bea_m Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Ale i tak kase trzeba zebrać. Leczenie będzie kosztować. Nie wspomnę już o utrzymaniu. Quote
maciaszek Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Mogę podać swój numer konta, ale nie wiem co Wy na to, czy mi ufacie :)... Potem napiszę więcej, bo teraz wskoczyłam tylko na chwilę po powrocie ze schronu, żeby zrzucić zdjęcia do kompa i zaraz zmuszę lecieć z psem i do pracy. Ula, ale jak rozumieć to, co napisałaś? Pytam, żeby sytuacja była jasna. Możecie dać tymczas psu, tylko musi być płatny tak? I wtedy wzięlibyście go od piątku, czy jednak od niedzieli? Quote
Pianka Posted June 13, 2007 Author Posted June 13, 2007 Gdzie zbieramy pieniądze? To podam nr. konta na pierwszej stronie. Od razu mówie, że nie ufam AFN:shake: Jest jeszcze jedno konto na które można by wpłacać, nazywa się "Konto pomocy psom". No albo osobiście komuś np. Uli, która by go wzieła. Dziękujmy Ula:loveu: Quote
Ulaa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Od piątku raczej mała szansa na to, żeby wypaliło. W poniedziałek - nie ma problemu, będę już w domu przez cały czas i nie muszę liczyć na pomoc mamy (naprawdę nie chcę jej wykorzystywać, kocha zwierzaki, ale pracuje i nie mogę od niej wymagać, żeby jescze zajmowała się moimi psami, sami rozumiecie...). Jeśli tymczas byłby płatny, choćby symbolicznie myślę, że wtedy byłoby łatwiej przekonać. Ale kombinujcie z tym weekendem, jeśli możecie! Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Ja tez nie bardzo rozumiem? Gdyby mamie zapłacić symbolicznie chociażby-to wziełaby go siebie od piątku??Tak??? A od poniedziałku? Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 A w piątek wziełaby go twoja mama-sadzę że i tak to jest jakieś wyjście i dołożę się -tylko ile mamie mamy dać? Quote
Ulaa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Kochane cioteczki.. przykro mi, ale nie mogę zabrać Kropka w piątek :-( Po prostu nie ma takiej możliwości. W rachubę wchodzi tylko poniedziałek (tzn od poniedziałku). Przepraszam, że narobiłam nadzieję :-( Quote
bea_m Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Dziewczyny w sumie jest to mała różnica czy w piątek czy w poniedziałek. Może lepiej poczekać. Jak widać nic bardziej rozsądnego się nie wymyśli. Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Niestety jak narazie nie ma tymczasu-ale zapewniam że dla nigo te trzy dni są BARDZO WAŻNE!!!!!!!!! ON SIEDZI W MAŁEJ ,KRÓLICZEJ KLATCE-W DUSZNYM MAŁYM POMIESZCZENIU BEZ OKIEN:placz::placz::placz: Quote
Ulaa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Czy on dostaje teraz jakieś leki, choćby profilaktycznie? Chodzi głównie o rozrzedzające wydzielinę, żeby się nią nie udusił (czy ma jej dużo? Bo mojej Soni leciało z nosa, gardła, oczu... Zresztą w oczkach to do tej pory ma glutownię). W Polsce nie ma leku na nosówkę. Za to jest na Ukrainie. Sprowadziły go dla Soni dziewczyny z Łodzi, zdaje się, że Ostrowianki także mialy do niego dostęp. To dzięki niemu Sonia przeżyła. Nie pamiętam, czy u naszych wetek zostało go jeszcze i ile, bo być może trzeba będzie zrobić zrzutkę i jak najszybciej się o niego postarać (to jest w zastrzykach, nie pamiętam nazwy, ale zorientuje się). Jak on się dzisiaj czuł w schronie? Czy tam są także inne przypadki nosówki? U dorosłego psa zdarza się to dziadostwo niezmiernie rzadko, organizm musi być silnie osłabiony i choroba może "kluć się" niemal bezobjawowo nawet przez 2 m-ce. Ale później nabywa już pełną odporność. Jeśli przeżyje. Quote
bunia Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Może ktoś z wolontariuszy się nad im ulituje. To tylko 2-3 dni... Wiem,że u Ulaa będzie miał wspaniałą opiekę,tylko musi dotrwać do tego poniedziałku :-( Pomoc finansowa na leczenie kropka będzie konieczna. Dogomaniacy z Katowic zlitujcie się nad tym biedakiem:placz: Quote
Ulaa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Paola06 napisał(a):Niestety jak narazie nie ma tymczasu-ale zapewniam że dla nigo te trzy dni są BARDZO WAŻNE!!!!!!!!! ON SIEDZI W MAŁEJ ,KRÓLICZEJ KLATCE-W DUSZNYM MAŁYM POMIESZCZENIU BEZ OKIEN:placz::placz::placz: COOO :crazyeye: O boże :placz::placz::placz: Kto go tam wsadził i dlaczego?? Tak nie może być!! Błagam zabierzcie go jak najszybciej, te 3 dni to zbyt wiele, żeby tam siedział...:-( Co robić, co robić... Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Musimy poczekać na maciaszek-była dzisiaj go odwiedzić w schronie:) To napewno nie jest nosówka. Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Ulaa napisał(a):COOO :crazyeye: O boże :placz::placz::placz: Kto go tam wsadził i dlaczego?? Tak nie może być!! Błagam zabierzcie go jak najszybciej, te 3 dni to zbyt wiele, żeby tam siedział...:-( Co robić, co robić... Ulaa-przecież on siedzi w izolatce-a tam są takie warunki:mad::mad: Quote
Ulaa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Skąd wiadomo, że napewno? Czy miał testy? Soni też wpisali "zapalenie górnych dróg oddechowych" w schrobnie w Łodzi i wrzucili do jakiejś piwnicy - umieralni. Wolontariuszki cudem ją wyciągnęły... A że nie ma żadnego zapalenia, tylko nosówkę w stadium zaawansowanym okazało się juz u mnie, po kilku dniach, czym naraziłam życie moich psów i psów przebywających u mnie na hotelu w tamtym czasie. Jeśli ma zielone gluty i jest osowiały, a do tego kaszle i testy nie były zrobione, to ja bym nie mówiła, że to "napewno nie nosówka"... :shake: Choć oczywiście lepiej jakby nie było!! tak czy inaczej - on nie może siedzieć w takich warunkach jak opisujecie :placz: Co to kur... za schronisko?? kolejny obóz koncentracyjny!!!!!!!! Maciaszek wracaj... Quote
bea_m Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 To ja odbije od tematu w ramach oczekiwań na Maciaszka. Może byśmy wymyśliły jakieś imie dla nr 611? Jak będzie miał imie to już jakoś tak inaczej ;). Coś już będzie miał . Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Piszę napewno-tylko dlatego że jestem dobrej myśli:)potocznie pisząc. Wierzę że to tylko przeziębienie:) Ale pewnie cos więcej wie maciaszek-ale musimy jeszcze zaczekać:)ona sie kontaktuje z wetem:) Quote
Ulaa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Ja zaraz jadę z Adą-jeje na spotkanie fundacyjne, więc mnie nie będzie, ale myślami przy Kropku (myślałam, że tak ma na imię, ale to faktycznie byłoby zbyt mało oryginalne :roll:). I proszę.. wymyślcie coś na ten dłuuugaśny weekend :-( Quote
Jenny19 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 ja niestety też nie mogę wziąć psa na weekend ale będę pytać znajomych czy by się nie ulitowali:-( Quote
Paola06 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 I co z Kropkiem? Widziałyscie go dzisiaj? Wiadomo cos o jego stanie zdrowia:cool3: Quote
maciaszek Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Jestem i odpisuję po kolei. [quote name='Ulaa'] Czy on dostaje teraz jakieś leki, choćby profilaktycznie? Chodzi głównie o rozrzedzające wydzielinę, żeby się nią nie udusił (czy ma jej dużo?) Jak on się dzisiaj czuł w schronie? Czy tam są także inne przypadki nosówki? Psa nie widziałam. Jest odizolowany, nie można go "odwiedzić". Nie wiem jak wygląda ani jak wygląda jego katar. Weterynarz, z którym rozmawiałam rano (z czego relację zdałam) mówi, że jest lepiej, choroba się nie posuwa, stan się ustabilizował. Leki podobno jakieś dostaje, ale nie wiem jakie (i się nie dowiem...) [quote name='Pianka']Gdzie zbieramy pieniądze? To podam nr. konta na pierwszej stronie. Proponowałam swoje konto. Jak dla mnie nie ma problemu. Tylko Wy musicie się zgodzić. Podawałbym tu oczywiście wszystkie wpłaty i wypłaty, wszelkie rozliczenia. [quote name='Paola06']Musimy poczekać na maciaszek-była dzisiaj go odwiedzić w schronie:) To napewno nie jest nosówka. Nie mogłam go odwiedzić... :( A czy to nosówka czy nie tego nie wiadomo. W schronie nie robi się testów. Stwierdza się na podstawie rozwoju choroby... Podejrzenie nosówki nadal jest. [quote name='Ulaa']Skąd wiadomo, że napewno? Czy miał testy? Tak czy inaczej - on nie może siedzieć w takich warunkach jak opisujecie :placz: NIe wiadomo, że na pewno. Testów nie było. A siedzieć w takich warunkach nie może, dlatego tak prosimy o tymczas... wiem, że od piątku do poniedziałku to tylko 3 dni, ale... dla niego to BARDZO BARDZO dużo i w poniedziałek może być już znacznie gorzej :-( [quote name='Ulaa']I proszę.. wymyślcie coś na ten dłuuugaśny weekend :-( No myślimy, myślimy... Tylko na razie nic nie wymyśliliśmy... Zastanawiałam się nawet nad tym czy by go nie przetrzymać, ale... mam małe mieszkanie i ograniczone możliwości izolowania dalmatka (musiałby cały czas siedzieć zamknięty w łazience) to raz. Dwa, mam dominującego samca, który nie strawi psa na swoim terytorium. Trzy trochę się boję o mojego Bazyla - niby był szczepiony (jeśli to nosówka), ale..., poza tym ma dość słabą odporoność (jeśli to przeziębienie). Cztery w sobotę i niedzielę pracuję (w niedzielę prawie cały dzień, do późnego wieczora) i troszkę się boję panów zostawiać samych w domu. Pięć ni mam kasy, ni hu hu (dlatego też prosiłam o wsparcie finansowe przy wydobyciu psa ze schronu...Nie wiem ile biorą w Katowicach, ale chyba 50 zł, choć może za chorego psa nie policzą), a warto by go było już zaprowadzić do weta na pierwsze oględziny... Quote
bea_m Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 :smhair2: :smhair2: :smhair2: Bardzoooo niedobrze to wygląda. Nie podoba mi się fffffffcale:angryy: . Lece na Łaciate prosić o kase. Może cosik skapną :mad: Quote
maciaszek Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Na kroPkowym forum pojawiła się propozycja dwudniowego tymczasu w Krakowie. Jeśli nic nie znajdzie się bliżej to korzystamy???? A jeśli tak to co z transportem (w piątek Katowice-Kraków, niedziela/poniedziałek Kraków-Chrzanów)? Ula, czy Ty w ogóle jesteś w stanie odebraĆ psa z Katowic albo właśnie Krakowa? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.