Lemoniada Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Sabina02 napisał(a):Haha, odpowiem na kazde pytanie oprocz ile ważę... :evil_lol: Reno2001 napisał(a): Jesteśmy po wizyciew u weta: waga- 5 kg (sukcesywnie jest MASZY CO RAZ WIĘCEJ :evil_lol: ) No widzisz? Masza nie miała obiekcji:cool3: Bierz przykład moja droga, bierz przykład:evil_lol: Trochę Ci zazdroszczę tego USA... Ale tylko trochę, kocham ten porypany kraj, mimo wszystko :) Reno2001 - powodzenia! Nie daj się zwątpieniu. Wiem, że ciężko przerwać raz rozpoczętą naukę, ale wyjścia nie ma;) Buziaki dla słodkiej Maszeńki:loveu: Quote
supergoga Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 A co u Toffika, Marchewa, daj znać czy wszystko ok.Ostatnio coś się stało z dogo, nie mam powiadomień o wpisach i troche mam problemów żeby znaleźć moje wątki.Sta milceznie.reno - bardzo dziękuje za maszę i dom dla niej.Ciesze się.Mam nadzieje, że i Toffik ok. Quote
Sabina02 Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Lemoniada napisał(a): Trochę Ci zazdroszczę tego USA... Ale tylko trochę, kocham ten porypany kraj, mimo wszystko :) Nie ma czego zazdroscic... USA tez jest porypane... Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma...;) Quote
MARCHEWA Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 TOFFIK ma się bardzo dobrze,w każdą sobotę dzwonię do jego pańci;) .Ostatnio kiedy dzwoniłam,był po wielkim kąpaniu,po którym dał nura do piaskownicy:lol: .A tak w ogóle to Toffik bardzo lubi wodę,jak były takie mocne upały,to pani wystawiła mu wielką miskę z wodą i Toffik podobno tam wchodził sam,kładł się,że tylko głowa mu wystawała:lol: Fotki Toffika będę miała dopiero pod koniec sierpnia,jak tz mojej znajomej przyjedzie,bo on ma aparat i komputer. Quote
sahara Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Piszcie koniecznie o maluchach. Ja to jestem jednak uzależniona....od dogo. Jak wariatka szukam w tej głuszy dostępu do netu żeby zobaczyć co słychać z "moimi" psiakami. Nie umiem sie odprężyć :shake: Quote
supergoga Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Bardzo się cieszę, bardzo...że małe bezpieczne i Pańciowie zadowoleni z psiulków.Nie mogę wykazać zachwytu emotionkami, bo żadne nie wchodzą. Czy Wam też?Co się dzieje - posty piszą się w HTML, składają się bez spacji, nie moge wpisać nic w kolorze.Jaki robie błąd, oświećcie mnie - bo chyba zostawie to dogo - nie potrafię w nim nic napisać logicznie i wizualnie. Quote
kofee Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Dopiero zauważyłam, że masz nową suczkę Reno.:cool3: Oj, jak ja Cię lubię. Szczerze mówiąc, jak przeczytałam, że jest u Ciebie na tymczasie, pomyślałam, że chyba nie będzie to długi tymczas. Ja bym się złamała pierwszego dnia... Nawet się dziwiłam, że tak dzielnie piszesz, że nie chcesz się z nią za bardzo wiązać i szukasz jej domu. Bo spomiędzy wierszy już można było wyczytać, że raczej jej nie oddasz:evil_lol: Pozdrawiam, Dotty jest kochana, że tak ładnie przyjęła "córeczkę":loveu: Quote
supergoga Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Pozdrowienia dla maluszków od cioteczki i wujaszka oraz Opal Quote
Reno2001 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 My sie zbieramy do zdjęć, ale cos nam czasu brakuje :roll: . Masza rośnie w górę, mniej w szerz - taka szczupła panienka ;) pomimo, że apetyt jej dopisuje. Jesteśmy dziś po kolejnym odrobaczeniu a za tydzień czeka nas drugie szczepienie. Suki sa co raz bardziej zżyte a w Dotts to nawet odezwał się jakiś instynkt macierzyński i broni małej przed wszystkim i wszystkimi :cool3: . A na dodatek Masza wkupiła się w łaski dokładnie całej rodziny, więc juz czuję jaka będzie rozpuszczona...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Quote
sahara Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Miło by było zobaczyc Twoje "Mordki". Cierpliwie czekam na zdjęcia. A co u Toffika? Quote
schroniskoJozefow Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 czyzby tytulu weatku nie trzeba bylo zmodyfikowac? zadna majka! MASZUNIA co najwyzej ;o) wytargac ja tam ode mnie ;o) (No i DOTTS OCZYWISCIE TEZ) Quote
Reno2001 Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 No i problem Maszy z przybieranien na wadze zdiagnozowany: po dostaniu kolejnej tabletki na odrobaczenie z małej znów powyłaziły robale(tym razem to nie glisty a jeszcze larwy). Koszmar. Cóż, walczymy dalej. W ten wtorek idziemy na kolejne szczepienie. No i pewnie po koljna tabletkę :roll: . Quote
MARCHEWA Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Toffik jest też po pierwszym szczepieniu i znowu dostał tabletkę na robale. A czy Masza także lubi wodę jak jej braciszek,bo on jak pada deszcz to za nic w domu nie chce siedziec,tylko by biegał po deszczu:evil_lol: Quote
Reno2001 Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Oj tak, Masza wodę bardzo lubi. A zwałszcza takie błoto po kolana, co przy jej białym futrze jest po prostu rewelacją :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . No i zdązyła juz zaliczyć dwie samowolne kapiele w stawie na działce :diabloti: . Niech wet dobrze wymaca Toffika, bo wczraj mój znajomy lekarz (wprawdzie ludzki, ale to w tym przypadku to samo) wymacał na żebrach Maszy takie jakby grzebienie, co podobno jest początkiem KRZYWICY. Kazał zaatakować wit D. A u weta tego nam nie wynaleźli, więc zwrócę im we wtorek uwagę :mad: . Mamy kilka nowych zdjęć, ale za moment znów jedziemy na działkę (wróciliśmy o 2 w nocy), więc załaduje je dziś wieczorkiem. Quote
Reno2001 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 No i co wygłodziły sie Cioteczki oczekiwaniem na zdęcia :evil_lol: ??? Dłużej nie przetrzymuję i przedstawiam kilka fotek Maszki: Tak chodzę na spacery (powiem Wam a tajemnicy, że ta smycz to strasznie mi przeszkadza, ale nie pozwalaja mi biegac luzem :razz: ): Tak wypoczywam po spacerkach :evil_lol: : Najbardziej kocham moją Dotty, z którą razem odpoczywamy... razem figlujemy w domku... i na trawie CDN... Quote
Reno2001 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ale najbardziej ne mogę sie doczekać weekendów na działce, gdzie przychodzi moja super koleżanka Czarna. Wtedy to dopiero jest zabawa :diabloti: !!! A potem to juz padam na pysk tam gdzie stoję :eviltong: : Ja osobiście cieszę się niesamowicie, że suki są tak bardzo za sobą. Jak matka z córką, jak najlepsze przyjaciółki. Po prostu nierozłączki :loveu: . Quote
sahara Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Po prostu cudnie, słodko, idealnie. Dziękuję za zdjęcia :loveu: Quote
MARCHEWA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Piękne dziewczyny.A podobieństwo szokujące:) Quote
ewatr Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 [quote name='Reno2001'] Najbardziej kocham moją Dotty, z którą razem odpoczywamy... http://images28.fotosik.pl/49/6577199c9d21763c.jpg CDN... normalnie LOVE :loveu: aż trudno sobie wyobrazić ,że jeszcze nie tak dawno była tylko jedna ;) Dużo zdjęc proszę bo wygladają cudnie :multi: Quote
Lemoniada Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 [quote name='Reno2001'] i na trawie Cerber!:crazyeye: :lol: Quote
supergoga Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Jakie śliczne fotki, tak się cieszę, że sunie się pokochały. Reno - to w zasadzie Twoja sunia dala dom małej Maszeńce. Bo ją pokochała. A Ty po prostu musiałas się z tym pogodzić :evil_lol: . Dzięki Wam za te domki: Reno, Marchewa. Malce sa bezpieczne. Dobrze. Bo w schronie mamy kolejne szczeniorki.:placz: Quote
MARCHEWA Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Super fotka:loveu: :loveu: :loveu: Niedługo znajomi powinni mi przysłać zdjęcia Toffika:cool3: Quote
Reno2001 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 U Maszy wszystko OK. napędziła nam w zeszłym tygodniu niezłego stracha. Po powrocie od weta, gdzie dostała kolejne szczepienia i wieczornym spacerku mała postanowiła wyczyścić swe futro z rzepów (tych kłujących kuleczek z ostów). I pewnie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jednego połknęła i zacząła nam się dusić. Przewracała sie na plecy, próbowała wymiotować. KOSZMAR. Co przeżyliśmy nawet nie opiszę. Cudem jakoś ten rzep przeszedł przez tchawicę i podrażniając caluśieńki przełyk dotarł do żołądka. Oczywiście nie czekając na rozwój wypadków zapakowaliśmy się w samochód i na powrót pognaliśmy do lecznicy. Cóż, nieźle się tam zdziwili widząc nas po raz drugi tego samego dnia w odstępie zaledwie 40 min. Zrobiliśmy rtg, co by mieć pewność, że nic w przełyku nie siedzi i tyle. Gupiutki gupolek przeraził nas strasznie. Grzeczna potem była, że hej...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Quote
Lemoniada Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Biedna Maszeńka, mam nadzieję, że ten rzep nie podrażnił jej za bardzo żołądka:( A jak się miewa Tofficzek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.