Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

luka1 napisał(a):
a ja pamiętam dzień gdy Kuba trafił do schroniska.:shake: Potem już było tylko gorzej, nie wychodził z budy i zapdał się. Jak teraz na niego patrzę to aż nadziwić się nie mogę.


ja też pamiętam...wątek Kubisia, to jeden z moich pierwszych na dogo...:lol:
jak zobaczyłam jego depresję, rezygnację i to nie wychodzenie z budy...to się załamałam:-(
gdy do Czarodziejki Kuba jechał, to przecież się go z bosku z budą wyniosło:evil_lol::crazyeye:

a teraz proszę! jak Kubuś odżył!:multi::loveu:

Posted

te poprzednie zdjęcia Kuby zrobione z okna pracowni są niezłe, bo Kuba nic a nic się paparazzi nie spodziewał:razz: i uciec nie zdołał ani pupy kawałka tylko pokazać:evil_lol::D:D
spał sobie w najlepsze nie przypuszczając, że padł ofiarą strasznego "foto-spisku" hehe...:crazyeye::D:D:D:evil_lol:


Serdecznie zapraszam do kupowania i podrzucania bazarku ciuszkowo - torebkowego dla podopiecznych dogomaniaczki BUDRYSEK - bez spłaty ponad 3 tys długu:crazyeye::-( nie będzie za co i gdzie leczyć kolejnych psich i kocich bid w potrzebie:-(:-(:-(
Zajrzyjcie:
http://www.dogomania.pl/threads/187377-Fajne-ciuszki-oraz-torebki!!!-Na-podopiecznych-BUDRYSEK!-Do-21.06.-godz.-22!?p=14866944#post14866944

Posted

Kuba zaanektował pieczołowicie przygotowaną budę dla Maxa, który ma do nas dojechać wkrótce. Jest dwuizbowa, a Kuba zajmuje salon, więc nikt by nie przypuszczał, że akurat jest w środku. Tylko wołanie do stołu jest w stanie wydobyć go ze środka. Budę postawiłam w rejonie Kuby, więc uznał, że dla niego. Jestem w szoku! On nie znosił zamkniętych pomieszczeń klautrofobik, a teraz srrrru i siedzi. I ani mu powieka nie drgnie.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Kuba zaanektował pieczołowicie przygotowaną budę dla Maxa, który ma do nas dojechać wkrótce. Jest dwuizbowa, a Kuba zajmuje salon, więc nikt by nie przypuszczał, że akurat jest w środku. Tylko wołanie do stołu jest w stanie wydobyć go ze środka. Budę postawiłam w rejonie Kuby, więc uznał, że dla niego. Jestem w szoku! On nie znosił zamkniętych pomieszczeń klautrofobik, a teraz srrrru i siedzi. I ani mu powieka nie drgnie.


hehe, on już wyczuł pismo nosem i z zazdrości o względy to zrobił:evil_lol::D:D

znowu zapraszam:oops:
Zapraszam na drugi bazarek dla podopiecznych BUDRYSEK - są na nim dwie piękne TANIE sukienki na wesele, Sylwestra czy randkę:evil_lol::cool3::multi::multi:
Zajrzycie proszę i wspomóżcie Budryskowe psiaki i kociaki:lol:
http://www.dogomania.pl/threads/187436-Dwie-pi%C4%99kne-tanie-kiecki-na-wesele-Sylwestra-randk%C4%99-do-22.06.-godz.22!!!!!!!!!!!

Posted

Anett, był już seterek szkocki, którego oddałam hodowczyni. Siedział z Gromem kilka godzin, ale szalał z Kubą. Dziadu moje udawało, że wcale nie jest zazdrosne i nawet hożej podskakiwało. Kiedy jednak dałam seterkowi gnacik dla zabicia czasu Kubusia wdzięcznie go odebrała i zaniosła w sekretne miejsce. Potem go nakryłam pod krzakiem jak śrutuje ;)
Buda już zbrzydła. Czasem tylko jeszcze tam zajrzy. Leży teraz na żwirze, który podsypaliśmy przed wjazdem, bo nam deszcze wymyły i dziura się zrobiła. Co jeszcze Anett, widzę dziadu nasze coś cienko chodzi ostatnio, stawy ma sztywne, pysk mu posiwiał i schódł. Może to starość, może warto Melixovet jeszcze raz, a może dać spokój. Ogólnie jest radosny i przytulaśny, ale kiepsko z jedzeniem. Myślę, że to przez upały. Leży gdzieś w norach pokopanych pod płotem i się chłodzi. Sucha karma leży dniami, więc gotuję dodatkowo, ale zje mięso, a ryż i warzywka wokół miski. Dojada po godzinach. A i jeszcze musze wspomnieć - wymieniłam Kubie gar na miskę elegancką, która mu się nie podoba i to dobitnie to manifestuje wyciągając wszystko na zewnątrz i zjadając z podłogi. Gar więc wraca z powrotem przed Kubusiowy ryjek.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
.......

Kiedy jednak dałam seterkowi gnacik dla zabicia czasu Kubusia wdzięcznie go odebrała i zaniosła w sekretne miejsce.
.....................


Ważne, że z wdziękiem;) Kubuś nie musi siłą egzekwować swojej pozycji on to robi godnością :lol::lol:
Czarodziejko wyślę Kubusiowi Loxicom, to jest dokładnie to samo co Meloxivet ale inny producent i inna cena (zamiast 200zł kosztuje ok. 100zł). Też w postaci zawiesiny, dawkowanie na wagę ciała, jest załączona miarka. Kubuś na ten swój włóczęgowski tryb życia i tak jest w doskonałej kondycji ale wiek niestety robi swoje..

Posted

Kondycję ma owszem, owszem. Na początku po kilku krokach kładł się jak beton obojętnie gdzie i trzeba było czekać aż dojdzie do siebie. Teraz łapa za łapą podróżuje po łąkach, a dziś z dziećmi moim i sąsiadów powlókł się na dłuższy spacer. I to sam - idąc za gromadką. Oni przystawali, przysiadali, a Kuba w dyskretnym dystansie również. Potem wolniuteńko wrócił do domku. Kropelki śmierdzące podawałam ostatnie trzy dni tak profilaktycznie, więc nochalek zimny i wilgotny ;)

Posted

Na początku to Kubuś miał zaniki mięśni po 1,5rocznym siedzeniu w budzie..:-(
ale mu się udało:multi: Czarodziejko :calus:ogromnie Ci dziękuję za wspaniałą opiekę nad Kubusiem:loveu:

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Ostatnio kiedy wołam "dziadu moje"! Idzie do mnie jak na komendę Kubusia.


Niezłe, aż się uśmiałem :)

Posted

Ponieważ wyjeżdżam na kilka dni chcę napisać troszkę o Kubie. Biedaczek codziennie wydaje mi się starszy :( Najgorzej z jedzeniem. Nie dojada, zostawia. Przyjechały do mnie dwa nowe psy ze schronu, też w tonacji dziadu moje. Aby oszczędzić im przebojów żołądkowych gotowałam przez pierwsze dni kaszę zamiast ryżu. Gromiś pos*ał się ja ta lala, a reszta, w tym mój Kuba bardzo dobrze te posiłki przepracowały. Kuba nie dojadał ryżu, zostawiał spore porcje zjadając tylko mięso. Wczoraj zostało tylko trochę kaszy, więc jest poprawa, a dzić zaledwie ociupinka i kilka plasterków marchewki. Dałam mu więc dziś - mieszanka kaszy z ryżem, warzywami i mięsem - więcej rzadkiego. Wychlipał wszystko i poszedł się grzmotnąć przed wjazd. Był dziś na dłuższym od jakiegoś czasu spacerku. Ostatnio tylko leżał pod płotem i lipą w wykopanych przez siebie dziurach. Może dolegały mu jego stare stawy. Widocznie nastąpiła poprawa, chociaż chudy jest biedaczek i senny...Jak to przed śmiercią bywa...Tymczasem żyje sobie spokojnie i powolutku. Radośnie się z nami wita, bardzo zależy mu na uwadze córeczki. Okrąża ją, trąca nosem, jest kochany.

Posted

[quote name='Radek']Kubulku trzymaj się zdrowo, po powrocie Czarodziejki muszą być wieści nie gorsze a może nawet lepsze.[/QUOTE]

Dokładnie tak:lol::lol:
Wpłynęła wpłata od p. HalinyB. 20zł - bardzo dziękujemy!!:loveu:

Posted

Kubolinek to już staruszek, zresztą życie go nie oszczędzało, dopiero u Czarodziejki odżył...
A może podać mu coś na wzmocnienie? Albo tablety na robale mocniejsze? Ja się na tym nie znam zupełnie:oops:

Kubusiu, trzymaj się, myślimy o Tobie:loveu:


Dziewczyny i chłopaki, a tutaj zobaczcie, jaki szkielecik w schronie w Dzierżoniowie:crazyeye::-(
Proszę Was, zajrzyjcie do kolegi Kubusia, do psiaka w typie labradora - Labusia.

Zdjęcia z postu nr 143 i dalej wywołują szok!:crazyeye::-(
Z psiaka zostały tylko skóra i kości:placz: Wygląda strasznie, szkielecik i nie wiemy jaka jest tego przyczyna:shake::-(
Dla porównania można zobaczyć foty z pierwszego postu i obecne
link do wątku:
http://www.dogomania.pl/threads/1863...e-za-TM/page15


Teraz:crazyeye::-(


Miesiąc temu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...