Jump to content
Dogomania

KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!


Recommended Posts

Posted

halbina napisał(a):

Kindżał... mój ci on!


Co ja widzę:-o,Halbinkowe stadko się powiększa?:loveu:

A u Viatorka wszysko ok;),jak rozrabia to na całego:cool3:(ostatnio,,upolował,,ciasto i przeciągnął je przez cały dom,a następnie schował do kapcia:lol:,niestety zostawił tak widoczne ślady zbrodni,że się wydało:evil_lol:),a jak śpi pięknie mruczy:loveu:,apetyt ma jak smok,rośnie w oczach,niedługo jak wstawię jego fotkę to go nie poznacie:evil_lol:,a na razie wyglada tak:loveu::

  • Replies 568
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochany Święty Mikołaju!
W tym roku nie proszę Cię o nic dla siebie, tylko o dom dla mojego przyjaciela.
On teraz nie ma domu ani kochających go bliskich, a bardzo tego pragnie!
Mój przyjaciel także prosi, ale nie może napisać do Ciebie, bo nigdy nie nauczył się pisać.
To nie znaczy jednak, że jest gorszy albo głupi. On potrafi bezgranicznie kochać i gotów jest oddać życie za swój dom i swoich bliskich. Jest wierny i lojalny aż po kres swego życia.
Mój przyjaciel kot…
Proszę Cię, spraw, by każdy na świecie dostał to, czego najbardziej potrzebuje!

Posted

halbina napisał(a):
Grzeczne, ale na razie w kontenerku siedzą... Musimy odwiedzić cioteczkę Formicę...

Jak coś to wołaj o kasę na tę pręgowaną kudłatosć :cool3: Możesz ją zaszczepić i co tam trzeba , bo zanim przyjedzie to troszkę potrwa . Ile trzeba to pisz , ja powiem córce i przeleję .

Posted

Po przyjeździe kociątka zostały w kontenerku przez kilka godzin (nawet jeść jadły w nim) i nawet po wstawieniu do klatki kennel, gdzie miały żarełko i kuwetkę nadal siedziały osowiałe lub senne w kontenerku, wreszcie wyciągnęłam kociaki i obejrzałam dokłądniej, wtedy też wreszcie się ożywiły... rozpoczęły harce w klatce i w końcu wypuściłam maleństwa na pokój...
Kociaki puchatki są super... Charakterne i zabawowe bardzo... fuczą na psy, ale są ciekawskie i chętnie biegają po całym pokoju, za papierkiem albo za sobą nawzajem...
Dobrze, że Bianka zaklepała kotka, bo mnie tu już atakują tabuny chętnych na tę burą... a ja zaczynam wątpić, że oddam czarną (nie jest cała czarna, przechodzi ciut w brąz lub rudy...)
To takie koty z baleyage i nowoczesną fryzurą, a o wąsach i rzęsach nie wspomnę nawet...
Niestety, faktycznie ich zdrowie trzeba poddać obserwacji, czarna ma jakiś wyciek z noska... Dziś nie dałam rady, ale jutro na pewno dotrę do cioteczki Formicy... Dziś odrobaczyliśmy kociątka...
I faktycznie mają problem z kuwetą... nie zawsze kupka trafia tam, gdzie powinna...
Jedzą ładnie i nie wybrzydzają...

Posted

Lemurka ma od dziś ukochaną panią i własny domek... Będzie jedynaczką i ulubienicą pani mieszkającej w Sosnowcu. Kotka szukał syn pani, bardzo fajny młody, ale i odpowiedzialny, i cierpliwy pan.
Zdjęcie Lemurki wraz z innymi foteczkami kotów w potrzebie pokazał mu Mar_tika, pan się zachwycił właśnie Lemurką, więc panna wygrała chyba jakis konkursik...
Rozmowy toczyły się telefonicznie od kilku dni, pan wykazał się determinacją, cierpliwością i innymi cechami, które zdecydowały, że postanowiłam nawet odwieźć Lemurkę do Sosnowca.
Dzięki Ani_w nie musiałam tułać się środkami transportowymi miejskiej komunikacji i zawiozłyśmy małą na miejsce umówione, tzn parking Reala w Sosnowcu. Trochę błądziłyśmy wcześniej... ale pan i jego żona lub dziewczyna wytrwale czekali, potem zachwycali się Megg i Lemurką, a my bacznie im sie przyglądałyśmy i jeszcze przesłuchiwaliśmy na okoliczność właściwej opieki nad maleństwem. Wreszcie zahipnotyzowani wielkimi oczami Lemurki oświadczyli, że imię zostaje i podpisali umowę adopcyjną prawie z ciemno, bo na samochodzie i w świetle latarń...
Dostałam jeszcze woreczek suchej karmy dla kociąt i rozstaliśmy się w wielkiej miłości, zadowoleni z wymiany...
Ale ja teraz tęsknię za Lemurką, a Kindżał jeszcze bardziej... :roll:

Posted

Halbino, to ja może tytuł wątku zmienię tylko...nie wiem na jaki, bo też się już pogubiłam.:lol: Ile i czego jest u szanownej ciotki i w jakim przedziale wiekowym?:p I na co kaska potrzebna jeśli potrzebna...? To napiszę w tytule.:razz:

Posted

Ten wątek... już mało aktualny jest... kociaki wszystkie rozdane, w swoich domkach... u mnie został tylko Dzikun z Sosnowca... który do adopcji się nie nadaje, bo dziki i strachliwy... no i dwie piękne wiewióry, które lećzę, ale one już zaklepane są... jedna pojedzie do rodziny Bianki, do Wrocławia, druga do osoby, rekomendowanej przez Wandul_66 i Anię_w , będzie mieszkać w Tarnowskich Górach chyba...
A Finansowo... well... :roll:]
Proponowany tytuł:
Kocia rodzinka, czarne zbońce trzy... już w swoich domkach! Dzikun (nazwa znacząca) szuka domu!
...albo taki jak w moim podpisie:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...