MichalMi Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 przeczytałem jeszcze raz cały wątek i chyba Dabaska wie coś więcej o nowych (mam nadzieję) właścicielach. Nie, nie chce mi się wierzyć, że pies był wydany na gębę pierwszej lepszej osobie i nikt nie wziął od niej podstawowych namiarów. annamaria, jeżeli jesteś tu jako niezalogowana, to napisz co się dzieje z psem! Quote
pati Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 na pewno ten kto pomagal w jego adopcji musi miec numer do annamaria nie miesci mi sie w glowie zeby oddac komus psa i nie zabrac jego namiarow.... halooo kto wie co z psem Quote
bea_m Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Tylko Dabaskama kontakt do tych ludzi. Ale Dabaska z tego co pamiętam się właśnie przeprowadza. Pisałam do niej na PW kilka dni temu. Do tej pory czekam na odpowiedź :( Quote
Dabaska Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Sorki, mam mały dostęp do neta... Dzwoniłam tydz temu do właścicielki, wszystko było ok. PILNIE SZUKAM kogos kto moglby sprawdzic osobiscie co u Ponga, poniewaz mam chwilowo mały nawał i nie dam rady sama. Jak już pisałam przydałby się ktoś z Kwidzyna lub okolic. niepokoi mnie też ta chwilowa cisza:angryy:, jednak możliwe ze to z powodu chorego dziecka. Dzisiaj bede dzwoniła, ale nie mam jak podać wam info. Wrazie czego wysłałam bea swoj kom na priva. Umowa adopcyjna była spisana, sama wydawałam psa, tel mam, właściciele wydają się ok, tylko nikt nie sprawdził wcześniej domku, bo sprawa była bardzo pilna. Pomóżcie mi znaleźć kogoś kto sprawdzi co u Ponga. Quote
Ulaa Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Uff Dabaska dobrze, że się odezwałaś. Czyli nie wszystko stracone. A gdzie jest Kwidzyn?? Quote
MichalMi Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Kwidzyn niestety blisko morza: http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Kwidzyn%2C+&Submit.x=0&Submit.y=0&Submit=Szukaj&long=18.924891&lat=53.734306&type=1&scale=9 Quote
Ulaa Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 To kicha :shake: Ale może by w wątku Gromika napisać, tam dużo osób z wybrzeża aż pali się do działania:razz:. A ta sprawa też czyściutko nie wygląda Quote
MichalMi Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 jeżeli są chętne osoby, to pewnie że tak :) zaczekajmy tylko na telefon Dabaska - możliwe, że wszystko się wyjaśni. ...ale nie zaszkodzi też sprawdzić warunków, w jakich pies jest trzymany Quote
bea_m Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Tak. Mam tel do Dabaska. Zadzwonie do niej wieczorem i się dowiem co się dzieje. Napisze wszystko na forum. Quote
Dabaska Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Będę w domu ok 22 30, zapomniałam telefonu, tak więc więcej będę wiedziała dopiero jutro. Sprawdze jeszcze na bordożym forum może tam annamaria się udzielała. Quote
Dabaska Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Pisałam do azjofanka, ona jest z Kwidzyna. Może zgodzi się sprawdzić. Quote
Diana S Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Dabaska napisał(a):Pisałam do azjofanka, ona jest z Kwidzyna. Może zgodzi się sprawdzić. każdy by odetchnął z ulgą gdyby azjofanka sprawdziła.. czekam z niecierpliwością na wieści..:razz: :razz: Quote
kiniaczeq Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 aż się popłakałam ze szczęścia :-( on ma dom ale fajnie :multi: Quote
bea_m Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Noo ładnie :mad: . To ja jak wariatka wydzwaniam od kilku godzin, a koleżanka telefona zapomniała. No. Moja wina bo od kompa odeszłam. Wiadomości z dogo nie doczytałam. Jutro zadzwonie i się dowiem wszyściutkiego :mad: Oby same dobre wiadomości były. Quote
annamaria Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 "na gębę":crazyeye:"ta sprawa czyściutko nie wygląda" :crazyeye:itd..........to chore!!!!:shake: to ja zobowiązałam się wziąć psa(którego nikt nie chciał) ślepego a wy tu takie rzeczy wypisujecie, dziewczyny dzwoniły do mnie i wiedzą że od 2 tygodni jestem chora i porostu nie chce mi się siedzieć przed netem. A co do MOICH WARUNKÓW w domu .................to na pewno ma lepiej niż w tych w których był. W odchodach i błocie nie stoi padliną go też nie karmię. Wspominał też ktoś że na PW mi pisał dziwne bo nic nie dostałam.Jeśli tak na sercach leży wam jego dobro czemu same go nie wziełyście????A co do mojego numeru telefonu i kontaktu ze mną to bodaj że na 5-6 stronie jest mój numer i mail!!! Quote
bea_m Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Bardzo się cieszę że nowa pani Ponga nareszcie się odezwała. Czy możemy prosić o nowe informacje na temat Pongo? Jak dajecie sobie z nim radę? Co z oczami? Quote
annamaria Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 PONGO ma się dobrze, narazie dostaje krople w zawiesinie, pod konie przyszłego tygodnia następna wizyta. Quote
:: FiGa :: Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 annamaria nie bierz tego do siebie. Po sytuacji z Ozzy'm dogomaniacy zrobili sie bardzo ostrozni i nieufni jeśli chodzi o PwP i nowe domki. Chwila ciszy wystarczy byśmy zaczeli wariowac ;) Bardzo cieszymy sie że u Ponga wszystko w porzadku, życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia :multi: Quote
MichalMi Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 annamaria, dobrze że jesteś :) nie zrozum nas źle, ale zdarzają ludzie, którzy wyprawiają dziwne rzeczy z adoptowanymi psami - włącznie z adopcjami jako mięso armatnie na treningi do walki psów... ...ta cisza nas zaniepokoiła, ale to tylko dla dobra psa :) jeżeli będziesz potrzebowała naszej pomocy bez skrępowania pisz - dogomaniacy z pewnością pomogą :lol: Quote
Ulaa Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Przepraszam annamaria, jeśli moje słowa Cię uraziły. Nie o to mi chodziło, by Cię skrytykować. Jednak nie powinnaś się dziwić, że się martwiliśmy, mieliśmy obawy czy podejrzenia. Wciąż zdarzają się - niestety - przypadki zniknięcia psów, nieudane adopcje, psie tragedie... Jesteśmy przewrażliwieni... A w tym wypadku martwiliśmy się podwójnie - także o Ciebie i Twoją rodzinę. Bo - co tu dużo mówić - Pongo jest psem potencjalnie problematycznym. I nie pisz proszę w tym tonie, jakbys to nam zrobiła, za przeproszeniem, łaskę - biorąc Ponga. Uwierz, że kazda osoba z tu obecnych, gdyby mogła, zabrałaby go natychmiast. Ale to niemożliwe... ludzie mają i tak więcej psów niż planowali, także na tymczasach i realne spojrzenie bierze górę nad odruchem serca :-( Ty mogłas go zabrać - uratowałaś go i chwała Ci za to. Chcielibyśmy wiedzieć po prostu jak Pongo się czuje, jak zachowuje. Takie drobiazgi - gdzie śpi, co je, jak wyglądają spacerki. To specyficzny psiak, jesteśmy po prostu ciekawi... Może moglibyśmy się czegoś nauczyć, dowiedzieć. Taka jest dogomania :p Nie ma sensu się obrażać czy obruszać. Pozdrawiam i fajnie że jesteś :lol: Quote
Diana S Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 annamaria napisał(a):"na gębę":crazyeye:"ta sprawa czyściutko nie wygląda" :crazyeye:itd..........to chore!!!!:shake: to ja zobowiązałam się wziąć psa(którego nikt nie chciał) ślepego a wy tu takie rzeczy wypisujecie, dziewczyny dzwoniły do mnie i wiedzą że od 2 tygodni jestem chora i porostu nie chce mi się siedzieć przed netem. A co do MOICH WARUNKÓW w domu .................to na pewno ma lepiej niż w tych w których był. W odchodach i błocie nie stoi padliną go też nie karmię. Wspominał też ktoś że na PW mi pisał dziwne bo nic nie dostałam.Jeśli tak na sercach leży wam jego dobro czemu same go nie wziełyście????A co do mojego numeru telefonu i kontaktu ze mną to bodaj że na 5-6 stronie jest mój numer i mail!!! annamaria rozumiem twoja reakcje i twoje rozgoryczenie na cala ta sytuacje... dotyczaca twojej osoby...dlatego nie dziwie sie to co napisalas...bo pewnie tez bym tak zareagowala...faktycznie nie musisz tyle siedziec na necie co niektorzy... Ulaa napisał(a): I nie pisz proszę w tym tonie, jakbys to nam zrobiła, za przeproszeniem, łaskę - biorąc Ponga. ulla ty to masz tupet.. pisząc to co piszesz.. nikt nie ma obowiązku siedzieć 24h na dobę przy komp. annamaria pisała że była chora nie doczytałas tego???? czy co???????????? Ulaa napisał(a):Uwierz, że kazda osoba z tu obecnych, gdyby mogła, zabrałaby go natychmiast. Ale to niemożliwe... ludzie mają i tak więcej psów niż planowali, także na tymczasach i realne spojrzenie bierze górę nad odruchem serca :-( tak każdy by wzioł to po co to piszesz jak wierz że kazdy nie może.. ale masz serce pozazdrościć.. Ulaa napisał(a): Ty mogłas go zabrać - uratowałaś go i chwała Ci za to. Chcielibyśmy wiedzieć po prostu jak Pongo się czuje, jak zachowuje. Takie drobiazgi - gdzie śpi, co je, jak wyglądają spacerki. To specyficzny psiak, jesteśmy po prostu ciekawi... Może moglibyśmy się czegoś nauczyć, dowiedzieć. Taka jest dogomania :p Nie ma sensu się obrażać czy obruszać. Pozdrawiam i fajnie że jesteś :lol: obrażac to ty właśnie wyskakujesz z takim tekstem że słów mi brak.. i nie zwalaj to na dogomanię.. i nie mów że annamaria się obrusza bądź obraża bo jakby tak było to po tych przeczytanych postach nic by o nim nie napisała.. Quote
Diana S Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 annamaria dzięki że o Pongu napisałaś.. że u niego wszystko dobrze... zdrowiej szybko... Quote
Ulaa Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Nie będę dyskutować w wątku Ponga. Napisałam co napisałam, bo się martwiłam po prostu- tyle... Cieszę się, że niepotrzebnie i wszystko jest ok. Quote
Diana S Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Ulaa napisał(a):Nie będę dyskutować w wątku Ponga. Napisałam co napisałam, bo się martwiłam po prostu- tyle... Cieszę się, że niepotrzebnie i wszystko jest ok. ja też nie będę dyskutować tego na wątku Ponga tylko zwróć uwagę że zaczełas tą dyskusję na tym wątku.. i teraz się wymigujesz.. nie mogłam czytać tego co wypisywałąs na annemarię wielkie jej dzięki że ma Ponga.. a z twojej strony takie słowa że mnie by staneły kołkiem w gardle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.