jayo_juniorka Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Jasio jest prześliczny i o ile zauwazyłam lekko lisowaty:p Mam nadzieję ze znajdzie swój prawdziwy dom.!!! Quote
Igulec Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 Jasio po wizycie u weta. Krew pobrana, nadal kroplówki, Betamox, Furosemid. Nic nie je, duzo pije. jest podejrzenie mocznicy :placz: Quote
znikam Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 oby nie, oby nie mocznica... Jasiu do zdrowia wracaj bo jeszcze Ciebie ciepły domek czeka, zobaczysz! Quote
Igulec Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 znikam napisał(a):oby nie, oby nie mocznica... Jasiu do zdrowia wracaj bo jeszcze Ciebie ciepły domek czeka, zobaczysz! Az boje się jutro dzwonić do wetki... Quote
Toska Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 czy coś już wiadomo ? Jasiek :loveu: trzymaj się i nie daj się !!! Quote
Igulec Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Dziewczyny, połowy, co wetka do mnie mówiła nie zrozumiałam, bo traciłam zasięg. Ale najważniejsze usłyszałam - NERKI SĄ ZDROWE. Jutro idziemy na wizytę. Jasiek widać jest na szczęście tylko okropniaście wymęczony. To, że zjadł kuraka, to za dużo powiedziane - wczoraj i dzisiaj zjadł połowę skrzydełka gotowanego. A dzisiaj rano, jak brałam go z piwnicy na spacerek, zamerdał ogonkiem Jasio wczoraj dostał swoja własną, nowiuśka obróżkę, dziś się wykąpał i pozwolił wysuszyć suszarką i już teraz pięknie pachnie I wróciła własna wola: :Tam nie chcę iść, idziemy ta ścieżką na spacerze." Quote
znikam Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Jasiu Jasiu zacznij jeść boś mądry chłopak :) tylko Ci to na zdrówko wyjdzie :) Quote
Igulec Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Jasiu dzisiaj po południu zjadł pół skrzydełka, i wieczorem po kroplówce kolejne pół...:loveu: Quote
modliszka84 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Brawo Jasiek! Trzymaj tak dalej!:lol: Quote
reddie Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Jasiu, widzisz jak to dobrze, żeś trafił na Igulec? :cool3: Teraz szybko: zdrowiej, ładnie jedz i czaruj domki :loveu: Quote
Igulec Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 Spóźnione, ale są:) Na razie dwie foteczki czystego i pachnącego jasia ze spaceru: Zdjęcia mogłam robić tylko z góry, bo jak kucnęłam, żeby Jasia lepiej sfocic, to od razu szedł do mnie i nochalem zasłaniał aparat :) Niestety Jaś nadal nic nie je, tylko trawę skubie, jak krowa na łące... Quote
Igulec Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 Nie dogoniliśmy go. Jasio dziś w nocy uciekł za Tęczowy Most. Teraz odpoczywa pod orzechem wśród stawów - tak lubił wodę.... Quote
Igulec Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 Wczoraj zaczął jeść, ale to był chyba zryw przed odejściem. Dziś rano znaleźliśmy go, już był zimny, nie było nas przy nim, nie mogliśmy się pożegnać... Wczoraj po kroplówce i wieczornym spacerku nic nie wskazywało, ze będzie źle. Nie robiliśmy sekcji, razem z naszym psem odprowadziliśmy go na stawy... Quote
mimiś Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 niestety , częste jest takie ożywienie przed odejściem.. Igulec, dzięki Tobie odszedł zaopiekowany to nienajgorsze zakonczenie Quote
Igulec Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 Mam nadzieję, ze tam jest szczęśliwy. Pobiegł tam w swojej własnej obróżce, którą mu kupiliśmy, żeby nikt nie myślał, że jest niczyj... Quote
reddie Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Piesku...:-( Aga, przytulam mocno, dałaś mu to, co najważniejsze: nie odszedł niczyj i samotny. Quote
znikam Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 :candle: i wierzę, że tam Ci lepiej... dobrze, że nie umarł sam, bez niczyjej opieki, dobrze, że pod koniec życia ktoś o nim pomyślał... Quote
karoluch Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 śpij spokojnie Jasiu nasz ['] ['] ['] aż łzy popłynęły.. najważniejsze, że nie odchodził pod smietnikiem, zmarznięty, wycieńczony, opuszczony, ale kochany i otoczony opieką. teraz na górze jest mu dobrze. na pewno biega teraz radośnie merdając ogonkiem i goni jakiegoś biednego kota ;) Quote
Toska Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 [*] [*] [*] tak mi przykro , że się Jasiowi nie udało :-(:-(:-( Igulec , trzymaj się , jemu już teraz jest dobrze !!! dzięki za dobre serduszko , za wszystko , co dla niego zrobiłaś :buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.