Jump to content
Dogomania

Iwona_1

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iwona_1

  1. [quote name='paulaitomek']po pierwsze na utrzymaniu mam kota i teraz psa. ich miesięczne utrzymanie to nawet nie 1/3 kosztu sterylizacji.. QUOTE] To bardzo ciekawe. Biorąc pod uwagę, że sterylizacja kotki to w Krakowie koszt ok. 150 zł (u najdroższych weterynarzy 200 zł), wychodzi na to, że utrzymanie Twojego kota i psa to koszt nie przekraczający 50 zł miesięcznie. W tym rozumiem są koszty karmy, szczepień, ewentualnych innych wizyt u weterynarzy i leków. No ale jeżeli Waldi jest żywiony - jak piszesz - bułkami z mlekiem, to w sumie faktycznie może wychodzić tanio. Kup sobie pluszaka. Będzie jeszcze taniej i nie będziesz musiała go przywiązywać. Pozdrawiam
  2. [quote name='paulaitomek'] Kot będzie wysterylizowany po tym miocie bo niestety nie miałam na to środków. :[/QUOTE] Przykro mi, że nie znalazłaś środków. Koszt sterylizacji nie jest jednak nadzwyczaj wysokim kosztem w porównaniu do miesięcznych kosztów utrzymania kilku zwierząt. Poza tym, jeśli faktycznie było tak źle, trzeba było skorzystać z bezpłatnych sterylizacji finansowanych przez miasto dla bezdomnych zwierząt, których m.in. dzięki rozmnożeniu Twojego kota będzie teraz więcej. Nigdzie nie napisałam, że nie kochasz swojego psa. Dziwi mnie tylko beztroska i nieodpowiedzialność, z jaką podchodzisz do zwierząt. Twój teść, biorąc wilczura i zamykając go w kojcu, chyba też nie dał najlepszych wzorców Twojemu mężowi, co widać po jego dzisiejszym stosunku do zwierząt. Przykro mi, że muszę to pisać. Nie robię tego jednak po to, żeby Cię obrazić, ale skłonić do refleksji. Wzięłaś w swoje ręce opiekę nad zwierzęciem i jesteś odpowiedzialna za to, jakie będzie jego dalsze życie. Pozdrawiam Iwona PS: Tak swoją drogą pierwszy raz słyszę, że ktoś przyzwyczaja do siebie psa poprzez przywiązanie go na podwórku. To niestety też świadczy o właścicielu :-(
  3. [quote name='paulaitomek']Asiu jeszcze raz dzięki :loveu: no cóż, co do kota.. to hmm.. kot jak go widzi to :scared: hihi ale mój kociak to taka strachliwa bestia :) w dodatku kotna.. :mad: udusić to mało.. :angryy: hehe Asiu Psinka mieszka na razie na polu (ale molestuje mojego, coby sie na zamieszkanie w domu zgodził :cool3:) wieczór biega luzem ale w ciagu dnia na razie tak od 10-18, dopóki sie nie zaadoptuje u Nas, musi być przywiązany :( u mnie biegają kurczaki, przez podwórko przechodzą krówki i dlatego.. na razie chce zeby sie przyzwyczaił że coś takiego ma na codzień a potem bedzie biegał luzem bo warunki na to są. On jest taki spokojny.. nie szczeka, tylko jak kogoś widzi to wariuje.. hihi a tak sobie grzecznie w koszyczku śpi :) dzisiaj byłam z nim chyba z 10 razy na spacerku :) i niestety ze smyczą kiepsko..:shake: a jak go zabrałam na łąkę to oszalał. skakał jak szalony.. nigdy chyba takiej przestrzeni nie widział. Coś mało zjada.. ale mam nadzieje ze to chwilowe.. :) za to smakuje mu jedzonko kurczaków i woda :) wypija hektolitry dosłownie.. co pół godziny latam zanosić mu wodę.. Teraz sobie biega :) co do zdjec to musze poczekac jak mój bedzie miał chwile czasu bo sama sobie z psem fotki nie zrobie :roll: a on jak jest w ruchu to lata jak szalony.. hihi :) no a z córą to sie polubili (super) nawet Jula już sie powoli do niego przyzwyczaja :) najgorzej akceptuje go inny pies na podwórku bo czuje konkurencje hihi ale tamten jest w kojcu..[/QUOTE] Nie bardzo wiem, za co chciałabyś udusić kota. Za to, że robi to, co mu nakazuje instynkt? Może zamiast pomstować na kota wypadałoby go po prostu wysterylizować? Czarno to wszystko widzę. Każdy pies powinien być kochany przez swojego człowieka, tym bardziej potrzebuje tego pies, który wcześniej był w schronisku. Jeśli możesz patrzeć na tego psiaka przywiązanego na łańcuchu na podwórku w upale, to może decyzja o adopcji nie była najtrafniejsza? A tak swoją drogą, kiedy wypuszczasz drugiego psa z kojca? Domyślam się, że on też goni kury itp. Coś mi mówi, że dla tego drugiego psa kojec jest całym światem, jaki zna. Szkoda słów :-(
  4. Mam też niestety smutne wiadomości. Jacyś wandale doszczętnie zdemolowali w nocy auto Asi :-( Załamać się można...
×
×
  • Create New...