Kasia Warszawa Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 "Magija" napisał(a):Kiedy wchodzisz na kociarnię, zawsze zastanawiasz się, co tam zastaniesz. Czy będziesz w stanie pomóc, gdy ktoś będzie tej pomocy potrzebował natychmiast? To punkt widzenia wolontariusza. Koci punkt widzenia jest zupełnie odwrotny. Z drugiej strony siatki… Zauważyłam go w boksie numer jeden. Zauważyłam i podeszłam do wiklinowego koszyka. Dotknęłam obolałej główki, nie odszedł, nie zareagował. Był. Prosząco popatrzył mi prosto w oczy, przez chwilę, krótka chwilę, a potem odwrócił się i pogrążył w swoich myślach. „O czym myślisz?” „ O niczym, już o niczym, przez chwilę miałem jeszcze nadzieję, ale mi ją zabrałaś. Wiesz co jest najgorsze?” „Nie wiem” – odpowiedziałam z łzami w oczach. „Dla Was ludzi najważniejszy jest wygląd” Nie staram się go przekonać, że jest inaczej… Nie potrafię, przecież widzę, po jakie koty przychodzą ludzie do łódzkiej kociarni… Quazimodo ma bardzo chore oczy, nie wiem co mu jest, jest cały opuchniety i nabrzmiały. Ma zapalenie dziąseł i 7 lat. To wszystko razem sprawia, że nie ma szans na adopcję. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=64219&postdays=0&postorder=asc&start=0 Proszę, przystań, zastanów się.... (Schronisko Łódź) Quote
olenka_f Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 fojowy taki a choroby to chyba można wyleczyć Quote
Betbet Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 a jak zrobimy zrzutę na leczenie to możecie jakoś zorganizować mu takowe? możecie go zabrać do weta ,napisać co mu jest, ile będzie kosztowało leczenie itp? nie mogę go zabrać, ale może jak go wypięknimy, to znajdzie mu się dom na starość? Quote
Lemoniada Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Quasi ma być zabrany do szpitaliku. Potrzebne są choćby niewielkie sumy na jego leczenie. Cytuję z miau: Magija pisze:Dziewczyny, własnie rozmawiałam z CoolCaty - weźmie Quazi do swojej lecznicy do szpitalika - jutro. Aż nie mogę w to uwierzyć. Proszę też wszystkie osoby, które mogą mu pomóc, choć malutka sumą o wpłaty bezpośrednio na konto CoolCaty. Ania napisze pewnie więcej po powrocie, była dzis u Quazi, wiem, że kocurek wygląda lepiej po podanym wczoraj antybiotyku. Niestety nie będzie mógł zostać w szpitaliku długo, pilnie nadal szukamy dla niego domku, choć tymczasowego. Potrzebny też jest DT - czy ktoś moze pomóc? Quasi po leczeniu nie może wrócić do schroniska!:( Quote
*zaba* Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Moge tylko podniesc smutnego,chorego koteczka. Quote
Betbet Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 miałam na miau konto, ale zapomnialam login i hasło:P moze mi ktos podac nr konta dla Qwazia? Quote
Dzika Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Wrzuciłam wczoraj bazarek. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77006 Miejmy nadzieję że pójdzie... Quote
wandul 66 Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 o bosze , jak kocia bieda , bez DT a najlepiej stałego nie przezyje !!! Dogomaniacy , wszyscy którzy przemycili juz na dogo tyle kotow , staraja sie pokazać , jakie to kochane zwierzaki - może pomyśl przez chwilę , czy naprawdę nie masz w domu miejsca dla kota , on potrzebuje go dokladnie tyle , żeby zwinąc się w kłębek i pomruczeć do spania:loveu: :loveu: :loveu: Quote
mulinka Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Kasiu napisz w pierwszym poście, że Quasimodo jest w Łodzi Quote
wandul 66 Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 OCZY KOTA NIE WYGLĄDAJĄ NA KK , to raczej infekcja chlamydiami !!! TRZYMAJ SIĘ , KOCURKU !!!! Quote
Kasia Warszawa Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Hop ! Kto pokocha Quazimodo? :( Quote
brazowa1 Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Biedny kot....:( ile tych kocich istnien musi cierpic... Quote
Kasia Warszawa Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 [quote name='"CoolCaty"']Jaki z naszego Qazka robi się smieszny chłopak to się opisac nie da! Jak tylko się do niego wejdzie, to pędzi po mizianki podśpiewując pod noskiem. Robi grzbieciki i ociera się o nogi. Koniecznie chce wydostać się z pomieszczenia, bo zakodował, że stamtąd, zza drzwi zawsze przychodzi jedzenie. Dzisiaj wyprawiał takie cyrkowe sztuczki, ze aż płakałyśmy ze śmiechu. Pani doktor wyjęła kanpkę z szynką i poszła konsumować do Qaziego, żeby nie siedział sam. Qazek napierw usiadł i niuchał noskiem. Potem zaczął śpiewać. Potem podnióśł jedną łapkę, potem drugą i przwrócił się na plecki wywijając się i prosił o szyneczkę. Dostał kawałeczek i wielce zadowolony siedział z Panią doktor i sobie mlaskali pyszności. Qazi zdążył już podbić serca wszystkich w Centrum. Mówią o nim: "ten fajny, śmieszny kotek". Mizianie mały lubi bardzo, na rączkach też jest szczęsliwy i wywala brzuszek do głaskania, całowanie tak sobie, ale jakoś wytrzymuje. Brzuchol ma pełny, kupki wzorcowe, apetyt koński, humor szampański. W piętek robimy badanko krwi, a narazie antybiotyki, witaminki, pieszkotki i tuczenie. Tak pędzę się przywitać: Tak lubię mizianko: A tak się już doszorowałem i wypiękniałem Uwierzycie, że to on? :) Kto da mu dom, on bardzo potrzebuje miłości... Quote
wandul 66 Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 musimy kiedyś , dla odmiany , zrobić metamorfozy kotów - takie jak już mają psy !!!! Quote
Tweety Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 wandul, koniecznie. Nie wiem czemy wszyscy na tej dogomanii tylko psy i psy, zboczenie jakies czy co?:evil_lol: (jesoo, w końcu mnie kiedys zbanuja za te kociuchy:cool3: ) A kocurek?? na moje oko podmieniony a dziewczyny nam tu ciemnotę pchają drzwaimi i oknami, że to ten sam:razz: Quote
Betbet Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 eeeeeej no przystojny to on teraz nie jest, ale generalnie facet nie musi być ładny..on ma coś w sobie takiego miaumęskiego i takiego zadziornego i dzielnego i w ogóle <jesooo Trejsi właśnie zza ramienia powiedziała, że on wygląda jak bandyta ale to chyba nie jest najlepsza reklama co?:P> Quote
Lemoniada Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 wandul 66 napisał(a):musimy kiedyś , dla odmiany , zrobić metamorfozy kotów - takie jak już mają psy !!!! Na miau jest już taki wątek - o brzydkich kaczątkach i łabędziach:) Zresztą pewnie widziałas;) Quote
Kasia Warszawa Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Hop! Potrzebujemy wsparcia... (finansowe, DT) Quote
Kasia Warszawa Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 Quasimodo kocha psy!!! :) [quote name='"CoolCaty"']Słuchajcie! Niezłe jaja! Quazimodo uwielbia psy 8O :P Byłam dziś u niego z moją psicą. Od razu podleciał do niej (ja go już w ogóle nie interesowałam jak zobaczył psa) i dawaj strzelać Tosi baranki, ocerać się o nią boczkiem. On musiał żyć z psem i to żyć w dużej zgodzie, bo za moim psem darł się przez drzwi, zeby wracał. Tu fotki Quaziego i Tosi: Quote
Agnie Koty Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 ho, ho, ho, to świetnie, że lubi psy. Co do jego wątpliwej urody to można zastosować tu powiedzenie: Kocur powinien być ciut ładniejszy od diabła... Myslę, że faceci się nie obrażą, :evil_lol: . Nijak biedaczynie nie mogę pomóc, nijak, psiakrew. Quote
Lemoniada Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Z radością informuję, że o ile mnie wzrok nie myli Quazi znalazł już cudowny, potrójnie zapsiony domek!:multi: Quote
Kasia Warszawa Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Lemoniadko, Twój wzrok Cię nie myli - Quasimodo ma wspaniały, zapsiony domek!!! :multi: :multi: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.