ewu Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Są malutkie i bezbronne...jak na razie w swoim króciutkim 8-miesięcznym życiu doświadczyły jedynie głodu i strachu. Zabrane z interwencji z domu, który nie okazał się być ani ciepłym ani tym bardziej kochającym, trafiły do schroniska w Zabrzu-Biskupicach gdzie pomalutku dochodzą do siebie. Ich maleńkie, drobniutkie i kościste ciałka noszą ślady karygodnego zaniedbania...Kosteczki wystają spod pergaminowej skórki a sierść to właściwie jedynie wspomnienie. Pieseczki są przesympatyczne choć lękliwe. Piszcząc zdają się żalić i opowiadać o swojej niedoli...Są rodzeństwem. Zawsze były razem i bardzo tęsknią za sobą gdy rozdzieli się je chociaż na chwilkę. Szukamy kochającego domu dla tych maleńkich i biednych istotek, który okaże się być bezpiecznym schronieniem już na zawsze. Pieski przebywają w schronisku dla zwierząt w Zabrzu-Biskupicach ul. Bytomska 133 tel. 032 271 47 97 Quote
Kar0la Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 O matko. Jakie szkieleciki. Co za potwór tak je urządził. One chyba mają krzywicę. To samce? Quote
ewu Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 płakać się chce...:-(a on są takie miłe i takie kochane... Quote
ewu Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 tak to są pieski. Krzywicy raczej nie mają.to ta chudość i strach tak zniekształciła ich wygląd.miały szczęście w nieszczęściu,że udało je sie wyciągnąć z tego piekła na czas. jakaś rodzina wzięła je do siebie, po jakimś czasie sąsiedzi zgłosili co dzieje się z pieskami. Quote
Mysia_ Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Maluchy szukają domków, szkoda ich w schronisku :-( Rodzina w której były psiaki totalna bieda z nędzą, nie mieli prądu, w mieszkaniu pozapalane świeczki i dzieci w jakiś zaogromnych ubraniach :shake: Quote
beka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 O rany, gdzie sie czowiek nie obejrzy to tragedia..... Chudzinki straszne,,,, I te pazury u łapek :( Quote
Cambel&Megi Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Jakie kruszynki....biedactwa...ehhhh "człowiek"... Quote
Tola Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Biedactwa:-( Dobrze będzie, jak znajdą wspólny dom, tyle czasu wspierały sie nawzajem:-( Quote
fizia Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 O rety....kolejne, skrzywdzone psie dzieci...:shake::-( Quote
ewu Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 no aż strach na nie patrzeć...:-( trzeba będzie znaleźć im wspólny dom bo moim zdaniem nie wolno ich rozdzielać...ale one są maleńkie więc na pewno nie sprawią kłopotu nawet jak będą we dwójkę Quote
fafledwie Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Już nie mogę na to wszystko patrzeć!! Czy one są w jakimś pomieszczeniu ogrzewanym ,czy na zew.? Macie tam hotel w Zabrzu? Quote
ewu Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 są w schronisku w budynku. Absolutnie nie na zewnątrz, myślę,że mieszkają w biurze schroniska (jak byłam w sobotę to właśnie tam były). Musiałaby to potwierdzić Mysia bo jest w schronisku chyba codziennie. zaopatrzyłam je w specjalne karmy i witaminki a dziewczyny ze schroniska robią co mogą żeby psinki doszły do siebie. domek przydałby się jak najszybciej bo pieski są kochane i należy im się lepsze życie, niż to, które do tej pory miały...dlatego szukamy...gdzieś musi być dom dla nich Quote
fizia Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 I jak najszybciej powinien się znaleźć!! Quote
ewu Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Fiziu zgadzam się z Tobą w 100%:) szukamy domku na pierwszej stronie!!! Quote
Mysia_ Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 cięzko bedzie im znaleźć wspólny domek, bo nikt nie chce dwóch psiaków :-( Maluchy są teraz w schroniskowym szpitaliku, jest tam ciepło... Jedzą 4 razy dziennie... Tyle moge dla nich zrobić... Ale domeki są potrzebne na już :roll: Quote
ewu Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Mysiu a może się uda...byłoby cudownie!!! Możemy zapewnić im transport żeby tylko ktos się nad nimi ulitował...Napisz prosze jak jedzenie dla nich suię skończy-z chęcią przywiozę nowy zapasik;) wyjeżdżam 4-11 ale mój facet zobowiązał sie sprawdzać dogo więc jeśli tylko czegoś zabraknie albo cokolwiek będzie potrzebne to możecie na niego liczyć. Quote
ewu Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Super!!! :) Ja po powrocie będę już też troszkę bardziej dostępna i do dyspozycji:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.