Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

karusiap napisał(a):

Jutro Roksunia dostanie ryzyku od mamy chrzestnej,ktora sie mianowalam sama i musze dzielnie nasladowac i w razie potrzeby zastepowac Mame Roksuni - Jagienke

:lol::lol::lol: gothmother
dziękuję za żarełko.. trzeba Roksunie dokarmiac, bo chudnie panienka w oczach... :shake:

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dla Roksy już wcześniej przygotowałam anons.

Duszoszczypatielny ... :razz:
Takie przez lata się sprawdzały ...
Aha - to ten piątek.
Jagienko - dasz radę !



Czarna. Smutna. Wyciągnięte łapy. Na łapach ciężko złożona głowa.
Na wpół przymknięte powieki.
Z tej pozycji kiedy się chce , można oglądać świat. Albo nie...
Roksa często zamyka oczy. Znikają wtedy otaczające ją poszarpane uszy, obnażone kły i kraty.
Roksa leży w kącie, obok kłębi się wiele psich ciał - a ona ZNIKA .
Gdzie jest wtedy, kiedy leży tak bez ruchu ? Nikt z nas nie ma wstępu do świata zamkniętych psich oczu. Czy jest w nim cicho , spokojnie i czy trwa tam nadal obraz utraconego przyjaciela – człowieka ?
Roksa spędziła w schronisku dziesięć lat ...

Teraz czeka w hotelu dla zwierząt, ponieważ nie potrafiliśmy jej zostawić. Nie mogliśmy... Przecież spędziła w zapomnieniu aż trzy tysiące nocy i dni. To czas, w którym można zapomnieć...

Tak bardzo, bardzo zależy nam aby telefon zadzwonił...

Posted

O rany!! :crazyeye:
Na taki duszoszczypatielny tekst musi ktoś zareagować... nie będę niestety informować na bierząco, w pon napisze jak z telefonami, poza tym często telefony rozdzwaniają się w tygodniu...

Posted

mam nadzieje, ze Jagience telefon nie przestaje dzwonić .

Roksa dziś sama do Karusiap podchodziła do głaskania, bardzo nieśmiało, ale ...











mam jeszcze jedno zdjęcie, ale nie wiem, czy karusiap pozwoli wstawić:oops: :cool3:

Posted

Były dokładnie trzy telefony, z czego jeden był po Rokse.
Jedna Pani chce pomóc psiakom finansowo.
Drugi pan potrzebuje psiaka, żeby dać koledze w prezencie na imieniny w kwietniu... psiak miałby "fajna budę" dwupokojową itd itd... więc kudłaty, może być kilkuletni i ma być łagodny..
A trzeci telefon... zadzwoniła Pani. Rozmawiałyśmy baaardzo długo i Pani właściwie byla zdecydowana, odszedł jej kotek po 15stu latach i Roksa ją wzruszyła. Pani ma dom, nie mają z mężem dzieci, nie ma ich kilka godzin w domu (praca). Roksa oczywiście mieszkałaby w domu. Obgadałysmy na "entą" strone charakter Roksy, zachowania, reakcje, zdrowie... tylko jedną rzecz przeoczyłam, która w efekcie może się stac problemem.... rozmiar. Pani myślała, że jest to średni psiak, a Roksa jest duża. I to wyszło już przy drugim telefonie tej Pani, no i nie wiem co z tego wyniknie. Pani miała wczoraj Rokse odwiedzić w Wieliczce, w hotelu a dzisiaj czekam na jej telefon z wrażeniami.

Posted

Nie odezwała się, dzisiaj wieczorem do niej zadzwonie... Jak stwierdzi, ze Roksa jest za duża opowiem jej o Prinsie (jakkolwiek się to pisze).
Dzwoniła jeszcze wczoraj Pani, bardzo fajna, ale ma 83 lata i ledwo chodzi, jej mąż też jest w takim wieku... no czegoby nie powiedzieć duży pies nie jest dla nich... :-(

Posted

Dzwoniłam do Pani... Pani była w hotelu, zobaczyła i się rozmyśliła... Ilość czasu, miłości, cierpliwości i wyrozumiałości, które trzeba trzeba dać Roksie ją przerasta...

Posted

karusiap napisał(a):
cholera:(no to nie dobrze...mamy jeszcze jakis tel w zanadrzu?
a ta Pani wezmie inna bide?

nic, a nic... może jeszcze się ktoś odezwie...
a ta Pani, myślę, ze narazie się nie zdecyduje...

Posted

weźmy Roksę do "kundla"mam dwa miejsca. jedno musze dla Niusi która traci tymczas, a drugie Roskunia, bo jamnikowata musi mieć sterylkę, ja się boje jak ognia wydawać suki bez sterylki..

Posted

AgaG napisał(a):
weźmy Roksę do "kundla"mam dwa miejsca. jedno musze dla Niusi która traci tymczas, a drugie Roskunia, bo jamnikowata musi mieć sterylkę, ja się boje jak ognia wydawać suki bez sterylki..

Bo rozumiem Ago, że Ty wystepujesz z Nusią... pytam, bo Ty potrafisz wzruszyć mówiąc, a Roksie tego potrzeba... :oops: Nusi pewnie też.... :oops::oops::oops:

Posted

Jagienko..dziś uprosiłam Olę mówiąc jak sie moze skończyć życie Roksy jak nie będzie miała domu... i Ola weźmie ją na tymczas po tym gdy zawieziemy jamniczkowatą w Łatki w następną niedzielę do domu (ona ma teraz tymczas u Oli) ...
Rozmawiałam tez o tymczasie z ewą, ale Ewa czasem wyjeżdza, a Ola trzyma zawsze psy do skutku, do znalezienia domu.. poza tym ona im rewelacyjnie gotuje i nawet Pegaz sie w końcu zaokrąglił...
Przysiegam, że bedę pokazywac Roksę w kazdym Kundlu i wyciskać łży...:cool3::lol:Psy Oli są wyjątkowe i cudowne, kompletnie nie agresywne, więc Roksa na pewno się nie zestresuje...no i bedzie miała warunki domowe..

Posted

:placz::placz::placz::placz::placz::placz: Nie wierze!!!
Dziękuje!!!! To jest jedyna szansa dla Roksy na normalną egzystencję... Ludzie, którzy ją odwiedzają u Pana Tomka wprost mówią, że jej nie zaadoptują...
Agnieszko, Pni Olu :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...