Reno2001 Posted July 15, 2009 Author Posted July 15, 2009 Ha, widac, że psiaki po prostu już świata poza sobą nie widzą. Pięknie:loveu:. Quote
Ulka18 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Kirios ze swoim Panem na zlocie dobermaniakow w stadninie koni, gdzie mieszkaja Vodka i Whisky :p Quote
dzodzo Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Kirios zadowolony, pan też-dream team po prostu:multi: Quote
Ulka18 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Jeszcze kilka zdjec Kiriosa - Dobuś Kirios - full wypas :cool3: Quote
Ulka18 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Orpheus, genannt Orphi, macht uns nach wie vor viel Freude. Er ist ein Kumpel der besten Art. Die Hundeschule hat auch Früchte getragen. Die Spaziergänge sind jetzt überwiegend ohne Leine, so daß er sich richtig austoben und mit allen Hunden, groß und klein, weiblich und männlich, spielen kann. Obwohl wir den Eindruck haben, daß er in seinem früheren Leben kaum gespielt hat. Mit einem Ball oder einem Stock zu spielen, haben wir ihm erst langsam beigebracht. Demnächst geht es in Urlaub ans Meer, und wir sind schon gespannt, wie er sich dort verhält. Auf dem nachstehenden Link finden Sie einige Bilder von Orphi, überwiegend mit einer unserer Enkelinnen, die ganz vernarrt in ihn ist und sehr gut auch mit ihm umgehen kann. Die Liebe beruht aber auch auf Gegenseitigkeit. Wann immer sie kommt, ist Orphi ganz aus dem Häuschen. Picasa Web Albums - arwin.dustdar - Orphi in Action Quote
kaskadaffik Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Dimitris juz przeniesiony do boksu wyjazdowego, oby jutro wszystko poszło ok i jedzie, kciukasy:multi: Quote
Ulka18 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Musi byc dobrze, musi, nie ma innego wyjscia :kciuki: Quote
Ulka18 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Weteran mix dobuś Dimitris, ktory po wyjsciu z boksu okazal same dobre cechy charakteru. Kochane z niego psisko. Tu z Panem swoim. Trzeba watek jak najszybciej przeniesc, zeby nie zapeszyc :wink: Quote
Reno2001 Posted September 14, 2009 Author Posted September 14, 2009 Tytłu zmieniłam, ale widoczny jest po zmianie jedynie w pierwszym poście :razz:. Wysłałam prośbę o poprawkę i przeniesienie do innego działu dwóch moderatorów (Czarodziejkę i Piankę), ale póki co cisza :roll:. Quote
dzodzo Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Boże, wreszcie sie doczekal Dimitris,tyle lat czekal na ten moment:lol: Quote
Reno2001 Posted September 14, 2009 Author Posted September 14, 2009 dzodzo napisał(a):Boże, wreszcie sie doczekal Dimitris,tyle lat czekal na ten moment:lol: Qrczę, a wiecie do jest najśmieszniejsze. W tym całym zamieszaniu w piątek, nawet nie zauważyłam, kiedy Dimitris został zapakowany :cool3:. A tak chciałam go wygłaskac. Quote
Ulka18 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Ja go za to wyglaskalam Ewus, podczas czipowania takze :loveu: Kochane psisko z niego po opuszczeniu boksu, nie spodziewalam sie tak pozytywnej zmiany. Oby tytul sie zmienil jak najszybciej :wink: Quote
kaskadaffik Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Dimitrisa pakowali przy mnie, szedł przed siebie i był jak w transie jakby nie wiedział co się dookoła dzieje, dobrez ze juz w domku:loveu: Quote
dzodzo Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 pamiętacie Zeusa-pięknego kopiowanego dobka z Mielca? niedawno napisal do nas jego pan -Łukasz z konstancina-Zeus/Ramzes przezyl u niego 10 miesiecy, bywalo roznie, Zeus okazal sie duzo starszy niz sadzono w schronisku, chorowal, wywijal rozne numery ale byl kochany i miał tam jak raju.Jak to Łukasz napisal"przywiązalem sie do tego wariata strasznie., nawet babcia, która zreszta ugryzł na początku pobytu u nas.." Zeus skonczyl jak na wariata przystalo....zabil sie o drzewo,we własnym ogrodzie, biegnac po ciemku za kotem, za swoim osobistym domowym kotem zreszta...to jest kolejny przypadek zabicia sie dobka o drzewo o ktorym slyszalam, dobki to jednak swiry sa... na pocieszenie dodam, ze miejsce Zeusa u Lukasza zajmie nowy dobek z adopcji Quote
Ulka18 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Pamietamy, pamietamy Zeuska. To byl dobry, porzadny, mily dobus. Nigdy jednak nie slyszalam, zeby sie jakis pies zabil o drzewo, jaka on musial miec predkosc, ze zginal w ten sposob.... Wazne, ze te ostatnie miesiace przezyl w swoim domu, ktory go akceptowal takim jakim byl. Quote
dzodzo Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 no podobno zginął na miejscu,takze prędkosc musiala być znaczna Quote
Reno2001 Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 qrcze, przykre to, ale z drugiej strony piękne. Miał Zeusik swój dom i tam odszedł. Brawo dla pana Łukasza za adopcje drugiego dobka w potrzebie. Moja Masza niestety tez nam co jakiś czas odwala podobne numery. Ma już na swoim koncie zderzenie z drewutnią a w domu z drzwiami. Quote
kaskadaffik Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Biedne psisko, ale miał tyle miłości na koniec życia, może przykre to co napiszę, ale dobrze że zabił się na miejscu... Znam przypadek huskiego, który walnął w ścianę z impetem w zabawie i pół roku był w śpiączce, wybudził się, ale kaleka... Zeusku tam u góry biegaj, bo nie ma tam przeszkód :) Quote
justynan2 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 O matko, biedny Zeusek. A Negrunia moja kochana już u nas dwa latka przesiedziała. Troszkę choruje ale poza tym to kawał babska kochanego szwęda się po domu. Strasznie się cieszę że dobeczki znalazły swoje domki. Pozdrawiam wszystkie wolontariuszki bo to głównie Wasza zasługa. Quote
Ulka18 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Justynan2, no wlasnie jak Negrunia? Chorowala dosc mocno, juz jest lepiej? Quote
justynan2 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Od wycięcia tego świństwa minął rok i narazie jakoś się psinka moja trzyma. Za jakiś czas trzeba zrobić rendgen czy nie dzieje się coś w środku. Potem brała hormony bo ma problemy z trzymaniem moczu i cewką moczową. W tej chwili hormony odstawione bo bierze antybiotyki na zapalenie pęcherza. W badaniu moczu zostały wykryte drobne kryształy fosforanu amonowo-magnezowego i drobinki piasku. Natomiast biochemia krwi wyszła rewelacyjnie. Podsumowując : gdyby Negruśka została w schronisku to było by z nią nie najlepiej. Ostatnio śmiałam się z weterynarzem że Negra to jest psi odpowiednik ludzkiego hipochondryka. Jak nie jest u weterynarza raz na dwa miesiące to święto. Quote
Reno2001 Posted December 10, 2009 Author Posted December 10, 2009 A ja się cały czas baaardzo cieszę, że Negra trafiła co Ciebie Justynko. Kto wie, czy inny dom miałby tyle samozaparcia, by tak walczyc o psinę. Dzięki Cie wielkie za podarowanie Negrze tak fajnego domu!!! Quote
Ulka18 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Dzieki za wiesci o Negruni :Rose: Tak mysle, czy to nietrzymanie moczu nie mialo zwiazku z zapaleniem pecherza. Przy tym schorzeniu (bolesnym) tak sie wlasnie dzieje, u ludzi tez. Dobermany to wrazliwe psy, cienkoskorki; moze Negrunia sie tak zalatwila w schronisku. Dobrze, ze jest u Ciebie Justynan. Quote
justynan2 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Możliwe że to jakaś niewyleczona infekcja. Ja robiłam jej w tym kierunku badania moczu, USG i miała także cewnikowanie. Wtedy wyszło że cewka moczowa jest bardzo lużna i słaba i dlatego właśnie kropelkuje cały czas. Ale muszę przyznać że jest ogromna poprawa. Na początku jak do nas trafiła to wszędzie były plamy moczu, na dywanie , podłodze, łużku jak się położyła. Teraz jedyne miejsce to jej własne posłanie po nocy. Strasznie żałuję że tak jest bo musiałam jej zlikwidować kosz wiklinowy bo się rozpadł. Szkoda mi także inwestować w materace czy inne łużka psie. Teraz ma trzy kołderki dziecięce które łatwo wyprać i można często zmieniać. Koniec biadolenia.[B] Negrunia jest "the best" [/B] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.