spróbuję się jakoś z tym Panem porozumieć. Quote
la_pegaza Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Pan ma nakaz sądowy stawienia się w szpitalu, gdzie spędzi wiele miesięcy.nakaz ?? nie rozumiem :hmmmm: z fotkami byłoby dużo łatwiej :modla: Quote
MonikaP Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 la_pegaza napisał(a):nakaz ?? nie rozumiem :hmmmm: z fotkami byłoby dużo łatwiej :modla: Ja też nie rozumiem i nawet nie próbuję rozumieć, z jakiego powodu ten nakaz itd. Nie będę też w to wnikać, zresztą nie znam tego pana osobiście zadzwonił dziś do mnie. Mam cichą nadzieję, że da ogłoszenia tak, jak obiecał i że może coś z nich wyniknie. Quote
Hala Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 rzeczywiscie cieżka sytuacja. Coś więcej o boksiu? ja się na nich zupełnie ie znam. :shake: Quote
la_pegaza Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Podałam dalej - i ktoś zapytał ;) czyli ma czas konkretnie do 1 stycznia ?? Quote
MonikaP Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Hala napisał(a):rzeczywiscie cieżka sytuacja. Coś więcej o boksiu? ja się na nich zupełnie ie znam. :shake: Nic więcej nie wiem. Boksiu podobno zdrowy, ładny, lubi ludzi, wychowywał się z dziećmi, Nie lubi tylko kotów. Quote
MonikaP Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 la_pegaza napisał(a):Podałam dalej - i ktoś zapytał ;) czyli ma czas konkretnie do 1 stycznia ?? Tak twierdzi jego właściciel. Quote
MonikaP Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Kluska4 napisał(a):I jak sprawy boksia? Niestety na razie nie wiem, bo nie miałam dziś kontaktu z jego właścicielem. Będę próbowała potem dzwonić, żeby chociaż pocztą wysłał mi jakieś jego zdjęcia. Quote
MonikaP Posted December 21, 2007 Author Posted December 21, 2007 Właśnie miałam pisać. Poważnie wątpię w tę szansę. Nie mam z tym Panem żadnego kontaktu, nie odpowiada na SMSy ani telefony. Nie widziałam też w gazecie ogłoszenia o psie, mimo, że obiecał je dać. Jeśli sam właściciel nie poczuwa się do zrobienia czegokolwiek, by pies znalazł dom, to ja chyba też nie powinnam czuć się zobowiązana... Quote
AgaiTheta Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Pies dzisiaj trafił do schroniska.... Quote
AgaZ Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Jadę do Ciebie jutro maleńki,trzymajcie kciuki... Quote
MonikaP Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 AgaZ napisał(a):Jadę do Ciebie jutro maleńki,trzymajcie kciuki... Aga, trzymam kciuki :-). Quote
PaulinaT Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 AgaZ napisał(a):Jadę do Ciebie jutro maleńki,trzymajcie kciuki... Oj i ja też... Ale mi się smutno zrobiło... :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.