Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 677
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A spróbuj się nie pochwalić :mad:.
Wiesz , że Pando ma się lepiej ale tak na 100% będziemy wiedzieli jak skończy zajadać tabletki czyli koło 4-5 grudnia. A od wczoraj uśmiech na pysiu mu nie gaśnie. :multi:

Posted

[quote name='moniska']Czekamy na nowe fotki psiaka ;)

Gdzie zamówiłaś taką obróżkę? Fajna jest :P Mój piesio tez chce taką :evil_lol:



Dla zainteresowanych podaję link producenta:
http://allegro.pl/my_page.php?uid=8941534
http://www.collar.com.pl/ __________________

do wyboru, do koloru, z fotkami, napisami, rozmiarami na zamówienie, dosłownie co nam tylko przyjdzie do głowy i jak bujną mamy wyobrażnię, a człowiek jest przesympatyczny, gorąco polecam. Jak już ją dostanę to wkleję foto. :evil_lol:

Cytuję:

"Witam,
wzor bedzie niemal identyczny z tym jaki jest na komputerze (lepszy niz JPG
ktory wyslalem, bo u nas jest to wektorowo robione, a zatem bez tracenia na
jakosci przy powiekszaniu-zmniejszaniu)
jeszcze moze wspomne o metodzie, to jest tak zwana SUBLIMACJA - wizerunek
drukuje sie na specjalnym papierze tuszem sublimacyjnym, ktory nastepnie
nanosi sie na material i wpala pod temp 230* C...podczas procesu wpalania
tusz zostaje zamieniony w gaz (sublimacja) i przeniesiony na material
wlasciwy. Dzieki temu calosc jest odwzorowana identycznie jak na
wydrukowanym papierze a dodatkowo przez silna penetracje materialu bardzo
wytrzymaly. Nie ma potem metody ktora by wybawila kolor z materialu poniewaz
farba sublimacyjna wiarze sie na stale z materialem. Mozna prac to, szurac
po asfalcie :smile:...jesli chodzi material to jest to takie cos jak na
kamizelkach kuloodpornych lub sprzecie do wspinaczki, a zatem w przypadku
uzytkowania przez psa - material solidny, chyba ze bedziemy go traktowac
pilka do metalu i pilnikiem ;-)
To nie jest jakas praska czy inne domowe aplikatory wizerunku na material,
dla scislosci :smile:)

Pozdrawiam"

Posted

Witamy, jak na razie tylko telefonem, ale bardzo proszę najnowsze wieści:
stwierdziłam u Emirasa GłUCHOTę! sami koniecznie zobaczcie:
http://pl.youtube.com/watch?v=lKUJTU00s_c

i fotki po kolei (również telefonowe) tylko proszę bez śmiechu.......





tutaj to już mnie całkowicie olał......niegrzeczny Emirek...


a dlaczego głuchota???? tak właśnie reaguje gdy się ładnie poprosi aby zszedł z łóżeczka ,bo trzeba go pościelić, i tak właśnie jest co rano!

Posted

wiesz ostatnio jest bardzo modna choroba psia ..własnie ta głuchota wyobraz sonie ze ja mam 3 psy i kazdy ja ma nie zaleznie od wieku bo ja mam 3,5 bernasia 15 lat kundel i 9 lat kundel


normalnie tragedia





a Ty udowadniasz nam ze emirek ma najlepszy dom pod słońcem :multi::multi::multi::multi:ja juz o tym wiem on lepiej juz nie mogł trafic :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

a jak mu zkladałam watek .......o miałam takie mieszane uczucia coz nim bedzie

Posted

a Ty udowadniasz nam ze emirek ma najlepszy dom pod słońcem :multi::multi::multi::multi:ja juz o tym wiem on lepiej juz nie mogł trafic :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

a jak mu zkladałam watek .......o miałam takie mieszane uczucia coz nim bedzie




a czemu??????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
przecież decydując sie na tak trudną adopcję miałam przede wszystkim na względzie tylko i wyłącznie jego dobro, nie wyobrażam sobie teraz że mógłby trafić nie do mnie, a raczej nas!

P.S. Zawsze zapominam napisać o najważniejszym, otóż oprócz głuchoty cierpi jeszcze na śmieciarstwo!!!, nie ma dnia ażeby ze spaceru czegoś do domu nie przemycił, mąż na niego mówi pieszczotliwie EMIROS-śMIECIAROS, a ja normalnie pękam ze śmiechu, że taki z niego chomikarz :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

a czemu??????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
przecież decydując sie na tak trudną adopcję miałam przede wszystkim na względzie tylko i wyłącznie jego dobro, nie wyobrażam sobie teraz że mógłby trafić nie do mnie, a raczej nas!



to ze teafił do WAS jest cudowne


a ja sie bałam ze on był w atkim stanie ze bałam sie bedzie to kaleki psiak małody i nikt go nie bedzie chciał ...........
zaloz,yłam mu watek ................aby go ktos dojrzała ..................aby mu ktos pomógł ................emir finansowo i w skrycie marzyłam ze bedzie dobrze i domek sie znajdzie marzyłam bo do konca nie wierzyłam ale stała sie cudowna chwilka ....emirka ...szczesciarza .....



pozdrawiam was goraco

Posted

uffff, lżej na sercu;), przy pierwszej rozmowie z p.Krystyną byłam przecież już zdecydowana na 100%, ale pytania padały przede wszystkim o jego ustosunkowanie do innych zwierzaków(mam przecież 2 fretki i papugę, ona lata wysoko, ale fretki nie umieją latać więc biegają) przy kolejnych rozmowach p.Krystyna uprzedzała mnie że Jetuś może kuleć na łapki i czy mnie to będzie przeszkadzało?- ależ oczywiście że nie, ponieważ nie biorę psa aby go wozić po wystawach tylko dać mu dozgonne i bezpieczne schronienie usłane miłością :loveu: co też się stało. Teraz Emirątko jest chyba najszczęśliwszym członkiem rodziny pod słońcem, i pomimo że -siuśka jak panienka :oops:, w domu robi demolkę :mad:, cierpi na głuchotę :evil_lol:, w nawyku ma śmieciarstwo-chomikarstwo:crazyeye:, ucieka przed malutką Kokusią(fretka):shake:, jest największym Kojakiem jakiego znam(non stop lizał by mnie po twarzy jak lizaka):evil_lol:, pieszczochem i przytulanką jak mały kociaczek(nie zważając na swoją wielkość i wagę kładzie się na mnie):cool3: to już nie wyobrażam sobie życia bez niego!
:loveu:

Posted

Faktem jest, że założyłaś wątek 14.08(za co będę Ci dozgonnie wdzięczna)http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77101, nikt się nim nie interesował, nie dzwonił. Ja natomiast strasznie przeżywałam odejście Hapuni, i chociaż nie minął miesiąc to 15.09 już byłam zdecydowana na adopcję, rozważałam Jeta i Tipunię. 18.09 już byliśmy zdecydowani(Tadeusz nie mógł już znieść mojego szlochania) i wtedy wykonałam pierwszy tel do Fundacji. Po pierwszej dość długiej rozmowie p.Krystyna stwierdziła że będę "dobrą mamą" i już Jetuś był dla mnie "zaklepany"??? Dopiero gdy napisałam to na forum,to przy 3 rozmowie dowiedzialam się że są telefony w jego sprawie-no ale był już nasz!!!:evil_lol: Tak to już zapewne jest, że gdy się nikt nie interesuje, to nikt, a wystarczy 1 telefon i wtedy sypią się jeden za drugim. Dziękuję tylko Bogu, że dłużej nie zwlekałam :loveu:

Posted

super jestescie rodznka






ostatnio moj syn pisal wypracowanie na temay moja rodzina

no wiadomo mama.....tatat..... dziadkowie babcie itd itd i najwazjiejsi czlonkowie rodziny to moj piess.......1.2.3 .....które maja wieksze prawa w domu niz ja :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

smiechu warte dostał 5

Posted

:p to super, oby tak dalej. Od dawna wiadomo, że dziecięca psychika rozwija się najlepiej gdy dorastają w domostwie ze zwierzętami.

P.S.
Nie mogę zrozumieć dlaczego ten wątek jest w tym dziale, czy nie powinien się znajdować w "Już w nowym domu"? Od czego to zależy i kto może go przenieść? Ostatnio znajomi nie mogli tu trafić gdybym nie podesłała linka.

Posted

Majawrc napisał(a):
:p to super, oby tak dalej. Od dawna wiadomo, że dziecięca psychika rozwija się najlepiej gdy dorastają w domostwie ze zwierzętami.



Zgadzam się w 100% . Moje dziecko (4 lata) i pies to jest nierozłączna para.

Posted

:razz: Każde zwierzę uczy odpowiedzialności, a już w szczególności pies z którym trzeba wyjść na spacer, potrafi pokazać swoją miłość i oddanie(wszystkie uczucia), mnie od dawien dawna napełnia tak pozytywną energią........:loveu::loveu::loveu:, nie ma takiej możliwości abym popadła w depresję! I chociaż przez Hapunię miałam bardzo poważne złamanie trójkostkowe nogi i gips aż po biodro przez 3 m-ce, 2,5 roku chodziłam o kuli, straciłam przez to pracę, to nie żałuję i zgodziłabym się na to jeszcze raz, aby tylko móc wylegiwać się i tulić całymi dniami do niej.:-( Natomiast Emirek nauczył się już, że jak tylko pańciu wyjdzie do pracy, wtedy wskakuje na jego miejsce i budzi mnie mizianiem :evil_lol:, nie dobry z niego facet, nie da pospać swojej pańci :angryy:!, a i tak nie potrafię go skarcić :loveu::cool3:

Posted

Tak...wychowywanie dziecka z psem to super sprawa.!
Szkoda tylko,ze niektorzy o tym nie wiedze...np. moi sasiedzi,ktorzy mieli od szczeniaka boksera...a gdyw domu pojawilo sie dziecko to strach,ze pies je zagryzie.!Wiec psa oddali...;( Nie wiem gdzie...no ale bez jaj za przeproszeniem.!Psa mieli od szczeniaka i go oddali bo dziecko sie urodzilo.!;/

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Tak...wychowywanie dziecka z psem to super sprawa.!
Szkoda tylko,ze niektorzy o tym nie wiedze...np. moi sasiedzi,ktorzy mieli od szczeniaka boksera...a gdyw domu pojawilo sie dziecko to strach,ze pies je zagryzie.!Wiec psa oddali...;( Nie wiem gdzie...no ale bez jaj za przeproszeniem.!Psa mieli od szczeniaka i go oddali bo dziecko sie urodzilo.!;/


Ja nie rozumiem co ma piernik do wiatraka(czyli pies do noworodka) ale to widocznie jestem głupia.
Szanuje zdanie osób które nie chcą psa przy małym dziecku ale nie biorę wtedy psa . Są pewne sytuacje gdzie może byśmy ustąpiły , że nie ma innego wyjścia ale 90% oddanych psów to brak odpowiedzialności.
Nawiązując do tego nieszczęsnego bokserka to akurat chyba jedna z bardziej polecanych ras do współżycia z rodziną z dziećmi.
Kończę bo od razu mi ciśnienie podskakuje .:angryy:

Pozdrowienia dla Emirka ;)

Posted

Mnie jest strasznie trudno takie sytuacje zrozumieć, chociaż bardzo się staram, najgorsze jest to, iż właśnie psina najbardziej na tym cierpi!
Bardzo dziękujemy za pozdrowionka, i wzajemnie oczywiście. Jutro przede mną bardzo ciężki dzień bo o 8.30 mam komisję lekarską i obawiam się czy mi jej nie przełożą gdyż cały listopad chorowałam, antybiotyki, kroplówki i inhalacje. Z drugiej strony już nic mnie nie zdziwi, w pażdzierniku straciłam pracę tylko dlatego że nie było ciągłości grupy inwalidzkiej,ponieważ termin komisji ustalili właśnie na jutro.....na szczęście mam w domu wiernego pocieszyciela :Dog_run:...oby do jutra......pozdrawiamy gorąco.

Posted

;) No i już po.....komisji......nic jeszcze nie wiem, dopiero 7.12 po odbiór orzeczenia. Tak mi strasznie skrzypiało w płucach że badanie trwało chwila moment i musiałam szybko się ubrać.....zobaczymy. Zależy mi tylko chociaż na III grupie abym mogła odzyskać pracę,,,,,bo krucho to widzę......okres świąteczny, itd....dobrze chociaż że cały zwierzyniec poszczepiony,odrobaczony i uodporniony. A ja 2 dni temu dostałam nową baterię recept, 10 dni temu zeszłam z antybiotyku i boją się dać następny, a moja odporność organizmu jest na wyczerpaniu, nic tylko się :flaming::ices_bla:, dobrze że mam dla kogo żyć.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...