Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 495
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

katya napisał(a):
Przecież Szyszka i Moumine są z Łodzi, co Ty ciotka?
Napisałam do AniW.
Potrzebe info gdzie to dokładnie.


No właśnie...z Łodzi. Dlatego odpadają w przedbiegach :evil_lol:
Może jeszcze Przyjaciel Koni - bardzo jej ufam. Jest niezawodna. Jeśli znajdzie czas. Jutro się z nią skontaktuję, jeśli AniaW nie da rady.

Info, gdzie? - pytaj pani prezes, ona wie wszystko :D

Posted

Tam zaraz kijem - ten kij jest na moją bezsilność, że wszystkie jesteście tak daleko, ale...:cool3:
Przyjaciel Koni się zgodziła :multi:
Dziś, lub jutro będzie kontrola przedadpocyjna, a w niedzielę Funior jedzie do stolicy.

Posted

Gosiapk napisał(a):
Będą wieści?


Tak, jak tylko cokolwiek będę wiedziała - napiszę, a może pani ispektor AleksandraB sama coś kliknie :cool3:

Gosia - idą obrazy w pudle po butach tz...okazało się bardziej reprezentacyjne niż pudło po Ludwiku do naczyń :D

Posted

Czarodziejka napisał(a):
...Gosia - idą obrazy w pudle po butach tz...okazało się bardziej reprezentacyjne niż pudło po Ludwiku do naczyń :D

:lol: Czyje się zaszczycona :evil_lol:

Posted

Ja tak krótko, bom zupełnie "nieczasowa", a widzę, że tu info nie ma...

Domek sprawdzała Ola - wypadł bardzo dobrze !
Funia pojechała zgodnie z planem w niedzielę !!!
A o wszystkim dokładnie napisze Czarodziejka.... jak Jej Pan Listonosz odda kompa.....

Posted

Funia już w nowym domku!
Państwo przyjechali zgodnie z planem. Ja oczywiście trzymałam Funię cały czas pod kluczem, na sioo tylko na sznurku, bo smyczki ktoś poprzegryzał :mad: Winnych ze świecą szukać...A Funia lubiła sobie czasem w pola na spacery kilkugodzinne popędzić.
Zanim państwo przyjechali tłumaczyłam Funi, że kolacyjki, która pachnie w garze nie dostanie niestety...Już nie w tym miejscu. Że zaraz pojawią się nowi państwo i zabiorą ją do domku, gdzie nie będzie Foczy, która się droczy i Saby - konkurentki do pieszczot, ani kocic, co na nerwy Funine i tak działają, bo wciąż u pani na kolanach, kiedy ona biedna też by chciała, więc w konsekwencji siedzą we trzy na tej skromnej powierzchni. Funia słuchała mnie jak na kazaniu - aż się trzęsła z przejęcia. Coś przeczuwała, ale tak ufnie patrzyła mi w oczy - wiedziała, że przecież nie dam jej skrzywdzić...:(
Pierwsze wrażenia - Funia zaskarbiła sobie miłość nowych opiekunów od pierwszego wejrzenia :) Nawet brak mi słów, ile czułości dostała na wstępie, szczególnie od nowego pana - pierwszego męskiego samca, który trzymał ją przed sobą na kolanach i głęboko patrząc w oczka przemawiał, mówił do niej...Funię mężczyźni zawsze przepędzali, mój tz jej nie zauważał 8) A tu...i nasza Funia odleciała...czułam, że jest zachwycona! Dostała nową obróżkę i smyczkę. Pojechała na kolanach nowej pani owinięta w kocyk. Pasują do siebie - oni i to maleństwo :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...