Ada-jeje Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Za sterylyzacje tej suni poszlo z konta fundacyjnego 170 zl. Quote
Jade_Natalia Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 :crazyeye:170zł, niezła suma. A ta babka właścicielka 0 wdzięczności, jeszcze pretensje miała:shake:. Quote
Ulaa Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Ale mam ochotę tej cholerze nagadać :angryy: szkoda, że nie mam okazji żeby tam jechać, bo specjalnie to paliwa szkoda na taką łajzę :mad::mad::mad: Quote
Jade_Natalia Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Przypominam p.Jolu, że sunia dzisiaj powinna mieć już wyciągnięte szwy:p Quote
Ada-jeje Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Dzieki pamietam, ale w tej chwili wyszla odemnie Ulka i dzis nam nie pasuje ale jutro napewno, po nia przyjedziemy. Quote
Jade_Natalia Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Napiszcie czy była ta babka w domu. I czy się nie rzucała, bo jak ja do niej chodziłam, to zawsze mówiła, że ona by"wolała panie z fundacji":mad: Quote
Ulaa Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 NIESTETY nie było baby ani gościa, tylko dzieci. Suczce nie ruszałyśmy szwów, bo jej się brzydko ślimaczy, jakieś guzki się porobiły :shake: Nieładnie wygląda. Rozlizane i zabrudzone. Ika chciała jeszcze jechać po antybiotyk dla niej, ale ja już nie miałam czasu (przez to biuro rachunkowe :roll:). Koło budy pełne gary ziemniaków pieczonych, barszczu z ziemniakami i innych tego typu rarytasów. Dzieciom jedynie można było powiedzieć, żeby gnietli chociaż te ziemniaki jak już muszą im dawać... Cholera czemu jej nie było :angryy::angryy::angryy::angryy: Już by usłyszała co mogłaby sobie "woleć". Quote
Ada-jeje Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 W takim razie Ulka soptykamy sie najpierw jutro u mnie godzine ustalimy na PW, po czym jedziemy do lecznicy z Krowkiem i Bobikiem a na koncu trzeba podjechac po sunie i przywiezc do weta. Quote
Jade_Natalia Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Trudno się dziwić, skoro suka mieszkała w takim syfie:angryy:. Aż mi żal tej suczki, ona ma taki cudowny charakter i trafiła w takie beznadziejne ręce. Quote
Ulaa Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Ada-jeje napisał(a):W takim razie Ulka soptykamy sie najpierw jutro u mnie godzine ustalimy na PW, po czym jedziemy do lecznicy z Krowkiem i Bobikiem a na koncu trzeba podjechac po sunie i przywiezc do weta. Ja muszę jeszcze odebrać kota od Kachy i zawieżć do DS, przy okazji odwiedzić Lorda. Jade_Natalia napisał(a):Trudno się dziwić, skoro suka mieszkała w takim syfie:angryy:. Aż mi żal tej suczki, ona ma taki cudowny charakter i trafiła w takie beznadziejne ręce. Pytałaś na wątku Kajtka, czy chodzi na smyczy, jakbyś Ty miała z nią jechać. Chodzi, ale uwaga, bo jak usłyszy że karabinek od łańcucha odpina się, to od razu szarpie mocno i ucieka, więc najpierw załóż smycz i trzymaj mocno, a potem odepnij łańcuch. Nawet do auta wsiada fajnie. Do lecznicy raczej trzeba wnieść na rękach, udźwigniecie? Quote
Jade_Natalia Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Byłyśmy dzisiaj z IKA&SONIA z sunią u weta. Oczywiście babka pijana, gdy się tylko dowiedziała, że rana się źle goi, to jakieś wielkie pretensje, że ona nie ma czasu, ona pracuje 24h itp. Wetka ściągła szwy i przemyła ranę wodą utlenioną. Ja jutro muszę tam podejść i też jej to przemyć. Quote
Ada-jeje Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 To swietnie Natalko, ze mizesz tamodjechac i przemyc jej ta rane, a baba lepiej niech nas nie spotka bo :mad: :angryy::angryy::angryy: Quote
Ruth Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Co słychać u Suni? Skoro Misio jest już w nowym domu to można przenieść go na stronie Fundacji z "psy szukające domu"? Teraz przeglądam i widzę, że ma już dom a niby dalej go szuka ;). Quote
Ulaa Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 Ruth... nie doczytałaś. Dziad chce oddać Misia, "bo nie szczeka". Swoją drogą, ciekawe czy on nadal go ma. Od dawna nie dawał znaku życia. Quote
Ruth Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 A będziecie się z tym gościem jakoś kontaktować? Przydałoby się bo sytuacja Psiaka jest trochę niepewna w takim razie. Quote
Ulaa Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Ruth napisał(a):A będziecie się z tym gościem jakoś kontaktować? Przydałoby się bo sytuacja Psiaka jest trochę niepewna w takim razie. Ruth, jeśli chcesz to do niego zadzwoń albo możesz też odwiedzić :) Jedno jest pewne - krzywdy psu nie zrobi ani źle go nie odda. "Nie popiera" łańcucha, bicia, głodzenia i napewno nie odda psa w takie warunki (zresztą bardzo go polubił i żal mu było oddawać, tyle że taki pies "nie jest mu potrzebny" :roll:) Quote
Ruth Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Pytam bo chodzi mi o plakat (teraz jak się z Hanek weźmiemy we dwie to wszystkie psiaki które będą potrzebować będą mieć zrobione). Ale teraz już wiem, że Misiowi nie potrzebny. Quote
Ulaa Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Buda suczki nie nadaje się na jesień i zimę, styropian został wydrapany i są szpary na kilka cm, również w podłodze. Quote
Jade_Natalia Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 A ja uważam, że facet, który tam mieszka byłby sam w stanie to zrobić:p Quote
Ada-jeje Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 No to tym razem mozemy co najwyzej zaczac dzialanie z innej beczki mam juz dosc tej patologi, wszystko mieli na tacy podane a oni sami nie moga ocieplic budy :angryy::angryy::angryy: to my bedziemy sw. Mikolajem dla takich typow, moja cierpliwosc dla nich sie skonczyla. :mad: Quote
Ulaa Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Oni mówili że zrobią sami, ale nie wierzę, że bez przypomnienia zmobilizują się. Quote
Ada-jeje Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Nie jestem pewna czy mam jeszcze telefon do nich, wolalabym jednak rozmawiac z facetem anizeli z ta :diabloti::angryy: Quote
Jade_Natalia Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 ja myślę, że ten facet jest dużo lepszy od tej ****:diabloti:. Nie raz jak ona robiła awanturę, to on ją uspokajał:roll:. Quote
Ada-jeje Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Maja czas do soboty na ocieplenie budy, wiecej nie bede sie z nimi cackac, dowiedziala sie ze naprawa budy kosztowac ich bedzie maksymalnie 50 zl. zas kara bedzie X 10.:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.