deptusie Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 [quote name='filonek_bezogonek']deptusie no psy z tej hodowli to chyba marzenie wielu fascynatow szpicow :) A ten pies poporostu ma ubarwienie zjawiskowe :) oprcz tego umaszczenia podobami sie tak bardzo tylko jeszcze tzw brindle ;)[/quote Maści brindle,merle,blue- są spotykane zazwyczaj w USA.Do Europy nie dotarła ta paleta barw.Hodowcy tzw made in USA mają swoje upodobania i wyobrażenia co do wzorca okreslonej rasy/AKC/ bywa rózniącego się często od typów i wzorca /FCI/.Nie zawsze to co z USA musi być najlepsze/odnoszę się tu np do wielu chorób genetycznych psów importowanych do Europy często przepięknych eksterierowo -osiagających wielkie sukcesy wystawowe,a jednoczesnie przekazujące nstp pokoleniu choroby o podłożu genetycznym.:shake:
filonek_bezogonek Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 deptusie ja nawet nie mysle sprowadzac cos z USA - jednakze trzeba im przyznac ze jesli chodzi o palete u maszczen to moga sie czym pochwalic :) Zaluje ze w Polsce jeszcze sie tak bardzo szpice "laciate" (parti) nie rozpowszechnily :) ale wszystko przed nami ...
deptusie Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 [quote name='filonek_bezogonek']deptusie ja nawet nie mysle sprowadzac cos z USA - jednakze trzeba im przyznac ze jesli chodzi o palete u maszczen to moga sie czym pochwalic :) Zaluje ze w Polsce jeszcze sie tak bardzo szpice "laciate" (parti) nie rozpowszechnily :) ale wszystko przed nami ...[/quote Witam! Od dawna nosilismy się z zamiarem importowania do Polski parti-colora,ale ciężko jest znależć "szpicelka" parti-o odpowiednim eksterierze. W Europie pomerki o umaszczeniu parti bywają drobnej kości o długiej kufie,dużym uchu,wlos zazwyczaj składa sie z mniej obfitego podszerstka i z dłuższego włosa okrywowego, a dzieje się często tak,iż parti szpice mini rodzą się w miotach np: po szpicach małych-odsyłam na stronę czeskich hodowli/gdzie na zdjęciach mozna zaobserwować typy tych szpiców mini-czesto są to miniatury do 22 cm ale w typie szpica małego. Piękne parti-colory w róznych odcieniach posiada w swojej hodowli Diana Finch z USA "FINCH" Kennel. Tam Pani Marto może Pani porównać eksteriery parti-wystepujacych w Europie,a te made in USA. Moim marzeniem-jako hodowcy Szpica Miniaturowego często zwanego tez Pomeranianem jest rozdzielenie na 2 różne typy miniaturek i oddzielne oceniania na ringach jako dwóch róznych odmian np; szpic miniaturowy/typ kontynentalny/lub Pomeranian/typ kontynentalny/ i Pomeranian/typ amerykański/.Mam taką nadzieję,iż może dożyję tej chwili kiedy FCI rozdzieli te 2 rózne typy.No ale dosyć tych marzeń-DEPTUSIE życzą wszystkim szpickom zgłoszonym do Nowego Dworu Mazowieckiego -zadowolenia,sukcesów, milej atmosfery wystawowej-będziemy mocno trzymać kciuki i życzyć kolejnego Zw.Mł naszej dogomaniackiej ENJI-stój twardo na ringu i nie daj się-śliczna 'dziewczynko"/Enja/.Pozdrawiamy i zyczymy wszystkim sukcesów -Deptusie:multi::klacz::B-fly:
filonek_bezogonek Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 deptusie ja bym tez sobie zyczyla podzialu tych dwoch ras ktore niewiedziec czemu wsadzone sa do jednego wora. Gdy na wystawie spotykaja sie te 2 typy w mgnieniu oka mozna zauwazyc preferencje typu sedzego i wszystkie psy leca jak pod linijke wzorowane pod jeden (preferencyjny) typ :) Deptusie - trzymajcie kciuki - przydadza sie - my bedziemy sie starac w NDM jak tylko bedziemy umieli. ALe wiesz jakiego typu szpicki sie tam beda prezentowac ... oby sedzia nie mial preferencyjnego typu psa ( o jakim pisalam wyzej). p.s. jesli chodzi o dalsze marzenia to marzy mi sie szczenie od Iriny ( AMBER SOUL) szczegolnie takie black and tan jak jej JAN-SHAR'S DARE TO DREAM a kolejne marzenie moze zobrazuje linkiem:http://www.almi-urnis.com/stasya.htm
filonek_bezogonek Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 no to czas sie pochwalic sukcesami z Nowego dworu mazowieckiego 2007 MOja Ryszarda Ocena doskonała ( bardzo ładny opis - sedzia wszystko tlumaczyl) I lokata Zwycięzca Młodzieży Najlepszy Junior w Rasie :)
McDzik Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Wklejam kilka fotek pomków z rzeszowskiej z lutego zrobionych przeze mnie: Cremi i Honarek: Cremi: Cremi, Honarek i obrócona tyłem moja spanielka tybetańska Molly : Pomki są genialne :)
McDzik Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 [quote name='filonek_bezogonek']no to czas sie pochwalic sukcesami z Nowego dworu mazowieckiego 2007 MOja Ryszarda Ocena doskonała ( bardzo ładny opis - sedzia wszystko tlumaczyl) I lokata Zwycięzca Młodzieży Najlepszy Junior w Rasie :) Gratulacje :) ! Prosze o fotke z tejże wystawy :)
filonek_bezogonek Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Spanielka molly ho ho jak pluszowe maskotki ;) Fotki mam ale nie z ringu:) Z ringu mam jedynie filmik. Wiec moge wstawic co chcesz :)
Huskuś Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 A czy wiadomo skąd się biorą u Pomerków te problemy, że trzeba codziennie przemywać oczka? Czy to wynika z budowy czaszki czy pochodzi od samego oka (distichiasis, itp.)? Pozdrawiam Hania
Wanilka Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Raczej wynika to z budowy samej czaszki i wiotkości kanalików łzowych.Moja mała była badana przez okulistę i oczy ma zdrowe.Rzęski nie drażnią oka i nie ma żadnych stanów chorobowych.Po prostu jej kanaliki łzowe są wiotkie i odprowadzają tylko cześć łez do nosa.Nadmiar niestety wylewa się "górą"Oczka trzeba przemywać i osuszać ,żeby jak najmniej bakterii się w mokrej sierści namnażyło.
Neutralka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Wpisałam sie w zeszłym roku, a potem w zaden sposób nie mogłam trafić z powrotem na Dogomanią, bo zapomniałam hasło. Dziękuję Deptusiom za miłą odpowiedź na moją notatkę i z uznaniem czytałam rzeczowe wyjaśnienia na pytania zadawane na temat rasy. Kto jedzie na Klubówkę do Łodzi?
filonek_bezogonek Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 zgodnie z propozycją z tematu "SZPIC MINIATUROWY" pisze tutaj :) Moim skromnym zdaniem juz dawno powinny byc rozdzielone pomeraniany od szpicow miniaturowych bo im wiecej poznaje ta/te rasę/rasy to stwierdzam ze jest wielka przepasc i oddzielnie powinny byc sedziowane pomeraniany i szpice miniaturowe. I choc niektore wystawy już maja rozróżnienie na pomeranian / szpic mini (o ile pamietam Leszno) to chyba jednak nikt nie stosuje sie do tych wytycznych :( pozdrawiam
Neutralka Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Myślę, że dłuuuugo taki rozdział nie następi, gdyż Niemcy wcale nie mają zamiaru wypuścić szpica miniaturowego z pod swojej hegemonii.ani dzielić się nim z Anglikami i Amerykanami. A i nie wiem, czy dla nas byłaby to wygodna i korzystna sytuacja. W jednym miocie potrafią się urodzić psy w typie pomeraniana i szpica małego.A gdyby podziału dokonano, to w jednym miocie mogłyby urodzić się pomeranian, szpic mały i miniatrurowy. Oczywiście odpowiednio zakwalifikować można je dopieropo zmianie zębów, a wiec 8-9 miesięczne.Do tego czasu hodowcy musieliby trzymać szczenięta i nie mogliby ich sprzedać. A przecież wszystkie trzy rasy pochodzilyby z jednego pnia, tak jak i teraz.
filonek_bezogonek Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Neutralko masz racje, ale sami zobaczmy - to z winy wiekszosci hodowcow nie ma rozdzialu. Juz teraz jest mozliwośc ustalenia prawidlowego umaszczenia i jest mozliwosc przekwalifikowania psa z malego do mini i z mini do malego. Ale nie wiele osob sie kwapi aby dopełnic tego wymogu. Fakt faktem ze bedzie to dosc trudne dla hodowcow jesli w miocie urodza sie szczenieta zroznicowane: szpic mini i maly i typ pomeraniana. (Pomeraniana wg AKC moze miec nawet do 27 cm o ile dobrze pamietam wiec i pomeranian moze byc w wersji nazwijmy to mniejszej i wiekszej). Jednak chyba nie na wygode hodowcow powinno sie patrzec a na rozwoj rasy. Obecnie nie bez zalu zauwazam ze psy w typie pomeraniana wygrywaja z szpicami w typie "klasycznym" niemieckim mini :) i nie koniecznie dlatego ze jest lepszy ... ale dlatego ze pomeranian jest "inny" bardziej efektowny.... To ze rodzą się szczeniaki zroznicowane to przyczyna m in tego ze rozne typy sie mieszka ( suczki w typie szpica mini kryte sa psami typowymi pomeranianami) .... Sam rozdział bedzie trudny i raczej nie licze na to zeby za mojego "zycia" do niego doszło. Ale miło by było jak by ktos zechciał podzielić szpice na mini i na pomeraniany i oceniac je oddzielnie. Oceniac je pod wzgledem cech charakterystycznych tj. szpice niemieckie mini wg danego standardu a pomeraniany wg innego standardu. Teraz wszystko idzie pod jedna linijke - wrzuca się do jednego worka psy o na prawde roznym eksterierze, które na pierwszy rzut oka łatwo odróznic a wszystko odbywa się w ramach jednej rasy :) A jak by rozdział taki powstał to miło było by oglądac "tradycyjny" wygląd szpica niemieckiego, który obcnie zrobił się niejako typem posrednim "już nie typowym szpicem mini sprzed parunastu lat" ale nadal jeszcze nie taki "efektownym" pomeranianem. To chyba troche wina wzorca. Wzorzec FCI szpica mini ma wiele sformułowań niedookreślonych ktore otwierają furtke do odczytywania go w taki sposób jak chce oceniać dany sedzia. I pomeranian i pies w typie szpica mini mają podwójną okrywe wosową i obydwa typu są "puszyste" ale wiadomo ze i jeden i drugi typ "ofutrza" sie inaczej. Różnice widać już w samej budowie kostnej ( w masywności kości). Chod ma być lekki - ale ten chod inaczej wyglada u pomeraniana a inaczej u szpica mini. Wszystkie ogony teraz "wyprasowane" zarzucone na glowe :) A gdzie ta "petla" która jest dopuszczalna :) Nawet jak taka petla jest to sie "maskuje" ja odpowiednio by czubek ogona byl "przyklejony" do głowy :) he he rozgadałam sie :) .... rozmarzyłam ...:)
Neutralka Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 To dobrze, że się rozgadałaś i rozmarzyłaś, bo powiedziałaś dużo ciekawych uwag. To fakt, że obecna sytuacja bardziej sprzyja pomeranianowi niż typowi szpica niemieckiego. Nawet w Niemczech wprowadzono sporo krwi amerykańskiej i angielskiej do tamtejszego poglowia. Ale jesli chodzi o pokazywanie się urody szpica niemieckiego, to nie koniecznie wynika to z przemieszania szpiców z pomeranianami. Nie mialam wsrod moich psow ani jednego małego szpica - pomeranianki krylam pomeranianami. A od czasu do czasu wyskakuje mały szpic. Myślę, że typ szpica tkwi głęboko w tej rasie tak samo jak na przykład w chartach afgańskich obficie owłosionych tkwi tak zwany typ pustynny (ze skąpym wlosem, golymi nadgarstkami, dużym siodłem) gdyż od takich przodkow jedna i druga rasa się wywodzi, ostatecznie szpice miniaturowe powstaly z duzo większych szpicow. Kiedyś na wystawie w Austrii rozmawialam z panem Machetens-em kierownikiem Niemieckiego Klubu Szpica i powiedzialam, że powinno się oddzielic miniatury od pomeranianow. Wogóle nie podjąl tego tematu, jakgdyby nie uslyszal co mówię. Dlatego sądzę, że Niemcy nie chcą podzielić się szpicami z Anglikami i Amerykanami
deptusie Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Witam-wróciłam z MWPR w Lipsku i potwierdzam opinię Neutralki wnioskujac po rozmowach z hodowcami Zwergspitza w Niemczech -nawet nie myślą podzielic się rodzimą rasą z innymi i muszę przyznać,iż na ringach wystawowych w chwili obecnej w Niemczech pojawia sie coraz więcej Pomeranianów importowanych z USA,RPA itd.Niestety niektóre z nich wygladają jak pudelki z waciastym podszerstkiem z mała ilością wlosów okrywowych. W niektórych przypadkach wygląda to aż nienaturalnie.Są o dziwo jeszcze w Niemczech hodowcy i sędziowie,którzy preferują typy szpica mini bez nadmiernej kosmetyki włosa. Co może potwierdzić ocena w ringu Zwergspitza na MWPR w Lipsku- przez sędziego i sędzinę z Niemiec,którzy oceniając pieski w tzw co niektórzy nazywają typach amerykańskich ku zaskoczeniu właścicieli pieski z przydomkami CHAR`s kennel,SOFFIE kennel FINCH kennel plasowały się na dalszych lokatach. Pan Przewodniczący VDH PETER MACHETANZ -preferuje typy "amerykańskie" ale jak widać wyżej są jeszcze sędziowie,którzy preferuja inny typ szpica mini-każdy sędzia podczas oceny w ringu musi kierować się określonym wzorcem rasy ale również w ogromnym stopniu wpływ na jego decyzję ma również jego własny gust i preferowany typ.Trzeba niestety uzbroić się cierpliwość może kiedyś te 2 różne typy zostana rozdzielone. Hodowcy Akity Japońskiej i Akity Amerykańskiej doczekali się na upragnioną decyzję. Muszę powiedzieć,że w Niemczech również hodowcy SZPICOW WILCZYCH borykaja sie również z problemami co do typu hodowanej przez siebie rasy.Jest to temat rzeka ale warto o nim glośno dyskutować, może kiedyś FCI,VDH wyciagną jakies pozytywne wnioski i odbije sie to echem w nowelizacji przepisów dotyczacych hodowli mojej-waszej-naszej- ukochanej rasy. Pełna wiary i optimizmu-ślę pozdrowienia:multi::smilecol::bye:
Neutralka Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Witaj Wiolu po dalekich podróżach, ale wcale nie pochwaliłaś się, co Twoje psiaki zdobyły w Niemczech. A ja welasnie w rozmowie z Machetanzem (poprzednio chyba zle napisalam jego nazwisko) odniosłam wrażenie, że on najbardziej ceni stary, dobry typ niemiecki w miniaturach i z niezadowoleniem mowił po ktorejs europejskiej, że zwycięstwo Europy wygral pies w typie amerykańskim. Moze zmienil poglądy, jeśli Pani odniosła wrażenie, że jest zwolennikiem typu USA.Kto sędziował miniatury na tej wystawie a Niemczech? W sumie trudno dziwić się Niemcom, że nie mają ochoty na podział niby to swojej rasy (chociaż pomeraniany angielskie i USA już mają bardzo malo wspolnego z niemieckimi, wiele pokoleń minęło od czasu gdy księżniczka Chartotta zabrala je do Anglii) na dwie. Mogą się obawiać, że świat opowie się przy pomeranianach, a szpice zostaną tylko u nich. I z tego, co piszesz, wynika, że niektórym Niemcom też bardziej się podobają psy w typie amerykańskim, skoro na wystawie były Finche, Chars'y, Soffies, skoro je sprowadzają i wystawiają. Ile było wszystkich miniatur? Chyba sporo, skoro sędziowalo je az 2 sędziów?
filonek_bezogonek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 o jak dobrze ze mozna w koncu z kims rzeczowo podyskutowac :) swoje uwagi wypunktuje bo nie stanowia one jakiej przemyslanej i z gory zaplanowanej calosci: Neutralko , Deptusie I cała sprawa wyglada fajnie jak sie o niej rozmawia jak sie planuje jak sie racjonalnie tlumaczy ale zdaje sobie sprawe ze nic niestety nie zmieni sie zarowno w podziale FCI jak i sposobie oceniania. II Na temat "typów"szpica mozna by napisać nie jedną ksiązke ( i takie powstaja - szkoda ze nie w Polsce i szkoda ze czesc do której dotaralm powiela wszystko to co zostało juz dawno powiedziane. W tym miejscu jest mój ukłon w kierunku neutralki :razz:- może jednak pojawi sie jakas pozycja - deklaruje ze bede sklonna wydac na nie wszytkie pieniadze) III Faktem jest ze wiele zalezy od sposobu "przygotowania" psa. Nie od dzisiaj wiadomo ze to co "amerykasnkie" to wg mojego uznania w wielu przypadkach przesadzone. I tak jest z kształtwaniem rasy pomeraniana ( i nie tylko tej rasy) i tak jest z groomingiem pomeraniana. Fakt faktem ze psy te wygladaja nietuzinkowo i dlatego mają wielu amatorów ... ale ...(no wlasnie - mozna by miec wiele "ale") IV W Niemczech -jak wynika z moich skromnych obserwacj ( o wiele mniejsze mam doswiadczenia niz Deptusie i Neutralka)- laskawie patrzy sie na szpice juz ktorym blizej do typowego pomeranian niz do klasycznego szpica, ale z pewnoscią , taki pomeranian nie jest tak "przygotowany"(grooming) jak widuje się np na Westminister (czyli w Niemczech jest swoiska kombinacja - połaczenie "naturalności" szpica mini z "blichtrem" pomeraniana) V Nie ma sie jednak co dziwic ze to co "amerykanskie" przyjmuje się w Polsce :) - grotoskowo wyglądają szpice niemieckie przygotowywane jak Pomeranian :) - wiem cos o tym bo sama staram sie "podniesc szanse" swojej suce stosując grooming jaki proponuje Pani CH. Heartz (co prawda Pani Heartz przygptpuje psy pod wzorzec PCOC a nie APC ale juz widac ze zarowno wzorzec APC jak i wzorzec PCOC ma kilka niansow w stosunk do FCI ). Wiem jednak ze typ taki jaki prezentuje moja suka przez wielu jest uznawany za kiepski, popadajac w uwielbienie wszelkich importów. Nie popadam w samozachwyt ale wiem ze do niedawa na ringach panowały szpice o takim eksterierze jak moja suka i zdobywaly uznanie a teraz musza ustapic miejsca wszystkiemu co "inne". Taka nostalgia mnie wtedy ogarnia. Kazda pliszka swoj ogonek chwali wiec z drugiej strony jestem w stanie to zrozumiec :) VI Jesli chodzi o fakt pojawiania się szpica małego w miocie pomeranianow to tez już inna kwestia :) I tego sie nie uniknie :) WIadomo jednak ze taki szpic mały po pomeranianach wyglada inaczej niz szpic mały po małych niemieckich przodkach :) i nawet taki szpic mały ma wieksze szanse "zablysnac" wsrod swoich pobratymcow o cechach typowego szpica niemieckiego. Zrozumienie problemu ze szpice sa w stanie sie wymieszac w miocie (mini z małymi) zabrało jednak o dziwo wiele czasu bo dopiero niedawno pojawiły sie stosowne przepisy. VII Mam nadzieje ze moze chociaz na wystawach będzie możliwosc innego oceniania pomeranianow i szpiców mini tak samo jak będzie moze jakies rozroznienie w ocenie keeshondów w stosunku do wolfszpiców. Chocby ostatnia swiatowka w Poznaniu pokazała jak bardzo szpice mini i wolfszpice dostały po tylku. VIII Mnie osobiscie brakuje klubów szpica z prawdziwego zdarzenia takie jak chociazby w Czechach (Wydaje mi sie ze w czechach najdluzej utrzymał sie typ klasycznego szpica niemieckiego mini , ale juz teraz widac jak zachłysneli się wszyscy liniami w ktorych pojawiają sie Chriscendo Finch JAn schar's , soffie i teraz szpic mini potraktowany juz jest po macoszemu. Dzieki bogu jeszcze szpice małe maja sie tam niezle :).
Neutralka Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Masz rację Filonku-Marto, że przyjemnie pogadać sobie rzeczowo o naszej rasie. Nie, ja książki nie napisze - pisze sie już i jest w dosyć zaawansowanym stadium, ale to nie ja. Myślę, że będzie dosyć wyczerpująca temat, chociaż pewne info (historia rasy, standard i inne będą powieleniem tych wiadomości z innych księżek, bo pewnych rzeczy nie da się pominąć mówiąc -" o tym napisali już inni"). Zaklada się, że zawsze zdarzą się ludzię, którzy o rasie nie wiedzą nic a nic i chcą się dowiedzieć właśnie. Ja z kolei napisalam (osobno)notkę o umaszczeniu pomeranianów i jeśli nie jest jeszcze za późno, to w Lodzi przekaże ją do Katalogu Hodowców Mam problem ze skomentowanie wszystkich paragrafów, które napisalaś, bo gdy piszę to ich nie widzę i zapominam zawarty w nich tekst.Więc na razie wysyłam to, co napisalam, i dokończę w następnym liście
Neutralka Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 No i powracam do tematu - ad punkt V Sama jestem zwolenniczką urody psów amerykańskich - lubię ich "miśkowate" mordki, dobry ruch (gdy jest dobry) i solidną kość. Ale podobają mi się wtedy, gdy ten ruch jest naprawdę dobry a budowa prawidłowa. Nie można się sugerować samym typem i przyznawaćć pierwszego miejsca za typ- gdybym miala na ringu słodkiego psiaka w typie USA, który drobiłby przednimi łapkami w stylu hackney zamiast wyrzucać je do przodu i dobrze poruszającego się i prawidłowego anatomicznie szpica w typie niemieckim to nie zawahałabym się przyznać zwycięstwo temu w typie niemieckim. Podobnie jest w chartach afgańskich - po jednej z wystaw spytano mnie dlaczego przyznalam pierwsze miejsce suce w starym typie. Typ był może i mało współczesny. ale suka dobrze zbudowana i dobrze się poruszała i według mnie warta była tego miejsca, które otrzymała. I tego samego oczekuję po sędziach oceniających nasze psiaki - że nie będą się sugerowali typem lecz prawidłowością budowy i ruchu.
Neutralka Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 I jeszcze parę słow na temat klubów.Masz chyba rację tęskniąc za klubem z prawdziwego zdarzenia. Odnoszę wrażenie, że u nas kluby nie są tak przyjaźnie właścicielom psów zorganizowane jak w Skandynawii czy w Anglii.Nie wydaje mi się także, że odpowiadałby mi klub zorganizowany w stylu niemieckim - zbyt restrykcyjny i narzucający swoje wymagania (odnośnie zębów, umaszczenia itp itp). Marzylby mi się klub chętny do działania, przyjazny drobnemu wystawcy czy hodowcy, integrujący hodowców i właścicieli( to jest organizujący spotkania terenowe, jak to robią właściciele szpiców wilczych albo hovawartów) Filonku i Deptusiu - czy wybieracie się do Łodzi? Jutro prawdopodobnie nie berą miała dostępu do komputera, dopiero pojutrze rano przed wyjazdem do Lodzi. Pozdrawiam,
deptusie Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Przepraszam,że nie podam w tej chwili informacji o Lipsku.Za chwilę wyjeżdżam na pogrzeb/zginął śmiercią tragiczną nasz ukachany,wieloletni przyjaciel rodziny znaliśmy się 38 lat-serca mamy w strzępach:placz::placz::placz:/. Obiecuję Neutralko,iż dzisiaj bezpośrednio po pogrzebie dodam notatkę o Lipsku itd.,. W Lodzi będziemy choć nie mam siły na ten wyjazd,ale może choć to pozwoli w małym stopniu oderwać się/zapewniam,że choć czasy tak drapieżne-ciagła pogoń za pieniądzem-to prawdziwa przyjażń jeszcze istnieje,kiedy nagle ją stracimy-jej brak rozdziera nam serca w strzępy:placz::placz::placz:-przepraszam ale musiałam:-(. Do Lodzi zglosiliśmy naszą wilczastą PURPY w klasie otwartej-ale wyglada fatalnie gdyz od 2 tygodni gubi podszerstek/także nie wiem czy pojedzie nasza dziewczynka/ i GROOVCIA w klasie pośredniej. Gorąco pozdrawiam-odezwę się pózniej i nadrobię zaleglości:lol:
filonek_bezogonek Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Neutralko I - ciesze sie ze bedzie ksiązka i notka :) zdaje sobie sprawe ze piszac o rasie nie sposob ominac czegos co juz inni napisali. Chodzi mi o to aby napisac cos wiecej niz juz zostalo napisane, cos czego nie wiedza zwykli zjadacze chleba a intryguje hodowcow. Cos czym moga sie podzielic tylko hodowcy z dlugoletnim starzem. Czytajac ksiazki o szpicach mam wrazenie ze dopada mnie DE JA VU - non stop czytam o tym samym. Zadnych nowych ciekawych spostrzezen. Zadnych ciekawostek no i przede wszystkich zadnych porad. Mam wrazenie ze ktos zebral 4 ksiazki o pomeranianach i skompilowal to co przeczytal w 5 ksiazke. II Nie wiem czy w Polsce uda sie zorganizowac klub z prawdziwego zdarzenia. Najczesciej biurokracja wszystko niweczy a jak grupa ludzi w koncu przez to przebrnie to sami w swoim gronie nawzajem sie potem wyniszczaja. Cos co ich poczatkowo laczy potem zaczyna ich dzielic. III jesli chodzi o szpice - trudno mi powiedziec jaki typ preferuje, jaki jest blizszy memu sercu. Najchetniej skompilowala bym cechy z kazdego typu i taki byłby najlepszy. W domu "rozbestwia" mi sie szpic mini ale w planach marzy mi sie pomeranian. Czyli chyba nigdy nie bede umiala jednoznacznie sie okreslic. Ale to chyba dobrze. Nie miotaja mna chyba tak bardzo emocje ( i umilowanie co do jednego typu) IV oczywiscie ze bede na wystawie - toz to moj macierzysty oddział. Dostalismy w maju po tylku i szukuje sie powtorka (moja Rysia w kasie posredniej) ale nie darowala bym sobie jak bym opuscila ta wystawe :) Deptusie I choc to moze nie jest najlepsze miejsce - chciała bym powiedzieć ze jest mi przykro i bardzo ci współczuje. II na temat włosa ( a wlasciwie jego braku) to ja bym mogła trylogie napisac. Mam wrazenie ze odczuwam z Rysia jego permanentny brak. Troche wstyd sie pokazac na wystawie taką :wyliniałą: ale coż ... taka pora .... POZDRAWIAM SERDECZNIE I DO ZOBACZENIA W ŁODZI (dzisiaj w regionalnej TV " Łódzkiej 3" bedziemy z Rysią serdecznie zapraszac na wystawę w Łodzi )
deptusie Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Witam- Pani Marto dziękuję za 'wyrazy wspólczucia". Może zaczne od MWPR w LIPSKU 2007-POMERANIANOW zgłoszonych i ocenianych w ringu było 16 sztuk. Zacznę od piesków: kl. Mlodz 1 sztuka kl.posred. 4 sztuki kl. Champ. 1 sztuka kl. otwarta 4 sztuki a teraz suczki kl. weteran 1 sztuka kl. mlodz. 1 sztuka kl posrednia 1 sztuka kl. otwarta 3 sztuki. Rasę wygrała sunia -orange z klasy posredniej jak się nie mylę/mialam 39 stopni gorączki ale nie na widok -pomeranianow tylko powodem niestety byla grypa-bardzo mądra decyzja-wyjazd na wystawę z grypą:razz::angryy:;)/.Deptusie w ringu prezentowały w kl. pośredniej GROOVCIA-byl to jego debiut wystawowy w tejże klasie w wieku 15 miesiecy i 2 dni. Jesteśmy dumni z naszego chlopczyka bo w tej klasie zebrał najwięcej owacji za prezentację swojego "ciałka" w ringu. Nasz "chlopczyk' zajął 2 lokatę zdobywając Res.-Anw.Dt.Ch.VDH wraz z rzeczowym i konkretnym opisem w karcie ocen. Bardzo sie cieszymy i dziękujemy naszemu łobuziaczkowi.Oceniała Pani Ingrid de Lasberg ale w ringu również był Pan Sędzia,który mógł rozszerzać swoje uprawnienia sędziowskie. Także -na stoliczku budowę anatomiczną,bardzo skrupulatnie liczył zęby;),zgryz sprawdzał-ON-zapisywano w karcie ocen jego opis, natomiast w ruchu i statyce oceniali Państwo Sędziowie juz razem. Zawsze jestem pełna szacunku dla decyzji sędziego kiedy powód konkretnych przyznanych lokat i tytułów uzasadnia wystawiajacym i publice na głos-nie ma wtedy niepotrzebnych komentarzy wokół ringu ,hipotetycznych domyślań się czemu ten a nie tamten-według mnie rozladowuje to bardzo atmosferę na i wokół ringu. Pani Sędzina poinformowała nas grzecznie,gdyby GROOVCIO miał wiecej włosa na porteczkach i nie byl w trakcie zmiany włosa z juniora na adult to w tej klasie wygrałby on-zdawałam sobie sprawę z wygladu GROOVCIA i przyznałam,iż zgadzam sie z jej opinią.Posumowała na głos swoją opinię w stosunku do każdego pieska w danej klasie. Zawsze jestem pod wrażeniem,iż na ringu oceniane są tylko SZPICE NIEMIECKIE wszelkich rozmiarów plus Szpice Japońskie/Nishon Suppitsu/. Nie oszczekują nas ALASKANY,HUSKY,Samojedy czy dość głośne i nadpobudliwe Shiby.Grupa V zawsze podzielona jest na wiekszą ilość ringów. Organizacja super,w opłacie za wystawę mieliśmy wliczony koszt parkingu-na wystawę przyjechaliśmy o 4 rano bez problemu dozorca zaprosił nas na parking-który ulokowany był przy hali. Krzesła przygotowane wokół ringów,klatki wyłożone wykladziną-dziwię się,że nasze rodzime oddziały, które organizują tzw "halówki" nie zorganizują takich klatek jest to cudowne udogodnienie dla samych psów/bezpieczeństwo dla mniejszych ras/,wystawców i odwiedzajacych wystawę.Neutralko co do Szefa Vereins Deutsche Spitze to sądując po opinii hodowców niemieckich w chwili obecnej jego typ to amerykański ale takie jego prawo jak głosi powiedzenie "gusta nie podlegają dyskusji". Ja przyznam się,iż sklaniam się również ku typowi amerykańskiemu czy angielskiemu ale bez przesadnego podstrzygania i modelowania włosa. Co do umaszczeń to od zawsze fascynowały mnie inne,jak orange i red. Co do Klubu Niemieckiego to fakt- bardzo restrykcyjnie podchodzą i wprost narzucają wymagania odnośnie uzębienia i umaszczeń. Zapisując się do Klubu Szpica w Polsce X lat temu myślałam,że będziemy prężnie działać a tu......................wielkie NIC. Prócz corocznych Wystaw Klubowych i ewentualnego Sympozjum dzień przed wystawa,przez cały rok nie dzieje się znowu ................NIC. Czym spowodowana jest taka stagnacja tego klubu? Nie potrafię odpowiedziec sobie na to pytanie, bo zapewne nie chodzi tu tylko o brak funduszów,może sami nie potrafimy się zorganizować czekając,że inni podadzą nam na tacy,czy chodzi o władzę,niezgodę,niezdrową rywalizację................ NIE UMIEM SOBIE TEGO WYTLUMACZYC!!!!
Recommended Posts