Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Magija" napisał(a):
Kiedy wchodzisz na kociarnię, zawsze zastanawiasz się, co tam zastaniesz. Czy będziesz w stanie pomóc, gdy ktoś będzie tej pomocy potrzebował natychmiast? To punkt widzenia wolontariusza. Koci punkt widzenia jest zupełnie odwrotny. Z drugiej strony siatki…
Zauważyłam go w boksie numer jeden.
Zauważyłam i podeszłam do wiklinowego koszyka.
Dotknęłam obolałej główki, nie odszedł, nie zareagował.
Był.
Prosząco popatrzył mi prosto w oczy, przez chwilę, krótka chwilę, a potem odwrócił się i pogrążył w swoich myślach.
„O czym myślisz?”
„ O niczym, już o niczym, przez chwilę miałem jeszcze nadzieję, ale mi ją zabrałaś. Wiesz co jest najgorsze?”
„Nie wiem” – odpowiedziałam z łzami w oczach.
„Dla Was ludzi najważniejszy jest wygląd”
Nie staram się go przekonać, że jest inaczej… Nie potrafię, przecież widzę, po jakie koty przychodzą ludzie do łódzkiej kociarni…

Quazimodo ma bardzo chore oczy, nie wiem co mu jest, jest cały opuchniety i nabrzmiały. Ma zapalenie dziąseł i 7 lat. To wszystko razem sprawia, że nie ma szans na adopcję.






http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=64219&postdays=0&postorder=asc&start=0

Proszę, przystań, zastanów się....

(Schronisko Łódź)

Posted

a jak zrobimy zrzutę na leczenie to możecie jakoś zorganizować mu takowe? możecie go zabrać do weta ,napisać co mu jest, ile będzie kosztowało leczenie itp? nie mogę go zabrać, ale może jak go wypięknimy, to znajdzie mu się dom na starość?

Posted

Quasi ma być zabrany do szpitaliku. Potrzebne są choćby niewielkie sumy na jego leczenie. Cytuję z miau:

Magija pisze:Dziewczyny, własnie rozmawiałam z CoolCaty - weźmie Quazi do swojej lecznicy do szpitalika - jutro. Aż nie mogę w to uwierzyć. Proszę też wszystkie osoby, które mogą mu pomóc, choć malutka sumą o wpłaty bezpośrednio na konto CoolCaty. Ania napisze pewnie więcej po powrocie, była dzis u Quazi, wiem, że kocurek wygląda lepiej po podanym wczoraj antybiotyku.
Niestety nie będzie mógł zostać w szpitaliku długo, pilnie nadal szukamy dla niego domku, choć tymczasowego.

Potrzebny też jest DT - czy ktoś moze pomóc? Quasi po leczeniu nie może wrócić do schroniska!:(

Posted

o bosze , jak kocia bieda , bez DT a najlepiej stałego nie przezyje !!! Dogomaniacy , wszyscy którzy przemycili juz na dogo tyle kotow , staraja sie pokazać , jakie to kochane zwierzaki - może pomyśl przez chwilę , czy naprawdę nie masz w domu miejsca dla kota , on potrzebuje go dokladnie tyle , żeby zwinąc się w kłębek i pomruczeć do spania:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='"CoolCaty"']Jaki z naszego Qazka robi się smieszny chłopak to się opisac nie da! Jak tylko się do niego wejdzie, to pędzi po mizianki podśpiewując pod noskiem. Robi grzbieciki i ociera się o nogi. Koniecznie chce wydostać się z pomieszczenia, bo zakodował, że stamtąd, zza drzwi zawsze przychodzi jedzenie. Dzisiaj wyprawiał takie cyrkowe sztuczki, ze aż płakałyśmy ze śmiechu. Pani doktor wyjęła kanpkę z szynką i poszła konsumować do Qaziego, żeby nie siedział sam. Qazek napierw usiadł i niuchał noskiem. Potem zaczął śpiewać. Potem podnióśł jedną łapkę, potem drugą i przwrócił się na plecki wywijając się i prosił o szyneczkę. Dostał kawałeczek i wielce zadowolony siedział z Panią doktor i sobie mlaskali pyszności.
Qazi zdążył już podbić serca wszystkich w Centrum. Mówią o nim: "ten fajny, śmieszny kotek".
Mizianie mały lubi bardzo, na rączkach też jest szczęsliwy i wywala brzuszek do głaskania, całowanie tak sobie, ale jakoś wytrzymuje. Brzuchol ma pełny, kupki wzorcowe, apetyt koński, humor szampański. W piętek robimy badanko krwi, a narazie antybiotyki, witaminki, pieszkotki i tuczenie.
Tak pędzę się przywitać:


Tak lubię mizianko:

A tak się już doszorowałem i wypiękniałem


Uwierzycie, że to on? :)

Kto da mu dom, on bardzo potrzebuje miłości...

Posted

wandul, koniecznie. Nie wiem czemy wszyscy na tej dogomanii tylko psy i psy, zboczenie jakies czy co?:evil_lol: (jesoo, w końcu mnie kiedys zbanuja za te kociuchy:cool3: )

A kocurek?? na moje oko podmieniony a dziewczyny nam tu ciemnotę pchają drzwaimi i oknami, że to ten sam:razz:

Posted

eeeeeej no przystojny to on teraz nie jest, ale generalnie facet nie musi być ładny..on ma coś w sobie takiego miaumęskiego i takiego zadziornego i dzielnego i w ogóle <jesooo Trejsi właśnie zza ramienia powiedziała, że on wygląda jak bandyta ale to chyba nie jest najlepsza reklama co?:P>

Posted

wandul 66 napisał(a):
musimy kiedyś , dla odmiany , zrobić metamorfozy kotów - takie jak już mają psy !!!!

Na miau jest już taki wątek - o brzydkich kaczątkach i łabędziach:) Zresztą pewnie widziałas;)

Posted

Quasimodo kocha psy!!! :)

[quote name='"CoolCaty"']Słuchajcie! Niezłe jaja! Quazimodo uwielbia psy 8O :P Byłam dziś u niego z moją psicą. Od razu podleciał do niej (ja go już w ogóle nie interesowałam jak zobaczył psa) i dawaj strzelać Tosi baranki, ocerać się o nią boczkiem. On musiał żyć z psem i to żyć w dużej zgodzie, bo za moim psem darł się przez drzwi, zeby wracał.
Tu fotki Quaziego i Tosi:

Posted

ho, ho, ho, to świetnie, że lubi psy. Co do jego wątpliwej urody to można zastosować tu powiedzenie: Kocur powinien być ciut ładniejszy od diabła... Myslę, że faceci się nie obrażą, :evil_lol: .
Nijak biedaczynie nie mogę pomóc, nijak, psiakrew.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...