paulaitomek Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 ten psiaczek to oaza spokoju. Jest cudowny... !!! spokojny, grzeczny i tylko czasem mu odbija jak mnie widzi hihi wlasnie sie wyleguje w koszyku na polu :) Nie przeszkadza mu na razie to ze jest przywiazany... chodzi tez o to ze musi sie do mnie i mojego T przyzwyczaic. nie chce mu dac na raz wszystkiego bo oszaleje. najpierw musi sie przyzwyczaic kto go karmi i kogo ma słuchac. z kim wychodzi na spacer. jezeli pozna wlascicieli to wtedy dam mu wiecej luzu. stopniowo i powoli bedzie miał wszystko. Nie chce go zepsuć. on mnie w zasadzie nie zna, co prawda poznaje ale jestem dla niego obca.. jak go puszcze luzem to mi wzieje.. po troszku, powoli a bedzie miał to na co zasługuje. Jak sie zaadoptuje całkiem u nas wtedy bedzie mógł spokojnie biegać sobie nawet i w dzien. bedziemy nad tym pracowac :) Na razie kurczaki mu przeszkadzają.. :shake: goni je dla sportu :) ale krzywdy im nie zrobił. w dalszym ciagu mało je.. dzis zjadł bułki z mlekiem a wczoraj 2 porcje rosołowe. Karma mu nie pasuje wcale ani z puszki, ani sucha, ani gotowana ani nawet Asiu ta od Ciebie (za to kot mu ją wyjada.. hihi :cool3:) pije dużo i zachowuje sie normalnie. poczekam jeszcze z 2 dni i jak nadal bedzie mało jadł to czeka nas wet. mysle ze sie jednak rozkreci :) Quote
asiaz Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Oj wiedzę, że psiunia bardzo wyrozumiała, nawet dla kurczaków, które chętnie zjada:):):) Paula, pies może nie mieć apetytu ze względu na upały, mój pies też niechętnie je jak jest gorąco, może też zmiana "klimatu" jest temu winna, ale jak to potrwa dłużej to oczywiście wizyta u weta jest tu niezbędna, przy okazji mógłby zobaczyć te wyłysienia na grzebiecie i może coś poradzić, albo przynajmniej stwierdzić, cóż to może być. No i czekamy na kolejne dobre wieści:) Quote
Iwona_1 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 paulaitomek napisał(a):Asiu jeszcze raz dzięki :loveu: no cóż, co do kota.. to hmm.. kot jak go widzi to :scared: hihi ale mój kociak to taka strachliwa bestia :) w dodatku kotna.. :mad: udusić to mało.. :angryy: hehe Asiu Psinka mieszka na razie na polu (ale molestuje mojego, coby sie na zamieszkanie w domu zgodził :cool3:) wieczór biega luzem ale w ciagu dnia na razie tak od 10-18, dopóki sie nie zaadoptuje u Nas, musi być przywiązany :( u mnie biegają kurczaki, przez podwórko przechodzą krówki i dlatego.. na razie chce zeby sie przyzwyczaił że coś takiego ma na codzień a potem bedzie biegał luzem bo warunki na to są. On jest taki spokojny.. nie szczeka, tylko jak kogoś widzi to wariuje.. hihi a tak sobie grzecznie w koszyczku śpi :) dzisiaj byłam z nim chyba z 10 razy na spacerku :) i niestety ze smyczą kiepsko..:shake: a jak go zabrałam na łąkę to oszalał. skakał jak szalony.. nigdy chyba takiej przestrzeni nie widział. Coś mało zjada.. ale mam nadzieje ze to chwilowe.. :) za to smakuje mu jedzonko kurczaków i woda :) wypija hektolitry dosłownie.. co pół godziny latam zanosić mu wodę.. Teraz sobie biega :) co do zdjec to musze poczekac jak mój bedzie miał chwile czasu bo sama sobie z psem fotki nie zrobie :roll: a on jak jest w ruchu to lata jak szalony.. hihi :) no a z córą to sie polubili (super) nawet Jula już sie powoli do niego przyzwyczaja :) najgorzej akceptuje go inny pies na podwórku bo czuje konkurencje hihi ale tamten jest w kojcu.. Nie bardzo wiem, za co chciałabyś udusić kota. Za to, że robi to, co mu nakazuje instynkt? Może zamiast pomstować na kota wypadałoby go po prostu wysterylizować? Czarno to wszystko widzę. Każdy pies powinien być kochany przez swojego człowieka, tym bardziej potrzebuje tego pies, który wcześniej był w schronisku. Jeśli możesz patrzeć na tego psiaka przywiązanego na łańcuchu na podwórku w upale, to może decyzja o adopcji nie była najtrafniejsza? A tak swoją drogą, kiedy wypuszczasz drugiego psa z kojca? Domyślam się, że on też goni kury itp. Coś mi mówi, że dla tego drugiego psa kojec jest całym światem, jaki zna. Szkoda słów :-( Quote
paulaitomek Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Iwona_1 napisał(a):Nie bardzo wiem, za co chciałabyś udusić kota. Za to, że robi to, co mu nakazuje instynkt? Może zamiast pomstować na kota wypadałoby go po prostu wysterylizować? no jasne.. widzę że sie ktoś na żartach nie zna.. :shake: Kot będzie wysterylizowany po tym miocie bo niestety nie miałam na to środków. Iwona_1 napisał(a): Czarno to wszystko widzę. Każdy pies powinien być kochany przez swojego człowieka, tym bardziej potrzebuje tego pies, który wcześniej był w schronisku. Jeśli możesz patrzeć na tego psiaka przywiązanego na łańcuchu na podwórku w upale, to może decyzja o adopcji nie była najtrafniejsza? czyli uważasz ze ja swojego psa nie pokochałam? a skąd wiesz ze on jest na słońcu w upale? chodzę z nim codziennie minimum 3 razy na długi spacer, poza tym go spuszczam na wieczór. Dostaje tyle jedzenia ile tylko chce, ma ciągle świeżą wodę, bawię sie z nim, wygłupiam i nie wydaje mi sie żeby był nieszczęśliwy.. Poza tym jestem zdania że najpierw psa trzeba przyzwyczaić do właściciela. narazie nie wie kogo ma sie słuchać.. młody jest jeszcze i zagubiony ja go nie znam, nie wiem do czego jest zdolny. nie chce mu dać na raz za dużo wolności bo oszaleje. będzie mnie słuchał, wtedy będzie biegał luzem. Po troszku a dojdzie do tego. Myślę ze jeszcze z miesiąc i będzie mógł biegać luzem. Iwona_1 napisał(a): A tak swoją drogą, kiedy wypuszczasz drugiego psa z kojca? Domyślam się, że on też goni kury itp. Coś mi mówi, że dla tego drugiego psa kojec jest całym światem, jaki zna. Szkoda słów :-( a tak swoja droga drugi pies nie jest mój. To pies teścia. Ja sie nim zajmować nie będę bo to jest dziki wilczur i od małego jest agresywny. Nie mam zamiaru zostać pogryziona przez niego.. albo nie daj Boże żeby mi dziecko ugryzł. on nawet na właściciela warczy i potrafi ugryźć. On nie goni kur tylko je zjada. Jest agresywny niesamowicie i sie go boje. Nie będę go spuszczać i już. poza tym pies ma sie naprawdę ok i nie zamierzam sie Tobie tłumaczyć. takie uszczypliwe uwagi typu "nie kochasz psa" zostaw sobie dla siebie.. :angryy: Quote
paulaitomek Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Aha.. Asiu , Psiak sie wziął za jedzonko :) nareszcie.. :multi: dziś rano zjadł sporą michę. wyczyścił ja do zera :) i smakuje mu karma kocia.. hihi ważne ze zaczął jeść :cool3: Quote
Iwona_1 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 paulaitomek napisał(a): Kot będzie wysterylizowany po tym miocie bo niestety nie miałam na to środków. : Przykro mi, że nie znalazłaś środków. Koszt sterylizacji nie jest jednak nadzwyczaj wysokim kosztem w porównaniu do miesięcznych kosztów utrzymania kilku zwierząt. Poza tym, jeśli faktycznie było tak źle, trzeba było skorzystać z bezpłatnych sterylizacji finansowanych przez miasto dla bezdomnych zwierząt, których m.in. dzięki rozmnożeniu Twojego kota będzie teraz więcej. Nigdzie nie napisałam, że nie kochasz swojego psa. Dziwi mnie tylko beztroska i nieodpowiedzialność, z jaką podchodzisz do zwierząt. Twój teść, biorąc wilczura i zamykając go w kojcu, chyba też nie dał najlepszych wzorców Twojemu mężowi, co widać po jego dzisiejszym stosunku do zwierząt. Przykro mi, że muszę to pisać. Nie robię tego jednak po to, żeby Cię obrazić, ale skłonić do refleksji. Wzięłaś w swoje ręce opiekę nad zwierzęciem i jesteś odpowiedzialna za to, jakie będzie jego dalsze życie. Pozdrawiam Iwona PS: Tak swoją drogą pierwszy raz słyszę, że ktoś przyzwyczaja do siebie psa poprzez przywiązanie go na podwórku. To niestety też świadczy o właścicielu :-( Quote
fizia Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Co słychać u Waldiego? Mam nadzieję, że wszystko OK Quote
paulaitomek Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Przykro mi, że nie znalazłaś środków. Koszt sterylizacji nie jest jednak nadzwyczaj wysokim kosztem w porównaniu do miesięcznych kosztów utrzymania kilku zwierząt. Poza tym, jeśli faktycznie było tak źle, trzeba było skorzystać z bezpłatnych sterylizacji finansowanych przez miasto dla bezdomnych zwierząt, których m.in. dzięki rozmnożeniu Twojego kota będzie teraz więcej. po pierwsze na utrzymaniu mam kota i teraz psa. ich miesięczne utrzymanie to nawet nie 1/3 kosztu sterylizacji.. Nigdzie nie napisałam, że nie kochasz swojego psa. Dziwi mnie tylko beztroska i nieodpowiedzialność, z jaką podchodzisz do zwierząt. Twój teść, biorąc wilczura i zamykając go w kojcu, chyba też nie dał najlepszych wzorców Twojemu mężowi, co widać po jego dzisiejszym stosunku do zwierząt. no właśnie tym zdaniem ; Czarno to wszystko widzę. Każdy pies powinien być kochany przez swojego człowieka, tym bardziej potrzebuje tego pies, który wcześniej był w schronisku. zasugerowałaś że go nie kocham... aha i co takiego nieodpowiedzialnego robię ze swoimi zwierzakami?? można wiedzieć...?? i jeszcze jedno skąd wiesz jakie podejście ma mój mąż do zwierząt?? nie rozumiem.. Wypowiadasz się tu tylko z czystej złośliwości, po to tylko żeby mi dopiec. Nudzi Ci się w domu, czy co?? Wiesz zachowujesz się jak Matka Teresa.. to może ja oddam Waldiego do schroniska. Tam przynajmniej będzie kochany, będzie mu tam dobrze. Przynajmniej lepiej niż u mnie gdzie jak twierdzisz jest mu okropnie źle... :angryy: fizia u Waldiego wszystko w najlepszym porządku :) Zaczął pięknie zjadać. W ciągu dnia już też sobie biega luzem :) czasem jak się więcej dzieje na podwórku to go musze na chwilkę przywiązać żeby w tym zamieszaniu mi nie zwiał. ale tak to większą część dnia jest luzem :multi: jeszcze tylko troszke i będzie już całkiem wolny :) ostatnie dni u nas pada więc i tak się chowa i nawet nosa nie wychyla.. deszczu nie lubi.. hih Asiu te blizny "łyse" które miał na grzbiecie powoli zarastają sierścią. Psinka jak najbardziej się spisuję na medal :loveu: jest kochany, i nawet córa już daje się polizać.. hihi Quote
Zuza i Noddy Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Wracam i czytam super wiadomości, a tak poza tym to chyba tytuł wątku trzeba zmienić. Quote
truskawa144 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 [LEFT]Zapomniałam zapytać. Przy najbliższej okazji się dowiem. [/LEFT] Quote
paulaitomek Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Hej u Waldiego wszystko oki. Ma się nieźle :) troszkę się nie słucha ale mam nadzieję że kiedyś zacznie.. Ja niestety nie będę miała internetu przez jakiś czas. Odezwę się jak mi tylko podłączą. pozdrawiamy :) Quote
truskawa144 Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 [LEFT]Stefa pojechała wczoraj do nowego domu! [/LEFT] Quote
rita60 Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 truskawa144 napisał(a):Stefa pojechała wczoraj do nowego domu! Powodzenia sunia:multi::multi::multi: Quote
samoglow Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 truskawa144 napisał(a):Stefa pojechała wczoraj do nowego domu! Wreszcie wielka radosc :multi::loveu: Quote
Iwona_1 Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 [quote name='paulaitomek']po pierwsze na utrzymaniu mam kota i teraz psa. ich miesięczne utrzymanie to nawet nie 1/3 kosztu sterylizacji.. QUOTE] To bardzo ciekawe. Biorąc pod uwagę, że sterylizacja kotki to w Krakowie koszt ok. 150 zł (u najdroższych weterynarzy 200 zł), wychodzi na to, że utrzymanie Twojego kota i psa to koszt nie przekraczający 50 zł miesięcznie. W tym rozumiem są koszty karmy, szczepień, ewentualnych innych wizyt u weterynarzy i leków. No ale jeżeli Waldi jest żywiony - jak piszesz - bułkami z mlekiem, to w sumie faktycznie może wychodzić tanio. Kup sobie pluszaka. Będzie jeszcze taniej i nie będziesz musiała go przywiązywać. Pozdrawiam Quote
rita60 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 fizia napisał(a):I jak tam Waldi? No własnie,paula napisz prosze pare słow:roll: Quote
paulaitomek Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 hej :) Przez pewną Panią odechciało mi się pisać... :shake: u Waldiego wszystko ok :) ma się dobrze, nawet bardzo. pięknie zjada. i karmę z puchy, i suchą i takie domowe jedzonko. Kurczaków już nie goni :cool3: kotów też nie :p raz tylko ugryzł w nogę krówkę :nono: ale dostał ochrzan że nie wolno i jest spokój. Jednak muszę z tym uważać.. żeby go czasem krowa w pyszczek nie kopnęła.. :roll: poza tym wariuje, skacze i jest go wszędzie pełno :) Quote
rita60 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 paulaitomek napisał(a):hej :) Przez pewną Panią odechciało mi się pisać... :shake: u Waldiego wszystko ok :) ma się dobrze, nawet bardzo. pięknie zjada. i karmę z puchy, i suchą i takie domowe jedzonko. Kurczaków już nie goni :cool3: kotów też nie :p raz tylko ugryzł w nogę krówkę :nono: ale dostał ochrzan że nie wolno i jest spokój. Jednak muszę z tym uważać.. żeby go czasem krowa w pyszczek nie kopnęła.. :roll: poza tym wariuje, skacze i jest go wszędzie pełno :) Wszedzie pełno:cool3:toz to terier,one sa szybsze od przeciagu:evil_lol:pisz jak najwiecej,co tam u was:multi: Quote
truskawa144 Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Zapraszamy wszystkich przyjaciół na profil naszego schroniska: http://nasza-klasa.pl/profile/18526633 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.