Ambra Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 jestem w szoku! i ze policja nie nakaze natychmiastowego oddania psa i nie wlepi takiej francy mandatu chociazby za znecanie sie i pastwienie nad biednym bogu ducha winnym psem! no szlak mnie trafia - jakbym chetnie ja pchnela w takie bagno!:angryy: Quote
bunia Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Kolejny kropek w pilnej potrzebie. Mam nadzieje,że nie podzieli losu Małego spod Mławy... Może tym razem ktoś zdąży mu pomóc:-( Quote
MichalMi Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 mamy w pogotowiu 300,00 i jeżeli ktoś zdecyduje się nim zająć z pewnością pomożemy. Quote
Ambra Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 przeciez on w tej budzie musi miec jedno wlk bloto! jak tak mozna!!:-( Quote
Dabaska Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Witam wszystkich. Historia Ponga była zgłaszana do okr. wet. oraz na policję jakiś rok temu, jak już ktoś pisał jego stan zdrowia poprawił się jako tako, nie ma już żeber na wierzchu. Teraz jednak miota się bezwładnie nic niewidząc. Sytuacja z tym psem jest bardzo delikatna. Byłoby dużo łatwiej gdybym mogła rozwiesić ogłoszenia. Jest to jednak niemożliwe. Ta szanowna pani uważa, że pies ma się u niej jak najlepiej ("nie stać jej tylko na leczenie"), gdyby zobaczyła w jaki sposób szukamy mu domu z pewnością stwierdziłaby, że jednak zostawi psa siebie a po pewnym czasie po prostu by znikł.:crazyeye: Trzeba patrzeć na to w taki sposób, że skoro nie zdziała tu nic policja i inne tp trzeba załatwić to delikatnie. Zresztą jak jest na forum ktoś z okręgu Malborka pewnie zauważył, że u nas takie sprawy instytucje wolą przemilczeć.:shake: Gdyby ktoś chciał zobaczyć Ponga w całości mam filmik z odwiedzin,słychać tam też rozmowę z córką właścicielki- na moje pytanie skąd otarcie na szyi odpowiada że to weterynarz zacisnął za mocno obroże przeciwpchelną:angryy: Ja finansowo też mogę wesprzeć, niedużo bo sama doleczam kotkę ale to zawsze coś. Quote
bunia Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Kto może mu pomoc??? Ja już nie dam rady nawet na tymczas... Quote
:: FiGa :: Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Dabaska czy mozesz mi przeslac filmik na [email protected] ? Jesli juz znalazlby sie tymczas to czy duze sa szanse na wyciagniecie psa? Quote
pati Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 jak znajdzie sie tymczas moze TOZ pomoze i odbierze psa bo trzymany w zlych warunkach , nie leczony . Tylko prosze niech ktos zaoferuje tymczas!! Quote
Martyna_ Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Skontaktuje się dzisiaj z TOZ i ustalę wszystko z Ewą-Dabaską. A co myślicie o hoteliku jako tymczasie aż nie znajdzie się prywatny tymczas:razz: Może uda znaleźć się coś niedrogiego... Może wystawić cegiełki? Quote
Martyna_ Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Wysłałam maila do zarządu głównego TOZ w W-wie Quote
Martyna_ Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Odpisali.Poprosili o adres-sprawdzą co tam się wyrabia i w razie czego będą interweniować.Tak wnioskuję z maila.Czekam na dalsze informacje od Dabaski. Quote
:: FiGa :: Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Super :multi: W końcu coś w jego sprawie ruszy. Kropeczku trzymamy za Ciebie kciuki :kciuki: Quote
bea_m Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Diana S czy ty masz jakiś kontakt z Lenką z Łaciatego? Ona jest chyba z tych okolic. Może jest w stanie pomóc? Quote
Dabaska Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Właścicielka chce go oddać ponieważ "nie stać jej" na leczenie. Inaczej zostanie uśpiony. Nie wiem w jaki sposób, bo weterynarz raczej z tego powodu go nie uśpi. :angryy: Tak więc szanse są bardzo duże tylko trzeba znaleźć tymczas. Quote
Dabaska Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dzwoniłam do Tczewa do hotelu dla zwierząt. Jeżeli pies miałby znajdować się tam powiedzmy przez miesiąc doba kosztuje 30zł (o ile dobrze zrozumiałam). Wydaje mi się że to jest baaardzo dużo! Leczenie możliwe na miejscu ponieważ jest to połączone z kliniką. Warunki domowe, wyżywienie itp. Czekam jeszcze na odpowiedz od pewnej pani. Quote
bea_m Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 30 zł na dobę to 900 zł na miesiąc, plus leczenie - nie damy rady. A jaki on jest w stosunku do ludzi? Quote
Ulaa Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dabaska napisał(a):doba kosztuje 30zł To chora cena! :crazyeye: Teraz taki boom na hoteliki, że sobie wszyscy podnieśli ceny, czy oni nie widzą, że to pies ze schronu?? :angryy: Trochę serca, nie tylko kasa... Quote
Dabaska Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Jest bardzo towarzyski, wesoły, nie szczeka na ludzi, lubi pieszczoty. Quote
MichalMi Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 cena jest kosmiczna... trzeba poszukać czegoś tańszego, bo przy takim obciążeniu nie damy rady Quote
annamaria Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Ja mogę pomóc i zaoferować swój dom dla PONGA, proszę o kontakt [email protected](691608495) nie mogę patrzeć na warunki jakie ma ten piesek. Mam dwoje dzieci które kochają Dalmatyńczyki , możemy mu stworzyć warunki do godnego życia i otoczyć miłością. Quote
annamaria Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 [quote name='annamaria']Ja mogę pomóc i zaoferować swój dom dla PONGA, proszę o kontakt [email protected](691608495) nie mogę patrzeć na warunki jakie ma ten piesek. Mam dwoje dzieci które kochają Dalmatyńczyki , możemy mu stworzyć warunki do godnego życia i otoczyć miłością.mieszkam koło Kwidzyna więc niedaleko. Quote
bunia Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 annamaria wyslij koniecznie pw do martyny Nie wierzę,że takie cuda się zdarzają... Quote
MichalMi Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 bunia, trzeba wierzyć, jak widac cuda jednak się zdarzają :) annamaria, dzięki w imieniu tego biedaka :sweetCyb: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.