Jump to content
Dogomania

Jak ujarzmić temperament wilczaka.


Recommended Posts

[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam serdecznie[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Od dwóch tygodni jesteśmy szczęśliwymi ( w tej chwili tak sadze) posiadaczami Wilczaka. [/SIZE][/FONT]
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jednak z zoną śmiejemy się, że ADHD to jest pestka przy tym psie. Jego energia po prostu rozsadza. Oczywiście nie stosujemy się do zaleceń weterynarza i tydzień po szczepieniu wychodzimy z nim na spacery, tak, aby miał duży kontakt z innymi ludźmi i psami oraz cywilizacją. Jednak czasami nie możemy zapanować nad jego głupawkami ( tak to nazywamy), kiedy zaczyna się na nas rzucać i gryźć bez opamiętania. Jesteśmy z Dąbrowy górniczej i potrzebujemy jakiś porad, co w takiej sytuacji najlepiej zrobić. Nic nie daje złapanie i poczaśnięcie za kark, bo to wzmaga jeszcze większą agresję. Mamy również pytanie czy można go już dać do psiego przedszkola i w takim razie, jakiego.[/FONT][/SIZE]
[FONT=Times New Roman]Będziemy wdzięczni za wszelkie informacje[/FONT]

Link to post
Share on other sites

Mam pare pytan na wstepie :)
Czy wiedzieliscie wczesniej cos o tej rasie i skad przyszedl wam do glowy akurat wilczak :) (tak z ciekawosci). Mieliscie juz kiedys psa?
W jakich momentach pies "rzuca sie i gryzie" - co robicie, jaka pora dnia? Ila czasu spedzacie na zabawach z psem? Ile psiak ma teraz tygodni?

Niestety zlapanie za kark i potrzasnie, to najgorsze co mozna w takim przypadku zrobic. Przemoc wywoluje przemoc. Jesli chcemy zyc z psem w zgodzie, nie nalezy zaczynac od stosowania przemocy. Psy i wilki w ten sposob sie nie traktuja. Nie dziwi mnie, ze wzmaga to agresje u psiaka.
Nie wiem dokladnie z jakiego powodu pies to robi - nie jestem na miejscu - moze to byc zaczepka do zabawy lub przekazanie czegos innego. Trzeba psu na spokojnie wytlumaczyc, ze gryzienie nas jest zle.

Najpierw proponuje nauczyc komendy "FUJ" i "DOBRY PIES". To podstawa w pierwszym porozumiewaniu sie z psem. Przy kazdym zlamaniu "naszego regulaminu" pies dostaje stanowczym tonem (nie krzykiem) komende "FUJ" (fe, nie, albo jaka inna chcemy) i zaleznie od sytuacji albo zabierane jest mu to co niszczy, albo jest ignorowany, albo robimy podmianke (nasz but na kapec do gryzienia). Przy podmianie psiak szybko sie uczy co wolno gryzc, a co nie - no i wie, ze ma swoje wlasne gryzaki. Nie da sie go calkowicie oduczyc gryzienia wszystkiego. (Pewnie niektorzy stwierdza, ze sie da, ale po co - to nie zdrowe ;) )
Druga wazna rzecz to ciagle nagradzanie smakiem i zabawa oraz komenda "DOBRY PIES" (lub inna) za wszystko co pies robi po naszej mysli. Szczeniaki zalapuja te komendy super szybko. Tylko trzeba miec oczy dokola glowy i byc konsekwentnym. Jak psiak zalapie, bedzie wam o niebo latwiej.

Co do gryzienia. Kazda forma powinna byc ukarana komenda FUJ. Ja w takich przypadkach ignorowalam psa i zostawialam na chwile samego lub (w zaleznosci od sytuacji) przenosilam gryzienie na zabawke. Przy przeniesieniu gryzienia na zabawke: w momencie gryzienia nas jest FUJ, wepchniecie do pyska sznurka, pies gryzie - DOBRY PIES. Przy zostawieniu psa po chwili wraca sie z zabawka i smakiem. Jest zabawa, smaki i "DOBRY PIES". Jak tylko zaczyna gryzc, to zabieramy zabawke i ignorujemy. Oba sposoby dzialaly.
Przy wiekszej nachalnosci mozna zlapac za pysk i psiaka odsunac, lub podniesc na chwile i opuscic (takie oderwanie na moment od ziemi). Jak na nas skacze to idziemy tam gdzie nie ma zasiegu i dalej ignorujemy, ale nie caly dzien - to musi byc chwila, zeby pies sie uspokoil i zrozumial, ze to co robi nam sie nie podoba. Lub odwracamy uwage zabawka.
Mozna psa na chwile gdzies zamknac - ale to gora 10 sekund i w miejscu, gdzie nie ma zabawek. Jesli po karze wracamy, to najlepiej od razu przywolac psa, wyglaskac i dac smaka. W ten sposob psiak nie bedzie sie nas bal. Szybko nauczy sie, ze jak gryzie nie ma zabawy. Ale podczas kary nie moze miec w zasiegu niczego, co moze zastapic zabawa z nami - zadnej lezacej na ziemi zabawki, zwisajacego obrusu etc. Bo bedzie sie bawil sam i nic nam z takiej kary nie wyjdzie. Chyba, ze zabawke dostaje od nas, bo robimy przeniesienie agresji na nia.
Psa mozna jeszcze wyciszyc biorac go na rece, ale to w przypadkach totalnej glupawki - nie ciagle. Trzeba to zrobic tak, zeby nas nie ugryzl ani sie nie wyrwal. Gadamy do niego. Trzeba pamietac, zeby caly czas byc milym. Jesli my jestesmy mili pies w koncu zalapie, ze tak jest lepiej. Krzyczenie na psa i szarpanie sie z nim nic nie zmieni. To trudne na poczatku, bo jak pies nas podgryza automatycznie wywoluje u nas agresje. Trzeba reagowac spokojnie i w kolko tak samo. Gryziesz, to siedz sam. Nie ma zabawy ani smaka. Nie gryziesz? Jest zabawka i smaki.
Poza tym powinnismy od poczatku oduczac agresji przy kosci. Dajemy do ogryzania i trzymamy caly czas, glaszczac psa. Ale nie na sile to troche trwa - u jednego psa dluzej u innego krocej. I nie karzemy za to, ze warczy! To minie (u mnie po ponad 3 miesiacach).
Uh rozpisalam sie. Przetestowalam wszystkie metody u swojego wilczaka i to dziala :) Tylko wszystko trzeba robic powoli i na spokojnie. Grunt to konsekwencja i pozytywne nastawienie. Tu trzeba jak z dzieckiem :P

A co do przedszkola. Mozecie pojsc dopiero jak maluch skonczy 3 miesiace i jest po wszystkich szczepieniach. Ale cwiczyc takie rzeczy jak "siad" mozecie juz w domu.

Link to post
Share on other sites

[quote name='sssmok']Mam pare pytan na wstepie :)
Czy wiedzieliscie wczesniej cos o tej rasie i skad przyszedl wam do glowy akurat wilczak :) (tak z ciekawosci).
[B]Częściowo czytaliśmy różnego rodzaju informacje w internecie o tej rasie. To jest tak, ze nie chcielismy psa, a wilczaki nimi do końca nie są i to dlatego.[/B]
Mieliscie juz kiedys psa?
[COLOR=black][B]Tak zarówno ja jak i żona owczarki niemieckie, choć ten żony miał wiecej z zachowania z wilka niż psa.[/B][/COLOR]
W jakich momentach pies "rzuca sie i gryzie" - co robicie, jaka pora dnia?
[B]To jest zazwyczaj wieczorem po powrocie ze spaceru lub zabawie, wtedy nie da się już wziąść na rece bo zaczyna sie awanturować, wtedy zaczynamy go ignorować ale on ze złosci podlatuje i łapie mocno za łydke lub doskakuje do reki. Nic w tym momencie nie pomaga nawet ignorowanie bo on wtedy zaczyna jeszcze mocniej.[/B]
[B]Głównie takie zachowanie jest w stosunku do żony i teściowej, przy mnie stosunkowo szybko się uspokaja.[/B]
[B].[/B] Ila czasu spedzacie na zabawach z psem? Ile psiak ma teraz tygodni?
[B]Zazwyczaj jest spokojny, bawimy sie z nim praktycznie cały czas pomiedzy spaniem nawet późno w nocy, często wychodzi na spacery także z innymi psami lub poznawać cywilizację. Trzy razy w tygodniu jeździ razem ze mna na cały dzień do pracy, gdzie ma kontakt z duża iloscią osób aby mógł sie oswajać i w zasadzie jest już bardzo ufny do człowieka, jak i do psów. Pies ma teraz osiem tygodni.[/B]
Niestety zlapanie za kark i potrzasnie, to najgorsze co mozna w takim przypadku zrobic. Przemoc wywoluje przemoc. Jesli chcemy zyc z psem w zgodzie, nie nalezy zaczynac od stosowania przemocy. Psy i wilki w ten sposob sie nie traktuja. Nie dziwi mnie, ze wzmaga to agresje u psiaka.
[B]Wiem ja też jestem temu przeciwny wiec przez pierwsze dni tego nie robiliśmy, ale tak nam kazali trenerzy z ośrodka. Zresztą wydaje mi sie to głupie bo jak z nimi rozmawiałem to stwierdziłem, ze nie mają zielonego pojęcia o wilczakach i kazali mi go w klatce zamykać. [/B]
Nie wiem dokladnie z jakiego powodu pies to robi - nie jestem na miejscu - moze to byc zaczepka do zabawy lub przekazanie czegos innego. Trzeba psu na spokojnie wytlumaczyc, ze gryzienie nas jest zle.
[B]Ja mu to cały czas tłumacze i on się ciągle ze mna kłuci, ja mu mówie swoje, a on swoje taka próba kto pierwszy odpóści. zazwyczaj jest to zaczepka do zabawy ale on wtedy zachowuje się zupełnie inaczej, gryzie delikatniej i nie atakuje, czasami bawimy sie tak przez godzinę i bardzo mu wtedy pasuja zabawki.[/B]
[B]Wiem kiedy dostaje głupwaki bo w momencie zabawy przestają mu wystarczać maskotki, gryzaki, sznurki i zaczyna łypać jak przypuscić atak na reke. W tym momencie kończymy z nim zabawę i zaczyna sie głupawka czyli złosć dlaczego my go zaczynamy ignorować . Wtedy już go żadna zabawka nie interesuje nawet wepchnieta do pyska.[/B]
Najpierw proponuje nauczyc komendy "FUJ" i "DOBRY PIES". To podstawa w pierwszym porozumiewaniu sie z psem. Przy kazdym zlamaniu "naszego regulaminu" pies dostaje stanowczym tonem (nie krzykiem) komende "FUJ" (fe, nie, albo jaka inna chcemy) i zaleznie od sytuacji albo zabierane jest mu to co niszczy, albo jest ignorowany, albo robimy podmianke (nasz but na kapec do gryzienia). Przy podmianie psiak szybko sie uczy co wolno gryzc, a co nie - no i wie, ze ma swoje wlasne gryzaki. Nie da sie go calkowicie oduczyc gryzienia wszystkiego. (Pewnie niektorzy stwierdza, ze sie da, ale po co - to nie zdrowe ;) )
[B]To też robimy i przy mnie jeszcze jakos mi sie to udaje natomiast jak wychodzę do pracy jest to nieosiagalne bo on nie reaguje na komendy. Nam nie przeszkadza to, ze obgryza pewne stare meble niech to robi, czasami nawet dostaje nasze kapcie do międlenia przecież można kupic nowe, reagujemy na buty, kaloryfery, które wyraźnie mu smakują i gniazdka.[/B]
Druga wazna rzecz to ciagle nagradzanie smakiem i zabawa oraz komenda "DOBRY PIES" (lub inna) za wszystko co pies robi po naszej mysli. Szczeniaki zalapuja te komendy super szybko. Tylko trzeba miec oczy dokola glowy i byc konsekwentnym. Jak psiak zalapie, bedzie wam o niebo latwiej.
[B]Tego musimy spróbować, niestety Pani trenerka stwierdziła, że jest on jeszcze za młody na wydawanie komend i naukę .[/B]
Co do gryzienia. Kazda forma powinna byc ukarana komenda FUJ. Ja w takich przypadkach ignorowalam psa i zostawialam na chwile samego lub (w zaleznosci od sytuacji) przenosilam gryzienie na zabawke. Przy przeniesieniu gryzienia na zabawke: w momencie gryzienia nas jest FUJ, wepchniecie do pyska sznurka, pies gryzie - DOBRY PIES. Przy zostawieniu psa po chwili wraca sie z zabawka i smakiem. Jest zabawa, smaki i "DOBRY PIES". Jak tylko zaczyna gryzc, to zabieramy zabawke i ignorujemy. Oba sposoby dzialaly.
Przy wiekszej nachalnosci mozna zlapac za pysk i psiaka odsunac, lub podniesc na chwile i opuscic (takie oderwanie na moment od ziemi). Jak na nas skacze to idziemy tam gdzie nie ma zasiegu i dalej ignorujemy, ale nie caly dzien - to musi byc chwila, zeby pies sie uspokoil i zrozumial, ze to co robi nam sie nie podoba. Lub odwracamy uwage zabawka.
[B]Ja tak własnie robie łapie go za pysk aż lekko zaskowyczy wtedy puszczam i jest spokuj, z podniesieniem jest problem bo bardzo tego nie lubi i wzmaga to w nim agresje.[/B]
Mozna psa na chwile gdzies zamknac - ale to gora 10 sekund i w miejscu, gdzie nie ma zabawek. Jesli po karze wracamy, to najlepiej od razu przywolac psa, wyglaskac i dac smaka. W ten sposob psiak nie bedzie sie nas bal. Szybko nauczy sie, ze jak gryzie nie ma zabawy. Ale podczas kary nie moze miec w zasiegu niczego, co moze zastapic zabawa z nami - zadnej lezacej na ziemi zabawki, zwisajacego obrusu etc. Bo bedzie sie bawil sam i nic nam z takiej kary nie wyjdzie. Chyba, ze zabawke dostaje od nas, bo robimy przeniesienie agresji na nia.
[B]Własnie ostatnio dostał kompletnego bzuma o 2 w nocy i nie można go było opanować. zaczoł mnie gryżć i łapać za łydkę dostał wtedy dwoma palcami po ogonie i został przeze mnie zignorowany, poprostu odwruciłem sie i wyszedłem z pokoju bardzo go to zdenerwowało bo zaczoł na mnie krzyczeć i pobiegł do żony zaczynajac sie wyzywać na serwetce z ławy. Oczywiscie prosiłem, zonę aby go wyżuciła do kuchni i zostawiła ale było inaczej.[/B]
Psa mozna jeszcze wyciszyc biorac go na rece, ale to w przypadkach totalnej glupawki - nie ciagle. Trzeba to zrobic tak, zeby nas nie ugryzl ani sie nie wyrwal. Gadamy do niego. Trzeba pamietac, zeby caly czas byc milym. Jesli my jestesmy mili pies w koncu zalapie, ze tak jest lepiej. Krzyczenie na psa i szarpanie sie z nim nic nie zmieni. To trudne na poczatku, bo jak pies nas podgryza automatycznie wywoluje u nas agresje. Trzeba reagowac spokojnie i w kolko tak samo. Gryziesz, to siedz sam. Nie ma zabawy ani smaka. Nie gryziesz? Jest zabawka i smaki.
Poza tym powinnismy od poczatku oduczac agresji przy kosci. Dajemy do ogryzania i trzymamy caly czas, glaszczac psa. Ale nie na sile to troche trwa - u jednego psa dluzej u innego krocej. I nie karzemy za to, ze warczy! To minie (u mnie po ponad 3 miesiacach).
Uh rozpisalam sie. Przetestowalam wszystkie metody u swojego wilczaka i to dziala :) Tylko wszystko trzeba robic powoli i na spokojnie. Grunt to konsekwencja i pozytywne nastawienie. Tu trzeba jak z dzieckiem :P
A co do przedszkola. Mozecie pojsc dopiero jak maluch skonczy 3 miesiace i jest po wszystkich szczepieniach. Ale cwiczyc takie rzeczy jak "siad" mozecie juz w domu.
[B]To staramy sie też już po woli wprowadzac.[/[/B]quote]
[B]Dzięki wielkie za odpowiedz, bo teraz przynajmniej wiem jakie popełniam błędy i co trzeba zmienić.[/B]

Link to post
Share on other sites

[quote name='wilczakrew'] [COLOR=black][B]Tak zarówno ja jak i żona owczarki niemieckie, choć ten żony miał wiecej z zachowania z wilka niż psa.[/B][/COLOR][/quote]
[COLOR=black]A jakie zachowania dokladnie? (znowu ta moja ciekawosc :D )

[/COLOR][quote name='wilczakrew'][B]To jest zazwyczaj wieczorem po powrocie ze spaceru lub zabawie, wtedy nie da się już wziąść na rece bo zaczyna sie awanturować, wtedy zaczynamy go ignorować ale on ze złosci podlatuje i łapie mocno za łydke lub doskakuje do reki. Nic w tym momencie nie pomaga nawet ignorowanie bo on wtedy zaczyna jeszcze mocniej.[/B]
[B]Głównie takie zachowanie jest w stosunku do żony i teściowej, przy mnie stosunkowo szybko się uspokaja.[/B][/quote]
Trzeba stworzyc warunki,w ktorych nie bedzie mogl tego robic. Moze pomoze zamkniecie go na chwile w innym pokoju. Zeby na pewno nie mogl przerzucic sie na kogos innego.

[quote name='wilczakrew'] [B]Wiem ja też jestem temu przeciwny wiec przez pierwsze dni tego nie robiliśmy, ale tak nam kazali trenerzy z ośrodka. Zresztą wydaje mi sie to głupie bo jak z nimi rozmawiałem to stwierdziłem, ze nie mają zielonego pojęcia o wilczakach i kazali mi go w klatce zamykać.[/B][/quote]
Klatki u wilczakow to normalnosc, ale nie jako kara czy sposob pozbycia sie problemu.

[quote name='wilczakrew'] [B]Ja mu to cały czas tłumacze i on się ciągle ze mna kłuci, ja mu mówie swoje, a on swoje taka próba kto pierwszy odpóści. zazwyczaj jest to zaczepka do zabawy ale on wtedy zachowuje się zupełnie inaczej, gryzie delikatniej i nie atakuje, czasami bawimy sie tak przez godzinę i bardzo mu wtedy pasuja zabawki.[/B]
[B]Wiem kiedy dostaje głupwaki bo w momencie zabawy przestają mu wystarczać maskotki, gryzaki, sznurki i zaczyna łypać jak przypuscić atak na reke. W tym momencie kończymy z nim zabawę i zaczyna sie głupawka czyli złosć dlaczego my go zaczynamy ignorować . Wtedy już go żadna zabawka nie interesuje nawet wepchnieta do pyska.[/B][/quote]
Jesli tak reaguje na ignorowanie, to ja bym przestala wogole na niego zwracac uwage, az sie nie uspokoi. Bo proby zabawy lub dawania zabawki to dla niego wymuszona reakcja. Trzeba przeczekac histerie i dopiero na psa reagowac.

[quote name='wilczakrew'][B]Tego musimy spróbować, niestety Pani trenerka stwierdziła, że jest on jeszcze za młody na wydawanie komend i naukę .[/B][/quote]
Blad. Jesli pies ma 8 tygodni to najlepszy okres na nauke. Pies wszystko przyswaja ekspresowo od 8 do 12 tygodnia zycia. Potem tylko naprawiamy bledy.

[quote name='wilczakrew'][B]Ja tak własnie robie łapie go za pysk aż lekko zaskowyczy wtedy puszczam i jest spokuj, z podniesieniem jest problem bo bardzo tego nie lubi i wzmaga to w nim agresje.[/B][/quote]
U mnie podnoszenie psa i branie na rece jak byl maly wywolywalo warczenie. Wiec robilam to najczesciej jak sie dalo, jak pies nie warknal to dostawal smaka. Przeszlo mu.

[quote name='wilczakrew'][B]Własnie ostatnio dostał kompletnego bzuma o 2 w nocy i nie można go było opanować. zaczoł mnie gryżć i łapać za łydkę dostał wtedy dwoma palcami po ogonie i został przeze mnie zignorowany, poprostu odwruciłem sie i wyszedłem z pokoju bardzo go to zdenerwowało bo zaczoł na mnie krzyczeć i pobiegł do żony zaczynajac sie wyzywać na serwetce z ławy. Oczywiscie prosiłem, zonę aby go wyżuciła do kuchni i zostawiła ale było inaczej.[/B][/quote]
Dlaczego bylo inaczej? Hmm rozumiem, ze co innego robisz z psem Ty, a co innego Twoja rodzina. Jesli Twoja zona nie bedzie przestrzegala zasad postepowania z psem takich jak Ty to wilczak szybko to wykorzysta. Z tego co piszesz wynika, ze juz wykorzystal. Musicie wszyscy umowic sie na podstawowy regulamin nagradzania i karania psa i tego co mu wolno, a co nie. Przestrzegac zawsze i wszedzie i wszyscy tak samo.
Musicie pamietac o duzej ilosci nagrod i malej ilosci karania. Taka nauka trochepotrwa,u jednych psow szybciej u innych dluzej.

Jedno mnie zastanowilo. Piszesz, ze psiak ma 8 tygodni, a macie go od dwoch. Mial 6 jak byl zabrany od matki? Czy to troche nie za wczesnie?

Link to post
Share on other sites

Tak sobie poczytalam i nasunela mi sie jedna refleksja: jestescie w okresie budowania podwalin pozniejszych relacji z Waszym psem. On nie zna ludzkiego swiata wiec dziala po psiemu. Zaczepki zebami sa dosc naturalne w swiecie psim, tak sie rozkreca towarzystwo rowiesnkow :)
Poniewaz nikt nie wyleczyl. nauczyl psa przez internet to porponuje wykorzystajcie to medium do lektury, z ktorej wyciagniecie pare spraw dla siebie. W kwetsii nauczenia kontaktow miedzygatunkowych polecam : [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/[/URL], ksiązkę [URL]http://www.owczarek.pl/ksiazki/ksiazka.asp?id=28&idd=2[/URL] (chyba do kupienia w Karusku) oraz blogi na prywatnych stronach o wilczakach ( wszystkei znajdziecie na wolfdogu ). A skoro dotarliscie tu to popytajcie w dziale wychowania, szkolenia o DOBRYCH i MADRYCH szkoleniowcow z Waszej okolicy - wiem, ze tacy sa ;) Od takich, ktorzy mowia, ze szczeniak jest za mlody na nauke - trzymajcie sie z daleka .

I jesli wolno , w kwestii karania- nie ma potrzeby aby kara fizyczna skutkowal pisnieciem z bolu - jesli chcecie aby Wasz pies lubil Wasz dotyk to nie sprawiajcie mu bolu. Nie o to chodzi aby zapiszczal - bo wtedy zrozumie- nie zrozumie, co najwyzej zacznie sie Was bac lub bronic przed Wami - a pies broni sie zebami .

Link to post
Share on other sites

Witam i od razu zmieniam temat mieszkacie bardzo blisko mnie to może kiedyś sie spotkamy było by super Może coś bym mogła wam pomóc mam malutkie doświadczonko :lol: co do Wilczaków :diabloti:Pochwalcie sie co to za piesek i jak ma na imię :p

Link to post
Share on other sites

Witam
Psiak ma na imię Czambor, urodził się 13-10-2007r. Matka To Fea z Ponickeho dvora, a ojciec Argo Prizrak Karpat. Jest śliczny i niesforny.
Od poniedziałku zakładam mu stronę internetową więc bedzie można oglądać zdjecia. [URL="http://www.czambor.evikzegar.pl"]www.czambor.evikzegar.pl[/URL] Mieszkamy w Dąbrowie Górniczej wiec jak ktoś ma wilczaka to bardzo chętnie się spotkamy aby malucha można było wymęczyc.

Link to post
Share on other sites

[IMG]http://dl.wolfdog.org/pics/dbase/Fea_z_Ponickeho_dvora.jpg[/IMG]
[B]Fea z Ponického dvora
[IMG]http://dl.wolfdog.org/pics/dbase/Argo_Prizrak_Karpat.jpg[/IMG]
[/B][B]Argo Př�*zrak Karpat
[/B]
Pozwoliłam sobie wkleić rodziców mam nadzieje ze nie macie tego za złe
ciekawe co z tej kombinacji wyrośnie czekam na zdjecia Czambora :) Pewnie Wilczak:diabloti:
Co do spotkanka to umówimy sie po nowym roku może na Pogori Przywiozę moje stado

Wracając do tematu złego zachowania to moja pierwsza suka gdy ja sprawiłam jej jakiś ból to ona odwdzięczała się 10krotnie i bardziej zawzięcie więc przybraliśmy taktykę gdy ona dokuczała to była głaskana i tonem takim jak matka mówi do dziecka żeby zasnęło uspakajana wyciszana nigdy nie była bita a gdy za bardzo gryzła ręce to wkładaliśmy jej pięść do gardła wtedy się krztusiła i miała dość jest jeszcze inna metoda łapiesz za górną szczękę i fafle zawijasz na kły przyciskasz i pies sam przestaje gryść Teram mam psa takiego jak nigdy jeszcze nie mieliśmy miód cud i malina :lol:
co do uczenia to zaczynajcie już teraz co sie nauczy to jej zostanie na 100% Moja Hera w wieku 8 tyg umiała już siad i waruj A treserów z naszego regionu nie słuchajcie bo oni nigdy nie mieli do czynienia z wilczakami a wilczak to nie owczarek i siłą to można tylko zniszczyć psa a nic nie uzyskacie

Link to post
Share on other sites

jestem ciekawa szczeniaka.
Wrzuc fotke, stronka mi sie nie otwiera.
Argo to dla mnie piekny pies i sama chce nim kryc swoja suke kiedys.
[img]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/10/1191337468-3464058.jpg[/img]
[img]http://www.wolfdog.org/pics2/2007/10/1191337469-8363549.jpg[/img]
Argo i Garuda :)

Link to post
Share on other sites

[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chciałem podziękować wszystkim za dobre rady.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co do głupawek to są one nadal ale przynajmniej trochę mniej bolesne.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mam nadzieję, ze kiedyś miną i nauczy się w końcu zostawać sam w domu.[/SIZE][/FONT]

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Psy nie robią czegoś ze złości. To ludzka pobudka działania ;)
W tym wieku szczeniak ma prawo jeszcze załatwiac sie w domu mimo nauki załatwiania sie na dworze. I to jeszcze spory kawałek czasu.
jesli nie chce załatwiac sie na spacerze to spróbuj dowiedziec sie co jest tego przyczyną, poobserwuj czy cos malucha nie wystraszyło na przykład. Zmien miejsce, zacznij od poczatku- chwal za kazde załatwienie sie na spacerze...nie oczekuj, że taki maluszek będzie pojmował wszystko tak jak tego oczekujesz.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Witam po przerwie, ale nie miałem czasu nawet tu zaglądać. Ja tak to nazywam, że on sika złosliwie w domu ponieważ robi to zawsze jak jesteśmy zajęci i się nim nie interesujemy. Wtedy to zalezy czy robi to przy mnie czy przy żonie ale zawsze przyjdzie zaczepia i jak nie znajduje zainteresowania to odchodzi kawałek i zaczyna sikać patrząć prosto w oczy i ucieka. To jest dla niego forma zabawy bo wtedy z pewnością jesteśmy nim zainteresowani jak również ścieraniem podłogi.

Link to post
Share on other sites

Gaga masz racje i on się pięknie załatwia na spacerze co 15 minut na raty bo wie, że dostanie smakołyk. Jest zbyt inteligentny i bystry, a wszystkiego się szybko uczy patrząc jak my to robimy. Mając trzy miesiące otwierał sobie wszystkie szafki, szuflady i nawet drzwi tylko z wyskoku bo do klamki nie sięgał. On bardzo dobrze wie co moze w domu niszczyć i co jest jego. Dobrze też wie czego mu nie wolno i czasami nam pokazuje, ze moze to zrobić jak się nim nie zainteresujemy . Bo on moze w tym momencie zainteresować się zupełnie czymś czym nie powinien. Ma już prawie 6 miesięcy, a my nie mamy żadnych strat w mieszkaniu. Czasami się na nas obraża i wtedy mamy spokój bo idzie spać z wielkim grymasem na twarzy. Jest bardzo komunikatywnym psem i jak coś chce to wie jak to nam przekazać, tak abyśmy dobrze zrozumieli, patrzac nam wymownie prosto w oczy. Teraz znajdę troche czasu i postaram sie podać jakieś aktualne zdjecia bo zmienia się codziennie. Proszę też jeśli ktoś z naszego terenu ma wilczaki niech pisze bo moze wybralibyśmy się na wspólny spacer. Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Mój robił podobnie, nie wiedział jak zwrócić na siebie uwagę więc zachęcał do zabawy, a tak naprawdę chodziło mu o to, żeby go wypuścić na dwór. Od niedawna dopiero dobija sie do drzwi, wcześniej jak dostawał głupawki to znaczyło, że piesek chce siusiu :roll: :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...