graynew Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 :-( Dość długo zbierałam sie żeby coś napisać. Najpierw nie mogłam bo na samą myśl łzy płyneły strumieniami. Potem odkładałam to z dnia na dzień. Dziś sie zebrałam swoje przepłakałam przeczytałam jego link od początku i łzy były ogromne. Dziękuję wszystkim, że tak zabiegaliście żeby trafił do "swojego" domu na stare lata. Jesteście wielcy! Dziekuję wam za to że mógł spędzić ten czas ze mna i moją rodziną. Reks był wspaniałym i mądrym psem. Została po nim wielka pustka w naszym domu. Bardzo mi go brakuje. Odszedł sam w nocy dzień przed Bożym Ciałem tak jakby nawet w ostatniej chwili swojego życia nie chciał robić kłopotu( bo w Polsce długi weekend lecznice zamknięte) Przeczuwaliśy to Reks był bardzo chory ale do końca wspaniały Wklejam jego wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32476 Jeszcze raz wam dziekuję że mogłam mieć Reksa choć przez tak krótką chwilę u siebie. Dał nam tyle radości... Quote
ma_ruda Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Każda historia opisana tu na Tęczowym Moscie jest smutna; wszyscy przeżywamy żal po odejściu naszych czworonożnych przyjaciół. Jednak kiedy czytam takie wspomnienia jak Twoje, oprócz żalu, czuję radość. Cieszę się, że dzięki Tobie Reks był szczęśliwy . Wiem, że dla nas to szczęście trwało zbyt krótko; zawsze jest zbyt krótko. Ale psy nie mają poczucia czasu. Teraz Reks dołączył do tych wszystkich naszych piesków, które beztrosko biegają za Tęczowym Mostem. Quote
szajbus Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Podpisuje sie pod tym co napisała ma_ruda. Uwierz mi, schronisku odszedłby o wiele wcześniej. Wy przedłużyliście mu życie o kilka miesięcy. Kilka pięknych miesięcy, w których czuł sie szczęśliwy, kochany i potrzebny, a schronisko było tylko wspomnieniem. Dzięki wam miał jeszcze silę walczyć z chorobami, ale mimo wszystko nadszedł dzień, w który musiał pobiec na tęczowe łąki. Tam jest szczęśliwy i z góry pokazuje naszym psinkom was jako tych, których pokochał całym sercem. Był z wami krótko, ale na tyle długo żeby zagnieździć sie w waszych serduchach na zawsze. Zobacz co on do nas mówi z tamtego świata. Tak,mówi przez ciebie, przez ten wątek. " Nie bójcie się kochać tych niechcianych, zapomnianych, porzuconych czy starych i schorowanych. W nas także drzemią ogromne pokłady miłości, którą chcemy z wami dzielić" Ile ludzi boi sie wziąć ze schroniska dorosłego psiaka, a tym bardziej chorego? Ten wątek jest żywym dowodem na to, ze warto. Reksio, piesku o wielkim sercu, biegaj po wieczystych łąkach z naszymi psinkami i opiekuj sie tymi, których pokochałeś. Quote
szarotka11 Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Przeczytałam cały wątek Reksa. Oczywiście się popłakałam. Dzięki determinacji paru osób, Reksio znalazł wspaniały dom. Stary schorowany pies na koniec życia zaznał wielkiej miłości i bardzo odwzajemnił tą miłośc. Reksio, kochany piesku, teraz już nic Cię nie boli. Bądź szczęśliwy za TM. I pokaż się czasem swojej Pani we śnie. To bardzo pomaga w tęsknocie. Quote
Agga Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Tak każda historia pisana tutaj jest smutna, bo przecież chodzi o naszych przyjaciół. ON był z wami szczęśliwy. Quote
BlackSheWolf Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 nigdy nie wiem co pisać w takich wątkach :-( dzięki wam spędził wspaniały czas z wami a nie w schronisku... mógł odejść w ciszy i miłości... a to świeczuszka dla niego [*]:placz: Quote
Anetka83 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 najważniejsze że nie odszedł niekochany... biega sobie teraz za mostkiem... za tęczą... Quote
dolly Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 :shake: :-( :-( Myślę, że odszedł szczęśliwy bo w swoim kochanym domku, wśród ludzi, którzy go kochali. Spoczywaj w spokoju Reksiku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.