Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szkoda ,bo liczyłam na dokładną/osobista relację ale wiadomo,czasami się nie da.I najwazniejsze,że podczas Myślenic nie masz szkoły.Wole tam się spotkać niż wiadomości z Wisły.

Posted

Nie, grzyby obieram :D Po południu byłam z mamą i mamy pełny koszyk maślaków :D

A rano byłam z psami rekreacyjnie po lesie i polach pochodzić, w nowym miejscu 10 minut autem od mojego domu :) 2h zeszło, psy poszalały :)

Posted

To pracowicie. :D

U nas dzisiaj mokro i nieprzyjemnie. Piesek śpi na podusi, kot śpi na łóżku :p

Posted

Mnie nie szkoda było dzisiaj w szkole siedzieć- cały dzień leje, pochmurno ;) I jutro też tak ma być. Oby od poniedziałku sié poprawiło.

Za to z nudów (:D) zamówiłam żarcie dla chomika i larwy :) Tylko w związku z tym, że w tym miesiącu poszło dużo przelewów od taty, muszę iść opłacić do banku ;)

No i chcę kupić adresówki edeil dla psów, ale muszę obrożę przeliczyć :)

Posted

Haha po szkole ciężko się myśli i pisze- żarcie dla chomika, i larwy (plus krewetki) też dla chomika :D Do jedzenia dla niego, białko :)

No a teraz czas z psami na szybki spacer iść i jadę ;)

Posted

Hejka :)

Tyśka to wpadaj! Zaliczysz spacer owczarkowy i owsikowy :D

A ja wiedziałam że szkoła to zło... Przeziębiłam się. Na pewno tam! To z pewnością nie ma związku z chodzeniem w krótkim rękawku żeby księżyc obejrzeć :p I na pewno nie zależy od spaceru w cienkim polarku w sobotę :p

Posted

Dobry :)

Zuzaw o to właśnie! :D

Ola- z reguły tak, aczkolwiek są wyjątki ;) Teraz miałam sobotę i niedzielę, potem sobota (ta najbliższa-3.10.), tydzień wolne i znowu sobota i niedziela (17-18.10). Za to w listopadzie mam 7-8.11 a potem dopiero 21-22.11 :)

A w niedzielę byłam rano na przypadkowym socjalu z psami- przed szkołą poszłam na spacer i wpadłam na odpust :) A że Kaja wystraszyła się wiatraka (WTF?), a Lucek Myszki Miki (balon), to podeszłam na socjal. Bardzo miły Pan zgodził się pomóc, więc na spokojnie psy poznały te straszne rzeczy. A na dodatek Pan zgodził się mi jeszcze pomóc- kupiłam małą paczkę strzelających diabełków- a mają huk mniejszy niż petardy ale w tym stylu. No i Pan zgodził się strzelić tymi diabełkami, coby mi pomóc Kajkę odwrażliwić. No więc Pan strzelił, Lucek oczywiście olał, a Kajka minimalnie się wystraszyła za 1 razem. Za drugim olała :)

Posted

Super, że umiesz wykorzystać takie sytuacje na socjal. I ciesze się, że Kajka zaczyna olewać huki :)

Posted

Starałam się wykorzystać sytuację- chociaż minus był taki że się spóźniłam na zajęcia :p Ale trudno :D

Chciałabym ją odwrażliwić na petardy, ale tego chyba mi się nie uda :( Na szczęście nie jest aż bardzo źle- suka wujostwa po jednym strzale z duuuuużej odległości (mało słychać) takim diabełkiem sforsowała swój kojec, otworzyła bramę (!)(łapą zaczepia i ciągnie), potem przeskoczyła ogrodzenie sąsiadów i siedziała pod ich domem. To dopiero hardcore.

Posted

Z Morusem przez parę lat sylwester, burze i inne to był koszmar... na szczęście z paniki się już wyleczyliśmy, teraz dalej się boi, ale jest niebo a ziemia w porównaniu z tym, co było, więc z autopsji wiem, że praca popłaca. Trzymam kciuki za Was!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...