Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 502
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Zuzia kiedyś pisała, że może uda sie Jej pojechać w tym tygodniu do schroniska i zrobić jakieś zdjęcia szczeniakom - bez tego ciężko je ogłaszać. Te 2 sunie to już pewnie cakiem inaczej wyglądają, a te maluszki i te z mamami nie mają jeszcze zdjęć - faktycznie okres chyba kiepski, mało kto myśli pewnie o braniu psa...może po nowym roku...

Posted

Byłam w schronisku na chwile po Pedra i niestety przybyło szczeniaków,są 3 które były,teraz już 3 miesięczne,są na takie ok roczne,5 różnokolorowych ok 2 miesięcznych i 4 czarno brązowe. W sumie to już 3 bo niestety ta czwórka jest chora i jeden umarł w czasie mojego pobytu:-(

Był też szczeniak amstaffa. Piszę "był" bo teraz leży u mnie w domu na kanapie:evil_lol: Jest na tymczasie,ale ten tymczas nie powinien potrwać dłużej niż 1h.
Mojemu koledze umarł ostatnio na raka 10 letni,rodowodowy amstaff. Ciężko i długo chorował,osobiście woziłam do raz w tygodniu do weta przez ostatnie 2 miesiące jego życia.
Jako że kolega jest wielkim miłośnikiem rasy,na prawdę ma o niej pojęcie,poza tym znam go kupę lat,ufam mu i wiem,że u niego w domu pies jest na pierwszym miejscu zabrałam bez konsultacji(:oops:) naszego szczeniaka właśnie z myślą o koledze. Natychmiast wysłałam mu fotki,zakochał się. Zwłaszcza,że myśli o psie bo bardzo mu brakuje psiej obecności. Chciał kupić pieska z papierami ale chwilowo nie ma takiej sumy. Poza tym nie zależy mu na papierze bo nie ma zamiaru psa wystawiać ani tym bardziej rozmnażać. Chciał kupić psa z rodowodem bo jest przeciwnikiem rozmnażania nierasowych psów i kupowania ich. Ze schroniska to już oczywiście co innego.
Jedyną niewiadomą jest jeszcze mama mojego kupla,bardzo przeżyła chorobę i śmierć poprzedniego psa,jest osobą bardzo wrażliwą i uczuciową a kolega nie chciałby podejmować decyzji bez jej zgody,mimo,że jest osobą dorosłą,samodzielną finansowo.
A tak wygląda nasz mały rozrabiaka:




Posted

Słodziak faktycznie :loveu:

Kurcze niedobrze, że tak dużo tych maluchów....

Wiadomo co to za choroba? Mam nadzieje, że nie jakies parwo i reszta jest w miarę bezpieczna.

Musze się kiedyś dorobić jakiegoś dużego domu, żebym mogła brać tymczasowiczów - na takie maluchy to zawsze się ktoś chętny znajdzie, a z domu tymczsowego to jedenak wiele ludzi ma większą chęć brać psa, niż ze schroniska.

Posted

Eghh te mamy :evil_lol:

Ale jak moją się udało przekonać - a była absolutnie na nie - to mam nadzieję, że i koledze się uda.

No tak to jest, mimo, że jest się dorosłym to jednek trudno się nie liczyć ze zdaniem osób, które z tobą mieszkają.

Posted

Niestety domu jeszcze nie ma bo ciężko przekonać mamę kolegi,nadal nie otrząsnęła się po stracie poprzedniego psa.
Dlatego szczeniaczkowi tymczas u mnie się nieco przedłuży.
Mam nadzieję,że mamę uda się przekonać bo dom byłby na prawdę idealny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...