Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

Posted

Ale po co robić zbiórkę? Tak jak mówiłam, kupiłam 5 mocnych długich smyczy i już ich nie ma - minęło kilka dni. Nie wiem czy jest sens co i rusz kupować nowe smycze, dopóki nie wyjaśni się, co się z nimi dzieje...

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

justyna takie żółte? są dwie chyba. smycze się rwą często. kazdy pracownik ma jedną w kieszeni no i psy przy budach też są na smyczach. raczej nikt smyczy nie wynosi, może gubi czy cos...sama nie wiem

Posted

Żółte, taka niebieska... Było ich 5. Fajne, raczej dość mocne. Bardzo mi się podobały. Bolo dawał na nich radę, więc pokuszę się powiedzieć, że dość wytrzymałe.
Charly wiesz przecież jak on wspaniale ciągnie ^^

Posted

Vitka napisał(a):
Każdy wolontariusz powinien mieć swoją i za nią odpowiadać!
Chować w szatni, czy gdziekolwiek indziej... no i kilka zapasowych w psiarni np.
Bo to znikanie jest bardzo dziwne.
A tak, jak każdy będzie miał swoją to będzie jej pilnował ;p

Vitka na prezydenta! Już mi kiedyś chodził po głowie taki niecny pomysł:diabloti:. Jutro kupuję sobie smycz i będę z nią chodzić do schroniska i zanosić do domu jak będę wychodzić. Przynajmniej się nie zgubi:diabloti::diabloti: i nie bedą mi potrzebne żadne smycze z psiarni. Samolub ze mnie:diabloti::diabloti:.

Posted

Prawda jest taka, że smycze zostawiacie wszędzie. Przy izolatkach, na psiarni. Mokną a potem są zmurszałe i rwą się jak szmatki. Często rano zbieram smycze z barierek przy schodach.
Dotarły plakaty, kto pomoże w rozwieszaniu?

Posted

Charly napisał(a):
b dobry pomysl:)


popieram skoro każdy pracownik (poza dziewczynami) nosi 1 (podstawowe narzędzie w pracy)
to każdy wolontariusz powinien sobie zadbać o własną smycz!!!

jeszcze dziś pamiętam jak latem po całym schronisku walały się smycze pozostawione przez wolontariuszu
(nie interesuje mnie kto ani dla czego)

a tak by każdy miał swoją i by o nią dbał i pilnował ( i to mi sie podoba)

Posted

Vitka napisał(a):
http://img248.imageshack.us/img248/3434/s7302409640x480.jpg
Kaspar w twarzowym, modnym sweterku! :D


:( ale biedny :( on ma taki brązowy kolor na pysiu czy to jakieś mazidło?

Posted

raczej ma taki kolor. jest nowy kudlacz. oddany chyba przez wlasiccielkę- mowila, ze się przybłakał, ale uciekla zanim zdązylismy ją wylegitymować... Zrobcie mu proszę jutro zdjęcie dziewczyny

malawaszko to juz tylko kwestia czasu. on wygląda juz lepiej i zarasta:)

Posted

Pawel.L napisał(a):
popieram skoro każdy pracownik (poza dziewczynami) nosi 1 (podstawowe narzędzie w pracy)
to każdy wolontariusz powinien sobie zadbać o własną smycz!!!

jeszcze dziś pamiętam jak latem po całym schronisku walały się smycze pozostawione przez wolontariuszu
(nie interesuje mnie kto ani dla czego)

a tak by każdy miał swoją i by o nią dbał i pilnował ( i to mi sie podoba)


Owszem, tylko miło byłoby, gdyby nowym wolontariuszom mówiło się takie rzeczy... Moja koleżanka kupiła dwie smycze ostatnio i nie ma żadnej z nich... Trudno powiedzieć, że jest jej przykro, ale czuje się co najmniej dziwnie, bo już na samym początku chciała zrobić coś od siebie, a tu taka "niespodzianka"... No trudno kasa poszła, psy i tak się cieszyły i to najważniejsze... Trzeba kupić kolejne, które będzie się miało przy sobie i tyle...

Posted

Jejku przecież nikt tych smyczy nie bierze do domu. Nie obruszajcie się proszę! Skoro psów jest 200 szt to zawsze znajdzie się taki, który przegryzie każdą. Smycze się niszczą. Ja już też wszystkie zapasowe wyniosłam z domu do schroniska.
Znalazłam fajne na allegro, zaraz kupię parę sztuk, a jak się sprawdzą, to nawiążemy z panią współpracę i będziemy u niej zamawiać.

Posted

Dokładnie! Oprócz tego, że się rwą i walają tam gdzie nie powinny, to psy je przegryzają. Tak na przykład dwie z tych osławionych 5 nowych przegryzł beznogi Jack... Przywiązywały go pewnie dwie różne osoby, które nie wiedziały, że pies smycze przegryza i stało się.

Posted

wieści z domu Mailo są dobre:) Co prawda chłopaki trochę konkurują między sobą, trochę się "chwyciły", ale po wszystkim zasypiają obok siebie- więc nie jest zle. Mailo jest wspaniały, grzeczny, kochany. Utrzymuje czystość w domu od pierwszego momentu. Cały czas wyraznie się stara nie zawadzać i być grzecznym:)

Labka to samo. Zachowuje się zgodnie zimieniem. Na dworze energiczna, w domu jest kochana, szczególnie do najmniejszego dziecka. Dzieciaki moga z nią robić wszystko; Labka kocha dzieci:)

no i pozostał Tołdi, nie wiem czy zostanie w domu. Tołdi jak zawsze po wyjęciu z boksu był kochany, nieśmialy, wskoczył na kolanka...W domu pokazał rózki. Wiemy z jego czasów biurowych jak to może wyglądać, więc możemy tylko czekać.

dzisiaj pewnie do domu poszła Anielka- ale to Gosia napisze:)

no i jest zapytanie o Bolka. trzeba osoby z Bydgoszczy na wizytę


edit: aaaaa bylabym zapomniała;); Szufelek jedzie do domu w środę po świętach. jego ząbki absolutnie nikomu nie przeszkadzają.
Hop i Kordoniu; dzięki Wam dzieją się cuda i wszystko jest możliwe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...