Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I ja sobie "ukradłam" program do gwiazdek :oops:


Bianko - jak patrzę na Twoje zabiegi pielęgnacyjne przy Twoim brytanie to i tak Ci zazdroszczę. Bo u mnie oprócz warkotu idą w ruch zębiska. Na szczęście są całkiem prawie starte i nie jest to bardzo bolesne, ale czasami nie jest to zbyt przyjemne. Po pleckach to jeszcze jakos przejadę, ale łapki są nie ruszone odkąd Bonuś u mnie jest :oops:

Posted

[quote name='BIANKA1']

kurde Bianka-tam są piękne napisy we Flash text-nie wiem jak sopiowac bo napisac mogę ale skopiowac już nie-nie wspomnę o texcie na zdjęciu-kompletnie nie czaję:hmmmm:

Posted

BIANKA1 napisał(a):

W tej dużej ramce napisz co chcesz, tylko wykasuj to , co tam jest .
Przenosisz tekst kursorem na zdjęcie
Potem w małych ramkach robisz kolor , wielkośc i kształt liter

jakie to trudne:placz:ale powalczę tuman ze mnie
a jak przenieśc sobie napis z działu Flash text-bo zrobiłam sobie słowo i nie wiem jak to przenieśc

Posted

Nie miałam parę dni netu...
I jak zobaczyłam "młodego" w kołnierzu to o mało zawału nie dostałam...
Myślę sobie...Boże co się stało...
Teraz już wiem co.... :evil_lol:
Miki, biedaku gdzie zgubiłeś jajka?:diabloti:

Posted

Miki miał wczoraj zdejmowane szwy . Tak wariował i gryzł , ze 2 osoby go trzymały , a trzecia wyciagała :evil_lol: . Jeden szewek sobie sam wygryzł mimo kołnierza . Dlatego nadal nosi kołnierz .

Kobi jest chory . Jest przeziebiony . Dostaje zastrzyki od tygodnia. Bardzo kaszle . jest taki biedny , że nawet moge wziąć go na ręce :roll:

Posted

Biedny Kobiś , mam nadzieję że mu szybko przejdzie
mój Julek i Leon syna przy kastracji miał szwy rozpuszczalne i bez kołnierza się obeszło , co prawda pilnowałam jeden dzień żeby sobie nie lizał ale póżniej już było ok .

Posted

Moje obie podziębione - wprawdzie nie kaszlą ale z nosa katar leci i nie mają apetytu bo gardła trochę bolą przy jedzeniu ale wet na razie nie kazał ładować w nie prochów...
W dodatku nie mogą zapobiegawczo przyjmować witaminy C bo rzygają po niej...:roll:
Bianeczko może śniegu się najadł albo wody napił na dworze....:roll:
Bywa, że przeziębi się zimnym powietrzem bo krótkonosy nie ogrzewają wdychanego powietrza ze względu na krótkie przegrody nosowe i całe zimno wali do płuc...:roll:
Uroki rasy, że tak powiem...:roll::roll::roll:

Posted

Osa - moja sucz jest bardzo mało odporna, jak wyjdzie przy 5ciu + stopniach C. bez ubrania na dwór to murowane przeziębienie i żeby ją troche uodpornić kupowałam w zoologu (na sztuki) tabletki czosnkowe-jakieś specjalne na uodpornienie. Dość mocno nam pomogło - odpukać w puste - ale od kiedy brała nic się do nas nie przyplątało, a tak to każdej jesieni była chora.

Posted

Korenia a masz nazwę tych tabletek?
I ew. producenta.
Plisss....:modla:

U mnie jest to samo...
Co roku szczepię dodatkowo na górne drogi oddechowe ale to nic nie daje...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...