Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak macie rację były dwie - jedna duża i jedna mała :loveu: Super widok!

marako mieszkamy w niedużym mieszkaniu w bloku na obrzeżach Krakowa. Wokół mamy super łąki i tereny spacerowe, ciszę, spokój, jak na wsi. Bardzo sobie chwalimy. Tak jak napisała madziamn były ze mną dwie olbrzymki ale Bunia odeszła za TM w paźdzerniku. Teraz na stałe jest tylko Dirki i Totek, a Sympa to olbrzymica mojej siostry, która do nas wpada na spacery i się u nas przechowuje w wakacje itp. Ale wkrótce ilość olbrzymek chyba wzrośnie :razz:
ariss właśnie wiem że mam syfy jakieś ale nie jestem w stanie tego sama nijak zlokalizować i usunąć :angryy: Muszę zanieść aparat i obiektywy do serwisu na gruntowne czyszczenie :shake:

Posted

a ile takie czyszczenie w serwisie kosztuje ?? :roll:
ja mam z moją sigma problem, bo dziwna sprawa że przy dużych zbliżeniach pojawiają się na zdjęciach takie plamy paskudne dwie,a jak np focę nią psy to nie ma tego,jest czysty obraz :roll:

Posted

madziamn napisał(a):
Akurat wysokie domy nie przeszkadzają ale z wątku wynika że z Weszką obecnie mieszka "tylko" Dirki i Totek.


Zasugerowałam się pięknymi dwiema olbrzymkami sępiącymi (cudowne zdjęcie). Niedawno zaczęłam tu zaglądać, bo bardzo lubię autokę wątku, ale przyznam, że nie cofałam się do wcześniejszych postów (na razie) z braku czasu.
Wysokie domy nie przeszkadzają, zwłaszcza, że jak pisze weszka wokół są łąki. Ale często ludzie są niechętni psom, a w wysokim domu jest dużo ludzi i polulacja niechętnych może być duża.
Mieszkaliśmy na osiedlu w pobliżu Odry z jedną tylko olbrzymką, było nas 7-10 psiarzy w większości z dużymi psami; sprzątaliśmy po sobie, i nasze psy były pod kontrolą, a i tak klimat wokół tematu "pies" nie był najlepszy.

Posted

cudna tęcza :loveu::loveu::loveu: i różne kolory nieba po jednej i po drugiej stronie tęczy - to jest niesamowite :loveu:

a co do kwiatków to moje, które przywiozłam z mieszkania i postawiłam na "tarasie" chyba zmarzły i zamiast wypięknieć jeszcze bardziej zbrzydły :placz:

Posted

marako miło że nad odwiedzasz i dziękuję za dobre słowo pod moim adresem :p U mnie nawet atmosfera psia jest ok, nie ma żadnych afer z udziałem ludzi anty-psich. Okolica spokojna, mój blok jest nieduży, 4 -piętrowy, był ostatni a teraz już przedostatni w ślepej uliczce, a za nim tylko łąki. Jakoś wszyscy tu egzystują. Psów jest dużo, większość nie wchodzi sobie w paradę, niektóre się lubią, inne mniej, właściciele też się nie gryzą :razz:

eria właśnie nie wiem ile taka przyjemność czyszczenia kosztuje. Muszę się dowiedzieć :roll:

A to popołudnie szarej pary :)








I moje skrzyneczki kwiatowe - takie skromne mam 2 ale cieszą oko :)

Posted

weszka napisał(a):
Powiem Ci eria że też się na nich nie mogę napatrzeć :loveu: Są niesamowici w tej swojej symbiozie :loveu:


no ja też nie mogę się na nich napatrzeć - Pepa zapałała miłością do Fifki dopiero teraz jak ma cieczkę, ale Luna jest chyba niereformowalna :shake: tyle miesięcy już mamy kota a ona zawzięcie go cały czas nienawidzi :placz:

Posted

Witaj Junka :) Dopiero teraz w podpisie doczytałam o twojej tragedii :shake: Bardzo mi przykro :(

malawaszko i tak jest nieźle że jakoś to całe towarzystwo ogarniasz :razz: teraz pewnie będzie wam na wiosce łatwiej :lol:

Z Dirki i z Totkiem problem jest odwrotny - zadręczają mnie i siebie swoją miłością. A to się gonią i bawią i szarpią, a to liżą i przytulają. W nocy śpią wtuleni w siebie :loveu: Ale ostatnio Totek cieplejsze uczucia ma także wobec mnie :multi: - przychodzi się przytulić, pomruczeć, pospać w nocy, posiedzieć ze mną przy komputerze, ponosić itd. Może już mu całkiem mentalnie odpadły jajka :diabloti: no a poza tym się pewnie całkiem oswoił.

Posted

weszka napisał(a):
Witaj
malawaszko i tak jest nieźle że jakoś to całe towarzystwo ogarniasz :razz: teraz pewnie będzie wam na wiosce łatwiej :lol:



póki co nie jest łatwiej bo nie mogę mieć otwartego tarasu, okna tylko lekko uchylone itd bo Fifka jeszcze nie może wychodzić na dwór bo się boję że zginie - musi najpierw tu pomieszkac i wiedzieć, że tu jest jej dom - teraz z Pepą się miziaja i wygląda czasem jakby Pepa wywołała u niej coś na podobieństwo rujki - a Fifka przeciez po sterylce :lol: no i ciekawa jestem czy ta miłość pozostanie jak Pepowa cieczka minie :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...