Jump to content
Dogomania

jak zapiąc w aucie psa pasami ,gdy nie ma miejsca


Recommended Posts

Też mieszkam w Niemczech, więc trochę Ci wszystko wyjaśnię ;)

Wyjście nr.1 - transporter pod nogi dzieci albo pasażera z przodu.

Wyjście nr.2 - jeśli masz auto typu kombi (super przy psie :)) lub typu hatchback, to taki transporter dajesz do bagażnika.

                      Z tymże w aucie typu hatchback, musiałabyś wymontować tę półkę, która jest między przestrzenią bagażnika a szybą ;)

Wyjście nr.3 - jeśli nie ma możliwości w przewożeniu psa, którymś wyjściem powyżej, to nie pozostaje nic innego jak zmiana auta, niestety :/

Albo jeździć z psem na kolanach, ale wtedy ryzykujesz mandat :/ A podczas wypadku (czego oczywiście nie życzę!), musisz liczyć się z konsekwencjami,   że taki "luźno latający pies" stwarza zagrożenie dla wszystkich podróżujących :(

I ważne! Transporter nie może być wożony na kolanach! Musi być przypięty pasami, (a u Ciebie się nie da) albo w takim miejscu, żeby był zabezpieczony przed luźnym przemieszczaniem się po wnętrzu auta ;)

Link to post
Share on other sites

ostatnio kupilam torbe na ramie dla swojego pieska ,ale cos niechetnie do niej podchodzi,probowalam tez podrozowac z nim w specjalnej budzie dolaczonej do roweru,ale biedaczek piszczal,pomimo iz mial tam swoje przysmaki.MAm nadzieje ze z czasem i wiekiem przyzwyczai sie do podrozy.

Link to post
Share on other sites

Z takim podejściem daleko nie zajdziesz;) psu się tam nie dzieje krzywda, nic go w tym nie boli, nie jest to dla niego straszne i okrutne. Jeśli nie zmienisz myślenia to Twój pies wyczuje, że coś z transporterem jest nie tak i zawsze będzie przed nim uciekał. A Tobie oczywiście będzie pieska szkoda i z transportera go wyciągniesz, umacniając w przekonaniu, że trzeba stamtąd uciekać. Kup transporter, postaw go w domu i psa do niego przyzwyczajaj.

Link to post
Share on other sites

Z doświadczenia Ci napiszę, że jeśli transporter ma być umieszczony w nogach przy tylnym siedzeniu, to pojedź po niego autem i koniecznie przymierz czy się tam zmieści. Wiozłam kiedyś mojego kota, tż zapakował auto po brzegi, ja zeszłam na koniec ze zwierzyńcem i problem, bo się klatka nie zmieściła a auto upakowane jak tetris. Pół godziny opóźnienia wyjazdu zanim udało się auto przepakować tak, żeby kot miał bezpieczną miejscówkę. Teraz mam mniejszy transporter i mieści się bez mrugnięcia okiem ;)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...