Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mężczyzna musi być bo Łatek niewysoki ale taki bardziej kwadratowy jest.
Będziemy próbować, chociaż czarno to widzę, pies nigdy w życiu nie miał na sobie nawet obroży i bardzo szybko się płoszy i ucieka, że nawet do pani Danusi nie chce podejść.

  • Replies 425
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O ile on nie ma obroży to załóżcie mu pętlę ze smyczy.Ustawcie go głową przy scianie a wtedy załóżcie mu kaganiec.Pies musi czuc Waszą wyższosc nad sobą wtedy łatwiej się podda i jest możliwosc ,ze się przekona.
Mozecie mu przy okazji wczesniej w kiełbasce podac coś uspakajajacego.Bedzie miał spowolnione reakcje,
Trzymam kciuki

Posted

moze linka metalowa sa takie wysuwane jak smycze przymocowana do budy na pare godzini na noc.sa takie za okolo 75 zl. oraz podpisy mieszkancow ze pies moze zostac ma szczepienia itp.probowalabym jednak jeszcze stopniowe oswajanie z winda moze w godzinach nieuzywania dawac mu cos w niej dobrego do zarcia aby winda kojarzyla sie z rzeczami przyjemnymi.wydaje sie ze walka z zacietryewionym facetem nic nie da bo po tym wszystkim on juz sobie postawil za punkt honoru ze musi wygrac zeby nie stracic twarzy w jego pojeciu.
moze telefon od pani dyr.Dejnarowicz z Palucha do babci dotrze.,gdyby mozna zasugerowac i chcialaby zadzwonic

Posted

No niestety. Najpierw ze 2 godziny był wabiony jedzeniem, potem troche popychany, a jak zamknęły sie drzwi to zupełnie oszalał, rzucał się po całej windzie i od tamtej pory szerokim łukiem obchodzi. Może sie boi zamkniętych pomieszczeń. On tez wcale do mieszkania nie chce wejść - myślę że boi się miejsc bez tzw. odwrotu.
Jak ostatnio pani Danusia poszła z nim na taki teren ogrodzony siatką to jak zamknęła furtkę to on wpadł od razu w panikę i rzucił się do podkopywania pod siatką. On bardzo dokładnie obserwuje co robi człowiek i jak tylko w jego mniemaniu jest cos nie tak to jedyna myśl -UCIEKAĆ.:shake:

Posted

Cześć

To jest jak mi się wydaje niestety problem zaufania. Łatek po prostu nie ufa ludziom na tyle zeby się dać zamknąć. I niestety każda próba zrobienia z nim czegokolwiek na siłę bedzie to wzmacniać.
Ja spróbowałbym chyba wzmocnić więź pozytywnym bodźcami, nagradzaniem czy zabawą ,mizianiem. Tak by nie wpadał w panikę wierząc że dopóki jest przy nim jego człowiek któremu ufa nic mu nie grozi.
Czy Łatek ma jakiegoś psiego towarzysza ?
Może przykład drugiego psa wchodzącego do windy i nagradzanego za to by coś dał.
Trudna sprawa, moze wymagać kawałka czasu metodycznej pracy.

Posted

KWL napisał(a):
Cześć

To jest jak mi się wydaje niestety problem zaufania. Łatek po prostu nie ufa ludziom na tyle zeby się dać zamknąć. I niestety każda próba zrobienia z nim czegokolwiek na siłę bedzie to wzmacniać.
Ja spróbowałbym chyba wzmocnić więź pozytywnym bodźcami, nagradzaniem czy zabawą ,mizianiem. Tak by nie wpadał w panikę wierząc że dopóki jest przy nim jego człowiek któremu ufa nic mu nie grozi.
Czy Łatek ma jakiegoś psiego towarzysza ?
Może przykład drugiego psa wchodzącego do windy i nagradzanego za to by coś dał.
Trudna sprawa, moze wymagać kawałka czasu metodycznej pracy.


Sprawa jest bardzo trudna.
Łatek jest dzikim psem, który dopiero teraz poznaje rękę ludzką. Mieszkał sobie to tu to tam, ale od ludzi sie z daleka trzymał. Potem ta buda i okropne bachory rzucające kamieniami, a teraz ta zła kobieta i druga dobra, która kocha, mizia, karmi.
Sama już nie wiem. Czekamy na behawiorystę. Tylko co będzie jak on sobie nie poradzi z Łatkiem?:shake:

Posted

Byłam u Łatka rano, był już na dworze, leżał na żużlu na parkingu, bardzo się boi - nie chciał wogóle do mnie podejść. Byłam też teraz, leżał przy budzie - oczywiście pani Danusia była z nim, ale jak tylko zaczęło się zbierać na deszcz stał sie niespokojny i już chciał na klatkę - wpuściłyśmy go. On jest schorowany i trochę otyły więc najpierw połozył się na parterze żeby nabrac sił na wejście na 2-gie piętro i tak na raty wchodzi staruszek. Mówię Wam serce się kraje bo oczka takie wystraszone, nieufne:-( - DLACZEGO LUDZIE TAK ROBIĄ?????????!!!!!!!!!!!!!!:angryy:

Mam zdjęcia, ale zapomniałam jaki jest adres tej strony do przetwarzania zdjęć - mógłby ktoś podpowiedzieć?

Posted

http://www.imageshack.us

O to chodzi?

Moim zdaniem oswojenie go może być upiornie trudne, ale nie jest niemożliwe. U mojej cioci jest kot, który kilkanaście lat był kotem wolnożyjącym, kiedy zaczął tracić siły, zabrała go karmicielka, żeby ratować mu życie. Jest po przejściach, ma mnóstwo blizn i źle zrośniętą nogę. Oswajanie Maćka, tak, żeby dał się wziąć na ręce, żeby nie gryzł trwało rok... Teraz to najmilszy kot pod słońcem, wielki pieszczoch i przytulak. A na początku bał sie dotyku, zamknięcie wywoływało panikę, jakiekolwiek ograniczenie wolności- dziką agresję. Tak, że można...tylko to trwa. I wymaga anielskiej cierpliwośći.

A tej pani, która ma pretensje i jej wnusiowi... cóż... życzę, żeby się stykali wyłącznie z taką "życzliwością", jaka sami okazali staremu, bezbronnemu psiakowi...

Posted

Wielkie dzięki za adres.
W czwartek przyjeżdża do Łatka psycholog, zobaczymy co powie. Wiadomo że oswojenie go - jeśli wogóle będzie możliwe- to długa praca, ale trzeba ją podjąć. Problem w tym czy starczy czasu.
Wnusio nawet nie potrafi powiedzieć dlaczego Łatek na klatce zostać nie może - nie bo nie, bo pies nie powinien być na klatce i już. Bo pies to RZECZ:shake::-(

Posted









Tyle Łatek, sobota 9 rano, leży na parkingu przed blokiem. A teraz buda która jest z drugiej strony budynku.




Łatek mógłby w tej budzie żyć, tak jak kiedyś żył, ale problem w tym, że z jakiegoś powodu zaczął się bać tam sam przebywać. Prawdopodobnie jest to wynik któregoś z ostrzałów kamieniami jakie przeżył, poza tym na tym osiedlu ktoś regularnie kilka razy w ciągu dnia oddaje strzały (nie wiadomo z jakiego urządzenia) i Łatek się ich przeraźliwie boi i zaraz ucieka na klatkę i wciska się w kąt nosem do ściany.
Zresztą teraz prawdopodobnie za sprawą wyganiającej szczotki starszej pani widać że boi się również wchodzić na tę klatkę, bo teraz często w ciągu dnia drzwi są otwarte, a on tam nie lei tak jak kiedyś. Widać, że się obawia. Oczywiście wchodzi bo strzałów czy burzy boi się bardziej, ale ewidentnie widać, że jest stamtąd przeganiany.
W związku z powyższym dzień wygląda tak, że około 6-7 rano wychodzi, albo jest wypędzany na dwór, przychodzi pani Danusia karmi go przy budzie (zawsze bo ma nadzieję, że on się do tej budy znowu przekona), siedzi z nim cały dzień (dzisiaj i wczoraj do 21:30) i jak wiadomo, że jest już w domu pani Małgosia (druga pani, która się nim opiekuje i przy której drzwiach – prawie na wycieraczce mieszka Łatek) Łatek może iść na klatkę.

Posted

Byłam na tej klatce. Starszą panią (czyli jej drzwi) dzieli od miejsca gdzie leży Łatek (czyli w kącie pomiędzy wycieraczkami dwóch pozostałych lokatorek) cała długość klatki czyli tak na oko ze 4 metry.
Czy jest gdzieś w przepisach prawnych napisane, albo coś co nie jest napisane :cool3:coś co mogłoby mieć zastosowanie do takiej sytuacji? Może ktoś z Was jest prawnikiem, albo ma kontakt i mógłby pomóc.
Klatka, 3 mieszkania, dwie lokatorki chcą żeby pies został (śpi przy ich drzwiach). Zupełnie nieagresywny.
Przeglądałam też wycinki prasowe z 2001 roku, kiedy była batalia o budę i pozostanie Łatka na osiedlu. Gdyby on w tej budzie był to nie byłoby żadnego problemu, bo jest przyzwolenie władz osiedla, ale teraz z ta klatką to problem bo oni też nie mogą lekceważyć skarg tej kobiety. W jednych z artykułów znalazłam takie zdanie "ustawa o ochronie zwierząt mówi, że jeżeli ktoś nie pozwala zwierzęciu schronić się przed zimnem, upałem czy deszczem, to zadaje mu cierpienie. Za to można zapłacić grzywnę albo trafić nawet na rok do więzienia." Może to jakoś można by wykorzystać?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...