Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 648
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pan Jerzy jest już na Dogo :multi: Jednak ma jakieś problemy techniczne i może wysyłać tylko pw. Pozwolę sobie wstawić tutaj wiadomość, jaką dostałam, bo ona jest także do Was wszystkich.


Witam Panią Pani Ulu ... :smile:
W końcu udało mi się zalogować pragnąłbym podziękować wszystkim tutaj co włączyli się w pomoc dla Fredzia jest to cudowny bardzo kochany psiaczek i jeśli ktokolwiek będzie przejazdem w okolicach Jeleśni czy w Beskidzie Żywieckim serdecznie zapraszam w odwiedziny . Od dnia kiedy się pojawił w naszym domu zrobiło się radośniej znó jak kiedyś , oczywscie że w pamięci pozostanie Kropek wkońcu był z nami a właściwie to on pozwoli,ł nam być z nim :smile: 9 lat i nie spodziewaliśmy się że tak szybko nas opuści , czas biegnie nie ublaganie ale te chwile szczęscia pozostają z nami zawsze. Dzisiaj rano jego wilgotny nosek wsunął się i polizał mnie delikatnie była to godz 5 ..hihi oj wcześnie się budzi a jak szedłem do samochodu jego szczęśliwa mordka pojawiła sięw oknie ..potem jak dzwoniłem do domu to piszczał.. aleza to będzie radocha jak wróce.
Jeszcze raz WSZYSTKIM WAM DZIĘKUJĘ że obdarzyliście mnie ..nas zaufaniem i że możemy cieszyć się szczęściem FREDZIA.
Następne foteczki z naszych wypraw oczywscie zaraz się pojawią
Pozdrawiam
Jurek


Widzicie.... widzicie, jak Fredzio ma cudownie? Jak o tym pomyślę, to za każdym razem mam łzy w oczach. Bez Was to nie byłoby możliwe...

A Fredziuś odwdzięczył się na swój sposób - dzwoni w jego sprawie tyle osób, że dzięki niemu już 3 inne psiaki znalazły swoje domki i na tym nie koniec! :multi:

Posted

Aż się normalnie wzruszyłam tym "listem" pana Jerzego... Pięknie Fredzio trafił, wspaniali ludzie !!! :)

A domki dla innych piesków to nie tylko dzięki Fredziowi, ale i dzięki Tobie Ulu. W końcu to ty przekabacasz tych ludzi z dalamatyńczyka na innego czworonoga :)

Dzięki za dodanie Katowic do podpisu.

Posted

Dostałam zgodę pana Jurka na wklejenie, więc wklejam meila


Witam Pani Ulu :)
To bardzo smutne i okropne zdjęcie , mam nadzieję żeFredi szybko zapomni o tym co go spotkało , bardzo się cieszymy że mamy tak cudownego przyjaciela , jest bardzo słodki , bardzo podobny do Kropka w zachowaniu , ale też już po tych 3 dniach mogę powiedzieć , że ma również i swoje niepowtarzalne cechy.
Cieszy się wkoncu zrobił porzadek z kotami stalo się to jego zadaniwem co chwilkę wybiega spradza ...:))) Uwielbia ciasto z wiśniami ..hihi jeszcze nie widziałem aby psiak z takim apetytem zajadaqł się ciachem ..oczywscie nie będzie go za często dostawał aby nie przytył za bardzo to raczej tylko w formiesmakołyku ..ale teraz ciężko jest mu tego smakołyku odmówić .. ;))))
Od soboty zajęliśmy się jego uszkami , zauważyłem że od czasu do czasu się drapie , okazało się że ma w środku ropkę w obu uszkach ..to w sumie normalne w tej rasie psów , mają obwisłe uszka więć wymaga to częstego czyszczenia , aleu Frediego ..nie maz tym zabiegiem problemu , gdyż nawet to lubi i sam podbiega i daje sobie czyścić , myślę że za kilka dni już wszystko się unormuje .
Co do dalszego ciagu jego zyciorysu ..oczywscie bedzie dalszy ciąg aby wszyscy ludzie dobrej woli i o cudownym sercu , którzy pomogli temu psiakowi , ale i nie tylko mieli obraz jakzmienia się ten pieseczek .. mam nadzieję że poczują satysfakcję z tego iż pomogli cudownemu stworzeniu przetrwać najcięższe chwile w jego zyciu , napewno mogę z całym przekonaniem stwierdzić iż to były ostatnie od teraz niech się cieszy życiem :) a my tylko jemu w tym będziemy chcieli pomóc .
Także chciałem podziękować Pani że zaufała nam Pani .
Pozdrawiam gorąco
Jurek Majerz :)



oraz... nowe fotki Fredziusia :multi:

popatrzcie jak gra w piłkę :loveu:



i drugi mail


Witam Panią Uleńko :)))
Fredzio jest już po wyjęciu szwów , poszło prawiebez boleśnie , szczepienie przeciw nosówce będzie miał za 2 tygodnie , a pozniej za około 2 miesiące przeciw wsciekliznie
Kupiłem jemu vitaminki na to aby sieniedrapał po skorze , uszka już się powoli goją ...zatem wielkie dla Pani uściski , że zajęła się nim tak dobrze .
Jak jechaliśmy do weterynarza sam wskoczył do samochodu jak już Pani o tym mówiłem ..aleminka jemu posmutniała ..był niespokojny i piszczał... Ale jak już był po zabiegu i wskoczył do samochodu troszkę się uspokoił , choć tak naprawdę dopiero jak zobaczył dom .. znów na jego słodkim pyszczku pojawił się uśmiech i radość
Nie mam nic przeciwko Pani Uleńko , że zamieszcza to co piszę o Fredzie .. cóz jak wspomninałem mam problemy z wpisem sam :( póki co nie mam czasu w pracy zająć się tym kompem dlatego dołączam następne fotki Fredzia , są malutkie to prawda gdyż robione z Aparatu telefonicznego , ale niebawem pojawią się duże jak tylko syn wróci z wakacji :)
Pozdrawiam gorąco i nie rozpisuję się gdyż wiem , że nie ma Pani czasu za wiele ..tyle zwierzątek jeszcze czeka na Pani cudowne i troskliwe serduszko
Jurek





Fredziuś w drodze do weta (no ładnie, na siedzeniu pasażera... on bardzo lubi, to fakt, ale nie wolno! zapłaci Pan mandat :diabloti: )

Posted

:placz: :loveu: Jestem przeszczęśliwa!!!! Morda mi się rozjechała od ucha do ucha. Tylko coś mi się z oczami stało - wilgotnieją. :oops: Ulaa dzięki!

Posted

Ech wariaty jedne, nie mnie dziękujcie... :roll: Ja tylko byłam "poczekalnią" Fredzia do nowego życia, a wszystko działo się dzięki Wam przecież...

Domek za to... jest NAJ NAJ NAJ :loveu: Pan Jurek przeczytał cały wątek i był bardzo wzruszony, że tyle wspaniałych osób zorganizowało się by pomóc Fredziowi. A taka przecież jest Dogomania :multi:

Posted

Ulka nie zgadzam się z tobą. Co nie którzy tu (np. ja) poszli po najmiejszej lini oporu. Hopaliśmy kropka, dawalismy ogłoszenia itd. To Ty zrobiłaś najwięcej roboty. Podcieranie kropiastej dupki, karmienie, leczenie, wychowanie, myzianie, spanie, szukanie domku, kochanie, cierpienie z nim i przez niego itd itd (jeżeli czegoś nie napisałam to dopiszcie). UUUUlaaaa to wszystko przez Ciebie tak się skończyło :loveu: .
A jeżeli chpdzi o Pana Jurka. Zgadzam się. Są wspaniali :loveu: . I dlatego też dostali wspaniałego psiaka. (aha czy nie można byłoby się podpytać czy pan Jerzy nie ma siostry ani brata o podobnym charakterze? :razz: )

Posted

bea_m napisał(a):
Ulka nie zgadzam się z tobą. Co nie którzy tu (np. ja) poszli po najmiejszej lini oporu. Hopaliśmy kropka, dawalismy ogłoszenia itd. To Ty zrobiłaś najwięcej roboty. Podcieranie kropiastej dupki, karmienie, leczenie, wychowanie, myzianie, spanie, szukanie domku, kochanie, cierpienie z nim i przez niego itd itd (jeżeli czegoś nie napisałam to dopiszcie). UUUUlaaaa to wszystko przez Ciebie tak się skończyło :loveu: .
A jeżeli chpdzi o Pana Jurka. Zgadzam się. Są wspaniali :loveu: . I dlatego też dostali wspaniałego psiaka. (aha czy nie można byłoby się podpytać czy pan Jerzy nie ma siostry ani brata o podobnym charakterze? :razz: )


Bea, nie licytujmy się :mad: Bez Waszego wsparacia psychicznego i finansowego Fredziak nie byłby leczony, kastrowany, nie wiedziałabym jak z nim postępować (co jest normalne u dalmatów, a co jest wynikiem przeżyć), bez Waszych rad i kibicowania chyba bym nie wytrzymała tych pierwszych dni... Więc nie umniejszaj nikomu, bo Maciaszek, Akitka, Bunia, MichałMi i reszta osób (których nie sposób wymienić teraz) mogliby się obrazić na Ciebie :razz::eviltong:

I też się zastanawiam czy przypadkiem Pan Jerzy nie ma większej rodzinki. Przydałoby się :cool3:

Posted

Dobra już nic nie powiem :eviltong: :eviltong: :eviltong: . Może tylko tyle: osoby które wymieniłaś nie obrażą się. Wszystko co robią, robią dla dobra zwierzaków i nie przejmują się moim gadaniem. Po prostu są kochani i tyle :loveu: .

Posted

Ulaa napisał(a):
Więc nie umniejszaj nikomu, bo Maciaszek, Akitka, Bunia, MichałMi i reszta osób (których nie sposób wymienić teraz) mogliby się obrazić na Ciebie :razz::eviltong:


eee, no nie obrażą się, jak bea w bazarkowej kiecce zdjęcie wstawi :evil_lol:

Posted

A oto wiadomość od Pana Jurka:



Witam Gorąco Wszystkich :loveu:
Kochani Wszyscy jesteście ważni w drodze Fredzia do wolności , Każdy z WAS włożył malutką cegiełkę aby Fredzia wyciagnąć z tej nie ludzkiej niewoli , bez Waszej pomocy nie udalo by się to !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem Wam wszystkim bardzo gorąco wdzięczny tyle cudownych wrażliwych ludzi , którzy nie obracają się na krzywdę innych .
Mam nadzieję, że nadal tak będzie , niestety odpowiem na pytanie ..hihi nie mam rodzeństwa bardzo żałuję , ale wokół mnie również jest mnóstwo wrażliwych ludzi , staram się rozpropagować tą stronkę , gdyż w tym zagonionym i zabieganym świecie , czasem ludzie nie dostrzegają czegośkoło siebie , czasem wystarczy ten malutki impulsik aby to dostrzec .
Cóż . .. Fredzio już po zdjęciu szwów , stał się nieco spokojniejszy , już nie stara się wylizywać szwów , biega radośnie ..bardzo szybko góra dół ...tzn z parteru na pietro i to w częstotliwosci 100 / godz. ;-)
sypia na wersalce potrafi wcisnać się cały pod kołderkę, tylko ten biały czujniczek (ogonek) wystaje spod niej .. :smile: Powoli również zaczyna normalnie się odżywiać , mija mu to łakomstwo chyba już wie żenic mu nie groźi zwłaszcza głód :smile:
Póki co niechętnie zaglada do miseczki z karmą , woli gotowane posiłki widocznie troszkęmu to obrzydło ..zatem nie protestuję jak nie zjada przyjdzie czas i sam wróci do tej karmy :smile: to tyle z nowości jest zdrowy wesoły radosny :smile:
Pozdrawiam Wszystkich gorąco
Jurek :smile:



Wkrótce powinien na pana adres dotrzeć identyfikatorek do obroży, proszę go założyć Fredziusiowi... i nikt nie będzie już pamiętał, że on był kiedyś bezpańskim psem :p

Posted

To prawda. Każdy z nas włożył w malutką cegiełkę. Uwieńczeniem naszego wkładu jest PAN JERZY!!! Oby jak najwięcej było takich PANÓW!!!!

Posted

Fredzio to cudowne wiesci ze tak swietnie Ci sie powodzi u pana Jerzego...
Duzo milosci opiekunczosci Ci zycze Fred....:loveu::loveu:ktore zapewne juz masz ale milosci nigdy nie za wiele...:p

Pozdrawiam Pana Jerzego i mizianko dla Fredzia...:loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

Są nowe wieści od Fredzia :multi:
Dodatkowo wysłałam p Jurkowi w mailu różne dalmatysie biedne, z nadzieją, że może ma rodzinę czy znajomych o równie wielkim sercu... Niestety, jak widać, to zjawisko nie jest tak powszechne jak byśmy pragnęli. Ale list jak zwykle cudowny :loveu:


Witam Panią bardzo gorąco
Dziękuję za list i nie musi mnie Pani przepraszać .
To bardzo smutne że tak cudowne psiaki znajduję się w schronisku :((((( serce się kraje jak cierpią .
Wydrukowałe m zdjęcia z tymi psiakami , pytałe mswoich znajomych , cóz Ci którym warto by powierzyć takiego pieska to już mają zwierzęta :( a Ci co ewentualnie by chcieli to nie warto by sie znow męczył gdyż raczej to osoby które nie są czułe . Pozwoliłem sobie wydrukować zdjęcia porobiłem ksero i dzisiaj i jutro rozwieszę po okolicy , mam nadzieję że ktoś się znajdzie .Jak tylko otrzymam jakąs informację , sprawdzę czy miejsce by odpowiadalo jacy to są ludzie i czy zajmowali sie dużym pieskiem i zaraz dam Pani znać .
Dziękuję za pozdrowienia dla Fredzia i dla mnie :) wszystkim jest mi miło z tego powodu bardzo.
Fredzik ...czaseem nawet wołam naniego Krecik ..hihi gdyż jak zanurkuje pod kolderkę to tylko czubeczek ogonka mu wystaje ;))) ma sie coraz lepiej jest spokojniejszy zaczyna wkońcu kłaść sie brzuszkiem w górę troszkę mniej sie drapie , dostał szczepionkę przeciw kleszczom a do tego vitaminki na skorę by sie nie drapał..ale jest spryciarzem .. ucieka robić to po kryjomu do drugiego pokoju ale już o wiele mniej , mysle że troszkę robi to tez z przyzwyczajenia . Z uszkami już coraz lepiej aczkolwiek jeszcze zbiera mu sie ropka, ale już jak sie złpapie go za głowkę w okolicy uszek to nie piszczy , Jeść juz przestaje o 5 rano nie domaga się zazwyczaj wyleguje sie na wersalce do 8 rano i to właśnie jak pisałem pod kołderką.
Codziennie chodzimy na spacery , raz dalej innym razem krotsze , no chyba że pada deszcz ..to wtedy za żadne skarby go na deszcz niewyciagnie , stoji w drzwiach i patrzy co za wariat chce w taki deszcz gdzieśiść , ale jak zaswieci słonko ..to pamięta o zaproszeniu i stoji pod furtką czekając na wyjście .
To tyle Pani Ulu o Fredziowi ..jak już pisałem niebawem wyśle do Pani nowe fotki Fredzia .. mam nadzieję że Wszyscy go rozpoznacie :)
Pozdrawiam goraco Wszystkich i dziękuję za wszystkie miłe słowa
Jurek

  • 1 month later...
Posted

Dzwoniłam właśnie do Fredzia i rozmawiałam chyba z mamą pana Jerzego. Wieści znowu cudowne :multi: Fredio ustalił sobie swój porządek domowy: koty jedzą na drzewach, york pełni rolę zabawki, a sąsiadka jest od częstowania smakołykami :evil_lol: Kocha wszystkich i piszczy jak jest sam (ale rzadko jest, praktycznie nigdy). Pani wychwalała, jaki mądry, jak pokazuje co chce.
No i podobno przytył mocno, ale "byle czego ne zje", wybiera sobie i trzeba mu nieźle dogadzać :lol:
Pani wspaniała zapraszała nas do odwiedzin, i strasznie dziękowała za Fredzia Cała rodzina bardzo go kocha i są nim zachwyceni, bo on jest taki wdzięczny za uratowanie - pani mówi, że na początku jak jechał gdzieś samochodem, to byl taki smutny w aucie, że znów go wywożą gdzieś. A jak widział, że jest znów w pobliżu domu to zaraz mu humor wracał :multi:

Fredziak ma już gotowy identyfikatorek do obroży i jutro go wyślę. Na wszelki wypadek jakby się zapuścił za daleko w swoich polowaniach :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...