Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MagYa bo masz złe lustro:evil_lol:
u nas w uciechowie we wszystkich wygląda się ładnie.

Misiaki, więc tak
kwestia przyzwyczjenia.
Ja zawsze stawałam za reksem i jedną ręką obejmowałam mu głowę.../był po częsci unieruchomiony/ a druga zakrapiałam mu oczka. Jeśli tą czynność będzie robić jedna osoba to w taki sposób łatwiej opanowac całą sytuację. To co z oczka cieknie to ropa. Reks nie widzi na to oko...zastanawialiśmy się kiedyś o amputacji oczka ale baliśmy się że to uniemożliwi mu jakąkolwiek adopcję.

Ropę zawsze zbieraliśmy wacikami...a potem było zakrapianie.
jeśli często zakrapia się oczko to ropy prawie nie ma..najgorzej jest rano po całonocnym spaniu.
Rope usuwać zwykłym gazikiem albo watką...moze być zmoczona bedzie łatwiej.
Wystarczy przemywac oczko w kierunku kanału łzowego.....


Misiaki okrotnie się cieszymy ze Reks ma taki wspaniały domek jak u Was:loveu:
bo lepiej chyba nie mógł trafić:multi:

Posted

MagYa^^ napisał(a):
rotek, sugerijesz ze wszystkie lustra w moim domu sa "zle" ?? Jak sie pytam -powiedz przecie kto najpiekniejszy na swiecie, to zaczynaja pekac.. :roll:


Misiaki-mój Gacus
  • też miał ropkę i czyściłam jak rotek.
    Czasem moczyłam woda destylowaną. Ale nie wiem czy dobrze robiłam.:(

    Magii- lustro pęka bo masz wstrząsy w domu. To ruchy tektoniczne na Twoim piętrze. Albo Relaksacja bezpromienista.

  • Posted

    dzieki yewcia , moj net jednak ruszyl
    visine noc polecał wet dla Reksa ( noc - o przedluzonym dzialaniu) to tzw sztuczna łza , visine mozna podawać psiakom , niektore krople dla ludzi typu sztuczna łza nie nadają sie dla psow

    a fotki beda?? :)

    Posted

    Witamy!
    U nas wszystk ok, oczko oczyszczone, od dzisiaj podajemy visine. Reksiu był dzisiaj na kilka godzin sam w domku, jak odchodziliśmy to słyszeliśmy jak piszczał i chlipał.. z ciężkim sercem go zostawiliśmy. Za to po powrocie okazało się, że nasz Reksiu zabrał pączka z ławy, rozszarpał torebkę i zjadł! Byliśmy źli, a Reks od razu chciał nas udobruchać, wiedział, że zrobił źle..Prawdę mówiąc dużo nas kosztowało, żeby pokazać mu naszą konsekwencję, bo Reks ma tak rozbrajające spojrzenie...:)

    PS. Postaramy się na dniach zrobić jakieś fotki

    Posted

    Misiaki -Reksio tego pączka i torebkę zjadł ponieważ przestraszył się samotności.
    Mój Dyźko- gryzł kabelki:( dywan.
    Ten jego strach przytłumiłam m.innymi poprzez nie żegnanie się kiedy wychodziłam z domu. A jak wracałam to udawałam jakbym nigdy nie wyszła.
    To było b. trudne bo chciałam pomiziać ale..:)

    Posted

    Mój Borio załatwił narożnik ( oparcie zjedzone) + gazetnik z bambusa , teraz jest już dobrze, wczoraj był tłusty czwartek więc się Reksio poczęstował, mam nadzieję, ze nie było rewolucji żołądkowej?

    Posted

    Nie, oczywiście pączuś mu bardzo smakował. Problem w tym, że nie chciał zjeść swojego jedzonka, teraz czeka na słodkości, a karmę zje jak już wie, że nic lepszego nie ma:)

    Posted

    znam to spojrzenie reksa......
    a jak się jeszcze "wrogo" na niego popatrzy to sam podaje łapkę na przeprosiny:loveu:

    Nas też nie raz tak próbował udobruchać:evil_lol:

    Reks w końcu nauczy pozostawać w domku sam....
    Juz kiedyś miał domek i świetnie zna reguły domowego pupila..
    on chyba się boi że olejny raz ktoś go może opuścić.

    Jak jestem we wrocławiau to /przyznam się/ rozglądam sie czy czasmi nie jesteście gdzieś na spacerze z Reksiowskim:cool3:

    Posted

    nie no
    jestem w szoku

    Misiaki kochane jaki Reks szczesliwy :loveu:

    aaaaa ja jako "ciotka dobra rada" ( zart :evil_lol:) coś podpowiem

    przy wychodzeniu z domu gdy zostawiacie psiaka samego nei rozczulajcie się zbytnio ;) tzn nie mowcie " biedny Reksio zostań troszkę w domu , predko wrocimy i takie tam rozne ;) a pies juz w tonie naszego głosu z pewnoscia wyczuje ze coś nie tak a stad prosta droga do wielkiej tesknoty i niszczenia
    Przy wyjsciu mozna zupełnie psa zignorować , nie mowić do niego nie patrzeć

    ja przy pierwszym "wlasnym " psie ( Fluk (*) taki piękny blad popelnilam i rozdzierajacym glosem przy wyjsciu oznajmialam mu " pańcia zaraz wróci itp"
    efektu mozecie sie chyba domyślać :evil_lol:
    kiedyś z tesknoty zjadł firanki z zasłonkami

    przy Fluku popelnilam mnostwo bledow wychowawczych , ba prawie wszystkie :oops:

    Jesli macie chęc polecam lekturę np "Zapomniany jezyk psów" obie cześci

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...