Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak napisała Ariss, z Gordonkiem jest bardzo źle:bigcry:
We wtorek robimy USG - już się zapisaliśmy. Musimy wykluczyć nowotwór:-( Poza tym Gordon ma dziwne niespotykane objawy:crazyeye: Jego sierść jest gorzka - wiem, bo pocałowałam go w czoło i uczucie było takie, jakbym najadła się piołunu. Myślałam, że to tylko czoło, że może lek kapnął ze strzykawki, czy coś w tym rodzaju, ale postanowiłam, że najwyżej złapię jakieś świństwo, ale będę wiedziała, więc dotknęłam językiem jego sierści w różnych miejscach na plecach, uchu i bokach - wszędzie to samo - gorycz okropna:crazyeye:
Pozostałe objawy, to trudności z chodzeniem i apatia i cały czas śpi, nie chce nawet powąchać kurczaczka gotowanego:-( Do dziś był leczony biotylem, a tymczasem Lotos i Raper po Synuloxie już dochodzą do zdrowia, a właściwie, to Lotos już dokazuje i je za trzech:lol:
Gordon dziś ma zmienione leki - też dostaje synulox,metacam oraz probiotyki i hepatile forte oraz No-Spa, ponieważ z bólu ma przykurcze łap:-( Mamy tymczasowo zmienić karmę na L/D Hils, ale to dopiero jak już Gorduś zechce jeść:-( Na razie jest z nim coraz gorzej:bigcry:

Posted

Doginko Nika miała straszne problemy z chodzeniem. Jak wstawała to trzęsły jej się łapy nie dała się dotknąć w okolicach brzucha. Potrafiła spokojnie leżeć a naglę zaczynała wyć z bólu no i drgawki łapek. Przechodziła kawałek i sie kładła nie chciała wstać. W książeczce mam nazwy leków no-spe, przez 3 dni tolfine i sohefyl(coś w tym stylu strasznie kiepsko napisane, to te leki pojedyńczo) no i przez 4 dni taki antybiotyk w skrócie L-sp.

Posted

Saththa napisał(a):
Dobrze, że z Lotosem i Raperem juz lepiej, Gordon tez sie wyliże na pewno!

3mam kciuki mocno!

Gordon już wcale nie chodzi:-(
weszka napisał(a):
Ojeja :( Biedne chłopaki tak się pochorowały. Trzymam mocno kciuki za wszystkich, a za Gordona podwójnie mocno! Ściskam cię kochana mocno!!

Nie wiem już co mam robić:-( Tak bardzo kocham Gordona:placz:
niunka04 napisał(a):
Doginko Nika miała straszne problemy z chodzeniem. Jak wstawała to trzęsły jej się łapy nie dała się dotknąć w okolicach brzucha. Potrafiła spokojnie leżeć a naglę zaczynała wyć z bólu no i drgawki łapek. Przechodziła kawałek i sie kładła nie chciała wstać. W książeczce mam nazwy leków no-spe, przez 3 dni tolfine i sohefyl(coś w tym stylu strasznie kiepsko napisane, to te leki pojedyńczo) no i przez 4 dni taki antybiotyk w skrócie L-sp.

Podobnie jest z Gordonem, ma takie skurcze, że aż nim trzęsie, nawet na spacer nie chce już wychodzić:-( Czekam na reakcję na lek, mamy jeszcze trochę czasu, jak do 21 nie będzie poprawy, to już nie wiem co mam dalej robić:placz:
Robiłaś Nikusi badania? Bo u Gordona:
Morfologia:
Leukocyty 14,10 - norma 6,0 - 12,0
Erytrocyty w normie
Hemoglobina w normie
Hematokryt w normie
MCV w normie
MCHC w normie
Płytki krwi w normie

Obraz krwinek białych:
Kwasochłonne w normie
Segmentowane 92 - norma 60 - 77
Limfocyty 6 - norma 12 - 30
Obraz krwinek czerwonych: - bez zmian
Oznaczenia biochamiczne:
AspAT 265,0 - norma 1 - 37:crazyeye:
ALAT 79,0 - norma 3 - 50
ALP 174,0 - norma 20 - 155
Glukoza 63,0 - norma 70 - 120
Kreatynina 0,9 - norma 1,0 - 1,7
Mocznik w normie
Białko całkowite w normie


Fides79 napisał(a):
łoooojj ale was tam dopadły wirusiska:shake:
a za Gordona trzymam kciuki mocno, bardzo mocno :kciuki::kciuki::kciuki:

To bakterie, a nie wirusy. Antybiotyk nie zwalcza wirusów;-)

Posted

Doginka napisał(a):
Gordon już wcale nie chodzi:-(


To bakterie, a nie wirusy. Antybiotyk nie zwalcza wirusów;-)


:-o:-o biedny Gordon, mam nadzieje, że bedzie dzielny, bo już nie raz pokazywał że silny z niego chłopak :kciuki::kciuki::kciuki:

bakterie, czy wirusy, tak czy siak paskudztwo:shake:

Posted

wazne by pomoglo to przestawienie na inny lek
ale moze faktycznie skoro dwa zareagowaly tak szybko to i Gordonek zaraz zacznie wracac do zdrowia czego z calego serca zyczymy.

Posted

Fides79 napisał(a):
...bakterie, czy wirusy, tak czy siak paskudztwo:shake:

Że też takie coś musi się mnożyć i to w zastraszającym tempie:mad:
niunka04 napisał(a):
mam morfologie ale nie wiem o co tu chodzi;) jakieś oznaczenia literowe są wstawie Ci skan za chwile na wątek

Czekam na skan;-)
klaudusia0219 napisał(a):
:-( biedny... a weterynarz nie wie co robić?
ale mu się posypało w ciągu kilku dni :(

Moja pani Vet chyba wie co robić. Chyba są pierwsze oznaki poprawy:multi:
Tekla64 napisał(a):
wazne by pomoglo to przestawienie na inny lek
ale moze faktycznie skoro dwa zareagowaly tak szybko to i Gordonek zaraz zacznie wracac do zdrowia czego z calego serca zyczymy.

Uffff, jest poprawa:multi:
Quirk napisał(a):
To straszne,trzymam za Was kciuki i czekam na lepsze wieści.

Są lepsze wieści - chyba kryzys minął, ale jeszcze nie chcę zapeszać:shake:
Jest poprawa na tyle, że Gordon zjadł trochę ryżu:multi::multi::multi: To chyba dobry znak:multi: Nawet wstał sam do miski:multi: Co prawda zjadł tylko trochę, bo tak kazała nasza pani vet, ale sam fakt, że Gorduś zainteresował się jedzeniem już świadczy o poprawie:multi::multi::multi: Tfu tfu tfu, ale chyba synulox zadziałał:crazyeye::multi:
Teraz tylko musimy wyeliminować nowotwór:nerwy:

Posted

Ufff za jednym zamachem przeczytałam, że i gorzej ale tez że już lepiej. I wierzę, że będzie dobrze.

Napisał Saththa
Dobrze, że z Lotosem i Raperem juz lepiej, Gordon tez sie wyliże na pewno!

3mam kciuki mocno!




I Podtrzymuje dalej!

Posted

Biedna psinka..

Wątróbka się zregeneruje, tylko to wymaga czasu. Jakieś 2 lata temu Galina też miała nieźle kopniętą wątrobę (po serydach lekarz podał jej szczepienie :mdleje:)
ALAT był 592 (po 2 tygodniach - 250, po kolejnych 2 tyg wrócił do normy)
AspAT był 296 (po 2 tygodniach 43)

Także wątróbką się aż tak nie przejmuj !

Tzrymam kciuki za USG!
Swoją drogą, co za paskudna bakteria..

Posted

klaudusia0219 napisał(a):
będzie dobrze-musi być dobrze ;-)


Saththa napisał(a):
Ufff za jednym zamachem przeczytałam, że i gorzej ale tez że już lepiej. I wierzę, że będzie dobrze.

I Podtrzymuje dalej!

Na razie bez zmian, ale widać, że Gordon mniej cierpi:multi: Zaczął działać ten synulox:multi:
Justa napisał(a):
Biedna psinka..

Wątróbka się zregeneruje, tylko to wymaga czasu. Jakieś 2 lata temu Galina też miała nieźle kopniętą wątrobę (po serydach lekarz podał jej szczepienie :mdleje:)
ALAT był 592 (po 2 tygodniach - 250, po kolejnych 2 tyg wrócił do normy)
AspAT był 296 (po 2 tygodniach 43)

Także wątróbką się aż tak nie przejmuj !

Tzrymam kciuki za USG!
Swoją drogą, co za paskudna bakteria..

Pocieszasz mnie Justa, ale ja już w tej chwili też zaczynam pozytywnie myśleć:multi:
Czy to może być Leptospiroza - postać jelitowo-żołądkowa?:hmmmm:

Posted

Mnie się wydaje, że nie, bo z tego co się uczyłam zakażenie następuje przez uszkodzony naskórek (uszkodzony śródłbonek naczyń) - a jak sądzę to średnio możliwe przy całej trójce. A pozatym przynajmniej te gatunki, które znam powodują poważne uszkodzenie nerek, a Gordonek ma w normie mocz.
Pewnie najlepiej byłoby na posiew dać krew, żeby coś ustalić, ale skoro leczenie skutkuje, to chyba nie ma takiej potrzeby ;)

Posted

Justa napisał(a):
Mnie się wydaje, że nie, bo z tego co się uczyłam zakażenie następuje przez uszkodzony naskórek (uszkodzony śródłbonek naczyń) - a jak sądzę to średnio możliwe przy całej trójce. A pozatym przynajmniej te gatunki, które znam powodują poważne uszkodzenie nerek, a Gordonek ma w normie mocz.
Pewnie najlepiej byłoby na posiew dać krew, żeby coś ustalić, ale skoro leczenie skutkuje, to chyba nie ma takiej potrzeby ;)

A ja wyczytałam, że pies może się zarazić wąchając siuśki chorego psa;-)
Ale masz rację, to można wykluczyć badając krew i mocz.
Gordona bolą mięśnie, dalej sztywnieją mu nogi, ale jest już lekka poprawa, bo interesuje się jedzeniem. Wprawdzie zjadł dziś tylko tyci tyci, ale jednak zjadł i koopka się ustabilizowała. Ale jest bardzo słaby, apatyczny, oczka ma takie nieobecne i dziwnie siada - tak na boku:hmmmm::-(
Saththa napisał(a):
Bardzo się cieszę! ale 3mam dalej;)

Potrzebne kciuki, bo z Gordonem jest lepiej, ale nie za dobrze:-( Tzn. jest poprawa, ale dalej to nie tak jak u Lotosa i Rapera, które już śmigają jakby były zupełnie zdrowe:multi:

Posted

Fides79 napisał(a):
Gordon miał jakiś czas temu babeszjoze, więc może dla tego teraz gorzej znosi chorobę
trzymamy mocno :kciuki::kciuki::kciuki:

Gordon nigdy nie miał babeszji, to Raper miał ją aż 2 razy;-)

Gordonek lepiej się czuje:multi: Widać, że walczy chłopsiaczek:lol: Teraz śpi, ale już po pozycji w jakiej leży poznaję, że mniej go boli, bo jajka wywalił na wierzch:roflt::multi:

A tu trochę starych fot - z zeszłego tygodnia;-)











No i powrócił instynkt pilnowaciela domu:roflt: Właśnie Gorduś się obudził i szczeka na odgłosy dochodzące z klatki schodowej, a to już kolejny znak na poprawę:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...