Selket Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Niektórzy weci, to masakryczni są niestety. Znajomej piesek miał nosówkę, i pojawiły się objawy neurologiczne to wet stwierdził, że to z przejedzenia tak mu się zrobiło :roll: Quote
jonQuilla Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [quote name='Selket']Niektórzy weci, to masakryczni są niestety. Znajomej piesek miał nosówkę, i pojawiły się objawy neurologiczne to wet stwierdził, że to z przejedzenia tak mu się zrobiło :roll: [FONT=Georgia]brak słów :roll: *** czas na Salsiczkę z dzisiaj :) [/FONT] Quote
jonQuilla Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [FONT=Georgia]I NAJLEPSZE NA KONIEC :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/FONT] Quote
Selket Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Nie no...ta ostatnia fota jest po prostu zajebiaszcza :evil_lol: :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz:[FONT=Georgia] Stało się coś czego się nie spodziewałam za nic w świecie :-( Przecież wczoraj jeszcze było wszystko dobrze... Przecież normalnie się bawiła... Miała apetyt... Dzisiaj przecież też nic nie wskazywało że jest coś nie tak :placz: Jakąś godzinę temu usłyszałam w klatce u moich panienek pisk i przerzucany żwirek ale pomyślałam że jak zwykle o tej porze moje dwie panienki się wydurniają, gonią i robią przy tym mnóstwo hałasu :roll: Spojrzałam na górę do klatki i Dewi stała wysoko na półce patrząc w dół, tak jakby nie wiedziała co się dzieje. Nagle pisk ustał...ja szybko wspięłam się po drabinie żeby zobaczyć co się dzieje i co? i Shiro leżała w kącie klatki w nienaturalnej pozycji...już nie oddychała :roll: Nie spodziewałam się zupełnie :-( Ostatnio kiedy wykryłam u Dewi guza, zabrałam obie panienki do weta. Przebadał on Shiro na wszelki wypadek, osłuchał, obmacał i nic nie wykrył :roll::roll: Była moim wielkim marzeniem ... zakochałam się kiedyś w albinosie i zapragnęłam też sprawić sobie piękną białą kuleczkę z czerwonymi oczami :( Urodziła się [FONT=Verdana]08.10.06 [FONT=Georgia]a trafiła do mnie 05.11.06 a tak przebiegło jej życie :roll: 08.10.06 Shiro to któraś z tych całych różowiutkich 3 tygodnie, jeszcze troszkę przed przyjazdem do mnie 05.11.06 pierwszy dzień w nowym domu 05.11.06 zapoznanie się z dużymi, czarnymi koleżankami 05.11.06 pierwszy spokojny sen przy koleżankach 01.12.06 [/FONT][/FONT][/FONT] Quote
jonQuilla Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [FONT=Georgia]03.03.07 25.03.07 26.05.07 04.08.07 21.09.07 [/FONT] Quote
jonQuilla Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [FONT=Georgia]06.10.07 24.10.07 05.04.08 <-- z wczoraj :roll: i dwa stare zdjęcia grupowe... Dewi, Bazyla i Shiro [/FONT] Quote
clockwork Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [FONT=Arial]:placz::placz: żonkolko :calus::-( dla niektórych to TYLKO szczur... wiem co czujesz... i bardzo mi przykro :-([/FONT] Quote
jonQuilla Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [quote name='Selket']Tak mi przykro :calus: :calus: :calus: [quote name='clockwork'][FONT=Arial]:placz::placz: żonkolko :calus::-( dla niektórych to TYLKO szczur... wiem co czujesz... i bardzo mi przykro :-([/FONT] [FONT=Georgia] dzięki dziewczyny :roll: Zgadza się, dla niektórych to tylko szczury...w końcu żyją krótko i są małe więc co to za zwierzęta, gdzie mowa o przywiązaniu? Ja zakochałam się w szczurach ma maxa...ciężko jest to zrozumieć ludziom, którzy ze szczurami nie mieli tak bliskiego kontaktu. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jakie te zwierzęta są inteligentne i sprytne, jak bardzo potrafią odwzajemniać uczucia. Każdy miłośnik szczurów powie to samo "szczur to miniaturowy pies". Swojego właściciela traktuje jako członka stada, obdarza go szacunkiem i zaufaniem. Oswojone szczury często chodzą za człowiekiem krok w krok, przychodzą na zawołanie, przychodzą położyć się na kolana żeby je pomiziać, łaszą się i domagają pieszczot oraz zabawy poprzez lekkie podgryzanie dłoni. Ich przyjaźń można poznać chociażby po iskaniu...Shiro potrafiła siedzieć przy moich włosach godzinę i je tarmosić w poszukiwaniu czegoś "niebezpiecznego"...zresztą tak samo Dewi. Oczywiście nie każdy szczur jest taki sam, bo każdy ma swój indywidualny charakter, każdy jest inny... co też jest wspaniałe u tych zwierząt. Potrafią zaskakiwać każdego dnia. Szczura poznaje się przez jego całe życie. [/FONT] Quote
apple Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 [FONT=Century Gothic]Oj Żonkilko bardzo mi przykro:-(.......oć utulkam cię [/FONT] Quote
apple Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 [FONT=Century Gothic]Salsa :loveu:ty cioteczce języka nie pokazuj :nono: http://img364.imageshack.us/img364/1285/25636196hi0.jpg[/FONT] Quote
Alicja Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 [FONT=Arial]:glaszcze: Córcia ...wypłakaj się ....to pomaga ...szczurcia to nie raz lepszy przyjaciel aniżeli człowiek.... wiem jak boli strata ukochanego zwierzaczka ....:-(...... spokojnego dzionka :calus: [/FONT] Quote
jonQuilla Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 [quote name='apple'][FONT=Century Gothic]Oj Żonkilko bardzo mi przykro:-(.......oć utulkam cię [/FONT] [FONT=Georgia]aśśś Ty moja koFFana :oops:[/FONT] [quote name='apple'][FONT=Century Gothic]Salsa :loveu:ty cioteczce języka nie pokazuj :nono: http://img364.imageshack.us/img364/1285/25636196hi0.jpg[/FONT] [FONT=Georgia]ona nie Tobie ;)[/FONT] [quote name='Alicja'][FONT=Arial]:glaszcze: Córcia ...wypłakaj się ....to pomaga ...szczurcia to nie raz lepszy przyjaciel aniżeli człowiek.... wiem jak boli strata ukochanego zwierzaczka ....:-(...... spokojnego dzionka :calus: [/FONT] [FONT=Georgia]Już wczoraj płakałam.... dzisiaj po szkole idę do lasu zakopać moje maleństwo :roll: Smutno mi też z tego powodu że Dewi teraz została sama :( Chętnie bym przygarnęłam szczurka ale: 1. Salsa mi na to nie pozwala 2. Dewi nie jest już młodziutka i nie jest też w pełni sił dlatego przygarnięcie szczura równałoby się z dużym ryzykiem...Młody szczur by ją zamęczał a dorosły dominował. ajjjć :roll: dzięki Mamcia ale nie zapowiada się spokojny :roll: w szkole mam dużo zaliczeń dzisiaj ... - angielski - geografia - fizyka - chemia do wtorku przyszłego oceny muszą wystawić :roll: ja to idiotka jestem, jak zawsze sobie prze****** w szkole :angryy: jestem jakaś niereformowalna czy co? :roll: [/FONT] Quote
agbar Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Czesc Zonkilku..strasznie mi przykro:-(.....trzymaj sie kffiatku:calus: Quote
e.v.a Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 ochhh Gilku tak mi przykro:-(:calus: ale pamietaj ze teraz trafil szczurek do raju szczurkowego nic go nie bedzie bolec ...bedzie miec najlepsze szczurkowe jedzonko pod słoncem pełno szczurkowych przyjaciół i bedzie patrzeć swoimi szczurkowymi oczkami na ciebie...no i zawsze zostanie w tyn najwazniejszym miejscu ...twoim serduszku [*] [*] [*] Quote
Selket Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Cześć Żonkilku KOffany:calus: :calus: I jak minął dzień? Mam nadzieję, że w porządku mimo wszystko :calus: Quote
jonQuilla Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 [quote name='agbar']Czesc Zonkilku..strasznie mi przykro:-(.....trzymaj sie kffiatku:calus: [quote name='evaxon']ochhh Gilku tak mi przykro:-(:calus: ale pamietaj ze teraz trafil szczurek do raju szczurkowego nic go nie bedzie bolec ...bedzie miec najlepsze szczurkowe jedzonko pod słoncem pełno szczurkowych przyjaciół i bedzie patrzeć swoimi szczurkowymi oczkami na ciebie...no i zawsze zostanie w tyn najwazniejszym miejscu ...twoim serduszku [FONT=Georgia]dzięki za ciepłe słówka :loveu: jesteście kochane dziewczyny :) [/FONT] [quote name='Selket']Cześć Żonkilku KOffany:calus: :calus: I jak minął dzień? Mam nadzieję, że w porządku mimo wszystko :calus: [FONT=Georgia]cześć :loveu: dzień mi minął hmm beznadziejnie :roll: ale sama sobie jestem winna :mad: mam nie fajną sytuację w szkole i jeśli nie dam rady z tym wszystkim to nie zdam :roll: na głupotę lekarstwa nie ma:placz: uwielbiam chyba robić sobie pod górkę :roll::roll::roll: *** po szkole byłam w lesie i zakopałam Shiro :roll: chciałam ją zakopać niedaleko miejsca gdzie pochowałam Bazylkę ale byli tam jacyś ludzie więc poszłam gdzie indziej. [/FONT] Quote
Selket Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Nie martw się Żonkilku, ja też zawsze wsystko na ostatnią chwilę zostawiam i potem płaczem i sobie obiecuję i znowu to samo..Chociażby dziś siedzę na prezentacją, która miała byc na 3 tygodnie temu, no ale po co się wysilać.... Poradzisz sobie ze wszystkim i będzie dobrze :calus: Quote
jonQuilla Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 [quote name='Selket']Nie martw się Żonkilku, ja też zawsze wsystko na ostatnią chwilę zostawiam i potem płaczem i sobie obiecuję i znowu to samo..Chociażby dziś siedzę na prezentacją, która miała byc na 3 tygodnie temu, no ale po co się wysilać.... Poradzisz sobie ze wszystkim i będzie dobrze :calus: [FONT=Georgia]taa ... dobrze że chociaż nie ja jedna tak mam, czuję się ciut lepiej :evil_lol:[/FONT] [quote name='Fuga***']Biedna, Dżonkilka, trzym się :-) :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.