Czarodziejka Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Funior ucałowany. Z rana wraz z kotami wpakowała się nam do łóżka - znaczy mnie i Julce, bo tz w pracy i wygrzała zimne kopyta po porannym spacerku :) Quote
AnkaG Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Mam jeszcze nadzieję, że Funia na święta będzie w nowym domku. Quote
Czarodziejka Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Wczoraj pan znów zadzwonił. Tłumaczył, że dali rady przyjechać. Umówiliśmy się na ten weekend... Quote
Czarodziejka Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Ciotki, ważna sprawa! Która warszawianka złoży państwu wizytę przedadopcyjną? Jest zgoda nowego domku na to! AnkaG odpada, Szyszka odpada, Mumine odpada :mad: Quote
katya Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Przecież Szyszka i Moumine są z Łodzi, co Ty ciotka? Napisałam do AniW. Potrzebe info gdzie to dokładnie. Quote
Czarodziejka Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 katya napisał(a):Przecież Szyszka i Moumine są z Łodzi, co Ty ciotka? Napisałam do AniW. Potrzebe info gdzie to dokładnie. No właśnie...z Łodzi. Dlatego odpadają w przedbiegach :evil_lol: Może jeszcze Przyjaciel Koni - bardzo jej ufam. Jest niezawodna. Jeśli znajdzie czas. Jutro się z nią skontaktuję, jeśli AniaW nie da rady. Info, gdzie? - pytaj pani prezes, ona wie wszystko :D Quote
Czarodziejka Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Dzięki Ronja. Domke jest na BIelanach. Można odwiedzić dziś. Quote
AnkaG Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Czemu mam dostać kijem? No co zrobię, że mieszkam w Szczecinie a nie w Warszawie? Funia muuuusi być na święta w nowym domku. Quote
Czarodziejka Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Tam zaraz kijem - ten kij jest na moją bezsilność, że wszystkie jesteście tak daleko, ale...:cool3: Przyjaciel Koni się zgodziła :multi: Dziś, lub jutro będzie kontrola przedadpocyjna, a w niedzielę Funior jedzie do stolicy. Quote
moumine Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 oby było wszystko w porządku. ale jak coś zawsze można na mnie liczyć. :) Quote
Czarodziejka Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Dziś o 21.00 AleksandraB na prośbę Przyjaciel Koni odwiedzi Funiny domek :) Quote
Czarodziejka Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Gosiapk napisał(a):Będą wieści? Tak, jak tylko cokolwiek będę wiedziała - napiszę, a może pani ispektor AleksandraB sama coś kliknie :cool3: Gosia - idą obrazy w pudle po butach tz...okazało się bardziej reprezentacyjne niż pudło po Ludwiku do naczyń :D Quote
Gosiapk Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Czarodziejka napisał(a):...Gosia - idą obrazy w pudle po butach tz...okazało się bardziej reprezentacyjne niż pudło po Ludwiku do naczyń :D :lol: Czyje się zaszczycona :evil_lol: Quote
przyjaciel_koni Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Ja tak krótko, bom zupełnie "nieczasowa", a widzę, że tu info nie ma... Domek sprawdzała Ola - wypadł bardzo dobrze ! Funia pojechała zgodnie z planem w niedzielę !!! A o wszystkim dokładnie napisze Czarodziejka.... jak Jej Pan Listonosz odda kompa..... Quote
AnkaG Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 No suuuper - Funia spędzi święta w swoim domku. :multi: Quote
Czarodziejka Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Funia już w nowym domku! Państwo przyjechali zgodnie z planem. Ja oczywiście trzymałam Funię cały czas pod kluczem, na sioo tylko na sznurku, bo smyczki ktoś poprzegryzał :mad: Winnych ze świecą szukać...A Funia lubiła sobie czasem w pola na spacery kilkugodzinne popędzić. Zanim państwo przyjechali tłumaczyłam Funi, że kolacyjki, która pachnie w garze nie dostanie niestety...Już nie w tym miejscu. Że zaraz pojawią się nowi państwo i zabiorą ją do domku, gdzie nie będzie Foczy, która się droczy i Saby - konkurentki do pieszczot, ani kocic, co na nerwy Funine i tak działają, bo wciąż u pani na kolanach, kiedy ona biedna też by chciała, więc w konsekwencji siedzą we trzy na tej skromnej powierzchni. Funia słuchała mnie jak na kazaniu - aż się trzęsła z przejęcia. Coś przeczuwała, ale tak ufnie patrzyła mi w oczy - wiedziała, że przecież nie dam jej skrzywdzić...:( Pierwsze wrażenia - Funia zaskarbiła sobie miłość nowych opiekunów od pierwszego wejrzenia :) Nawet brak mi słów, ile czułości dostała na wstępie, szczególnie od nowego pana - pierwszego męskiego samca, który trzymał ją przed sobą na kolanach i głęboko patrząc w oczka przemawiał, mówił do niej...Funię mężczyźni zawsze przepędzali, mój tz jej nie zauważał 8) A tu...i nasza Funia odleciała...czułam, że jest zachwycona! Dostała nową obróżkę i smyczkę. Pojechała na kolanach nowej pani owinięta w kocyk. Pasują do siebie - oni i to maleństwo :) Quote
AnkaG Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Aż mi łezka się zakręciła. :oops: Zmień tytuł ;) Quote
Czarodziejka Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Ja też miałam łzę w oku, ale wielką...Moja Funia takie ufne maleństwo zostało wydane...Tak już mój psi los :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.