Becia66 Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 mam wrażenie że on coraz bardziej wyleniały. Bierze aktualnie jakieś leki na skórę ? Quote
asskasiek Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 może trzeba mu pobrać zeskrobinę bo np. na uszku miał taki łysy dziwny placek :> Mieszko miłości Ty moja :) Odwiedzę Cię już niedługo :) Quote
majuska Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Becia66 napisał(a):mam wrażenie że on coraz bardziej wyleniały. Bierze aktualnie jakieś leki na skórę ? wyłazi z niego dużo podszerstka, może sprawiać wrażenie takie, że wyleniały ale na pewno gorzej nie jest, nie cuchnie już tak, bierze vetoskin, potrzebna mu porządna kąpiel..... Quote
majuska Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Dziś jamnior zdradzał mnie i asskasiek z Karolą..no ale, pocieszam się, że może nie chodziło o to, że młodsza i ładniejsza...tylko po prostu miała kiełbasę :D Jutro Justynka ma być w przytulisku to go poogląda, tzn. te jego wyleniałości, bo faktycznie ucho mu mocno "obłazi" Quote
Becia66 Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 majuska napisał(a):pocieszam się, że może nie chodziło o to, że młodsza i ładniejsza...tylko po prostu miała kiełbasę :D ja myślę że tu jednak o wiek chodzi :diabloti:. Quote
figa33 Posted March 29, 2014 Author Posted March 29, 2014 Becia66 napisał(a):ja myślę że tu jednak o wiek chodzi :diabloti:. jednak stawiam na kiełbasę :D Quote
Agula99 Posted March 30, 2014 Posted March 30, 2014 Mieszko jest co raz fajniejszy, cieszy się na mój widok jak głupi i tuli jak szalony, chodzimy sobie ślicznie na spacerki i z odpinaniem jak na razie nie ma problemu. Ale ogólnie może być problem, bo zauważyłam że on coraz fajniejszy do osób które zna, natomiast jak kogoś nie zna to przy odpinaniu może dziabnąć i to może być ten problem, bo jak ktoś będzie chciał go zaadoptować, to on może normalnie ugryźć. Musiał by ktoś zainteresowany przychodzić, oswajać go, przekonywać do siebie, zabierać na spacery, wtedy to ma sens, a tak hmmm no nie wiem... Quote
ariete2503 Posted March 30, 2014 Posted March 30, 2014 Mieszko rzeczywiście lgnie do Aguli, ale i ja nie jestem mu obojętna, mimo że wiekowa i bez kiełbasy:diabloti:. Chyba Agula ma rację, że on zaczyna się otwierać na osoby, które zna i co do których jest przekonany, że nic złego go nie czeka. Ja mimo wszystko mam do niego dystans i zwyczajnie boję się manewrów ze smyczą, chociaż wczoraj dość długo z nim siedziałam na wybiegu i mizialiśmy się i nawet próbował podlizywać mnie po twarzy. Widzę też, że wszystko co nowe w otoczeniu, budzi jego niepokój i zaczyna ujadać; wczoraj panowie wyjechali traktorem na pobliskie pole no i Mieszko swoim zwyczajem poświęcił im długą szczekliwą tyradę. Generalnie wszelkie dziwne i nowe dla niego dźwięki budzą jego niepokój; jak się nawet z nim mizia (co uwielbia), to gdy tylko usłyszy coś, zrywa się i biegnie sprawdzać. Na specerku był w towarzystwie Czestera i było OK. Może i do piesków z czasem się przekona, może to tylko kwestia czasu, oby! Szkoda go, bo merda ciągle ogonkiem, jak innych widzi na wybiegu; niby zainteresowany, ale nie do końca wiadomo, co mu strzeli do główki. Quote
figa33 Posted March 30, 2014 Author Posted March 30, 2014 no bo on pewnie dlatego ,że w tym chlewiku był , i ta jego była pani nie bardzo też jakaś a i może wrażliwiec też będzie dobrze , jak ma takie kochane opiekunki :lol:, co to i na spacerek i pomiziają , będą z niego ludzie mój Rudek do tej pory zrywa się na równe nogi jak są jakieś dziwne dla niego dźwięki Quote
asskasiek Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 a może spróbowałabym wziąć do przytuliska moją sucz i z nią spróbować? Ona raczej ma dobry kontakt z psami... może i Mieszkowi spasuje? Quote
Agula99 Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 asskasiek napisał(a):a może spróbowałabym wziąć do przytuliska moją sucz i z nią spróbować? Ona raczej ma dobry kontakt z psami... może i Mieszkowi spasuje? Możesz wziąć, może go nie zeżre :evil_lol: Quote
karolakola Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Ja widzę u Mieszka mega postęp, myślę że idzie naprawdę w dobrym kierunku. Pomijam już fakt że nie wita mnie z zębami, pcha mi się na kolana i doprasza o mizianie (nie chce mi się uwierzyć jak sobie przypomnę jak wyglądało nasze pierwsze spotkanie) ale miałam w sobotę sytuację lekko kryzysową, która pokazała jaka mega zmiana w nim zaszła. Jak zostawiałam go na wybiegu śmignął mi między nogami do Morisa i Kleo. Zaczęła się lekka kotłowanina, Kleo zaczęła do gonić. Działałam jak z automatu chwytając go za obrożę żeby go zatrzymać mając w głowie jednocześnie myśl, że na pewno mnie ugryzie. I wyobraźcie sobie że chłop się mega przestraszył ale nie dziabnął tylko położył na plecach i znieruchomiał. Udało mi się go grzecznie zaprowadzić na wybieg trzymając cały czas za obrożę i ręce mam w stanie nienaruszonym. Ja myślę że nie będzie aż tak źle z nowymi ludźmi, Wiolę i Niedźwiada też widział w ostatnią sobotę drugi raz w życiu i bardzo sympatycznie się do nich odnosił, domagał się głaskania cały czas. Widać, każdy dzień spędzony w przytulisku bardzo mu służy, myślę że jego postępy mogą nas naprawdę mile zaskoczyć Quote
Agula99 Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Miechu jest normalnie cudowny!! Tak się psina cieszy, widać, że bardzo brakuje mu kontaktu z człowiekiem, niestety nie za bardzo może biegać z naszą bandą, więc tylko przygląda się z wybiegu i pewnie mu żal, a rekompensuje sobie to wydzieraniem się na Elvisa. Ale jak już go wypuszczę, to tak lgnie, to tak się raduje, widać, że chciałby spędzać z człowiekiem cały czas, przypinanie i odpinanie ze smyczy bez problemów. Żal mi tej psiny, tyle musiał wycierpieć, kto to wie co to babsko z nim robiło, a u nas odżył, to od razu widać. No i uwielbia spacerki, kocha wręcz, a dzisiaj szedł normalnie koło Kleo i Czesia i żadnej jatki nie było, wcale się nimi nie interesował, tylko darł do przodu jak szalony, chyba poczuł zew wolności :diabloti: Quote
figa33 Posted April 9, 2014 Author Posted April 9, 2014 czyli jakis postęp jest myślę ,że nawet bardzo duży w jego zachowaniu to co było na początku kiedy tylko tolerował - oj tam , nie ma co ukrywać , kochał się w majusce :lol: , a teraz to naprawdę bardzo dużo Quote
Agula99 Posted April 10, 2014 Posted April 10, 2014 On się kocha we wszystkich prawie, a najbardziej we mnie :eviltong: Alina potwierdzi :eviltong:, ale szkoda mi go, nie wiadomo co z nim zrobić, co z tymi uszami i skóra, widać, że potrzebny mu człowiek, lgnie bardzo, chciałby być blisko, tylko czy go już ogłaszać, czy nie...ciężko orzech do zgryzienia, gdy się tam w miejscu stoi :shake: Quote
karolakola Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Ej laski, patrzcie jaki ze mnie fajny gość ! " class="ipsImage" alt=""> Quote
Becia66 Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 fajowy, zobaczę go dzisiaj, piękne zdjęcia. Quote
figa33 Posted April 13, 2014 Author Posted April 13, 2014 super zdjęcia !! :loveu: tak sobie myślę , czy Mieszo nie ma czasem nie daj Boże nużeńca.. Quote
karolakola Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Coś z nim na pewno nie tak....ten nosek i skórę dookoła nosa ma cały czas lekko zaczerwienioną, noi ten placek na uchu Quote
ariete2503 Posted April 16, 2014 Posted April 16, 2014 Rozmawiałam o nim ostatnio z naszą wetką; miał dostać jakiś specyfik. Quote
Agula99 Posted April 18, 2014 Posted April 18, 2014 Muszę przyznać, że ja Mieszko uwielbiam, jest na prawdę super psem choć trochę problemowym, no i szkoda mi go, wszyscy go spychają na drugi plan, nie chcą się z nim bawić, bo ma łatkę psa gryzącego, szkoda go, a on tak lgnie do ludzi. Ile mogę to tyle mu poświęcam czasu, ale ja jestem jedna, a tu Elvis a tu inni...ehh i jak to ogarnąć???? Quote
Agula99 Posted April 24, 2014 Posted April 24, 2014 Czy ktoś wie co robimy z Mieszko?? Nikt się nie wypowiada, czy on jest zdatny do adopcji?? (tego nie wie nikt), czy on ma zdrową skórę? (tego nie wie nikt), czy będzie siedział u nas do śmierci? (tego nie wie nikt), czy jest coś o czym wiemy??? Chyba tak źle jak u nas teraz to nigdy nie było...:placz: Quote
figa33 Posted April 24, 2014 Author Posted April 24, 2014 no trochę marnie to widzę ale ja podejmę się ogłoszeń ( i może Karolcia da się namówić :cool3: ), tylko potrzebne są deklaracje na kogo kontakty i może więcej info jutro mam trochę czasu przed południem to postaram się uporządkować wiadomości Quote
Agula99 Posted April 24, 2014 Posted April 24, 2014 Możesz dawać na mnie kontakt, ale ja sama nie wiem jak mam go reklamować, serio, to nie jest łatwy przypadek, pieska który każdego kocha, mogą być z nim problemy, nie mam pojęcia jak to ugryźć, nie mam...to musiałby być ktoś kto mieszka na miejscu, ktoś kto przychodzi, zapoznaje się z nim, wyprowadza i ta psina przekonuje się i powoli się przyzwyczaja, a tak może ugryźć w różnych okolicznościach. Matko, jak pomyślę jakie mamy cięzkie przypadki do adopcji...i gdzie znaleźć sensowych ludzi???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.