Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślałam, że ten halterek jest wspaniałym rozwiązaniem naszych kłopotów, ale nie wyszło. Na efekty zabiegu trzeba czekać. Za nic w świecie nie chciałabym mu sprawiać bólu, z drugiej strony nawet pies moich sąsiadów chodzi z kolczatką?Czyli co? Próbować?

Posted

moje zdanie jest takie, że jeśli pies tylko się ciągnie na smyczy, nawet niemiłosiernie, to kolczatka nie jest konieczna bo można to rozwiązać w inny sposób tylko potrzeba dużo pracy. ale jeśli pies jest agresywny i nie można nad nim zapanować to kolczatka jest potrzebna dla bezpieczeństwa jego i innych psów. trzeba nad nim zapanować, nie na każdego psa działają pozytywne metody szkolenia niestety.tylko żeby nie była za ciasna

Posted

to jeszcze ekleję jeden link - może cos wam pomoże!

http://gringo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?10

a początek tej historii zaczyna się dla odmiany na ostatniej stronie:
http://gringo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?50

i cytat z jednej ze stron, ktore podalam:

I tutaj będzie uwaga szkoleniowa odnośnie uczenia agresji. (uwaga - smród dydaktyczny. Osoby niezainteresowane - nie czytać!)
Pies wcale nie chce być agresywny. On z natury stara się rozwiązywać konflikty w sposób pokojowy. Ma do tego cały szereg sygnałów uspokajających (CS). Jeśli dochodzi do konfliktu -zwykle nie przebiega on z rozlewem krwi i zagryzaniem. Ma charakter pewnego teatru. Dużo krzyku, gestów, awanturowania się, pisku i emocji. Ale gryzienie i zagryzanie na samym końcu. Aby nie doszło do takiego konfliktu pies demonstruje cały łańcuch sygnałów ostrzegawczych. Drugi pies ma do wyboru - albo zademonstrować CS i uspokoić sytuację, albo odebrać sygnał ostrzegawczy jako zaproszenie do konfrontacji i odpowiedzieć tym samym. Częściej wybierane są pokojowe rozwiązania. Dobrze zsocjalizowane psy nie mają specjalnie powodu, żeby się ścinać na neutralnym terenie, jakim jest np. park.
Zanim pies zaatakuje - wysyła sygnały ostrzegawcze w mniej więcej takiej kolejności:


  1. zesztywnienie ciała
  2. zjeżenie sierści na karku i grzbiecie
  3. warknięcie
  4. odsłonięcie zębów
  5. błyskanie białkami oczu
  6. gryzienie
Przypuśćmy, że mamy normalnego psa, który leży sobie spokojnie na posłaniu. Podchodzi do niego dziecko i zaczyna wkładać palec do ucha, żeby zobaczyć co jest w środku. Pies budzi się i zaczyna warczeć. Przychodzi ojciec dziecka i karci psa za warczenie. Albo pies ma w pysku kość. Dziecko podchodzi - pies sztywnieje, jeży się. Dziecko tego nie odczytuje i podchodzi bliżej, chcąc też pobawić się kością. Pies zaczyna warczeć. Przychodzi zaalarmowany rodzic i pies dostaje cięgi za warczenie na dziecko. Tego typu sytuacje powodują, że pies przestaje w którymś momencie warczeć, jeżyć się, ostrzegać. Skoro tego typu sygnały są karane, to nie będzie ich wysyłał. Nie znaczy to, że złagodniał. Po prostu zachowuje się jak garnek z wodą postawiony na kuchence. Jeśli zatkamy szczelnie ujście pary - w którymś momencie garnek wybuchnie bez ostrzeżenia. Taki pies jest naprawdę niebezpieczny, bo nie ostrzega - gryzie nagle. Jedynym momentem poprzedzającym atak jest błysk białek oczu. A to trwa ułamek sekundy. (Na marginesie - pies normalnie jest krótkowidzem. Powinien nosić okulary -3 dioptrie. On błyska białkami oczu w momencie, gdy wykorzystując widzenie peryferyjne chce wyostrzyć sobie obaz, żeby dobrze wycelować z atakiem.)
Paradoksalnie mogłoby się wydawać, że pies który przestał warczeć w sytuacji dyskomfortu stał się łagodniejszy. Nic bardziej mylnego! Aby zwiększyć nasze bezpieczeństwo trzeba "powiedzieć psu", że warczenie jest OK, że dobrze rozumiemy jego przesłanie i jesteśmy wdzięczni, że nas ostrzegł zanim zaatakował. Mamy wtedy czas na wycofanie się, unikanie konfliktu i poszerzenie sfery psiego komfortu bez stosowania metod siłowych.
Postępowanie z psem agresywnym polega na takim aranżowaniu codziennego życia, żeby nawet nie przyszło psu do głowy konfrontować się z nami. Jeśli dopuścimy do sytuacji konfrontacyjnej - przegraliśmy. Bo jakie mamy szanse wobec drapieżnika uzbrojonego w cały garnitur zębów, pazury i ważącego ponad 30 kg? Dlatego staramy się unikać takich momentów. Oczywiście nie poprzestajemy na unikaniu. Całkowicie kontrolujemy psie środowisko. Oznacza to, że pies dostaje jeść tylko z ręki - a więc to my jesteśmy źródłem pożywienia. Wszystkie zabawki są nasze - a więc pies sam sobie nic nie bierze. To my decydujemy kiedy wychodzimy na polowanie, zwane też spacerem. Kontrolujemy wszystkie zasoby i nagrody, ktore mogą interesować psa.Pies nic nie dostaje za darmo. Każda dobra rzecz, jaka mu się zdarza pochodzi od nas. Wkrótce pies uzna, że musimy być bogiem. Warto więc mieć nas po swojej stronie. Dzięki zyskanemu zaufaniu, pies będzie pozwalał nam na coraz więcej. Gdyby poczuł, że jesteśmy za bardzo nachalni lub naruszamy jego strefę komfortu - da nam znać. A my to uszanujemy. Podobnie jeśli pies będzie naruszał naszą strefę komfortu a my mu to powiemy (np. EJ!!!) to uszanuje to i odejdzie (np. zlezie z naszego łóżka). Ponieważ nie stwarzamy napięcia we wzajemnych relacjach, zwierzak będzie bardziej spokojny, mniej nakręcony i zestresowany, bardziej chętny do kontaktu (skoro każdy kontakt jest przyjemny).

  • 2 weeks later...
Posted

Chciałabym spytać czy to mozliwe zeby pies dostał uczulenia od suchej karmy?Od kilku miesięcy podaję Eltusiowi wyłącznie suchą karmę (purina light), robię to z dwóch powodów: po gotowanym jedzeniu dostał biegunki (mimo że ryż z kurczakiem i jarzynami jadał już wcześniej i bardzo to lubił), drugi powód to ten,że pies jest wykastrowany i ma teraz dwa razy większy apetyt a chciałabym żeby był w dobrej formie i zbytnio nie przytył, ale do rzeczy - od kilku dni podgryza sobie nasadę ogona, nie wygryza przy tym sierści ani skóry a jedynie podgryza, wydawało mi sie,że ma w tym miejscu zaczerwieniona skórę ( ja to widziałam).Mąż poszedł z Eltkiem do weta, ale Pani zupełnie zignorowała problem, mówiła że może ma pchły! Nie wiem skad mógłby je mieć przecież nie styka się z innymi psami - mógłby?Sprawa nie daje mi spokoju, kupiłam szczepionkę ale coś mi się wydaje że problem jest gdzieindziej?Wyczytałam, że można podawać wapno - czy to prawda?Wiem, że dalmasie mają kłopoty z alergią czyżby Elton też? Jak się przekonać?Mogę mu podać wapno, ale czy mu tym nie zaszkodzę? Bardzo proszę o radę.Eltonek pisze tego posta razem ze mną, włazi mi pod biurko!!!

Posted

Pani Mariolu - Ale skoro on wygryza sobie nasadę ogona to zacząć od..odpchlania! Mój Zgredek się drapał caly - podejrzewano alergię, jadł prze 2 miesiace karmę dla alergików i..drapał się dalej. Kiedyś mąż jak się drapał oglądnął go i jakimś cudem znalazl 1!!! pchłę - odpchliliśmy go frontlinem i na razie jest spokój i nie drapie się - no i wróciliśmy do normalnej suchej karmy.

Ja bym najpierw go odpchliła i odrobaczyła. A jak to nie pomoze - poszłabym do innego weta!

A jak tam nasz niedobry Eltonek - dalej ma fochy czy już się troszkę ustatkował? Jakieś zmiany w jego zachowaniu na dobre???

i jeszcze jedno - czy tą biegunkę miał tylko raz po tym gotowanym jedzeniu czy od jakiegoś czasu non stop? Bo jeśli to była jednorazowa przypadlosć to podejrzewam jakąś niestrawność - może zjadl coś innego (na spacerze lub w domu coś ściagnął)

Posted

Diana S napisał(a):
a o co chodzi w tym linku...to to ze panstwo szukaja pomocy jak sobie radzic z agresja psa wzgledem domowników...czy chca oddac psa?


Diana - pies miał znaleźć inny dom bo zrobil się agresywny wobec osób, ktorzy go adoptowali - dlatego watek w tym dziale się znalazl. Potem byla pomoc i chyba Elton zostaje....

Posted

Jesli chodzi o okoliczności gdy zachorował to był to jednorazowy przypadek zupełnie nie wiem po czym, bo nie zmieniałam nic w diecie ale żeby uniknąc takich sytuacji przeszliśmy na suchą karmę dla piesków z nadwagą dodając do niej suplement w postaci witamin (vita-bon), od tamtej pory nie ma żadnych kłopotów żołądkowych a jedynie ten nieszcęsny ogonek!Mam szczepionkę i wieczorem go zaszczepię może rzeczywiście to pomoże.Jeśli chodzi o zachowania Eltusia po tamtych pamiętnych wybuchach agresji, których konsekwencją była obserwacja w kierunku wścieklizny a następnie kastracja to jest znaczna poprawa.O dziwo pies zaprzyjaźnił się ze starszym synem (tym na którego złowrogo warczał od samego poczatku) stało sie to po weekendzie, który wszyscy spędziliśmy na naszej działce, nie mogłam w to uwierzyć ale to prawda - warczenie zniknęło! Teraz synek ćwiczy z Eltkiem wykonywanie poleceń, razem sie bawią w chowanego - jednym słowem jest świetnie. Muszę dodać,że na tej samej działce Eltuś dziabnął w nogę kuzynkę, ale to dorosła osoba, którą uprzedzaliśmy, ze pies gryzie na szczęście nie przebił skóry - wyjasnię,że pies był na czas wizyty gości przywiązany a goście lojalnie uprzedzeni,że to nie maskotka. Kuzynka mówiła,że sama ma duzego psa i że Eltonka się nie boi ,skonczyło się kłapnięciem! Chociaż uprzedzałam co moze sie stać to i tak nie wiedziałam jak ją przepraszać! Oczywiście Elton dostał reprymendę ale tym razem nie było paniki. Podobne kłapnięcie przytrafiło sie też mojemu mężowi to było wtedy gdy testowaliśmy obrożę uzdową - pies rzeczywiście pięknie szedł i smyczy nie ciągnął aż do chwili gdy nie stanąl przed nim inny piesek, wtedy jak zwykle szał a skoro nie mógł odejść dalej niż długość smyczy to wolnym od kagańca pyskiem walnął męża w łydkę. Być może my jesteśmy dziwni ale, pomimo tych wszystkich przygód bardzo kochamy tego kropka i nie zrezygnujemy z prób ułożenia prawidłowo naszego wspólnego życia w piątkę.Nie wiem czy to co piszę bedzie miało wpływ na przyszłość tego wątku ale co mi tam - nie szukam domu dla mojego pieska bo on już domek ma, potrzebuję jedynie wiedzy, od madrych życzliwych ludzi potrzebne mi są porady i o nie proszę z całego serca.

Posted

Pani Mariolu - napiszę w takim razie w tytule,że Eltonek zostaje i wątek zostanie przeniesiony do dzialu - pewnie w nowym domu - po raz drugi! A co!;) Cieszę sie,ze jest poprawa. Proszę przeczytać o tym agresywnym goldenie - na pewno skorzystacie z niektorych rad! I nagradzajcie psa za każde dobre zachowanie to lepiej skutkuje niż reprymenda za zle! Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze wieści!:lol:

A co do tej jednorazowej biegunki - na pewno była w takim razie od czegoś innego - nie od jedzenia, które dostawal!

Posted

Diana S napisał(a):
Widze ze Elton jest kochanym Dalmatem...
jest coraz lepiej....ciesze sie bo juz sie bałam ze kolejny Dalmat szuka domu...


Pani Marioli potrzebna tylko pomoc - bo jak widać kochają swojego "niedobrego" kropka!!!:lol:

Posted

Moze ta biegunka byla skutkiem zjedzienia czegos niedozwolonego ;)
Moje suczki tez tak czasem maja, jesli np. goscie chca sie im przypodobac i daja jakies ludzkie rzeczy po kryjomu, albo gdy cos na spacerze lapna w biegu.
Jesli chodzi o dziabanie i klapanie to moja kolaczka ze schroniska tez tak ma. Nawet mnie dziabnela kiedys w lydke, gdy chodzilam z zabandazowana noga (nie podobalo jej sie, ze utykam po skreceniu nogi). Ostatnio dziabnela faceta, ktory przyszedl w sprawie reklamacji lodowki. Mysle, ze jej to dziabanie z czasem przejdzie :p tak jak Eltonkowi.

Przypominam sobie, ze we wrzesniowym numerze Mojego Psa bylo cos o drapaniu i wygryzaniu siersci w roznych miejscach psiego ciala i byly podane przyczyny, ale nie moge sobie przypomniec co bylo z ta podstawa ogona (a bylo na pewno).

  • 3 weeks later...
Posted

Eltonek ma kolczatkę! Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca ale jest ok! Poszłam z nim sama dziś na chwilę i jestem zachwycona. Nie będę za dużo pisać żeby nie zapeszać, ale nie wykluczone, że będzie super!!!
Ogólnie to on się bardzo zmienił, myślę że to skutek zabiegu, ciągle jest głodny i sam domaga się pieszczot. Normalnie pcha się pod rękę, zaczepia łapką, albo leciutko chwyta zębami za palec.W domku jest bardzo fajny a być moze i na spacerku ......
Następnym razem postaram się o jego nowe zdjęcia. Pozdrawiam wszystkie pomocne dłonie z Dogomanii i dzięki za wsparcie.

Posted

Mariol napisał(a):
Eltonek ma kolczatkę! Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca ale jest ok! Poszłam z nim sama dziś na chwilę i jestem zachwycona. Nie będę za dużo pisać żeby nie zapeszać, ale nie wykluczone, że będzie super!!!
Ogólnie to on się bardzo zmienił, myślę że to skutek zabiegu, ciągle jest głodny i sam domaga się pieszczot. Normalnie pcha się pod rękę, zaczepia łapką, albo leciutko chwyta zębami za palec.W domku jest bardzo fajny a być moze i na spacerku ......
Następnym razem postaram się o jego nowe zdjęcia. Pozdrawiam wszystkie pomocne dłonie z Dogomanii i dzięki za wsparcie.


Baaardzo się cieszę!!!! Być może gdyby od razu był wykastrowany nie byloby tylu klopotow z nim!!! Ale super, że wszystko już jest na dobrej drodze ku lepszemu!!!! Pozdrawiam cieplutko w te zimne dni!:lol:

  • 4 weeks later...
Posted

Niedługo minie rok od kiedy w naszym domu zamieszkał Elton. Wiele razem przeszliśmy przez ten czas, ale nie żałujemy ani jednego dnia. To cudne i kochane zwierzę. Nie wyobrażam sobie naszego domku bez kropka!!!! Cierpliwie, krok po kroku uczyliśmy się wspólnego życia i udało się jest jak trzecie dziecko w naszej rodzinie! Pani Anito dzięki za to co robicie dla zwierzat, szczerze podziwiam, a ogrom psiej krzywdy mnie przeraża. Wszystkim "pieskim" ratownikom - wyrazy uznania!!!

P.S. Obiecałam zdjęcia Eltusia i daję trzy.



Posted

Witam Pani Mariolu!

Nawet Pani nie wie jaką radość mi sprawila pisząc tak o Eltonie, ze wszystko jest dobrze. :loveu::loveu::loveu:

Proszę pozdrowić serdecznie całą rodzinę i ucalować Eltonka ode mnie:p

U nas adopcje stoją - nie dosć, ze jest za duzo psiakow ,to jeszcze wracają z nieudanych adopcji i nie ma ich gdzie wciskać...ech:shake:

A Eltonek jaki przystojniak!:lol:

Posted

Zapomniałam napisać pozdrowienia dla Pani Ani, która opiekowała się Eltonem, mam nadzieję, że ze zdrowiem już lepiej?! Jeśli Pani może proszę Ją od nas ucałować - dobrze? Jeszcze jedno - jesli kiedyś miałyście Panie wątpliwości czy to co robicie ma sens, to ja chcę Was zapewnić,że tak. Trzymam kciuki za Wasze starania i serdecznie pozdrawiam. Oczywiście chciałabym być nadal w kontakcie,jeśli można, choćby w tym watku i choćby po to, żeby się chwalić naszym kropciem - troszkę!

Posted

Mariol napisał(a):
Zapomniałam napisać pozdrowienia dla Pani Ani, która opiekowała się Eltonem, mam nadzieję, że ze zdrowiem już lepiej?! Jeśli Pani może proszę Ją od nas ucałować - dobrze? Jeszcze jedno - jesli kiedyś miałyście Panie wątpliwości czy to co robicie ma sens, to ja chcę Was zapewnić,że tak. Trzymam kciuki za Wasze starania i serdecznie pozdrawiam. Oczywiście chciałabym być nadal w kontakcie,jeśli można, choćby w tym watku i choćby po to, żeby się chwalić naszym kropciem - troszkę!


Jak najbardziej niech Pani zdaje relacje z życia Eltonka - zawsze na to czekamy!!!:lol:

  • 3 months later...
Posted

Dawno się nie odzywaliśmy, ale to nie znaczy że u nas źle się dzieje. Przeciwnie, sama radość!Żyjemy sobie szczęśliwie w piątkę i bardzo się z tego cieszymy! Eltuś się zmienia, nabiera zaufania do ludzi myślę. Jeszcze czasem się wzdraga przed dotykiem ręki, ale często sam się domaga pieszczot i zabawy. Świetnie się cieszy gdy przychodzimy do domu - całym ciałem! Nadal bardzo nie lubi innych piesków i szaleje na ich widok - ja myślę że to już tak zostanie, bo on chyba robi to ze strachu. Korciło nas kiedyś spróbować zabawy z innym psem, ale się boimy. Zdarzyło mu sie dwa razy przez przypadek mniejsze pieski gonić i do ziemi przygniatać. On na nie tak jakby poluje, pędzi żeby dogonić potem na nich siada i całym cięzarem przyciska. Nie wiem czy ugryzłby takiego malucha bo zawsze ma kaganiec, ale sam oberwał już zabkami tak,że mu krew leciała. Takie sytuacje są sporadyczne bo staramy się go pilnować. No ale, dwa razy sie nie udało bo było ciemno i nie zauwazyliśmy zbliżajacego się delikwenta.
Poza tym sama słodycz!!!Kochane, wspaniałe stworzenie na które mozna godzinami patrzeć i podziwiać - dla nas to lepsze niz niejeden film! Pozdrawiam!

Posted

cudownie, ze tak sie kochacie:loveu:

nasz dalmatynczyk (dziewczynka juz starsza 11 lat Charly) tez miala takie akcje polownicze. przeszlo jej to dopiero w wieku 7, 8 lat. generalnie wtedy dalmaty sie uspokajaja. Nie potrzebuja az tyle biegania:roll: i przestaja polowac na inne psy. Na innego zwierza (koty, myszy, ptaki,, kury, krowy i wszystko lesne tez niestety) poluje nadal. I mimo wieku zeby dobrze sie czuc nadal potrzebuje 2, 3 godziny wybiegu codziennie. prawdziwego wolnego biegania. w mlodosci i 4 godzinny dzien w dzien to za malo.15 albo wiecej km dziennie przebiec dla dalmata to jest to.

z doswiadczenia z nasza Charly i innych wlascicieli kropek wiem, ze 90% problemow z nimi wyniki z nudy i braku wybiegu. Kropki potrzebuja bardzo duzo bardzo duzo biegania. super wziasc dalmata, szukajacego domu. Natomiast nie polecam nikomu nieprzemyslanego do konca zakupu tej rasy. jak zreszta kazdej innej. ale dalmat to typowo pracujacy pies. kocha zajecie i prace.

Z dalmatem nie mozna tak o isc sobie na spacer, bo zaraz bedzie polowac z nudow. Ta rasa naprawde trzeba sie zajmowac. widzialam spokojniejsze egzemplarze, ale prawdziwy dalmat to wariat:evil_lol:

poza tym sa kochane. merdaja nie ogonkiem tylko, a calym cialem, szczeza zeby w usmiechu, so przytulaste, obrazalskie, przepiekne i eleganckie.

Posted

No właśnie z tym wybieganiem się wszystko wiąże, wiemy,że musi sie wyszumieć ale coraz mniej miejsc gdzie nie zagladaja inni właściciele piesków. Jak on biega to się ziemia trzęsie, ale przeciwnika zaraz wypatrzy i to jest moment jak na nim siedzi! Często zastanawiamy sie jaki był jego los? Czy go ktoś wyrzucił? Jesli tak to za co? Za co mozna wyrzucic takiego psa? Jak mozna nie szukać rozwiązania problemu? Jesli on teraz jest taki piękny to jaki musiał być kiedyś? Szkoda że nie był nasz od zawsze!!! Bez wątpienia był głodny, nasza Pani Wetka mówi,że dlatego ma połamane zęby,że próbował jeść kamienie, aż strach pomyśleć co on przeżył!
Acha, jeszcze o tym bieganiu i polowaniu - próbowałam linki 20 metrowej ale nam z nia zupełnie nie szło ciągle się pies plątał i w końcu zrezygnowaliśmy. No, wieczorem to wiadomo,że wogóle nie ma zastosowania!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...